Zrozumieć faceta :(

13.11.05, 20:41
Przez 6 miesięcy chodziłam z chłopakiem starszym ode mnie o 2 lata (on ma 21
ja 19).Niby wszystko było ok, jednak teraz nie odzywa sie do mnie od ponad
tygodnia. Nie odpisuje na smsy ani nie odbiera telefonów. Ktos może miał do
czynienia z takim typem faceta????? Naprawde nie wiem już co o tym mtsleć??? :
(
    • sprawca.wielu.ciaz Re: Zrozumieć faceta :( 13.11.05, 21:11
      > Naprawde nie wiem już co o tym mysleć???

      Ja też :)
    • Gość: knixi Re: Zrozumieć faceta :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 21:33
      Mysle , że są 2 mozliwości: albo masz do czynienia z tchórzem , który poznał
      inna i boi się to po męsku Tobie powiedziec. Niektórzy faceci tak mają ,
      myślą , że jak sie nie będą kontaktowac, to sprawa ucichnie. I myslą, że to
      mniej boli niż szczera prawda!!! A drugi przypadek to taki, że cos mu sie
      przytrafiło... ( nie wiem co lepsze..
      • miska86 Re: Zrozumieć faceta :( 13.11.05, 22:08
        To, ze cos mu sie stalo to nie wchodzi w gre bo widze go na gg,niestety jak
        zagaduje to nie odpowiada i zmienia status..jednym slowem sie ukrywa....a czy
        kogos poznal....tego nie wiem i w sumie wolalabym uslyszec najgorsza prawde niz
        nie wiedziec o co mu chodzi :/ Dzieki za Wasze opinie :(
    • Gość: kiciunia_kicia Re: Zrozumieć faceta :( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.05, 21:36
      Odpowiedz jest prosta..Trafiłas na niedojrzałego (pomimo wieku)
      gó..arza..Mysli,ze jak sie nie poodzywa to sama sie wszystkiego
      domyslisz ..Tez sie do niego nie odzywaj,odpusc sobie takiego chłopaka..
      • Gość: Joasia Re: Zrozumieć faceta :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 22:44
        Miśka ja miałam podobnie...tez 6 miesięcy, a chłopak obiecywał złote góry,
        wielka miłośc, chciał juz pierscionek zareczynowy kupowac...a tu nagle echo z
        dnia na dzień...tyle, że on ma 24 lata:-/ eeee daj spokój, nie pisz,nie odzywaj
        się , nie proś i nie jęcz...poprostu zero kontaktu z Twojej strony... to sam
        się odezwie w końcu...u mnie minęło ponad 8 miechów od rozstania i ten cielak
        jak go zupełnie olałam, nagle zaczał sie odzywac...ale ja dalej mam go
        gdzies:)))powodzenia:)))
        • miska86 Re: Zrozumieć faceta :( 13.11.05, 22:57
          Wiesz Joasiu podziwiam Cie i chciałabym postapic tak samo jak Ty...:(
    • yoma Re: Zrozumieć faceta :( 13.11.05, 22:58
      Umarł? Leży nieprzytomny w szpitalu? Jest w izbie wytrzeżwień? Ukradli mu
      telefon?
      • Gość: dziewcze Re: Zrozumieć faceta :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.05, 00:17
        a w czym problem? idz do niego i sie dowiedz o co chodzi! no my tutaj na pewno
        nie dojdziemy do tego... to jedynie on moze Ci powiedziec. Idz, powiedz ze
        chcesz wiedziec o co chodzi i niech nie zachowuje sie jak idiota i powie wprost!
        Na co czekasz?
        • mati29 Re: Zrozumieć faceta :( 14.11.05, 09:59
          a na cholera ma sie za nim uganiac ?
          pogielo was
          gosc juz jej nie chce i kropka
          czas na nowego fagaska. poszukaj w dyskotece - znowu znajdziesz milego przystojniaka puszczajacego smsy i sygnaly :) i znowu na dwa tygodnie
          tak do pierwszego sexu :)

          Pozdrawiam

          PS. Myslec trzeba
          • Gość: miska86 Re: Zrozumieć faceta :( IP: *.toya.net.pl 14.11.05, 11:44
            Widzisz tylko nie jestem dziewczyna tego typu :/ i znajomosci z dyskotek na
            chwile mnie nie interesuja...
            • mati29 Re: Zrozumieć faceta :( 14.11.05, 11:46
              nie chadzasz na dyskoteki ?
              a jesli mozna, gdzie poznalas tamtego ?

