delikatna odmowa?

17.11.05, 20:19
jak delikatnie powiedziec temu drugiemu, ze jestem szczesliwa w zwiazku i nie
chce niczego zmieniac? - zalezy mi na tej znajomosci i nie chcialabym, zeby
sie zniechecil i zrezygnowal z kontaktow, tylko dlatego, ze nie moge dac mu
tyle, ile oczekuje?
    • d_znajomy Re: delikatna odmowa? 17.11.05, 22:42
      dziewczyno, poprostu powiedz jasno i wyraznie ze dasz nac kiedy bedziesz mogla
      dac z siebie wiecej i tyle :P jak madry to poczeka nawet i rok albo dluzej :P
      • Gość: taki jeden Re: delikatna odmowa? IP: 62.206.18.* 18.11.05, 00:42
        To chyba jedna z najbardziej egoistycznych rzeczy, jakie mogłabyś zrobić -
        proszę nie słuchaj tej rady. Nie dawaj nadziei, powiedz prawdę, on będzie mógł
        iść dalej, może i bez znajomości z Tobą, trudno, ale tak jest uczciwie.
    • Gość: taki jeden Re: delikatna odmowa? IP: 62.206.18.* 18.11.05, 00:39
      No cóż częsty dylemat, a odpowiedź Cię nie uraduje.
      Nieważne jak mu to powiesz, to najprawdopodobniej(95%) zerwie z Tobą kontakt -
      przykro mi, ale piosenka "Och, Ela, straciłaś przyjaciela..." to czysta prawda,
      a to dlatego, że jak ktoś się zakocha, to już nie może wrócić do poprzedniego
      stadium. Nie zwalnia Cię to jednak z poinformowania go, że nic z tego - niech
      chłopak wie, zaakceptuje, żyje dalej, nie bądź egoistką.
    • Gość: gosc Re: delikatna odmowa? IP: 81.210.121.* 18.11.05, 08:24
      powiedz tak _ stary fajny koles z ciebie ale moja du..a nie jest dla ciebie -
      moge co najwyzej dac cie buziaka na czesci towszystko - chlop zrozumie
      • oblesna_swinia Re: delikatna odmowa? 18.11.05, 08:27
        daj mu to nie mydlo
Inne wątki na temat:
Pełna wersja