Dodaj do ulubionych

Kto jest dziwny? ONA czy JA?

05.01.06, 18:32
Mam już tego trochę dosyć... Kochamy się, czasami wydaje mi sie, ze nawet ona
bardziej niz ja ją. Jestesmy ze soba juz 1 rok i 1 miesiac, a w naszym
zwiazku nie istnieje takie cos jak sfera erotyczna :-/ Moze jestesmy mlodzi,
niby ona za pol roku 18 lat, ja troszke pozniej 18 (jestem od niej troszke
mlodszy). Doriosly jeszcze nie jestem, az taki mlodszy tez nie, ale chcialbym
cos wiecej niz trzymanie sie za raczke czy calowanie :-/ Najodwazniejszymi
czynami z jej strony bylo...ekhmmm... ze tak sie wyraze "zrobienie mi laski"
i to jeszcze w taki sposob, ze wlozyla reke w spodnie i dopiero. Nawet nie
widziala, nawet nie czula go skora w skore... Mi tez za duzo nie pozwala,
dotykalem jej piersi, tylko w taki sposob, ze reke wkladalem pod ubranie...
Jej skarbu dotykalem chyba 3 rayz i to przez spodnie... A dzisiaj juz
apogeum. Ona twierdzi, ze taki seks oralny jest ponizeniem. Uwaza, ze facet
wtedy uwaza sie za pana, a ona jest jego niewolnica. A ja zapytalem co w
takim razie jak jest odwrotnie, jak facet robi dobrze kobiecie. Usmiechnela
sie i powiedziala, ze chyba nigdy nie pozwoli sobie na to, moze kiedys.
Dodala, ze nie chce takich rzeczy robic, a jelsi juz to tylko z jednym
mezczyzna, jak juz bedzie miala meza.

Moze jestem dziwny... Ale mi sie to nie podoba! Nie wykorzystuje jej, do
niczego nie zmuszam, staram sie byc dobry, co jest z lego w oralu??? Brakuje
mi tego pierwiastka intymnego... Bo tak to... jest dla mnie po prostu jak
przyjaciolka... Nie chce jej do niczego namawiac, ani zmuszac, to jej sprawa.
Po prostu juz nic nie bede od niej chcial, czuje sie okropnie, tak jakby sie
mna brzydzila, ja by mogl zrobic dla niej wszystko jesli chodzi o te rzeczy,
a ona nie...

Jak jzu odechcialo mi sie tych wszystkich, dla niej niby 'ostrych'
przytulanek... :-/ Jak narazie najwiekszym fetyszem dla nas jest calowanie
sie z jezyczkiem i lekkie obmacywanie. Mozecie mnie uznac za glupiego
gowniarza, ale zle sie z tym czuje, mam ochote zrobic z nia cos wiecej, nie
mowie nawet jeszcze o tradycyjnym sexie, tylko o czyms pomniejszym... Czy to
złe??? :-((((
Obserwuj wątek
      • glosny_c Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? 05.01.06, 18:48
        W tym bedziemy mieli juz po 18 lat, wiem ze to moze jeszcze gowniarki wiek, no
        ale jakby nie patrzec pelnoletni :-) Przeciez nie jestesmy juz a ztakimi
        dziecmi... Mozemy przeciez jzu powoli zaczynac poznawac samych siebie w tej
        kwestii... A malo to, ze ciagle nic to jeszcze z gory zaprzeczenie, ze moze
        cokolwiek byc... :-( Dobra rozumiem ze moze mi nie ma ochoty nic robic, ale
        dobra mniejsza o mnie, ja bym chcial nawet tylko jej dobrze zrobic... a ona
        mowi to co napisalem powyzej...

        Ona nie jest jakas szara myszka, zawstydzona, wrecz przeiwnie, czesto gada
        jakies glupoty o sexie, wydaje sie byc zupelnie inna, a jak mowi na powaznie to
        calkowicie przyjmuje inny wizerunek...
        Dlaczego jaj mam sie uwazac za pana? To ejst przeciez miedzy innymi milosc!
        Dlaczego ona tego nie rozumie? :-( Uwaza, ze to ponizenie, wyzyskanie,
        potraktowanie kobiety jak dziwki i niewolnicy... :-( Mowie, mam juz dosyc, na
        nic juz nie mam ochoty, jej sprawa... Ona predzej juz przekonalaby sie do
        zwyklego sexu i zaloze sie, ze gdyby byly warunki (jak ona to mowi: "koniecznie
        musza byc świece") to bysmy to zrobili, ale innych rzeczy nie chce. A przeciez
        zycie erotyczne moze byc takie piekne...
          • Gość: glosny Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.06, 18:21
            Nie no juz mam dosyc :-//////// dzisiaj zaczelismy sobie pisac i zaczelismy
            gadac. I pisze mi, ze kiedys miala bledna hierarchie wartosci, byla
            niedowiadczona i glupia. I wtedy byla na najlpeszej drodze, zeby swoj pierwszy
            raz przezyc ze mna w szkolnaej szatni czy lazience. Teraz jest dla niej na
            pierwszym miejscu MIŁOŚĆ. Pisze, ze teraz jest szczesliwa i jest ok. I niech
            tak juz zostanie.

            Dla niej jesli na 1 miejscu jest milosc, to sprawy zwiazane z seksem sa
            zupelnie niewazne i wrecz obrzydliwe. Ona oglada mnowstwo tych filmow - komedii
            romantgycznych i tam ma obrazy idealnych milosci, gdzie nie ma mowy o seksie.
            Ale przeciez jedno drugiego nie wyklucza. No aler widac, ze dla niej seks psuje
            miłość.

            No to teraz to juz w ogole... Tak duzo o tym seksie gadala, caly czas, juz
            planowala, juz wymyslala, owila, ze fajnie bedzie, ze juz by chciala, ze
            zrobimy to u mnie, a dzisiaj wyskoczyla, ze zrobimy to kiedys nad morzem przy
            zachodzacym sloncu... Ona jest niepowazna? Cala czas mnie prowokuje, robi
            jakies azluje, niby to juz rozmawialismy o tym powaznie i teraz znowu z takim
            czyms wyskakuje....
        • cienmotyla ehh podobnie miałam 14.02.06, 17:24
          słuchaj to nie tak...
          Ona moze sie po prostu wstydzi...
          dla mnie zrobienie laski tez nie było hm... za przyjemne...
          nie lubie tego... nie lubie miec czegos takiego w ustach....
          ale nie mowie mu o tym... jednak jak widze gdy on soie podnieca to i mi jest
          lzej jakos...
          hmm co by ci doradzic...
          wiesz... moze porozmawiaj z nia...
          moze ona ma jakis problem... jest zimna czy coś... nie wiem...
          moze nie podnieca sie tak jak Ty...
          boi sie o tym powiedziec.Nie naciskaj.To najwiekszy bład. Moze spróbujcie jakos
          powolutku, krok po kroczku brnąc w te strefę.. .
          jesli to nie pomoze to po prostu porozmawiaj z nia, ale delikatnie. Takie
          kobiety sa bardzo wrazliwe....ale pamietaj...zanim cokolwiek zrobisz
          porozmawiaj. Nie zostawiaj jej czasem w taka wielka niewiadomą...
          • Gość: glosny Re: ehh podobnie miałam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.06, 17:27
            Dzieki za rade, ale juz z tego problemu nie mam :-) Ale nie dziwie Ci sie, mi
            tez by nie chcialo sie czutac prawie 300 postow :-)

            Przeczytaj moj poprzedni komentarz :-) Wieksyz problem jest ze zrobieniem jej
            niz mi. Bo do mnie to ona sie sama juz rwie i nie trzeba namawiac do niczego :-
            ))) Gorzej z nia, bo sie nie zgadza... Zreszta przeczytaj sobie jak juz
            napisalem mojego posta powyzej :-)))
        • quba Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? 07.04.06, 17:41
          To ejst przeciez miedzy innymi milosc!
          > Dlaczego ona tego nie rozumie? :-( Uwaza, ze to ponizenie, wyzyskanie,



