tralalala7
21.01.06, 20:23
Mam długo faceta, ale ostatnio wogóle nie umiemy sie dogadac. Chciałabym
ratowac nasz zwiazek, ale mam coraz mniej sily.. Zalezy mi na nim bardzo, ale
on ostatnio sie zmienil, nie rozumie mnie. Do tego widujemy sie baaaardzo
rzadko, dosłownie parę godzin tygodniowo. Na domiar złego wczoraj poszedl ze
znajomymi z grupy na piwo, a ja siedzialam w domu. Mogl do mnie przyjechac,
ale wybral alkohol. To nie byl pierwszy raz. Boje sie mysli o rozstaniu, nie
chce go tracic. Teraz bije sie z myslami czy powinnam do niego zadzwonic i
probowac wyjasnic sobie wszystko, czy uniesc sie honorem..
Dlatego potrzebuje Waszej opinii i rady. Z góry dziekuje za komentarze.
Pozdrawiam!