b-beagle 12.01.06, 14:10 Przyznaję ze wstydem,że nie znam żadnej, mało tego nie bardzo wierzę,że istnieją naprawdę. Może to tylko chwilowa moda lub kaprys? Kiedyś byli tylko homoseksualiści ale oni są rodzaju męskiego.Świat zwariował )))) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: madzia Re: Lesbijki nie znam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.06, 14:26 ja pracowałam z jedną prawdziwą, mieszka z druga taką jak ona. Tworzą parkę, całują się , ściskają, a nawet kłóca jak para. Więc istnieją. Odpowiedz Link Zgłoś
khaki3 Re: Lesbijki nie znam 12.01.06, 14:39 Ja znam kilka:) Normalne babki,pracuja,maja dom,swoje partnerki,a jak klucic zaczna to lepiej uciekac:)No i jeszcze napiecie przed okresem i one dwie w jednym domu.Hmmm wtedy nieciekawie.Wiec potwierdzam,ze istnieja i sa najnormalniejszymi kobietami z krwi i kosci.Potrafia przylozyc,ugotowac,posprzatac,poprac,zrobic kariere,i jeszcze do tego maja czas na sex:) Odpowiedz Link Zgłoś
all_she Re: Lesbijki nie znam 12.01.06, 15:09 ja tez znam kilka:) i nawet jednego geja znam. normalni ludzie.w sumie podziwiam ich ze maja taka odwage pokazywac ich uczucia w dzisiejszym swiecie:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dede Re: Lesbijki nie znam IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 12.01.06, 16:54 mam 1 na studiach kolezanke lesbijke - od poczatku "wyczułam" ja;) bo dziwnie mi sie przygladała i była nad wyraz milutka jak dla dziewczyny a z homoseksualizmem u mezczyzn spotkałam sie juz w liceum - w klasie było 2 chłopcow:) o tej orientacji i musze przyznac ze wtedy mocno sie zdziwiłam poza tym pracowałam w knajpie, w ktorej szef lubił zatrudniac gejow - i swietnie mi sie z nimi pracowało i imprezowało po godzinach:) miło jest pogadac z factem, ktory nie wpatruje ci sie w dekolt;) Odpowiedz Link Zgłoś
khaki3 Re: Lesbijki nie znam 12.01.06, 17:11 Oj tak geje sa swietnymi przyjacolmi:) Nareszcie facet,ktory nie zaglada w dekolt,pogada bez zadnych podtekstow,pojdzie na zakupy jak trzeba i uwielbiam z nimi rozmawiac na sprawy sercowe a o seksie poplotkowac to juz naprawde geje i tylko geje sie nadaja.Sa swietnymi partnerami na przyjaciol. Odpowiedz Link Zgłoś
veeto1 Re: Lesbijki nie znam 12.01.06, 18:53 Znowu zadajesz pytanie w celu prowadzenia badań socjologicznych lub psychospołecznych ? Odpowiedz Link Zgłoś
kupeczka666 Re: Lesbijki nie znam 12.01.06, 19:21 Oy, daj jej spokoj. Ja rowniez chcialabym poznac jakas lesbijke albo geja. _________________________________________________________ Blondynki bawią się lepiej :D Odpowiedz Link Zgłoś
veeto1 Re: Lesbijki nie znam 12.01.06, 20:19 Znałam dwóch gejó. Obaj byli w porzadku. Jeden z nich wyjechał pare lat temu do USA. Super kumpel. Można było pogadać o wszystkim. Mąż nie był zazdrosny jak się spotykaliśmy na kawie. Naukowiec związany z Uniwersytetem Gdańskim. Zadeklarowanej lesbijki nie znam, ale znam kobitkę biseksualną, dobra koleżanka, ale zawsze mam wrażenie, że na coś liczy. Głupie uczucie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ona20 Re: Lesbijki nie znam IP: *.biskupice.sdi.tpnet.pl 13.01.06, 00:29 Skoro wstydzisz sie tego że nie znasz, to zdajesz sobie sprawe że to oczywiste, że istnieją :) Jeśli nie jest to oczywiste, to nie mów, że przyznajesz sie ze wstydem ;) Orientacja seksualna nie jest modą ani kaprysem. Jest orientacją seksualną. Poprostu. Gdy jakas kobieta "eksperymentuje" z inną, wiedząc że nie jest to zgodne z jej orientacją, nie może nazwac sei lesbijką. Lesbijką sie nie bywa. Nią się jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waldek1610 Re: Lesbijki nie znam IP: *.il-chicago0.sa.earthlink.net 13.01.06, 03:22 za moich czasow to zboczkow bilo sie w morde nikt sie nie odwazyl przyznac do tego pedalstwa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ona20 Re: Lesbijki nie znam IP: *.biskupice.sdi.tpnet.pl 13.01.06, 14:07 za moich czasow tez sie bije zboczkow w morde ale mimo to odwazaja sie przyznawac do lizania śniadych cip.ek Odpowiedz Link Zgłoś
b-beagle Re: Lesbijki nie znam 13.01.06, 09:46 Rozumiem ,że lesbijką się jest a nie bywa. Wydaje mi się jednak ,że wiekszość tych które się za lesbujki podaja tak w rzeczywistości nimi nie są. Uważam ,że to jest kwestia mody, obyczaju i ciekawości do czasu aż jak poajwi się jakiś facet. Wyczuwam w całym tym gadaniu o lesbijkach jakieś oszustwo i uważam, że w rzeczywistości jest ich o wiele mniej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ona20 Re: Lesbijki nie znam IP: *.biskupice.sdi.tpnet.pl 13.01.06, 14:04 >Wydaje mi się jednak ,że wiekszość tych które się za lesbujki podaja tak w >rzeczywistości nimi nie są. Hmmm.. tego nie wiem, może i tak właśnie jest. Ale tak jak mówię - w takim razie nie powinny się za nie podawać. > Wyczuwam w całym tym gadaniu o lesbijkach jakieś oszustwo i uważam, że w > rzeczywistości jest ich o wiele mniej Kiedyś gdzies przeczytalam ze w Polsce jest ok 800tys lesbijek. To tak na marginesie. Jezeli chodzi o "gadanie o lesbijkach" - kto gada? One same? Czy media? Społeczenstwo? Jeśli te dwa ostatnie to pewnie chodzi Ci o pewnego typu propagande. I rzeczywiscie, to moze byc pewną modą, ciekawoscią, trendem. Ale jesli mowisz o samych lesbijkach (nie pseudolesbijkach) - dlaczego mialby by dopuszczac sie oszustwa. Nie widze w tym celu. Odpowiedz Link Zgłoś