misty22
04.02.06, 19:10
słuchajcie, mną się po prostu nikt nie inetersuje, żaden facet od dawien
dawna, w zasadzie od zawsze. Nie jestem piękna, ale też nie jestem odrażająca.
Dbam o siebie, wyglądam normalnie. Mam znajomych i przyjaciół, z którymi
świetnie się dogaduję, nie jestem mrukiem, nie ukrywam się, nie siedzę w
domu... Taka jestem - normalna, a jednak chyba nie do ońca, skoro faceci mnie
widzą, ale nie zauważają... O co tu chodzi?