          a nie przyszlo Ci do glowy ze Ona Cie po prostu NIE KOCHA ?
          --
          Wszyscy mamy jakieś swoje przywary i niekoniecznie to znaczy, że trzeba
          pielęgnować w sercu dawne urazy i odświeżać je bez końca.
    • Gość: lola Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.netcontrol.pl 05.01.06, 18:41
      heh upij ją- tak zeby pamietala nastepnego dnia co i jak, ale żeby zmiekła-> i
      zrób jej minete gwarantuje ze jak dobry orgazm nie pomorze to nic wiecej nie
      pomorze i mozesz ja zostawic. a tak na serio to sadze ze masz nie lada problem
      i powinienes z nia bardzo powaznie porozmawiac. No i utwierdze cie w pzekonaniu
      że to Ty jestes normalny- nie jestes przeciez jakims ertomanem tylko chłopakiem
      który chciałby być blisko ze swoja dziewczyną;) poodzenia zycze
      • glosny_c Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? 05.01.06, 18:52
        Dzięki :-) Reczywiscie, mysle duzo o sexie, ale moje zachowanie i wszystko co
        robie nie skupia sie tylko na tym... A chyba najlpeszym dowodem na to jest, ze
        jestem z nia rok i gdybym chcial tylko tego to juz dawno moglbym sobie ja
        zmienic...
        Ona nie jest na pewno oziębła, caly czas robi aluzje co do sexu, w kolko jej
        sie wszytsko tylko z tym kojarzy... Po jej codziennym zachownaiu mozaby nawet
        uznac, ze jest duza fanka takich praktyk :-) Jednak rzeczywitosc jest zupelnie
        inna. Jest zupelnie inna dziewczyna, gdy mowi powaznie na ten temat. Pamietam,
        to bylo z miesiac temu, jak ja tam jeden z pietwszych razow tam dotykalem.
        Powiedziala mi, ze jest jej tak dobrze, ze to takie super uczucie (dotykalem ja
        przez spodnie), no ale co z tego...
        • Gość: dede Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 05.01.06, 19:00
          a mnie sie wydaje ze jednak jest bardzo niesmiała a mowi rzeczy zwiazane z
          sexem i robi aluzje, zeby te smiałosc ukryc
          gdyby ja sex nie oniesmielał, to jesli dotyka cie przez majtki to nie
          stanowiłoby dla niej problemu dotykanie cie bez nich:)
          a nie chce sexu oralnego bo zna go pewnie tylko z filmow i opowiadan kolezanek
          wiec nie dziwie sie ze moze miec awersje;)
          jak sprobuje to sie w nim rozsmakuje (dosłownie)
        • Gość: iza Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.icpnet.pl 28.01.06, 09:30
          Podstawowy problem polega na tym, ze jesteście jeszcze bardzo, bardzo młodzi.
          Dziewczyny w tym wieku boją się nieznanych, nowych rzeczy, a najbardziej
          nieplanowanej ciąży. Ale nie martw się chłopie, nie jesteś nienormalny. W
          seksie wszystko dozwolone, o ile zgadzają się na to obie strony. Wtedy może być
          naprawdę bajecznie.
        • Gość: Sweetdreams Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.dyn.optonline.net 07.03.06, 04:57
          Nie dziwie sie ani Tobie ani Twojej dziewczynie. Na poczatku tez nie lubialam
          zeby chlopak robil mi minete nie wspominajac zebym ja mu cos robila("cos";)) ale
          kiedy bylismy sami u niego w domu zaczelismy sie calowac itd i poczulam ze on
          sie podniecil w dodatku lezal na mnie i czulam jego cialo tak blisko damn juz
          potem niczego sie nie wstydzilam bylam tak podniecona ze chcialam mysle ze
          powinnienes sprubowac to ze swoja dziewczynie zaczac troche nie winnie pokaz jej
          ze ona cie podnieca moze Ci pomoze pozdrawiam:)
          • Gość: glosny Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 16:44
            Co za cyrk... dzisiaj dowiedzialem sie dlaczego te 3 tygodnie temu ze mna
            zerwala... Widzialem, ze dzisiaj jest jakas przygnebiona, pytalem parokrotnie.
            Twierdzila, z enie jestemw stanie pomoc jej. W koncu na gg sie odwazyla.
            Napisala, ze podoba sie jej kto inny. Nawet zgadlem o kogo chodzi, bo znam jej
            gust.... Powiedziala, ze musiala mi to powiedziec, bo gryzlo ja sumienie, czula
            sie jakby mnie zdradzila. Pytam sie czy tylko sie jej podoba, a ona na to, ze
            nie wie. Pewnie sie zauroczyla... Byla swiadoma konsekwencji jakie ja moga
            spotkac, z emoze wszystkos tracic, ale stwierdzila, ze szczerosc wzgledem mnie
            jest nawet od tego wazniejsza... Zapytalem ja co teraz zamierza. Ona na to, ze
            nie wie. Podsunalem ironicznie, ze moze z tamtym byc. A ona na to, ze na niego
            teraz nie spojrzy, bo bedzie sie jej kojarzyl z naszym rozstaniem.
            Ja juz sam nic nie rozumiem... i nie wiem jak to zrozumiec...
            Pomóżcie...
            • Gość: Pewien_Pan Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.icpnet.pl 10.03.06, 17:35
              Jakaś masakra.....
              No to co w końcu jesteście teraz razem czy nie ? Rozumiem że tak....
              Wiesz dziewczyna ma prawo do wahań i spoko tyle że zrywa z tobą potem wraca.
              Wszystko to jest jakieś dziwne. A może on jej dał kosza i wróciła z podwiniętym
              ogonkiem do Ciebie ?
              Czort wie.
              To jej "nie wiem" troszke mnie rozwala. Ona nic nie wie. Tzn spoko ona i ty
              macie po 18 lat i może jeszcze nie jesteście super dorośli ale wydaje mi sie że
              w waszym wieku chyba bardziej można sie na coś zdecydować i chyba kazdy powinien
              wiedzieć co chce. Nie macie po 14-15 lat.......
              A jak tam sprawy seksu ?
              • Gość: glosny Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 17:49
                Ale ona go nie zna, tylko z widzenia. Alre mowila, z emiala mysli, zeby go
                poznac blizej, itd. No podoba sie jej! Jak ja mam sie czuc w tym momencie???
                Przeciez to nie jest błaha sprawa!!!
                Razem jestesmy caly czas, ale wlasnie te 3 tygodnie temu zerwala, bo on sie jej
                podoba/l. I dzis sie o tym dowiedzialem. Jak ja mam byc z nia z mysla, ze
                podoba sie jej inny? Mi sie podobaja dziewczyny, ale nie mowie jej o tym, nawet
                nie ogladam sie za nimi, zeby nie robic przykrosci.
                A ona powiedziala mi o tym, bo czula, ze mnie zdradza w ten sposob.
                • viviannaa Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? 10.03.06, 18:02
                  Fakt,ze dziewczyna jest z toba szczera,ale mozna by polemizowac czy taka
                  szczerosc w tym momencie jest dobra dla was.Glosny musisz z nia powaznie na
                  spokojnie porozmawiac.Jak na moj gust to ona jest kompletnie jeszcze niegotowa
                  na powazny zwiazek.Raz mowi,ze Cie kocha,potem zrywa,potem,ze ktos tam sie jej
                  podoba...Oj glosny podziwiam za cierpliwosc.Takie cos moze zniesc tylko
                  zakochany facet.
                  • Gość: glosny Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 18:17
                    Wlasnie, to samo jej napisalem dzisiaj na gg, ze to jest chora szczerosc...
                    Czasami lepiej takie cos zataic, no ale skoro ja ta gryzlo, skoro miala wyrzuty
                    sumienia... Rozumiem, ze ludzie sie podobaja sobie nawzajem. Mi sie tez
                    podobaja dziewczyny, ale jej tego nie mowie, bo po co? Przeciez tylko sie
                    podobaja. A wokol tej sytuacji wytworzyla sie taka martwa atmosfera... smutku,
                    zalu, rozpaczy... jakby mnie conajmniej zdradzila... No ale to chyba cos wiecej
                    nzi podobanie sie skoro miala az takie wyrzuty, skoro te 3 tygodnie temu
                    zrywala ze mna i skoro sama nie wie, czy tylko sie jej podoba...

                    Chciala, zebym do niej jutro przyjechal, bo zwiazkuz ta sytuacja jeszcze w
                    szkole bylo jej obojetne czy przyjade czy nie. A teraz chciala. Po co? Zebysmy
                    posiedzieli ze soba, zebysmy popatrzyli sobie w oczy, zeby bylo nam razniej.
                    Tak mniej wiecej napisala. Ale tak wlasciwie... po co tam jechac? Zeby
                    siedziala zdolowala, zaplakala, a ja co wtedy? I znowu byloby po staremu.
                    Oklamala mnie, 3 tygodnie ukrywala. I jak ja mam z nia byc wiedzac, ze podoba
                    sie jej kto inny. Zreszta kto wie czy tylko podoba...

                    A jakas godzine temu z kawalkiem przyszedl od niej sms, z emoge jej nie
                    wierzyc, ale mnie kocha...
                    • viviannaa Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? 10.03.06, 18:35
                      Glosny ja mysle ,ze moglbys zrobic tak:spotkac sie z nia,pogadac szczerze do
                      bolu.Powiedz jej co o tej calej sytuacji myslisz,o jej zachowaniu.Jesli ona
                      stwierdzilaby,ze nie wie co robic bo tamten tez jej sie podoba to zarzadz taka
                      niby seperacje.Ustalcie pewien okres w ktorym sie nie bedziecie
                      kontaktowac.Niech ona przemysli czego chce,Ty tez sie zastanow nad tym
                      wszystkim.Ile mozna wytrzymac taka hustawke??
                      • Gość: glosny Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 18:50
                        Tylko jest problem... Chodzimy do jednej klasy...

                        I po co robic separacje??? Przeciez jesli kocha to o zadnym innym nie ma mowy,
                        no co sie dzieje? :-/

                        Co dostaje za te wszystkie przesrane jazdy z nia???

