kocha nie kocha

14.01.06, 18:06
wyobraźcie sobie, że jestescie w zwiazku z facetem, ktory ani razu nie
powiedzial, ze kocha. niby pokazuje ta milosc ale nic o niej nie mowi. czy on
moze stara sie tylko byc mily czy moze kocha?? dodam tylko ze nie jrestesmy
para niedojrzalych szczeniakow....
    • Gość: qwasek Re: kocha nie kocha IP: *.68.80.200.ostrow80.tnp.pl 14.01.06, 18:12
      a pukacie sie?
      • all_she Re: kocha nie kocha 14.01.06, 18:17
        to poprostu trzeba wyczuc.:) jesli pokazuje w jakis sposob swoje uczucia to cos
        chyba to musi znaczyc nie?;) moze poprostu nie potrafi rozmawiac o milosci
    • Gość: stokrotka Re: kocha nie kocha IP: 82.160.130.* 14.01.06, 18:18
      nie wiem jak długo jesteście razem, ale jeżeli juz dość długo to on może boi się, że tego samego nie usłyszy od Ciebie. Zreszta bardziej liczą się czyny niz słowa:) jeżeli on pokazuje Ci miłość, a Ty też go kochasz to nie czekaj na jego słowa tylko wyznaj pierwsza mu miłość:)
      • Gość: dziewczyna8 Re: kocha nie kocha IP: *.artnet.pl 14.01.06, 18:20
        tylko, ze ja mu sie boje tego powiedziec....bo jezeli zle odczytuje sygnaly
        to....
        • all_she Re: kocha nie kocha 14.01.06, 18:22
          to...no wlasnie to co? no nic sie przeciez nie stanie...chyba cie nie rzuci z
          tego powodu ze go kochasz
          • Gość: dziewczyna8 Re: kocha nie kocha IP: *.artnet.pl 14.01.06, 18:23
            no tak rzucic nie rzuci, ale nie wiem czy ja bede potrafila z nim byc....
            • all_she Re: kocha nie kocha 14.01.06, 18:25
              a dlaczego niby nie? przeciez zadko sie w zwiazku zdarza ze oboje pokochaja w
              tym samym momencie...na niego tez przyjdzie kolej...a co jesli on mysli to samo
              co ty?i boi sie tobie to wyznac...:)
        • Gość: kali Re: kocha nie kocha IP: *.ztpnet.pl 14.01.06, 21:04
          wyobraźcie sobie, że jestescie w zwiazku z kobieta, ktora ani razu nie
          powiedziala, ze kocha. niby pokazuje ta milosc ale nic o niej nie mowi. czy ona
          moze stara sie tylko byc mila czy moze kocha?? dodam tylko ze nie jrestesmy
          para niedojrzalych szczeniakow....
          • all_she Re: kocha nie kocha 14.01.06, 21:07
            kali co to mialo byc;):D:D
            • Gość: kali Re: kocha nie kocha IP: *.ztpnet.pl 14.01.06, 21:10
              Pokazuje co moze myslec sobie jej facet.
              • all_she Re: kocha nie kocha 14.01.06, 21:11
                ;) a no racja
                • Gość: dziewczyna8 Re: kocha nie kocha IP: *.artnet.pl 15.01.06, 08:11
                  no tak, chyba macie rację....on moze myslec to samo co ja:/
    • raczek25 Re: kocha nie kocha 15.01.06, 20:35
      jeżeli Cię to interesuje to nie musisz od razu walić z grubej rury, możesz
      jakoś wywołać temat uczuć, zobacz czy będzie uciekał od tematu czy w niego
      wchodził, poza tym chyba go trochę znasz, i wiesz czy ma problem z wyrażeniem
      uczuć, czynie
      • Gość: monikka Re: kocha nie kocha IP: *.ipt.aol.com 16.01.06, 16:11
        mialam (mam dalej?) ten sam problem. jestem z moim M 10 miesiecy razem.
        pokochalam go po ok. 3 miesiacach, ale on byl strasznie zdystansowany,
        spokojny, oszczedny w slowach, dawalam mu do zrozumienia co czuje, choc nie
        powiedzialam wprost ze kocham. a on sie cieszyl, ale nie odwzajemnial. nie wiem
        dlaczego, czy potrzebowal wiecej czasu, czy tak sie sparzyl po poprzedniej
        dziewczynie, ktora go zdradzila - nie wiem. niby pokazywal ze nie jestem mu
        obojetna, jak bylismy razem bylo cudownie pieszczoty, pocalunki, ale nigdy
        zadne slowa nie padly. w koncu wybuchlam. powiedzialam wprost ze zle mi z tym,
        ze chce wiedziec na czym stoje, nie chce byc z facetem, ktory nic do mnie nie
        czuje. sluchal mnie, twierdzi ze rozumie, ale ze on tak nie potrafi, ze jest
        facetem, a faceci nie mowia niby o uczuciach(?) choc kochaja, ale on to czuje i
        nie musi o tym mowic. bo po prostu nie lubi, nie chce. i co mam zrobic? troche
        sie zmienil, powiedzial bedzie "wiecej mowil" bo wie ze ja to chce uslyszec, i
        jest lepiej niz bylo, ale od siebie nigdy nic nie da. tzn.jak ja powiem "kocham
        Cie" to kiedys by sie na to tylko usmiechnal, dzis powiedzial "ja ciebie tez".
        ale zeby sam od siebie z tym przyjsc to nie.
        wiec nie wiem. taki juz jest, musze sie z tym pogodzic?
        czy teraz tylko udaje, by mnie na sile uszczesliwic, a sam nic nadal nie czuje?
        moze poczul ze moglby mnie stracic wiec stal sie rozmowniejszy ale czy nie
        wymusilam tego na nim?
        • Gość: femi Re: kocha nie kocha IP: *.toya.net.pl 16.01.06, 19:03
          myśle że powinnaś szczerze zapytać co partner czuje a jeśli cie nie kocha nie
          trać czasu
          • Gość: monikka Re: kocha nie kocha IP: *.ipt.aol.com 16.01.06, 19:45
            Gość portalu: femi napisał(a):

            > myśle że powinnaś szczerze zapytać co partner czuje a jeśli cie nie kocha nie
            > trać czasu

            a co jak on tylko powie dla swietego spokoju, by dyskusje zakonczyc?
            co jak facetowi jest z nia dobrze, ale nie kocha jej, a ona nagle zaczyna mu
            wiercic dziure w brzucha by wreszcie cos powiedzial co czuje. i zeby nie
            odeszla to mowi: "no przeciez cie kocham", ona jest szczesliwa bo wreszcie to
            powiedzial a on ma swiety spokoj...
            • Gość: martynka_bk0 Re: kocha nie kocha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.06, 22:52
              trzeba szczerze porozmawiać, w mojej opinii, szczera rozmowa jest najlepszym
              rozwiązanie,m, Jeżeli jesteście razem, to musiscie być przyjaciółmi, musicie
              się w jakimś stopniu rozumieć i akceptować, a akceptacja ściśle łączy się z
              samoakceptacją siebie, partnera, Waszych uczuć. Jeżeli jesteście ze sobą
              szczęśliwi i rozuemiecie się w jakiś sposób, to nie masz się czego bać romowy,
              Po prostu powiedz mu, że chciałabys porozmawiać, na początku zacznij półżartem,
              a potem coraz bardziej wchodź w ten temat, który najbardziej Cię martwi/
              intryguje/ deprymuje. To zalezy od Ciebie, zresztą nie tylko słowa są ważne,
              chyba widzisz jaki on jest w stosunku do Ciebie. Pamiętaj o tym, Powodzenia:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja