Co lubię w fececie...

08.12.05, 23:04
Bardzo jestem ciekawa jakie cechy mężczyzny dla nas kobiet są
najważniejsza.Czy najważniejsze, żeby był czuły, czy żeby miał dla nas czas,
a może pieniądze...Przygotowuję ankietę na ten temat, i bardziej zaczęłam się
nad tym zastanawiać.Patrząc na własne relacje damsko-męskie widzę, że po paru
latach bycia mężatką moje "ulubione" cechy męskie zmieniły się. A jak to
jest u was?Co my tak naprawdę lubimy w nich najbardziej?
    • lilka2208 Re: Co lubię w fececie... 08.12.05, 23:19
      Lubię w nich to, że potrafią być niesamowicie kochani a jednocześnie draniami
      bez serca :)
      • b-beagle Re: Co lubię w fececie... 09.12.05, 10:05
        mądrość, czułość, wrażliwość, poczucie humoru
        • Gość: kocurkaaa Re: Co lubię w fececie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.05, 10:30
          poczucie humoru,wrażliwość,bezpieczeństwo,inteligencja,szczery,kochany,czasami
          powinien krzyknac zebym czuła męska ręke,opiekunczy.
    • diablinka Re: Co lubię w fececie... 09.12.05, 11:28
      Czy wiecia jakie jest najsmutniejsze zwierze na świecie?
      MĘŻCZYZNA!!!
      Wiecie czemu?
      Bo ma piersi bez mleka, ptaszka bez skrzydełek, jajka bez skorupek no i worki
      bez pieniędzy!
      80%kobiet juz nie wychodzi za mąż bo zrozumiało, że dla 60 gram kiełbasy nie
      opłaca się brać całego wieprza do domu!:)
      • Gość: Artur Przezywacz Re: Co lubię w fececie... IP: 195.69.82.* 09.12.05, 13:15
        Kobieta ma za to mozg bez kory i seks bez orgazmu. hehehe? hehehe!

        > 80%

        Nie wiesz nawet co to znaczy

        > 60 gram

        gramow
    • Gość: katarina Re: Co lubię w fececie... IP: *.uni.lodz.pl 09.12.05, 13:17
      Artur,może twoja..
      • aniol172 Aniol 172 20.12.05, 18:26
        musi byc zapatrzony tylko we mnie,zeby mu nie przyslo czasem zerkanie na inne
        dziewczyny,kulturalny bo takich coraz mniej...musi mnie czesto przytulac bo
        lubie czuc bicie serca ukochanej osoby...od czasu do czasu jakas
        rozyczka...musi miec dusze romantyka,musi umiec rozchmurzyc moja smutna
        buzie,musi ufac mi bezgranicznie i mnie nie ranic.
    • Gość: malena Re: Co lubię w fececie... IP: *.uni.lodz.pl 09.12.05, 13:21
      błyskotliwe,czasem ironiczne poczucie
      humoru,inteligencja,czułość,odpowiedzialność przyprawiona szaleństwem,romantyzm
      pozbawiony tandety,lubienie dzieci(jestem szczęściarą,bo mój facet ma te cechy).
    • Gość: malena Re: Co lubię w fececie... IP: *.uni.lodz.pl 09.12.05, 13:23
      I jeszcze jedna bardzo ważna cecha-empatia.W końcu czasem naprawdę trudno nas
      zrozumieć..Vera,jakie Twoje ulubione cechy mężczyżny zmieniły się i na jakie?
      • Gość: Artur Przezywacz Re: Co lubię w fececie... IP: 195.69.82.* 09.12.05, 16:01
        uni.lodz.pl? Co to, pierwszy rok zarzadzania ma informatyke?
    • Gość: Fani Re: Co lubię w fececie... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.12.05, 15:27
      Czuly, opanowany, opiekunczy, odpowiedzialny, samodzielny...poprostu musi sie
      zachowywac jak facet.
    • Gość: rybka Re: Co lubię w fececie... IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 09.12.05, 16:07
      ja potrzbuje faceta konkretnego, bo czesto mi samej brakuje zdecydowania; musi
      byc niezwykle czuły i romantyczny, spontaniczny i z szalonymi pomysłami;)
      uwilebiam, gdy facet nie boi ani sie nie wstydzi kazywania uczuc; lubie gdy z
      facetem uzupełniamy sie, na zasadzie przeciwnosci cech charateru + opiekunczy
      oczywiscie!
    • Gość: ania Re: Co lubię w fececie... IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 09.12.05, 16:08
      musze byc jego księzniczka o on mym ksieciem:))))
      • vera1 Re: Co lubię w fececie... 09.12.05, 18:35
        chyba gdzies podswiadomie chcialam zeby wciaz mnie zdobywał - atu pare lat po
        ślubie gdzies to sie zgubiło.I może dlatego czasami gdzies mu się
        wymykam/psychicznie często/ zeby nie czuł, że mnie juz MA i koniec kropka, że
        wszystko juz się stało...Wiem, w małżeństwie też powinno się na codzień bardzo
        o siebie zabiegac, ale uwierzcie mi, że po paru latach bycia razem tak na
        codzieńto jest bardzo, bardzo trudne..Chociażby to się zmieniło :-)
        • Gość: taki jeden Re: Co lubię w fececie... IP: 198.36.86.* 20.12.05, 18:38
          Musi miec to cos .................................




















          w spodniach :))))
          • heretic-magic Re: Co lubię w fececie... 20.12.05, 19:38
            W spodniach tez, ale tez milo jak mysli i to nie zawartoscia spodni ;) a przy
            okazji ma cechy "ksieciunia"<
            • upadly.aniol Re: Co lubię w fececie... 20.12.05, 21:36
              facet jest zaprojektwany do potrzeb kobiet!! ale jedno jedyne dobre okreslwnie
              na faceta to: facet jest jak kibel albo jest spłukany albo ma nasrane:p :)
              • Gość: obronca_lepera Re: Co lubię w fececie... IP: *.icpnet.pl 22.12.05, 02:36
                Ciekawe co mysli o mnie?? Jestem splukany czy mam nasrane?? Ale chybajestem
                splukany wkoncu spotyka sie ze mna od ponad miesiaca ;)
                Ps. Nie moge sie doczekac kiedy znow zobacze twoje rumience hahahaha Pa misku
Inne wątki na temat:
Pełna wersja