                        Nie jade jutro do niej, ale tak szczerze... o niczym innym teraz nie marze jak
                        jutro zobaczyc sie z nia :-/// Ale nie moge sobie na to pozwolic... To jest
                        sprawa honoru, nie moge dac sie tak zrobic... Czuje sie okropnie... A ona?
                        Jeszcze gorzej...
                        • viviannaa Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? 10.03.06, 18:59
                          No tak zapomnialam,ze chodzicie do jednej klasy.Wiesz chodzi mi o to ,ze taka
                          chwilowa rozlaka,brak kontaktow czasami sa potrzebne aby sobie uswiadomic pewne
                          rzeczy.Wiem z autopsji,ze jesli sie kogos naprawde kocha to to nikt inny nas
                          nie interesuje.Ale sam napisales,ze ona powiedziala,ze jej sie jakis inny
                          podoba,a potem powiedziala,ze Cie kocha.Wiadomo,ze bedac z kims w zwiazku sa
                          rozne pokusy czasem fascynacje inna osoba,jednak jesli jest prawdziwe uczucie
                          to nie zrobi sie czegos co moze zwiazek zniszczyc.
                          • Gość: glosny Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 19:17
                            Doszło... wziela pare razy do buzi, moze z 3 razy na kilkanascie sekund. Tzn.
                            tak troche tylko, trudno mi powiedziec, bo praktycznie nic nie czulem, moze
                            tylko lizala... albo troche wziela... za to pare razy zahaczyla zebami...
                            bolesne... Ale jesli to byl pierwszy raz... nie wie jak to sie robi, nie moge
                            jej za to winic... Emocje moze byly z tego powodu, ze robi mi cos co do tej
                            pory moglem zobaczyc najwyzej na filmie, a doznania fizyczne byly narazie
                            znikome... Ale nie chce teraz o tym mowic... :-(
    • Gość: dede Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 05.01.06, 18:49
      alez to nic złego kolego, nawet to całkiem naturalne, majac 18 lat hormony
      szaleja, ale jak widac na powyzszym przykładzie nie u kazdego z takim samym
      nasileniem a roznica w sferze erotycznej miedzy kobieta a mezczyzna to bywa
      ogromna; rozumiem cie doskonale (choc jestem kobieta) to oczywiste ze młodzi
      chłopcy mysla o sexie, a jak maja swoja ukochana na boku to jest dla nich
      jasne, ze nic juz nie powinno stac im na przeszkodzie (niedosyc ze pozadaja to
      jeszcze kochaja), ale niestety zazwyczaj kobiety maja inaczej poukładane w
      głowce i nawet gdy znajda sie obok ukochanego to moga nie czuc sie jeszcze
      gotowe na pełne oddanie, zrozum ja ona jest młoda i pewnie niedoswiadczona to
      normalne ze sie tego obawia, boi, sprzeciwia sie sexowi bo go jeszcze nie zna,
      sex oralny uwaza za "brudny", bo go nie doswiadczyła; po prostu kobiety
      podchodza do sexu nie fizycznie ale bardziej emocjonalnie a ciagłe prosby i
      ponaglanie partnera moze je tylko skutecznie zniechecic
      gdy miałam tyle lat co wy tez obawiałam sie sexu, bo nie wiedziałam czego mam
      sie spodziewac, ale kiedy juz go sprobowałam to było coraz lepiej
      i jestem pewna ze skoro cie kocha to kiedy juz zblizycie sie maxymalnie to ona
      sie wtedy otworzy na te sprawy i sama bedzie sie tego sexu domagała;)
      musisz byc cierpliwy jesli chcesz by z nia, ona sama podejmie decyzje
      mowisz ze cie kocha, wiec mysle ze długo nie bedziesz musiał czekac (chyba ze
      chce zostac dziewica do slubu)
      wiem,ze kiedy w zwiazku istnieje taka roznica temperamentow to moga byc
      konflikty, ale postaraj sie zrozumiec - kobieta inaczej odbiera sex niz facet
      powodzenia
      • chlopak2005 Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? 06.01.06, 13:02
        Znudzony to chyba jakiś prostak:/, ale ok. Nie wnikam.
        Co do Twojego problemu to może powinneś pogadać na ten temat z Twoją
        dziewczyną? Szczera rozmowa i może się udać. Że chciałbyś jej zrobić np.
        masażyk, żeby ona się nie wtrącała (oczywiście żebyś nie przegioł chodzi mi tu
        o sex oralny!). Jeżeli jej się spodoba, żeby potem ona się Tobą zajeła:). My z
        dziewczyną uprawiamy miłość francuską od 9 miechów jak ze sobą jesteśmy:D. A
        jestesmy już 18 miechów. Czyli 2 połowa związku toczy się z przyjemnościami
        czerpanymi obu stronie:). Ja lubie bardzo jej sprawiać przyjemność i ona też. I
        nie jest żadną "dziwką,dupodajką!". Ona jest w Waszym wieku, a je jestem
        starszy od Was:). Co do tego, że masz ochotę na takie pieszczoty to normalne:).
        Spróbuj jej zaproponować masażyk (żeby się cała rozebrała), pomasuj plecy, nogi
        itd. potem przewróć na brzuch i sam już na pewno będziesz wiedział co zrobić:).
        Życzę powodzenia. Mam nadzieje, że Wam (Tobie) się uda:). Pozdrawiam
          • chlopak2005 Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? 06.01.06, 16:09
            Człowieku Twoje zdanie zostaje Twoim zdaniem! Ja napisałem co uważam! Ty jesteś
            chyba życiowym pesymistą dlatego uważasz, że jemu się nie uda! Nie mówi
            się "szczery do bólu" tylko prostak tj. napisałem a to jest różnica:]. Jakby
            chciał to bym napisał szczery do bólu ale nie chciałem. Nie wnikam bo szkoda
            czasu... eh..
    • Gość: Pewien_pan Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.icpnet.pl 06.01.06, 18:29
      Stary.... Ehhh jak tak słuchaj (czytam) to twoją historie to przypomina mi się
      moja była... Co to było. Ehhh.. Masakra
      Też była podobna do tej twojej dziewczyny. Myśle że przytaczany wiek a właściwie
      różnica (ona wtedy miała 20 i ja 20) wy macie po 18 to prawie bez róznicy.
      Ale do rzeczy. Była taka sama.
      Przez 15 miesiecy widziałem ją 2 razy nago!! Zabawy z jej małą tylko przez
      majtki. Laski jak to nazwałeś nigdy mi nie zrobiła. Bawiła się tylko moim małym
      kilka razy i tyle. Zero orgazmów po obu stronach.
      O seksie tez gadała. A jak. Oki może nie robiła jakiś aluzji ale gadała. I też
      miałem wrażenie że poszłaby ze mną do łóżka. Tak po prostu. Oczywiście pewnie
      przy zgaszonym świetle.
      Oral był bleee. Seks był też bleeee.
      Widać takich dziewczyn sporo na świecie.
      I podsumowanie: TY JESTEŚ NORMALNY. ONA NIE !!!
      • Gość: Pewien_pan Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.icpnet.pl 06.01.06, 18:37
        Aha i za radami kolegów pogadaj z nia ale o ile dobrze przeczówam będzie
        awantura i g... się dowiesz i będzie cię to jeszcze bardziej gryzło....
        Seksuolog prawdopodobnie konieczny od zaraz. Wiesz co nie mówie może laska mieć
        złe skojarzenia z oralem robionym facetowi. W poronolach (chociaz piszesz że
        nigdy takiego nie widziała) kobiety są traktowane jak za przeproszeniem "szmaty"
        do "obciągana". Zgodzisz sie na 100% ze mna. I ok. Nawet bez tego da sie żyć wg
        mnie.
        Ale ten oral w drugą strone jest już idiotyczny że NIEE i BLEEE (ta moja miała
        tak samo).
        Taka jest prawda. Ona ma to źle ułożone w głowie. Ma opory i uważa seks za coś
        nieprzyzwoitego, złego, obleśnego....
    • kajli Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? 06.01.06, 19:43
      moj drogi -nie wiem czy jestescie dziwni.z tego co piszesz moge jednak z
      pewnoscia wywnioskowac ze jestes zwyklym napalonym gowniarzem -nie brakuje ci
      zadnego jak to nazywasz "pierwiastka intymnego" -po prostu masz ochote
      rozladowac swoje napiecie seksualne natomiast twoja "przyjaciolka" nie jest po
      prostu jeszcze gotowa na seks (wlasnie-seks pisze sie przez "ks" a nie "x"-tak
      na przyszlosc)i ma do tego prawo!!!
      a tak na marginesie to i tak masz szczescie ze zrobila ci jak to nazywasz
      "laske" bo glupcze nie wiesz nawet ze "zrobienie laski" polega na czyms zupelnie
      innym niz-"wlozyla mi reke w spodnie i dopiero"
      nie pozdrawiam
      • Gość: glosny Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 21:15
        Do kajli:

        Moja droga... Tak jestem napalonym gó..arzem, ponieważ jestem z nią już ponad
        rok, bardzo ją kocham i nigdy jej do niczego nie namawiałem i nie robiłem
        wyrzutów, ze czegoś ona nie chce. 'Napalony gowniarz' raczej tak dlugo by nie
        wytrzymal. Wiem, ze 'robienie laski' polega na czyms innym, po prostu sie
        pomylilem i podalem inn 'termin' niz trzeba by było, jakis problem? Moja droga,
        widzę, że jesteś jakaś poruszona, pewnie złe wspomnienia i podobne problemy.

        Pozdrawiam

        Reszcie dziękuję za rady :-)

        Pewien_Pan - mamy/mielismy podobny problem... Nie chce od razu niewiadomo
        czego, chcialbym po prostu jzu powoli zaczynac wkraczac troche dalej... O
        seksie, nie mysle, bo to droga daleka... I nie jestem nawet gotowy na to...
        Moze czesciowo jest to winą rowniez braku odpowiednich warunkow do tego typu
        rzeczy... U niej w domu nie ma, bo jak u niej jestem to zawsze bawei sie z jej
        siostra mlodsza, czasami nawet zastanawiam sie do kogo ja wlasciwie
        przyjechalem :-) U mnie juz predzej sa warunki, niby wszyscy sa w domu, ale
        mozemy zamknac sie w pokoju i na pewno NIKT nie wejdzie, a jesli bedzie chcial
        to zapuka... Tyle, ze to chyba tez nie jest zbyt duzy komfort, bo jednak ryzyko
        zawsze jest...

        A poza tym zgadzam sie z Toba cakowicie, chociaz moja nie uwaza zwyklego seksu
        za cos oblesnego... Ale taki oral, czy nie daj boze anal to juz zgroza... anal
        to rozumiem, bo sam chyba nawet bym nie chcal takiego czegos, chociaz gdyby ona
        chciala to moglbym to zrobic. Ale oral? Tym bardziej,ze juz ja nawet sie
        obejde, a ona nie chce zeby jej robic... Kurde co w tym zlego???
        • Gość: Pewien_pan Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.icpnet.pl 06.01.06, 22:55
          No stary rozumiem cię dokładnie. Masz też racje w analu. Mnie tez do tego TOTAL
          nie ciągnie. Nie uważam że jest to "bleeee" bo wszystko jest dla ludzi ale po
          prostu mnie to osbiście nie ciągnęło.
          I do orala do tego aby moja ex mi go zrobiła też nie. Luzzz. Wcale tego nie
          wymagałem ani nic. W ogóle to jak poruszałem ten temat to raz na ruski rok bo
          zawsze była awantura a zasadniczo to nie poruszałem tego tylko własnie sam jej
          chciałem zrobić językiem. NIC. "Bleee" słyszałem
          I może to źle ująłem ale moja ex nie miała "bleee" do seksu teoretycznie bo
          praktycznie chyba sądze że miała bo nigdy do niczego nie doszło.
          Olej uwagi kajli bo są śmieszne. Wcale nie jesteś napalonym gó..arzem. To ona
          jak przypuszczam jest jakaś cnotką albo sam nie wiem jak to nazwać. No bo sorry
          każdy kto uprawia seks jest "napalonym gó..arzem" ? Pożądanie jest naturalne
          szczególnie między 2 osobami które są ze sobą.
          I naprawdę nie chodzi o to czy to ma być seks (full wersja że sie tak wyraże) i
          czy macie na to warunki czy nie. Nie o to chodzi. Chodzi o podejście. No chyba
          że rzeczywiście laska ma takie bo się cyka że zaraz ktoś was nakryje ale to by
          powiedziała "cykam się" a nie "bleeee". No ale mówie pogadaj z nią.
          • aniol172 Ty jestes dziwny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!! 07.01.06, 00:02
            Wszyscy jestescie tacy sami!Nie rozumiecie potrzeb kobiet wogole!Jak kobieta
            uwaza ze np.seks oralny jest blee to jest dziwna?To ty jestes
            nienormalny.Jestes poprostu niedojrzalym napalencem,myslisz tylko o
            sobie.Dziewczyna poprostu nie traktuje tak przedmiotowo seksu jak ty.No moze
            zle zrobila gadajac wogole z toba o seksie i dawala ci tym samym jakies
            nadzieje na cos wiecej.To co nas odroznia od zwierzat to, to ze sa pewne
            granice w sferze inntymnosci.Nie wszystko jest dla ludzi.Jak ci na niej
            naprawde zalezy to poczekasz a jak nie to znajdz sobie inna taka ktora cie
            zaspokoi wtedy moze nie bedziesz mial takich problemow .Myslisz ze rok czasu to
            jest duzo zeby sie z kims kochac?Nie ma jakiegos okreslonego przedzialu
            czasowego.A ty uwazasz ze jak juz jestescie ze soba tak dlugo to powinniscie
            sie kochac na wszystkie sposoby.a nie pomyslales o niej?Moze ma racje nie
            ufajac ci,jak ty tylko o jednym myslisz,moze i jej nie namawiasz ale tylko
            czekasz az ci ulegnie.Wywolujesz na nia presje,a ona zeby cie nie stracic
            podsyca cie tym gadaniem o seksie.Masz dopiero 18 lat i jak sam powiedziales
            nie wiesz co bedzie pozniej.Pojdziecie na studia i wszystko sie zmieni.Co
            chcesz sie z nia kochac a potem to co?Pa!?Moze ona nalezy do tym wrazliwszych
            dziewczyn,z pewnymi zasadami.No ale pewnie bedziesz staral mi sie udowodnic ze
            nie mam racji..wiesz co jak tak pragniesz rozmaitego seksu to znajdz sobie
            dziewczyne ktora tak samo tego chce.No i jeszcze jedno trafiles na porzadna
            dziewczyne ktora nie wskakuje odrazu mezczyznie do lozka a ty tylko narzekasz!
            zamiast sie cieszyc z tego co ci daje.to jest wedlug mnie nienormalne.My
            kobiety mamy to juz do siebie ze musimy najpierw zaufac komus,najwyrazniej ona
            ci w 100% nie ufa i sie nie dziwie bo wiekszosc(nie wszyscy)chlopakow w twoim
            wieku to wykorzystuja i porzuca .Taka jest prawda.Nie mowie ze dziewczyny sa
            swiete ale to by ponosimy wszelkie tego konsekwencje was to gOwno obchodzi.Mam
            nadzieje ze chociaz troszke cos do ciebie dotarlo.
              • Gość: glosny Re: Ty jestes dziwny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.06, 01:09
                aniol, mylisz sie, tyle ode mnie. Nie chce sluchac, ze jestem napalencem, gdyby
                tak bylo to bym juz konkretnie wiedzial, ze problem jest ze mna.

                Ja uwazam, ze zycie jest zbyt krotkie, trzeba sie cieszyc poki jest sie mlodym,
                juz nigdy nie bede mial tych 18 lat, to juz nie wroci...
                Jestesmy ze soba tak zwiazani jak nikt, mimo ze to tylko rok, przeszlismy
                wiele, byla nawet klotnia i do tego zdrada (jej zdrada, ale troche i moja w tym
                wina), i co najsmieszniejsze to ja dazylem do tego, zeby to naprawic. I
                naprawilem. Zdrada moze nie byla jakas okropna, bo po naszej klotni )to bylo w
                wakacje) obsciskiwala sie i calowala z innym. Mimo, ze strasznie mnie to
                bolalo, cale wakacje mialem zwalone, koszmar, a mimo to walczylem, zeby znowu
                bylo dobrze. To chyba cos znaczy, ona tez wiele przez to zrozumiala i jest
                wdzieczna mi za to, ze jej pokazalem o co w tym wszystkim chodzi.

                Nie jestem pierwszym lepszym z ulicy, ani kolejnym przelotnym chlopakiem. No
                ale widac, ze sporo ludzi nie moze w to uwierzyc i wrzuca mi wszystko co
                najgorsze, bo jestem glupim gowniarzem i napalencem.

                A poza tym ufa mi, ja jej tez ufam, chociaz moze po tym co bylo nie powinienem,
                ale czuje to, ze moge jej ufac i wierzyc calym sercem...

                Jutro do mnie przyjzezdza, chocaz wiem, ze do niczego oprocz buzi nie dojdzie,
                to jednak jestem szczesliwy, ze razem spedzimy czas :-)))))))))))
            • Gość: Pewien_pan Oboje jesteście normalni..... IP: *.icpnet.pl 07.01.06, 09:00
              Co do tego że jest to porządna dziewczyna to się z tobą zgodze. Zresztą znam
              wiele takich dziewczyn i nic w tym dziwnego że nie wskoczyła do łóżka na 2 randce.
              Ale on nie zwraca uwagi na fakt że ona nie chce "rozłożyć nóg i dać się...."
              tylko na to że ona jest hmmm "dziwna". Ja bym tego nie nazwał dziwnością raczej
              po prostu jej osobowością. Po prostu jest wstydliwa albo nie wiem jak to ująć bo
              tak została wychowana albo licho wie co i dla niej seks będzie 1 x na miesiac
              przy zgaszonym świetle w pozycji po bożemu. Wątpie aby się otwarla z wiekiem czy
              nabrała zaufania.....
              Zmienie swój osąd którzy postawiłem wcześniej. Ty jesteś normalny i ona też.
              Tyle że każde w swojej skali. Po prostu moim zdaniem prawdodpobonie nie
              dobraliście sie temperamentami seksualnymi.
              No chyba że rzeczywiście dziewczyna ukrywa to że nie chce jeszcze teraz po maską
              "bleee" ale to juz ją musisz o to zapytać. Tyle ze jakbym był nią to bym raczej
              powiedział ci to "słuchaj nie jestem gotowa". I sądze że ty byś to zrozumiał.
              A ta dziewczyna po prostu nie ma na to ochoty albo wstydzi się. Nawet tych
              igraszek i innych zabaw którym daleko do seksu, czy nawet wspominanego orala.
              Pogadaj z nią dowiedz się co i jak bo jesteś rozbity. Powodzenia :)
              • syntia777 według mnie... 25.01.06, 11:31
                według mnie to ta dziewczyna ma troche przestarzałe pojecie o
                erotyce,intymności i tych sprawach.ja mam dopiero 16 lat,moj chlopak jest rok
                starszy,nasz pierwszy raz(zarazem jego i moj)byl w wakacje.kompletnie tego nie
                zaluje,bylo mi bardzo dobrze.wczesniej byly takie podchody typu:dotykanie przez
                spodnie,palcowki,minetki...i stalo sie w koncu.szlismy takimi etapami.
                Moze ta dziewczyna nie ufa Ci dostatecznie zeby pozwolic Ci pierwszemu się TAM
                dotknac (bo zakladam ze nigdy nikt jej tego nie robil),albo po prostu jest to
                dla niej ponizajace,ja sama jeszcze rok temu mowilam ze nigdy nie zrobie loda
                chlopakowi,bo wydawalo mi sie to ponizajace,ale teraz wiem ze nie o to w tym
                wszystkim chodzi.
                Wydaje mi sie ze Ty potrzebujac takiej bliskosci,i bedac porzadnym
                chlopakiem,dbajacym o dobro dziewczyny-bo na takiego mi wygladasz nie
                wytrzymasz z nia dlugo bo dla Ciebie bedzie to poniajace ze ona mysli o Tobie
                zle.albo powoli zauwazy ze zalezy Ci na niej i nie chcesz jej skrzywdzic.A i
                jeszcze jedno moze ona ma jakies zle wspomnienia po poprzednim chloapaku?bo ja
                mialam takie zle wspomnienia i tak szybko mojemu skarbowi tam nie pozwalalam
                sie tykac bo caly czas pamietalam co zrobil TAMTEN.ale szybko dzieki niemu
                szybko o tym wydarzeniu zapomnialam :)
                Zycze Ci powodzenia i musze powiedziec ze bardzo mnie zaciekawil Twoj list i
                jestem ciekawa jak to sie dalej skonczy.powodzenia!
            • Gość: Werka Re:Do aniola172,Werka-NIEporzadna dziewczyna IP: *.pool8546.interbusiness.it 10.01.06, 10:40
              Uwielbiam wypowiedzi anielskiej dziewicy172.Wiedzialam,ze bedzie bronila
              dziewczyne autora postu i tylko czekalam na jej glos w sprawie.Jak zwykle
              mialam ubaw po pachy.
              Przede wszystkim, kolezanko naucz sie czytac ze zrozumieniem,bo autor postu
              wcale nie wydaje mi sie napalecem,dla ktorego seks to wartosc najwyzsza.Po
              prostu uwaza ze jest to pewien etap milosci,zblizenie sie do siebie itd.Czy On
              napisal gdzies,ze ma zamiar ja przeleciec ,a pozniej zostawic??!!A nawet jesli
              tak sie stanie(rozstana sie z innych powodow) to co z tego?Ludzie sie lacza i
              rozstaja,ale jak ktos chce tylko laske przeleciec to napewno rok na to nie
              czeka.Pomysl troche zanim znowu wymyslisz cos absurdalnego.I jeszcze
              cos,strasznie ograniczona jestes skoro myslisz,ze prawie kazdy chlopak
              wykorzystuje i porzuca,za kogo ty masz tych facetow,za jakies niewyzyte
              zwierzeta?Tak sie sklada,ze i dziewczyny porzucaja i lamia serca i mysla tylko
              o seksie.Jasne ,ma sie z nia nie kochac ,bo pozniej moze pojda na studia i sie
              rozstana.No to sie rozstana ,beda mieli fajne wspomnienia i tyle.Ale ty
              przezywasz dziewczyno,skads sie urwala?

              Do autora postu:Nikt z Was nie jest nienormalny,po prostu macie inne
              temperamenty i moze rowniez zostaliscie inaczej wychowani.Moze ona pochodzi z
              rodziny,gdzie rodzice jej wiecznie wpajali,iz seks to cos swietego i tylko po
              slubie.Powiem Ci szczerze co o tym mysle,aczkolwiek moge sie mylic.Jesli w
              koncu sie nie dotrzecie to sie rozstaniecie,bo ta sytuacja zacznie byc meczaca
              dla obu stron.Zycze powodzenia w rozwiazaniu problemu i dojsciu do kompromisu.
              • Gość: glosny Re:Do aniola172,Werka-NIEporzadna dziewczyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.06, 17:53
                Pewien_pan - przeciez napsialem, ze z tym odgrzyeniem palca to był żart,
                aluzja :-)

                Dotrzemy sie, dotrzemy :-) Powtarzam, ze nie jest wcale tak zle, bo ona ma tez
                ochote, ale jak to chyba zazwyczaj bywa "chciałaby, ale się boi" :-) Rozmawiam
                z nia sporo ostatnio o tym i np. dzisiaj: powiedziała mi, ze jak juz raz to
                zrobimy i bedziemy robic czesto, to z czasem moze sie to juz znudzic i wted ja
                zostawie, bo jak narazie to jest tajemnicze i niedostepne... Zaczalem sie nad
                tym zastanawiac... Z jednej strony ma racje, ta cala sytuacja bardzo pociąga, a
                jak to sie juz stanie to bedzie szkoda, ze juz minelo i mam to za soba...
                Zreszta jak sadze w najblizszym czasie to sie nie stanie, bo i ja nie czuje sie
                gotowy na to... Nie chce jeszcze tego, chialbym ja bardziej poznac, chcualbym
                sie z nia sporo pobawic, nie chce od razu tego, bo wiem, ze bede zalowal...

                No ale jak seksu jeszcze nie to co??? Oral nie bylby dobry na poczatek? Ja do
                tego normalnie podchodze, jestem zn nia blisko i dla mnie to jest normalne, no
                ale dla niej nie... I o to sie rozchodzi. Co do tego, ze ona zrobilaby to ze
                mna nie mam watpliwoci, wczesniej czy pozniej tak, ale naraze nie planujemy...
                Najgorsze jest to, ze nie chce niczego innego... To co rozbierzemy sie pierwszy
                raz przed soba i od razu to zrobimy? :-/

                Jak jej wytlumaczyc, z ena poczatek byloby lepsze co innego? Wiecie o co mi
                chodzi, prawda?
              • aniol172 do Werki 11.01.06, 17:59
                Wiedzialam,ze bedzie bronila
                > dziewczyne autora postu i tylko czekalam na jej glos w sprawie.Jak zwykle
                > mialam ubaw po pachy.-jesli moje watki sa az takie zabawne,to pewnie bys
                umarla ze smiechu jakbym napisala kiedys cos naprawde zabawnego.
                Nie znam go,nie wiem czy jest napalencem czy nie po samym czytaniu jego watkow
                tego nie wywnioskuje:/Niech bedzie"chlopiec niezaspokojony"lepiej?"Pomysl
                troche zanim znowu wymyslisz cos absurdalnego.I jeszcze
                > cos,strasznie ograniczona jestes skoro myslisz,ze prawie kazdy chlopak
                > wykorzystuje i porzuca,za kogo ty masz tych facetow,za jakies niewyzyte
                > zwierzeta?"odpowiadam -nie.On napisal ze jej do niczego nie zmusza,ze jest
                cierpliwy i pewnie mu ulegnie..no bo taki chlopak to przeciez skarb.(ironia):/I
                taka mala dygresja...zauwazylam ze ty zawsze bronisz chlopcow,ciekawa jestem
                czy to jest spowodowane.Wiem ze dziewczyny potrafia lamac serca i ranic ale
                wiedz ze nic nie dzieje sie bez przyczyny.I dziwne ze zawsze to chlopcy
                wypowiadaja sie na forum ze chca uprawiac seks z dziewczyna a ona ma opory
                (rzadko sie zdarza zeby bylo odwrotnie)
                • Gość: Werka Re: Od Werki IP: *.pool8546.interbusiness.it 12.01.06, 17:04
                  jesli moje watki sa az takie zabawne,to pewnie bys
                  > umarla ze smiechu jakbym napisala kiedys cos naprawde zabawnego.

                  Calkiem mozliwe.Ale masz duzego plusa,ze jestes zabawna,a nie agresywna.I
                  chociaz sie zazwyczaj z Toba calkowicie nie zgadzam ,to jednak Cie lubie.

                  Nie znam go,nie wiem czy jest napalencem czy nie po samym czytaniu jego watkow
                  > tego nie wywnioskuje:/Niech bedzie"chlopiec niezaspokojony"lepiej?"Pomysl
                  > troche zanim znowu wymyslisz cos absurdalnego.
                  No moja kochana taka sie sklada,ze w swoich watakach przedstawilas go i facetow
                  wlasnie w takim swietle."Chlopiec niezaspokojony to w sumie dobre okreslenie,bo
                  on faktycznie jest biedak niezaspokojony.

                  I jesliby zrobic przeglad twoich watkow to wlasnie ogolna uwaga wobec facetow
                  to to, ze prawdopodobnie chca kobiety tylko wykorzystywac,wiec nie warto sie im
                  oddawac.

                  Bronie nie chlopcow,tylko wedlug mnie ,pokrzywdzonej strony.

                  dziwne ze zawsze to chlopcy
                  > wypowiadaja sie na forum ze chca uprawiac seks z dziewczyna a ona ma opory
                  > (rzadko sie zdarza zeby bylo odwrotnie)

                  To nie znasz tego forum,bo wiecznie czytam,a ze anal jest swietny ,oral
                  cudowny,polykam z przyjemnoscia itd,a pisza to zadowolone dziewczyny.
                  Pozdro.
      • aniol172 Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? 07.01.06, 01:39
        Niezle sobie to wykombinowales:/18 lat ma sie tylko raz.Owszem ale za ten jeden
        raz mozna zalowac przec cale zycie.No a jak mozna cie inaczej nazwac niz
        niedojrzalym napalencem?Z tego co napisales to wiecej chodzi ci o seks niz o
        uczucie.A ta dygresja ze zdrada no prosze brawo za inwencje tworcza.:/
        • zla.dziewczyna Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? 07.01.06, 15:41
          mały napisał:
          > ale troche i moja w tym wina
          (dot. zdrady)

          Pamiętam tamten wątek (pisany z resztą pod jakimś innym durnym nickiem;)) i
          powiem jedno: żadna jego wina! ta dziewczynka jest po prostu na takim etapie,
          że szuka własciwej drogi w życiu, jest pewnie bardzo pogubiona; sama nie wie,
          czego chce!
      • Gość: glosny Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.06, 18:53
        No wlasnie wtedy to byłem ja :-) Pogadalem z nia i dowiedzialem sie troche.
        Oprocz tego co napisalem wczesniej, czyli ponizanie sie, itd. itd. ze tylko z
        tym jedynym, ktory zostanie jej mezem, itd. itd. doszlo najwiarygodniejsze
        wytlumaczenie: ze nie w tym wieku, czyli ze za wczesnie. I ja to rozumiem. Poza
        tym mowi ze seks oralny jest blizszy i intymniejszy niz ten zwykły. I jesli juz
        to najpierw zwykly powinno sie robic, a z czasem to.

        Do tego opowiedziala mi historie o jej kolezance, ktora robila to z chlopakiem.
        Teraz juz z nim nie jest, a on ja wyzywa od dziwek, opowiada innym co z nia
        robila i ci inni ja tez wyzywaja od kurew, itd.

        Rozumiem ja, bardzo kocham i jesli tego nie chce to niestety nie bede mial,
        pomimo, ze powiedziala ze najpierw po slubie, a pozniej obnizyla do studiów :-)

        A poza tym wszystko jest z nia dobrze :-) Caly czas mnie prowokowalai to nawet
        bardziej niz zawsze :-) Juz nawet spodnie rozpinala, ale zaraz z powrotem
        zapinala :-) O to łobuz :-)))
          • Gość: dede Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 08.01.06, 19:24
            anioł172, uwazam ze jestes niesprawiedliwa
            ja tez jestem kobietą, ale nie bronie tak zaciekle jego dziewczyny
            z tego co jej chłopak tutaj pisze, wnioskuje, ze daleko mu do "napalenca",
            mysle, ze jest (jak na swoj wiek) wyjatkowo dojrzały i ma własciwe podejscie do
            zwiazku i swojej dziewczyny

            miałam "stycznosc" z wieloma typkami meskimi i w wielu przypadkach wolałabym
            zeby moi panowie wykazali sie taka wyozumiałoscia i dojrzałoscia umysłu jak
            bohater naszych postow

            mimo, ze hormony nie daja mu spokoju to jest niezwykle cierpliwy (cierpiwosc
            wynika pewnie z tego, ze ja kocha, bo gdyby zalezało mu tylko na seksie - jak
            to sama sugerujesz- no to dawno poszukałaby sobie kobiety, ktora by mu to dała)
            a czy to zle, ze pragnie bliskosci z osobą, ktora kocha?

            to postawa jego dzieczyny wydaje mi sie duzo bardziej niewłasciwa. Ona powinna
            mu jasno i konkretnie wytłumaczyc czemu nie chce zadnych zblizen. Ale skoro
            tego nie potrafi i odpowiada wymijajaco, ze "blee" to swiadczy o jej
            niedojrząłosci i niegotowosci do seksu. Powinna zrozumiec potrzeby swojego
            chłopaka. Czemu nie chce mu tego wyjasnic jak dorosła osoba, a nie jak dziecko?
            Czy nie mogła od razu powiedziec, ze sie boi, ze za wczesnie, ze za młoda, ze
            sie wstydzi, ze sie brzydzi...chłopaka to gryzie,bo nie wie o co jej konkretnie
            chodzi, a ona bawi sie z nim w kotka i myszke, robi nadzieje,aluzje, a potem
            sie wycofuje.
            ona jest po rostu niedojrzała emocjonalnie a to bardzo wazny element
            kształtujacy poprawne zycie seksualne kobiety

            a jej chłopakowi gratuluje dojrzałej postawy i rozsadku:)
      • Gość: glosny Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.06, 18:27
        dzieki :-) Wiec jednak taki zly chyba nie jestem :-)

        To jest najgorsze, ze normalnie prowokuje, robi aluzje, czesto nawet do tego
        orala, nawet dzisiaj: wzialem jej palca i powiedzialem,z e zaraz odgryze, a ona
        na to: "zebym ci innego palca nie odgzryzla". No i co to ma byc? :-P

        Ja sie ostatnio dowiaduje, ze ona w wieku 10-11 lat czytala ta gazete "Claudie"
        jakis kacik o seksie. I jak mi mowi, znala prawie wszystko na pamiec, wiedziala
        juz wted co jest oral, co jest anal, itd. Ja w tym wieku nawet o tym nie
        myslalem, a ona sobie gazetki przegladala :-)

        Na razie nowych wiadomosci nie mam, ostatnie sa z soboty, pare postow wyzej :-)
        • Gość: dede Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 09.01.06, 19:36
          wiedze moze i ma, ale brak jej praktyki i dlatego ma obawy przed sexem
          zreszta, jak sie naczyta to se układa w głowie jak to ma wygladac (albo jak to
          nie ma wygladac)...a to tylko gazety, tylko dane statystyczne, wywody
          seksuologow czy problemy typu "napisz do kasi";) a prawdziwy seks to jest
          dopiero wtedy jak sie go sprobuje a nie wyczytane z claudii;/...ale zazwyczaj
          młode dziewczyny czerpia wiedze z takich czasopism, opowiadan kolezanek itp.

          jak wczeniej pisałes ona ma kolezanke, ktora mowiła jej, ze jak zrobiła
          facetowi dobrze to pozniej była przez niego obrazana, wiec moze ona własnie
          tego sie obawia? ze jak juz bedzie po, to przestaniesz ja szanowac?

          moze ona ci nie ufa? dlatego sie boi....ale skoro zapewnia ci ze cie kocha...a
          miłosc to zaufanie przeciez...ehh, trudna sprawa, taki charakter, takie
          podejscie, musi dojrzec emocjonalnie, bo to ja blokuje!
          pozdrawiam
            • Gość: glosny Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.06, 20:16
              Pewnie boi sie upokorzenia, ale przeciez wie, ze taki nie jestem...

              Tamta jej kolezanka to juz skrajny przypadek, nie wyobrazam sobie tego, nie
              sadzilem, ze tak w ogole mozna. Chlopak z nia sypial, itd. itd. a po jakims
              czasie zaczal sie z niej nasmiewac, rozpowiadac wszystkim, tazke teraz podobno
              wszysyc z niej drwia "O idzie ta, ktora <imie chlopaka> jebal", itd. itd.

