Grypsy waszych szefów...

27.12.05, 12:21
Mój były szef jest znany w mieście ze stosowania "specyficznego" języka w
zakładzie pracy, zarówno wobec swoich 3 bracholi jak i wszystkich pracowników.
Mówiąc "specyficzny język" mam na myśli całkowicie normalną i chamską uliczną
łacinę. W ciągu 3 minut zdarzyło się czasem 8 razy usłyszeć popularne słowo
na k**** ;-P

Ale oprócz tego szef ma talent do wymyślania "morałów", przytocze tu kilka:

- Z tym palecem w dupie bym to zrobił...!!!
- choćby gówna z nieba leciały, to ma być dziś zrobione...!!!
- kopnąć dziewczyny w dupę, to będą zapie..ły jak króliczki...!!!
- wszyscy k**** maja internet k****, wszyscy k****, tylko k**** nie ja,
Piot......!!!! K****....!!!!

Jeżęi wasi szefowie mają podobne powiedzonka, nie koniecznie takie oklęte
zacytujcie coś proszę. Niech szef poczuje że nie jest sam!!!!
    • 1jujka1 Re: Grypsy waszych szefów... 27.12.05, 12:28
      skad ja to znam.....
      Ostatnio zalozylam watek "cy kazdy kierownik jest poje....??" - ale go usuneli.
      Slowo K..... u mojego kierownika jest na porzadku dziennym. A w piatek bus mi
      nie jechal, to powiedzial ze: "k.... helikopterem niech przylatuje jak nie ma
      czym przyjechac i co ona sobie k... w ogole mysli, zero dyscypliny!!" To bylo w
      piatek pzred swietami, a czy to moja wina do cholery ze bus nie jechal??
      • nikta2 Re: Grypsy waszych szefów... 27.12.05, 12:37
        więc jest takich więcej... hehe
        to jest aż śmieszne. Kiedy były szef nas opie..ł (dość często i głośno) to
        czasem nie wiedziałam, czy mam się bać, płakać czy pękać ze śmiechu

        Było minęło...
        Pozdrawiam
      • Gość: kali Re: Grypsy waszych szefów... IP: *.ztpnet.pl 27.12.05, 14:18
        > piatek pzred swietami, a czy to moja wina do cholery ze bus nie jechal??

        To pewnie jego wina.
        • nikta2 Re: Grypsy waszych szefów... 27.12.05, 14:26
          cholernie czepialski jesteś!

          a może ty też jesteś takim grypsującym szefem i poczułeś się urażony ...?
          • 1jujka1 Re: Grypsy waszych szefów... 27.12.05, 14:30
            Ciag dalszy nastapil dzis..... Uslyszal jakies jedno slowo ze chcialam numer
            tel do jednej osoby a on do mnei z morda, zebym sie nie wtracala jak moj kolega
            z pokoju romawia itd.,Totalnie nie wiedzial o co mi chodzilo, cos sobie
            wymyslil i morda na mnie........ Powiedzialam mu ze jak nie wie o co chodzi to
            niech sie nie drze i niech sie nie wtraca!!!
            • nikta2 Re: Grypsy waszych szefów... 27.12.05, 14:41
              napisałaś już wypowiedzenie??? :P
              dobrze że do rękoczynów nie dochodzi
              co za palant, ale chyba nie pracujesz u Piotrowskich w Gnieźnie heheheee
              • 1jujka1 Re: Grypsy waszych szefów... 27.12.05, 15:06
                Zupelnie na drugim koncu Polski !!!
                • Gość: magdalenka Re: Grypsy waszych szefów... IP: 83.18.135.* 31.12.05, 15:37
                  mój szef nie jest takim chamem jak wasz ale tez mnie rozbraja jednym tekstem,
                  podczas rozmowy telefonicznej nie wazne czy jest godzina 7 rano czy 15,30 czy
                  swieci slonce czy pada deszcz zawsze mowi "WITAM W TEN PIEKNY PORANEK!!!!'do
                  tego tak glosno , ze skutecznie zaglusza innych nawet staroswieckie drukarki
                  przy nim wysiadaja. a ja zeby uslyszec co mowi klient do sluchawki zatykam
                  drugie ucho palcem.
                  • Gość: Qla Re: Grypsy waszych szefów... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.01.06, 23:29
                    a mój dzwoniąc do kobiet mówi:
                    CAŁUJĘ RĄCZKI, NÓŻKI I CYCUSZKI

                    żenada
      • Gość: znudzony Re: Grypsy waszych szefów... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 11:19
        > piatek pzred swietami, a czy to moja wina do cholery ze bus nie jechal??

        Mogłaś przylecieć tym pierd***** helikopterem! Zero dyscypliny ku***!
    • wera_81 Re: Grypsy waszych szefów... 03.01.06, 16:02
      Nienawidze swojego szefa!!!!!!Prostak bez kultury, nie ma szacunku dla
      pracowników, obrabia dupska każdemu z osobna a jak mu coś nie wyjdzie w
      interesach to zawsze zwala na pracowników chcoiaż nie mieli z tym nic
      wspólnego....powiesiłabym za jaja...
      • Gość: jo Re: Grypsy waszych szefów... IP: *.chello.pl 04.01.06, 00:43
        Bo jest takie powiedzenie - wladza uderza do glowy... I ja sie z nim na 100%
        zgadzam, niestety.
      • Gość: znudzony Re: Grypsy waszych szefów... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 11:24
        >obrabia dupska każdemu z osobna a jak mu coś nie wyjdzie w
        > interesach to zawsze zwala na pracowników chcoiaż nie mieli z tym nic
        > wspólnego....

        Nie jest głupi, na siebie winy nie zwali.
    • Gość: ... Re: Grypsy waszych szefów... IP: *.gdc.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.06, 18:45
      u mnie było:
      z toba gada sie jak z chińczykiem
      co wy tu k.... nic nie robicie
      i idz po wode bedzie z ciebie wiekszy pozytek
      • Gość: znudzony Re: Grypsy waszych szefów... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 11:21
        > z toba gada sie jak z chińczykiem
        > co wy tu k.... nic nie robicie
        > i idz po wode bedzie z ciebie wiekszy pozytek

        I wszytsko jasne. Jesteś pierd***** nierobem. Zatrudnij się jako nosiwoda.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja