Najpierw mówi, że nie, a później...

15.12.05, 22:00
Zaczelismy rozmawiac o tym w sumie przypadkowo, a mianowicie chodzi o oral i
anal. Jestesmy ze soba jakies 1,5 roku, jeszcze seksu nie uprawialismy. Ona
juz sobie zastrzegla, ze ani "O" ani "A", nie chce. Tylko zwykły, tradycyjny
seks. Że nie chce anala to rozumiem (bo i ja za bardzo nie ma ochoty wkladac
członka w jej...), ale oral?

Bardzo często robi do tego aluzje (np. ze ma biala, lepka maź na ustach :-P
Albo, teraz juz nie pamietam w ajkiej sytuacji, ze ja nie musze klekac, tylko
ona :-)). Ale gdy zaczelismy rozmawiac na powaznie, powiedziala, ze tego nie
chce, bo dziewczyna sie w ten sposób szmaci. Mowila to z takim wyrazem
twarzy... probowalem sie dowiedziec dlaczego tak myśli. Aby troche rozluznic
atmosfere powiedziala, ze zrobi to pare lat po ślubie :-P

Pare minut pozniej gadala ze mna przy swojej najlepszej kolezance. I zapytała
ja (jest bardziej doswiadczona, moja jeszcze nigdy nie była z zadnym
chlopakiem tak blisko jak ze mna) o "loda". Tamta powiedziala jej, ze jak
zalezy jej na chlopaku i naprawde go chce i pragnie to moze to zrobic i to
nic nie szkodzi. To jakby moja dziewczyna troche rozluznilo...
Az dziwne, ze tak szybko zmienila zdanie- nie chciala, a po paru minutach
zaczela sie przekonywac.

Pozniej napomknela cos, ze musza byc komfortowe warunki. Dodala tez, ze nie
wie jak to robic... Ta kolezanka podpowiedziala jej, ze trzeba to robic
rytmicznie :-))) A moja na to, ze nie da rady, zupelnie nie wie jak sie za to
zabrac. Zapytala czy jak sie to robi to trzeba do końca czy nie...

Co wy o tym sadzicie? Z czego wynikała/wynika jej niechęć.
Zrozumialbym ja całkowicie, ale dosłownie w pare minut była skłonna zmienić
zdanie...
    • ania_188 Re: Najpierw mówi, że nie, a później... 15.12.05, 22:05
      duma...wstyd...obrzydzenie...mhm...niewiedza(bo niby skad ma wiedziec jak to sie
      robi)
    • agatka_to_ja Re: Najpierw mówi, że nie, a później... 15.12.05, 22:08
      jej niechęć wynika z niewiedzy.. najczęściej człowiek BOI sie tego, czego NIE
      ZNA! i dopiero jak juz zrobi tą rzecz to sie dziwi, dlaczego mial takie wielkie
      obawy.
      Ona mówiąc, ze nie chce robić orala zapewne stara sie obronić przed ewentualnym
      namawianiem jej do orala przez ciebie...
      DObrze, ze ona rozmawia o tym z kolezankami, moze one ją przekonają.. choć
      dziwie sie, ze rozmawiają przy tobie...
      Do takiej intymnosci trzeba dojrzec... i trzeba na nia poczekac... jezeli
      bedziesz cierpliwy - myślę, ze ci sie to opłaci.
      • Gość: waran Re: Najpierw mówi, że nie, a później... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 22:12
        No ale jestesmy ze soba 1,5 roku, mamy po 17 lat... Nigdy jej do niczego nie
        namawiałem... nie naciskałem...

        Ona chyba uważa, że to mało romantyczne... i kojarzy się jej to z tym, że
        chłopak podchodzi do dziewczyny i mówi "zrób mi loda" a ona to robi. W sumie to
        zadne wytulamczenie, bo ja przeciez taki nie jestem...

        A ona obydwie sa takie zwariowane... jesli chodzi o sprawy dotyczace seksu sa
        bardzo odwazne, nawet przy moich kolegach czasami mowia o tym... ehhhh :-)

        Jestem cierpliwy, ale mysle, ze juz powoli czas dochodzi, jestesmy bardzo
        zżyci, wiele razem przeszlismy... Bede czekał, bo co? Przeciez nie bede
        namawiał...
        • agatka_to_ja Re: Najpierw mówi, że nie, a później... 15.12.05, 22:19
          Myślę, ze kiedy kobiecie stworzy sie odpowiednie warunki do intymnosci i
          bliskości, kiedy jest pewna uczuć swoich i partnera, a do tego partner zapewnia
          ją, ze jest WPANIAŁA, JEDYNA, ŚWIETNA itd. to kobieta jest wtedy otwarta na
          wszystko, gotowa na kazde szalenstwo łóżkowe... ale to przychodzi z czasem i z
          pewną dojrzałością, pewnością bycia w związku.
    • Gość: motylek Re: Najpierw mówi, że nie, a później... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 22:55
      dziwna ta twoja dziewczyna, mowisz ze przy znajomych otwarcie rozmawia na takie
      tematy itp. itd a jak jest z tobą to robi sie z niej zakonnica... Troche to
      pogmatwane, ale wydaje mi sie ze poprostu boi sie ze nie bedziesz zadowolony bo
      ona bedzie musiala sie na tobie tego nauczyć ale nie wie ze dla was to jedno z
      najwspanialszych przeżyć na świecie...
Pełna wersja