              A ztymi gazetami to byla raczej taka ciekawostka, w koncu miala wtedy 10 czy
              tam 11 lat ;-) Wiadomo, dzieciak dorwal i zaczal czytac :-)
            • aniol172 "anielska dziewica" 11.01.06, 17:40
              Dlaczego chcesz sie z nia kochac oralnie?Moim zdaniem w tak mlodym wieku to nie
              jest dobre.Chodzi mi o psychike,mezczyzni podobno pozniej dojrzewaja.To co
              piszesz dla mnie nie jest oznaka dojrzalosci,wedlug mnie umiejetnie potrafisz
              odzialywac na psychike czytelnika.Z tym napalencem to przesadzilam,powinam
              raczej uzyc slowa "chlopiec niezaspokojony".Najlepszy sposob na razwiazanie
              twoich problemow to rozmowa,rozmowa i jeszcze raz rozmowa.Moze twoja dziewczyna
              nie jest jeszcze gotowa i wcale jej sie nie dziwie.Moze to zalezy od
              podejscia,ale ja bym nie mogla kochac sie oralnie z chlopakiem po roku
              znajomosci.Takiemu ktory by mi to zaproponowal odrazu bym podziekowala...
              • Gość: Werka Re: "anielska dziewica" IP: *.pool8546.interbusiness.it 12.01.06, 17:20
                No to znowu ja odpisuje na twoje watki,pewnie masz mnie juz dosc.
                A co to ma do rzeczy czy bedzie uprawial seks analny w wieku 16 czy 30 lat.Moze
                w wieku 16 nie jest dojrzaly emocjonalnie ,ale fizycznie juz tak i seks oralny
                napewno mu nie zaszkodzi,a i w ciaze od tego dziewczyna tez nie zajdzie.Wiec
                rozwiazanie calkiem rozsadne.
                Tak moze dziewczyna nie jest gotowa,ale ja sie jej dziwie.Na co ona czeka.Moze
                wez jej kup jakies fajny wozek to sie kobieta przekona.(To byl zart oczywiscie)

                "Odrazu" tzn jak by do mnie podszedl na ulicy przykladowo i zaproponowal to tez
                bym odmowila,ale jak bym sie z nim spotykala od jakiegos czasu to ...
                • Gość: glosny Re: "anielska dziewica" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.06, 17:34
                  No widzisz, ja jestem z nia rok. dzisiaj znowu mi mowila, ze cvoraz bardziej
                  sie utwierdza w swoim przekonaniu i gdyby to zrobila nie wybaczylaby sobie i
                  czulaby sie jak szmata do podłogi...
                  Ale pozniej mnie juz rozbawila:
                  Siedzimy sobie, gadamy, a ona nagle cos na palcach liczy. Pytam sie o co
                  chodzi? A ona: "Lizce co ile bedziemy to robic. Bo najpierw bedziemy to robic
                  codziennie, a pozniej co 4 dni, zeby sie nie znudziło".

                  Szczena opada... rece też...

                  Juz nawet nie chce mi sie pisac, ze znowu daje glupie aluzje: miała błyszczyk
                  do ust, taki ze smaruje sie je takim 'patykiem', nie wiem jak to sie nazywa
                  profesjonalnie. A ona: "Właśnie wodze po ustach czymś dłuuuuuuuugim i różowym".
                  Mnie juz przestaly tego glupie zarty bawic, irytuje mnie to! Oczywisice
                  powiedzialem jej, zeby juz sobie tak nie zartowala, bo mnie to wkurza. A
                  ona: "Dobrze" i zaraz dodała "Mówisz inaczej niż myslisz", pewnie chodziło o
                  to, ze niby chcialbym sluchac takich zartow, ale sie na sile wzbraniam... :-/

                  Co to jest? Manipulacja? Bo nie wyrabiam...

                  Mi sie wlasnie az tak nie spieszy do seksu, boje sie troche... A zreszta co to
                  za uciecha rozebrac sie pierwszy raz przed sobą i od razu to zrobić? :-///

                  A chyba seks oralny bylby czyms akurat na ten etap przejsciowy... No ale, nie :-
                  ( Uwaza, ze jak by zrobila tego loda to by sie ponizyla, a jak by mi sie oddala
                  (do czego jej bardzo blisko) to juz dla niej nie jest ponizenie...
                  • aniol172 Re: "anielska dziewica"-do Werki 12.01.06, 18:12
                    szanuje twoje poglady choc mamy calkiem odmienne zdanie.I nie mam Cie dosc
                    tylko mnie czasami wkurzasz:P A tak na marginesie to z ciekawoscia czytam twoje
                    watki..zycie byloby nudne gdyby wszyscy mysleli tak samo nieprawdaz?
                    pozdrawiam:]
                        • Gość: glosny Re: znowu anielska dziewica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.06, 20:40
                          Ale przeciez te jej komentarze nie sa zlosliwe :-P Ale po prostu mnie
                          wkurzaja... I jak sie mam niby odgryzc? Ona mnie nie obraza przeciez, tylko
                          niepotrzebnie prowokuje. Tym bardziej, ze mowi mi, absolutnie zaprzecza jakoby
                          mialo do takiego czegos dojsc. Ja to doskonale wiem, a ona robi mi jakies
                          glupie nadzieje takimi tekstami i na dodatek codziennie padnie teskt tego typu.
                          Nie wiem... Ma mnie to podniecic? :-/

                          No ona sprawia czasami wrazenie takie malej dziewczynki, ktora chce zeby ja
                          przytulic i glaskac po glowce. Ale jednoczesnie, nie liczac juz tej sfery
                          intymnej, na codzien jest rozsadna, ma poukladane w glowie, nie jest jakas
                          glupia, itd.

                          I ona chce juz zebysmy to zrobili. Nie wiem czy przypadkiem sobie nie planuje
                          tego na ferie, no ale beze mnie niczego sama nie zrobi :-P A ja nie mam ochoty
                          po prostu sobie 'zaliczyc'. Nie mam ochoty tego od razu robic... Bo co to za
                          przyjemnosc? :-(
                  • aniol172 Re: "anielska dziewica"-do glosnego 12.01.06, 18:18
                    z tego co napisales wynika ze twoja dziewczyna nie jest jeszcze gotowa na
                    seks...swiadczy o tym przede wszystkim to jak sie toba "bawi"celowo cie
                    prowokuje albo boi sie ciebie stracic...szczerze z nia pogadaj i zapytaj sie
                    jej co naprawde czuje w danej chwili i jesli nie jest gotowa to ze na nia
                    poczekasz..a jak cie wkurzaja jej teksty to sie odgryz.To troche dziecinne ale
                    skuteczne:P syp takie teksty zeby zaniemowila najwyzej sie obrazi...to co ona
                    wyprawia to jest niedorzeczne wrecz dziecinne.Na twoim miejscu bym nie
                    uprawiala z nia seksu z tego faktu ze jest jescze dziecinna widac to po
                    opisanym przez ciebie jej zachowaniu.Moze nie tylko ona tego zalowac ale
                    rowniez ty...chyba ze nie laczysz seksu z uczuciem...?odp.
    • Gość: ona21 Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.06, 19:12
      powiem tak z jednej strony ci sie nie dziwie bo kazdy ma swoje potrzeby ktore
      chce zaspokoic zwlaszcza z osoba z ktora jest troszke czasu.ale tez sie jej nie
      dziwie:) tez kiedys mialam 18 lat i myslalam mniej wiecej jak twoja
      dzieczyna.ale wszystko sie zmienilo o 360stopni tylko dlatego ze mam faceta
      ktorego bardzo kocham do ktorego nabralam zaufania i moge teraz wszystko z nim
      robic.dlatego mysle ze musicie dac sobie a przede wszystkim jej troszke czasu.
    • Gość: nieznajoma Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 11.01.06, 16:56
      słuchaj...żadne z was nie jest dziwne! poprostu ona jest typem
      kobiety/dziewczyny, dla której to jest ponizające i nie podnieca ja to... ma
      prawo, a ty masz prawo czuc niedosyt. pomysl moze o takim rodzaju pieszczot,
      który nie bedzie seksem oralnym, dla niej poznizajacym, a kompromisem...
      mozecie piescic sie dłonmi z lubrykantem, oboje, tak zeby nie czula ze jest
      wykorzystywana. musisz uwazac, to wrazliwa dziewczyna. czy przezyla juz orgazm?
      moze zmienic zdanie gdy poczuje nieziemska rozkosz ;)przekonaj ją zeby dala cie
      sie piescic, nie koniecznie ustami.. to moze zostaw sobie na pozniej... bądz
      delikatny i ostrozny, pogadajcie o tym, ale nie naciskaj i niczego nie wymagaj,
      nie obwiniaj itd, pewnie nie musze mowic :) powodznia
    • Gość: stokrotka Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.ray.net.pl 12.01.06, 20:59
      Myślę, że nie jesteście "dziwni", tylko po prostu niedojrzali... Z Twojego listu
      wywnioskowałam, że traktujesz seks, swojego rodzaju wyścigi; kto lepszy, kto
      przerobi więcej pozycji itd. Myślę, że naoglądałeś sięza dużo filmów dla
      dorosłych i chcez teraz koniecznie urządzić sobie porno z sobąw roli głównej! To
      świadczy o twojej niedojrzałości... Jeżeli chodzi o Twoją dziewczynę, to myślę,
      że ma normalne jak na osiemnastolatkę poglądy. W tym wieku większość dziewczyn
      woli się przytulić do chłopaka niż ćwiczyć kolejne pozycje kamasutry, a
      stwierdzenie, że woli to zrobić z mężczyzn, który będzie jej mężem świadczy o
      tym, że myśli trzeźwo i się szanuje. Zastanów się, czy koniecznie chciałbyś,
      żeby Twoja żona robiła "laski" wcześniej całemu miastu??? Czy w ogóle
      trkatowałbyś taką dziewczynę poważnie?
      Nie jestem podlotkiem ani zakonnicą, tylko osobą, która tak jak Ty była w Twoim
      wieku i przeżywała podobne rozterki. Też miałam chłopaka, który teraz jest moim
      mężem i ciężko nam czasem było się opanować, nie czekaliśmy z seksem do ślubu,
      ale nie traktowaliśmy go przedmiotowo, tylko KOCHALIśMY SIę kiedy OBOJE tego
      chcieliśmy i byliśmy na to gotowi. Oboje się zabezpieczaliśmy, bo byliśmy i
      jesteśmy odpowiedzialni. Przemyśl więc czy bardziej zależy Ci na "ostrym seksie
      rodem z filmów porno" czy na dorosłej i dojrzałej miłości opartej na przyjaźni i
      zaufaniu, na miłośi dającej bezpieczeństwo... Powodzenia.
      • Gość: glosny Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.06, 21:24
        Czytalas moje wszystkie wypowiedzi? Nie chce mi sie jeszcze raz wszystkiego
        tlumaczyc.

        I wogole o czytm Ty mowisz? Zyje sie chwila! Aktualnie jestesmy para, kochamy
        sie, nie wiemy co bedzie w przyszlosci i mamy sie ograniczac??? Bez przesady,
        chore to jest :-( I nikt tu nie robi laski calemu miastu :-/ O czym Ty mowisz w
        ogole? W takim razie raczki na kolankach, tak? Kurde z takim mysleniem...
      • Gość: Werka Re: Do Stokrotki IP: *.pool8546.interbusiness.it 13.01.06, 10:46
        Stokrotka:
        -po pierwsze filmy porno sa w porzadklu pod warunkiem,ze nie lubi sie ich
        bardziej niz swojej kobiety/mezczyzny
        -gdzies ty wyczytala,ze on chce sobie porno urzadzic??!!Po prostu pragnie
        swojej dziwczyny,czy to tak trudno zrozumiec?
        -ja sie "nie szanuje" i "nie mysle trzezwo" bo nie popieram seksu po slubie.
        No no ,to czegos sie o sobie dowiedzialam.
        -i znowu,gdzies ty wyczytala,ze On chcialby dziewczyne,ktora"robila wczesniej
        laskie calemu miastu",przeciez On nic takiego nie powiedzial!!!???
        -autor postu moze tez jest dojrzaly i gotowy.Nie przyszlo Ci to do glowy?
        -a co uwazasz,ze mlodzi ludzie nie potrafia sie dobrze zabezpieczyc i byc tym
        samymm odpowiedzialnymi? Otoz moga moja droga,nieskazitelna,dorosla Stokrotko.
        -ostry seks nie znaczy seks z filmow porno(buhahah,dobre to bylo).To,ze inni
        maja wiecej fantazji i sa bardziej otwarci od Ciebie nie znaczy ,ze to jakies
        gwiazdy porno.Zreszta jak juz pisalam filmy porno,sa w porzadku i moga sluzyc
        jako urozmaicenie w sypialni.Ale ty pewnie uznajesz tylko pozycje
        klasyczna,wiec nie bede Cie buwersowala.
        Pozdrawiam.
    • Gość: jabar Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.06, 02:01
      Jak dla mnie to oboje jesteście normalni i jak to pare osób słusznie zauważyło
      że to wszystko to różnica temperamentów. Dziwie się tej dziewczynie troche bo
      przecież seks jest najprzyjemniejszą rzeczą jaką dał nam Pan BÓG..szczególnie z
      ukochaną osobą!!! To pewnie dlatego że nigdy tego nie doświadczyła. A Ty żałuj
      że akurat serce wybrało taką osóbke bo nie ma nic piekniejszego jak poczuć
      szybkie bicie serca i zobaczyć te rozmarzone oczka w których tlą sie jasne
      iskierki "szcześcia" chwile po tym jak przeżyła "pożądny" orgazm. :D Moja rada
      taka: usiądź sobie z nią w spokoju.. przytul ją mocno i POROZMAWIAJ o tym
      wszystkim co Ciebie gnębi bo nie ma nic gorszego niż "nie wiedzieć dlaczego.. "
      pozdr
      • Gość: glosny Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.06, 12:36
        Nie, to jest troche inaczej :-) Ona nie broni sie przed seksem! Jej wlasnie
        blizej jest do niego, a ja nie chcialbym tego od razu. Jeszcze nigdy nie
        widzielismy sie nago, nie chce jak juz do teg dojdzie od razu to zrobic :-( Bo
        to jest glupie, ominiemy pewien etap poznawania sie. Zrobimy to, na nic juz nie
        bedziemy czekac i nic :-/ Ja tego nie chce, nawet gdy ona bedzie chciała.

        A juz mam dosyc przytulania sie i calowania - to sa najwieksze orgie w naszm
        wykonaniu, chociaz ostatnio jest lepiej i sie 'ocieramy' :-(

        No ja dalej tego nie rozumiem :-( Co jest takiego ponizajaceg w tym lodzie?
        • Gość: lbk Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.06, 13:35
          Wedlug mnie nie ma nic dziwnego w tym ze twoja dziewczyna nie chce zaczynac od
          seksu oralnego. Moja dziewczyna miala 17 lat kiedy kochalismy sie pierwszy raz,
          ale zaczynalismy od pieszczot rekami, czas na seks oralny przyszedl pozniej,
          kiedy juz nie raz widzielismy swoje ciala i zdazylismy sie oswoic z nagoscia na
          tyle ze nie czulismy juz zadnego skrepowania. Inna rzecz ze dziewczyna nie chce
          zebys ty ja zaspokajal oralnie, wynika to z faktu ze nie czuje sie
          wystarczajaco komfortowa, wstydzi sie, obawia sie o swoj wyglad i zapach w tym
          miejscu.
          Na wszystko jest odpowiedni czas, mysle ze najpier mozecie zaczac poznawac
          swoje cialo, przelamac wstyd pzed nagoscia a dopiero pozniej myslec o seksie
          oralnym.

          zycze wytrwalosci
        • aniol172 Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? 16.01.06, 14:20
          glosny napisał(a): "No ja dalej tego nie rozumiem :-( Co jest takiego
          ponizajaceg w tym lodzie?"-chyba niepowazny jestes.Pomijajac fakt ze jestem
          przeciwniczka tego typu przyjemnosci powiem ci tak:najpierw powinniscie poznac
          swoje ciala nawzajem,nie mozesz od niej oczekiwac ze cie zaspokoi wlasnie w ten
          sposob.Dla niektorych kobiet jest to ponizajace i odrazajace a dla niektorych
          najpiekniejszy i najlepszy sposob by okazac mezczyznie milosc.Twoja dziewczyna
          nalezy do dziewczyn ktore sa przeciwne i mozliwe ze juz nigdy nie zmieni
          swojego zdania.Jezeli naprawde ja kochasz to sie pogodzic z tym faktem,a jezeli
          to tylko chwilowe zauroczenie to znajdziesz sobie za jakis czas inna,ktora
          bedzie miala takie poglady jak ty.
          • Gość: :)) Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.06, 16:06
            >Twoja dziewczyna nalezy do dziewczyn ktore sa przeciwne i mozliwe ze juz nigdy
            nie zmieni swojego zdania.Jezeli naprawde ja kochasz to sie pogodzic z tym
            faktem,a jezeli to tylko chwilowe zauroczenie to znajdziesz sobie za jakis czas
            inna,ktora bedzie miala takie poglady jak ty.> nie tragizuj kobieto zmieni
            zdanie kiedy tego spróbuje,jak sie przekona jak to jest dawac rozkosz
            ukochanemu facetowi ale ona sama musi do tego najpierw dojrzec narazie ją to
            brzydzi bo jeszcze nie oswoiła sie z twoim ciałem,bo domyślam sie ze nie
            widzieliście się nago ale jak poznacie swoje ciała,oswoicie sie ze soba to
            zmieni zdanie:) a jak dalej bedzie sie brzydzic no to juz nie bedzie normalne :/
            • Gość: :)) Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.06, 16:14
              a z drugiej strony głosny uwazam ze powinienes z nia pogadac,powiedziec jej ze
              cie wkurza jak ona sie z tobą tak "drażni"jestes tylko facetem,a takie
              nakręcanie ciebie w momencie kiedy ona dobrze wie ze nie mozesz na nic liczyc
              jest po prostu glupie i strasznie dziecinne:/nie chodzi mi zeby dla rozwiaznia
              probelmu poszla z toba do łóżka!ale jesli ona cie traktuje powaznie to niech
              lepiej skonczy z tym zartowaniem
            • Gość: KINGA Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 20:07
              Tak sobie czytam i troszkę się uśmiałam :-) Wiem, że w wieku 18 lat ma się
              straszne dylematy, ale 18 letni chłopcy walczą z hormonami, podczas, gdy ich
              rówieśniczni snują marzenia na temat pierwszego razu. Zazwyczaj marzenia te
              obracają się w scenerii o której wcześniej wspomniałeś. Mam na myśli
              romantyczne miejsca, plaża, morze, łóżko usypane różami i świece, które zresztą
              ja sama uwielbiam, mimo, że jestem od Was starsza 7 lat :-)
              Problem polega na tym, że zaczynasz od końca :-) Nawet rozmowami o seksie do
              niczego nie doprowadzisz. Zacznij aranżować scenerię o jakiej Ona marzy. Może
              być nawet wino w pobliżu, ale nalej po lamce i resztę schowaj. Pamietaj, że Ona
              nie chce przeżywać tej chwili "po pijaku". Ona chce to zapamiętać na zawsze,
              nawet w przyszłości, będąc z innym facetem będzie pamiętać ten dzień, więc
              zadbaj o to! zdaje sobie sprawę, że to dość skomplikowane i śmieszne, ale takie
              właśnie są "początkujące". Jak będziesz Ją tak namawiał do "mechanicznej pracy
              rąk", to długo się Nią nie nacieszysz. Sam widzisz co Ci tu inne dzierwczyny
              wypisują. Robią to ustami, ale przyznają się, że tego nie znoszą, lecz mimo to
              robią tak tylko dlatego, że ich partnerzy tego oczekują. Dla mnie to co
              najmniej chore. W Twoich rękach leży, to czy Ona własnie taką się stanie.
              Ty jesteś już gotowy do tego, aby pójść na całość, Ona jak widzisz nie. Ma
              wiele wątpliwości, niepewności. To, że swobodnie o tym mówi, to pewnie dlatego,
              żeby nie wyglądać inaczej wśród koleżanek, zresztą w dzisiejszych czasach chyba
              nikt nie czuje skrępowania samym gadaniem:-)
    • Gość: nastolatka Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.01.06, 16:27
      Wiecie co... czepiacie się normalnego chłopaka, który jest już rok z dziewczyną
      i chciałby po prostu być z nią bliżej... A co powiecie na minetkę i laskę w
      wieku 15 lat? Jak dla mnie to trochę za wcześnie... Już nie są razem, ale seks
      oralny uprawiali po jakiś 5, 6 miesiącach chodzenia. Hehe przynajmniej się
      rozumieli w tych kwestiach ;) Myślicie, że to była miłość czy tylko pożądanie i
      chęć zobaczenia "jak to jest"?
    • Gość: baby_girl88 Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.06, 20:08
      To nie jest złe, seks to super sprawa, jeszcze jak sie kochacie i tyle ze soba
      jestescie:) Dziwi mnie troche jej podejscie, pokolenie seksolatek i wogole:P
      Moze to kwestia charakteru, ja mam tez 18 lat, w wieku prawie 17 stracilam
      dziewictwo, nie zaluje, no i oral to dla mnie zadne ponizenie... To zalezy
      raczej od czlowieka, chociaz ja osobiscie to chyba nie znam nikogo w moim wieku
      kto by mial takie poglady jak twoja dziewczyna, chyba ze jakies pasztety co
      nigdy faceta nie mialy:P
      • aniol172 Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? 16.01.06, 21:20
        Gość portalu: baby_girl88 napisał(a):"oral to dla mnie zadne ponizenie... To
        zalezy
        > raczej od czlowieka, chociaz ja osobiscie to chyba nie znam nikogo w moim
        wieku
        > kto by mial takie poglady jak twoja dziewczyna, chyba ze jakies pasztety co
        > nigdy faceta nie mialy:P"-po pierwsze to zalezy w jakim otoczeniu sie
        przebywa i osobiscie to chyba nie znam nikogo w moim wieku kto by mial takie
        poglady jak ty:/,po drugie nie jestem zadnym pasztetem,zawsze mialam powodzenie
        u mezczyzn,po trzecie dla mnie oral jest ponizeniem.
        • Gość: glosny Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.06, 21:36
          No wlasnie to juz zalezy od czlowieka... Ona, bro boze, pasztetem nie jest, ma
          mnie, staram sie byc dla niej jak najlpeszy, ale tez bez niepotrzebnego
          rozpieszczania :-) No ale ona wymyslila sobie taka romantyczna milosc, w ktorej
          nie ma miejsca na seks :-/ Bo tak w filmach jest, kto widzial np. 'szkole
          uczuc' ten wie o co chodzi... To jest dla nie wzor zwiazku :-/
            • Gość: glosny Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.06, 21:56
              Jaki ja mam? ZDROWY.