              no i skoro zerwal kontakt , czyt. unika Cie to chyba zle sie czuje z toba
              czyt. ten zwiazek byl do bani, czyt. czas na nowy zwiazek :)
              • Gość: miska86 Re: Zrozumieć faceta :( IP: *.toya.net.pl 14.11.05, 11:50
                Oczywiscie ze chodze na dyski...ale o facetach poznanych na dyskotekach mam
                raczej kiepskie zdanie...Tamtego nie poznalam na dyskotece..to byla zupelnie
                inna historia.....nie wiem czy źle sie ze mna czuł...wszystko było ok...i nic
                nie wskazywalo na taki przebieg wydarzen...zawsze mowil ze mu zalezy i ze
                kocha...wiec nie wiem czemu nagla zmienil zdanie ;/
                • mati29 Re: Zrozumieć faceta :( 14.11.05, 11:52
                  nagle?
                  a co nic sie nie wydarzylo?
                  moze nie zgodzilas sie na "calusa"
    • waldek1610 Re: Zrozumieć faceta :( 14.11.05, 06:04
      Ja tez mialem podobny problem, chodzilem do pewnej restauracji co niedziele ale
      potem jak serwowane w niej zarcie przejadlo mi sie to obchodzilem ja szerokim
      lukiem.....
      • Gość: miska86 Re: Zrozumieć faceta :( IP: *.toya.net.pl 14.11.05, 11:45
        Dzieki za pocieszenie....Zreszta mozna sie tego bylo spodziewac..kazdy facet
        jest taki sam :/
        • mati29 Re: Zrozumieć faceta :( 14.11.05, 11:53
          nie pocieszyl ale wyjasnil
    • Gość: natuś Re: Zrozumieć faceta :( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.05, 16:25
      no to rob tak samo jak on a jak ci ciekawosc nie daje dlaczego tak jest (mi by nie dala)to kurtka na siebie i do niego tzw mila nagla i przymusowa niespodzianka i wtedy mowisz co ci lezy na sercu bo poco sie przejmowac
      aha i nie mysl sobie ze to facet powinien nagle isc do ciebie i bukietem kwatow i pasc na kolana z przeprosinami my kobiety jestesmy tak naprawde o wiele madrzejrze i to my powinnysmy trzymac reke nad zwiazkeim powodzenia
      • mati29 Re: Zrozumieć faceta :( 14.11.05, 16:27
        brawo natuś !!!!
        z tym ze bukietu nie kupuj !
        pamietaj, jestes madrzejsza od niego, powtarzaj to sobie przez cala droge
        i nie daj sie mu splawic !
        • frezja66 Re: Zrozumieć faceta :( 14.11.05, 16:57
          też uważam, że powinnaś do niego iść, aby sie dowiedzieć na czym stoisz, w końcu
          po 6-ciu miesiącach bliższej znajomości nalezy Ci się szacunek i jakies wyjaśnienie,
          i to że do niego pójdziesz,wcale nie znaczy, że bedziesz sie za nim uganiać,
          przecież facet ma już swoje lata i powinien wiedziec, że tak sie nie robi!
          powodzenia
      • Gość: miska86 Re: Zrozumieć faceta :( IP: *.toya.net.pl 14.11.05, 19:19
        Wiesz z mila checia bym tak zrobila bo faktycznie jestem ciekawa z tym ze
        niestety to byl zwiazek na odleglosc i to nie jest taka latwa sprawa z tymi
        niezapowiedzianymi odwiedzinami ;/
    • kocurkaaa Re: Zrozumieć faceta :( 14.11.05, 17:27
      Jestem w podobnej sytuacji,tylko,ze ja nie jestem i nie byłam z tym facetem,on
      równiez pzrestał pisac i dzwonic,jakby zapadł sie pod ziemie.W ogóle nie
      odpowiada na sms-y i e-maila.Znając zycie to znalazł sobie inna i nie pisze bo
      woli zeby sprawa ucichła nie wytłumaczajac w zaden sposób o co chodzi.Ach z
      facetami.
    • Gość: nena Re: Zrozumieć faceta :( IP: 81.15.189.* 14.11.05, 20:07
      miska86 nie dramatyzuj tak... mnie sie to samo przytrafilo eee jakies dobre
      ponad pol roku temu... ale ja mialam lepszy bajer, moj facet mial 31
      lat.... :D:D kto mnie pobije no ??:P prawda jest taka ze wyjasnienia nam sie
      naleza... ale ich nie dostaniemy nigdy, bo do nich nie dociera ze wybrali dla
      nas najgorszy sposob zakonczenia zwiazku a dla nich najwygodniejszy i tylo,
      czysty samolubny odruch, nie ma sesnu nienawiedziec goscia za to ze jest
      tchorzem :) prawda tez jest taka ze tak naprawde Cie nie kochal i nic nie czul
      do Ciebie, ale sama tez do tego dojdziesz, po pewnym czasie :)
      zycze powodzonka :)
      • kocurkaaa Re: Zrozumieć faceta :( 15.11.05, 10:22
        No chyba ja Cie przebije bo ja mam 19 lat a facet z którym sie teraz zapoznałam
        ma 40.
    • heretic-magic Re: Zrozumieć faceta :( 15.11.05, 11:40
      Taa teraz sie licytujcie, ktora bytla ze starszym facetem, brawo :p Do
      Miski86 jesli jestes pewna ze ma przy sobie telefon i mozliwosci zeby odpisac
      to napisz mu o co mu chodzi a jak sie nie odezwie to znaczy ze chlopak jest
      mocno niepoczytalny albo moze chcial zerwac a tchorz nie potrafil? Nie moge byc
      pewna, bo nie wiem jakie sa okolicznosci, ale to dopiero tydzien wiec sie nie
      zamartwiaj. Jesli sie nie odezwie to jest idiota a kto chcialby byc z idiota ;)
      • Gość: miska86 Re: Zrozumieć faceta :( IP: *.toya.net.pl 15.11.05, 14:07
        Do heretic-magic niestety juz pisałam i to nie raz... a telefon ma na bank
        zawsze ze soba :( Wiec nie pozostaje mi nic innego jak troche poczkac ... ehhh
        • cox8 Re: Zrozumieć faceta :( 15.11.05, 14:15
          Olej dziada. Nie warto się nim przejmowac:-))) Poza tym moze jak dasz mu do
          zrozumienia , ze masz go gdzies to zmieni front. Oni czasem sa jak psy
          ogrodnika: sami nie wezmą, a jak ktos inny sie zinteresuje to zaczynają
          ofensywę. Ale ja uważam, że to TCHÓRZ bez klasy!!!!!!!
        • heretic-magic Re: Zrozumieć faceta :( 15.11.05, 18:18
          Poczekac mozesz, byle nie za dlugo, po co sie zamartwiac wiecej czasu niz
          warto poswiecic takiemu (cenzura) ;)
    • kominek Re: Zrozumieć faceta :( 16.11.05, 11:45
      miska86 napisała:

