jutka10
26.12.05, 00:30
W SEKSE JESTEM BEZNADZIEJNA. Właśnie mój facet poszedł do domu, siedzielismy
jak zwykle u mnie, trochę gadaliśmy, śmialiśmy się i jak zwykle zaczęliśmy
się pieścić. Nie było mowy o pełnym stosunku bo moi rodzice byli za ścianą a
to sprawiało że nie godziłam sie na pełny stosunek. No ale w zamian
pozwalalismy sobie na dość odważne pieszczoty. Mi jego pieszczoty sprawiały
przyjemność ale wydaje mi się że jemu moje to raczej rozkoszy mu nie
przyniosły. Nie wiem w czym problem, dotykałam jego członka bo chciałam by
poczuł sie dobrze ale zamiast rozkoszy poczuł tylko ból, ja myślałam że on
jęczy z zadowolenia a on pojękiwał z bólu. Naprawdę nie wiem co mam robić by
był zadowolony( nie ściskałam go za mocno ani nic z tych rzeczy) starałam się
być w miare delikatna. Ja widzę jak on coraz bardziej oddala się ode mnie i
wiem że to przez tą moją nieumiejętność w seksie NIE UMIEM SPRAWIĆ BY FACET
POCZUŁ SIĘ DOBRZE. Co ja mam zrobić? iść do kogoś na korepetycje z seksu?
pójść do zakonu? kupić sobie gumowego faceta by temu prawdziwemu krzywdy nie
robić? Wiem że to co pisze może się wydawać śmieszne ale mi wcale nie jest do
śmiechu. On mi tego wprost nie powie ale ja widzę że się na mnie zawiódł.