              To co bylo w tej 'szkole uczuc' bylo piekne, przyznam sie, ze sam sie
              wzruszylem, ale to jest tylko film!

              Ja po prostu chce, normalnego, zdrowego zwiazku. Ma byc romantyczna milosc,
              cieplo, czulosc,(ja jestem romantykiem, do tego sentymentalista, dlatego jej
              przypadalem do gustu :-P), chwile wzruszajace, ktore pamieta sie do konca
              zycia, sam mam razem z nia ich baaaaaaaaaaardzo duzo jak na rok, ale z drugiej
              strony romantyzm nie wyklucza przeciez bliskosci bardziej intymnej, nie widze
              nic zlego np. w oralu, ale juz anal mi sie nie podoba. Czy jestem jakis dziwny?

              Ona jest taka idealistka-romantyczka... Niby jest wygadana, odwazna, czasami
              ostra i bezoporowa w swoich zartach (oczywisice na tematy seksualne), a z
              drugiej strony delikatna, krucha, zrobi maslane oczka, skuli sie, jeszcze jak
              akurat ma zrobione dwa kucyki to doslownie jak mala dziewczynka. Taka wlasnie
              jest... ona potrzebuje kogos kto ja bedzie tulil, glaskal po glowie i pozwalal
              zasypiac na swoim ramieniu. Spelniam ta role i bardzo mi sie podoba, ale
              przeciez nie caly czas jest ta dziewczynka. Jak mam odebbrac sytuacje gdy
              jestesmy u mnie i nagle wstaje z krzesla i rozklada sie na moim lozku i
              spoglada na mnie albo kladzie sie na brzuch, wywija nogami i bierze jakas
              ksiazke i udaje ze jest zaczytana czekajac az sie nia zajme...
                    • aniol172 Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? 16.01.06, 22:32
                      ciekawa jestem jakie wartosci preferujesz.moze kiedys zrozumiesz ze nie
                      wszystko sie kreci wokol seksu.A tak na marginesie to moje poglady nie sa
                      spowodowane gleboka wiara,nie wierze w ksiezy,kosciol tylko w
                      dobro,milosc.Rodzice tez nie maja wplywu na moje poglady,nie wpajaja mi zadnych
                      moralitetow ,rob tak nie rob tak bo to grzech.Wiec nie mow mi ze gadam jak
                      typowa baba spod kosciola dzieciaczku.
                  • Gość: jabar Do Anioł 172 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.06, 22:33
                    Tak ładnie mówisz o seksie po ślubie ale powiedzmy sobie szczerze że jest to
                    śmieszne.. seks po ślubie.. hahaha.. :D To może zabrzmieć wieloznacznie ale
                    kiedyś taki mądry pan napisał: "Tragedia: zakochać się w twarzy, a ożenić się z
                    całą dziewczyną.." :)
                  • Gość: justME Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 04:21
                    drogi kolego!
                    nie dziwie ci sie,hormony szaleja i to jest jak najbradzie zdrowe.szczegolnie w
                    ewentualnym seksie nie ma nic zlego, za wzgl na fakt ze jestescie ze soba dlugo
                    i domniemywam ze sie kochacie.
                    jesli chodzi o to dlaczego ona nie chce tego zrobic,to powod wydaje mi sie jest
                    prosty: wstydzi sie, boi sie ze zrobi cos nie tak. no i szczerze mowiac, nie
                    chce was osadzac a tym barziej krytykowac, ale taka postawa swiadczy po prostu
                    o tym ze ona jest jeszcze niegotowa..
                    wynika to pewnie z jej charakt, bo ja np(choc nie ma sie czym chwalic)
                    postanowilam przespac sie z chlopakiem pierwszym bardzo szybko. po prostu
                    mialam potrzeby i bylam ciekawa jak to jest.no i wydawalo mi sie ze to juz
                    najwyzsza pora;/ (mialam nie cale 18l ).
                    nie zaluje tego, byc moze dlatego ze generalnie nie przywiazuje jakiejs
                    wiekszej wagi do tego PIERWSZEGO razu.
                    teraz mam wspanialego chlopaka, ktory dziala na mnie bardzo..;) I (teraz moge
                    czesc osob zdziwic) choc jestesmy ze soba niedlugo(ale czuje do niego
                    cos..glebokiego, czego do nikogo wczesniej nie czulam) to mam na niego ogromna
                    ochote i nie miala bym nic przeciwko jak bysmy niedlugo zaczeli sie kochac.
                    Jednak on, nie to ze nie chce (bo ciezko chyba znalesc faceta ktory bronil by
                    sie przed seksem rekami i nogami;) ), ale nie dazy przynajmnijena razie do
                    tego. Mysle ze jest tak dlatego, bo wydaje mu sie ze w tan sposob pokaze mi ze
                    mnie szanuje, traktuje powaznie itd. Tylko ze dla mnie milosc fizyczna nie jest
                    wyrazem braku szacunku.
                    chyba go upije i zgwałce;))
                    pozdrawiam!!!!
                    good luck z dziewczyna!!!
                    bedzie dobrze...
    • rumcays zostaw ją, niech idzie do klasztoru 16.01.06, 22:00
      doskonale rozumiem - sam kiedyś miałem taką dziewczynę.

      Myślę, że mentalnie jest cały czas dziewczynką a nie kobietą. Druga możliwość
      jest taka, że pokłady uprzedzeń które nagromadziła pod wpływem kościoła i
      rodziny uniemożliwiają jej normalny związek z mężczyzną.

      • Gość: kasia Re: zostaw ją, niech idzie do klasztoru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.06, 00:34
        Ta Twoja dziewczyna strasznie przypomina mi mnie sprzed jakiś dwóch lat, kiedy
        też rok byłam ze swoim facetem. Też byłam przekonana że najpierw musi być seks
        klasyczny, potem oral. Nie znałam się na tym i tyle. Przed seksem nie widziałam
        innej opcji poznawania siebie, nie przychodziło mi poprostu nic na myśl. I ja
        sama nie byłam pewna czy chcę tego seksu czy nie i też robiłam aluzje, a wiesz
        po co....? po to żeby mój chłopak wziął się w końcu do rzeczy i podjął za mnie
        tę decyzję. Chciałam żeby mnie rozebrał, ale uważałam że nie mogę mu dać znać
        że tego chcę i za każdym razem kiedy on się coś pytał wprost (bo faceci już tak
        mają że inaczej niż wprost nie potrafią) to mu mówiłam że nic nie chcę, bo
        uważałam że żeby było po bożemu to ja nie mogę zrobić tego pierwszego kroku
        nawet mówionego.

        A teraz co to ma do twojego problemu...? Skąd wiesz że ona nie chce, żebyś ją
        rozebrał? Dlatego że się spytałeś "kochanie może byśmy zobaczyli nasze ciała" a
        ona ci na to "nie"? Próbowałeś kiedyś się do niej dobrać? Ona próbowała ale nie
        posunęła się dalej, bo uważała że to pierwszy facet powinien. A ty co zrobiłeś?
        Ja nie mówię żebyś z niej brutalnie zerwał ubrania, bo jak to zrobisz to ona
        się dopiero przekona że tego chciała. Chodzi mi o to że jak będzie okazja to np
        zdejmij jej bluzeczkę, albo włuż rączkę pod spodenki. Przecież jak ona naprawdę
        nie będzie chciała to cię powstrzyma. Tylko nie rezygnuj z pierwszym "nie".
        Bądź miły - odpowiedz "przecież nic więcej nie robię, nie zrobię nic czego ty
        NAPRAWDĘ (tu musi być akcent) nie będziesz chciała". 99 % że drugie "nie" się
        nie powtórzy. Jeżeli ona ci już kilkakrotnie powtórzyła że nie chce orala z
        żadnej strony to na początek nie brnij ku temu. Spróbuj zwykłego pettingu -
        nawet na wpół ubranego. Zrób tyle na ile ona będzie ci się poddawała, a
        gwarantuję że będzie coraz bardziej ;). Nie wolno Ci jednak zmuszać czy nawet
        sugerować na początek żeby to ona chćby dotknęła ciebie. Ona to zrobi, szybciej
        niż ci się wydaje, ale wtedy gdy smej najdzie ją ochota.

        Ja bym na twoim miejscu podeszła do sprawy na trzeźwo, ale jeśli chcesz siebie
        trochę ośmielić i ją przy tym też a przy okazji jakby jej się nie spodobało
        mieć następnego dnia beznadziej ne ale zawsze jakies wytłumaczenie to możecie
        być po lamce wina lub jednym piwku. Ale to już wedle upodobań.

        Na mnie to wszystko zadziałało. Nie wiem jakim cudem :D ale mój chłopak sam
        wpadł na to co i jak powinien robić. Wyjechaliśmy razem na kika dni,
        wieczorkiem zdjął mi bluzeczkę od piżamki, ja jemu też. Sama zaczęłam dotykać
        go tam, co prawda przez spodenki ale zawsze (:D), potem on spróbował czy ja mu
        pozwolę na to samo...i na tym się skończyło. Kilka następnych nocy było
        podobnie, potem on spróbował włożyć mi rączkę w majteczki i się nie oparłam
        (choć jak by wcześniej spytał "mogę?" to pewnie nadal odpowiedziałabym "nie"),
        chciał zdjąć majteczki do delikatnie przeniosłam jego rączkę wyżej i już
        wiedział że jeszcze nie teraz i tak powoli, powoli dopiero po kilku dobrych
        miesiącach doszło do tego że zrobił mi minetę. Tak właśnie!! - przed seksem
        klasycznym, czego się tak wzbraniałam. Poprostu poznaliśmy swoje ciała i
        zaczęłam postrzegać już to zupełnie inaczej. Seks też planowalismy, że pierwszy
        raz będzie jakiś super przy świecach itp, ale tak się rozhulaliśmy w tym
        pettingu, a potem oralu, że nawet nie zauważyłam jak jego przyrodzenie znalazło
        się we mnie. On chyba też nie zauważył, bo to ostatecznie ja wzięłam jego rękę
        i pokierowałam by poczuł, że jego penis już jest cały we mnie. Przez chwilę
        poczuł się chyba niepewnie, wyglądało jakby się bał mojej reakcji, ale ja byłam
        zadowolona i cieszyłam sie że wyszło tak spontanicznie (podkreślam że byliśmy
        całkowicie trzeźwi !!),a byliśmy już wtedy 2,5 roku ze sobą.

        Tak więc uszy do góry kolego i przestań się zamartwiać tylko weź się do rzeczy.
        Spróbuj, nic praktycznie nie ryzykujesz (jakby była niezadowolona zawsze możesz
        jej odpowiedzieć - "a nie to miałaś na myąli robiąc te aluzje?" ;) ). Uda się,
        jestem tego niemal pewna i jeszcze Twoja dziewczyna ci kiedyś za to podziękuje.
        A tak swoją drogą to mam takie dziwne wrażenie że to jej jest bliżej do
        poznania Twojego ciała niż Tobie ;)

        O matko co za ese3j mi wyszedł :)))))))

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka