maksimilian25
10.12.05, 18:47
Witam Was. Kilka miesiecy temu odeszla ode mnie osoba ktora bardzo kochalem.
Bylismy z soba przez 1 rok Poznalismy sie na stypendium naukowym za
granica.(pol roku z soba mieszkalismy, a nastepne pol telefoniczno-wirtualnie,
gdyz musiala wrocic do swojego kraju). Ona mieszka w innym kraju. Po tym
okresie mielismy w sierpniu piekne 3 tygodniowe wakacje. Jednak po powroicie
do naszych krajow, ona postanowila wrocic do faceta, z ktorym byla wczesniej
(przed naszym poznaniem sie) 6 lat. Zamieszkala z nim. On jest od niej starszy
o 8 lat (ona ma 22). Przedtem mowila mi, ze on jest dla niej aseksualny i nie
spelnia jej wymagan intelektualnych... Ale on ma jeden atut. Moze dac jej
wygodne zycie w jej ojczyznie. Pracuje, zarabia i ma samochod... Ona dalej
pragnie utrzymywac ze mna kontakt (maile, smsy, telefony) i operowac naszymi
magicznymi slowami, ktore odkrylismy i uzywalismy w stosunku do siebie...
Jednak ja nie potrafie, za bardzo boli...nie chce byc tylko jakims
uzupelnieniem brakow goscia z ktorym jest... od trzech miesiecy nie dzwonilem
do niej, nie wyslalem e-mail(ciagle boli). Jednak ona co kilka dni przypomina
o sobie, pisze smsy, uzywa nadal tych naszych magicznych slow. Ja nie moge
powrocic do normalnego zycia... Dlatego chce w koncu napisac do niej i
poprosic o zerwanie kontaktu...bedzie to dla mnie trudne byla tez moja
najlepsza przyjaciolka). Zastanawiam sie co jej napisac...czy jako przyjaciel,
skomentowac to co zrobila, podzielic sie z nia moimi przemysleniami co do jej
zwiazku z nim, pokazac jej ze zrobila duzy blad, pokazac jej jak bardzo
cierpie, jak zaluje....czy tez pozwolic, aby obraz mojej osoby, jako czlowieka
pogodnego, dobrego pozostal w niej...i powiedziec tylko dziekuje i
powodzenia...
Co byscie mi radzily?Pozdrawiam Was.