      > Przez 6 miesięcy chodziłam z chłopakiem starszym ode mnie o 2 lata (on ma 21
      > ja 19).Niby wszystko było ok, jednak teraz nie odzywa sie do mnie od ponad
      > tygodnia. Nie odpisuje na smsy ani nie odbiera telefonów. Ktos może miał do
      > czynienia z takim typem faceta????? Naprawde nie wiem już co o tym mtsleć??? :
      > (

      Prawdopodobnie puka teraz inna laske.
      Zapomnij o nim.
    • Gość: Caramel Re: Zrozumieć faceta :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 13:30
      Ja wiem! Ufo go porwało i teraz jest w jakiejś odleeeeeegłej galaktyce;)
    • pompompom Re: Zrozumieć faceta :( 21.11.05, 19:25
      W sześć miesięcy do pewnie daleko zaszliście. No i okazało się, że mu się
      jednak nie podobasz. Oni ponoć widzą nas dopiero po, my ich przed. To wiem od
      faceta. My na początku musimy być w jego typie (pojęcie szerokie) i tak
      naprawdę oni widzą tylko czubek swojego (nie, nie nosa). Dopiero jak będzie po
      wszystkim łaskawie zobaczą więcej. Widać więcej w tobie się nie dopatrzył i
      poszedł sobie. Taka jest brutalna prawda. Olej go. Głowa do góry
Inne wątki na temat:
Pełna wersja