zaspokoić kobietę- niby łatwa rzecz...

13.02.06, 12:35
Poznałam ostatnio fajna dziewczynę i utwierdziłam sie w przekonaniu że
jednak jestem bi...ale nie o tym zamierzam pisać: otórz jak wylądowałyśmy w
łóżku to nie udało mi się jej zaspokoić...wiem że też jestem kobietą i
powinno mi być w związku z tym łatwiej ale jestem nauczona obsługi faceta a
nie laski[ a jeśli juz to laski faceta:))]Może ktoś udzieli mi jakiś
wskazówek?Pozdrawiam.
    • Gość: też bi Re: zaspokoić kobietę- niby łatwa rzecz... IP: *.it-net.pl 13.02.06, 15:07
      Może to był jej 1 raz z kobietą, albo ona jest nie do końca bi. Myślę,że trzeba
      tego bardzo chcieć, wtedy wyjdzie. Nie przejmój się, może spróbujemy razem:)?
      • Gość: h_e_x_e Re: zaspokoić kobietę- niby łatwa rzecz... IP: *.remcom.it.pl 13.02.06, 15:35
        Hmmm...masz rację ona jest nie do końca bi...bo jest less:))[!]Więc chyba
        jednak chodzi o mnie...niestety...no ale z drugiej strony myślę sobie że może
        zbyt wiele wymagam jak na początek znajomoścci[?]
        • Gość: też bi Re: zaspokoić kobietę- niby łatwa rzecz... IP: *.it-net.pl 13.02.06, 16:00
          A czy to Twój debiut?
          • Gość: h_e_x_e Re: zaspokoić kobietę- niby łatwa rzecz... IP: *.remcom.it.pl 13.02.06, 16:32
            No niby nie...ale nie mam też jakiejś szczególnie dużej wprawy...

            Qurcze ale tak poza tym to to jest naprawdę wyjątkowa laska i bardzo mi zależy
            aby wszystko między nami było jak najlepiej ...i mam też na myśli sex.

            ps: ale jej też sie nie udało:))
            • nocnick Re: zaspokoić kobietę- niby łatwa rzecz... 13.02.06, 16:36
              chłopa Wam trzeba i tyle
              • Gość: h_e_x_e Re: zaspokoić kobietę- niby łatwa rzecz... IP: *.remcom.it.pl 14.02.06, 09:13
                Aby życie miało smaczek...raz dziewczynka raz chłopaczek:))
            • Gość: też bi Re: zaspokoić kobietę- niby łatwa rzecz... IP: *.it-net.pl 13.02.06, 16:41
              Jeśli to Wasz pierwszy raz to z pewnością stres. Troszkę winka i następnym razem
              wyjdzie;) a jeszcze lepiej w odpowiedniej fazie cyklu..
              • Gość: h_e_x_e Re: zaspokoić kobietę- niby łatwa rzecz... IP: *.remcom.it.pl 14.02.06, 09:12
                Tia...więc dziś będzie winko:))
                Tylko, że ona nie przepada za winem, więc pewnie dużo nie wypije....mam jednak
                nadzieję żę wystarczy...:))A co masz na myśli pisząc o odpowiedniej fazie cyklu?
                [ czy chodzi Ci o " dni płodne"???]
                Pozdrawiam.
                • Gość: TakeOnMe Re: zaspokoić kobietę- niby łatwa rzecz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.06, 15:59
                  Widze, że towarzycho :P A może poradzicie mi... gdzie mam znalezc dziewczynę.
                  Kumpele krzywo się patrzą jak za bardzo się do nich przystawiam:P Po czym poznac
                  ze druga laska pragnie tego co ja??? Ogólnie to panuje przekonanie, że to takie
                  rzadkie i krzywe, bi wstydzą się i chowają..
                  • Gość: też_bi Re: zaspokoić kobietę- niby łatwa rzecz... IP: *.it-net.pl 14.02.06, 19:07
                    No właśnie, po czym poznać? Bardzo chciałabym mieć kobietę.. chociaż raz
                  • Gość: h_e_x_e Re: zaspokoić kobietę- niby łatwa rzecz... IP: *.remcom.it.pl 16.02.06, 11:56
                    Właściwie to niestety cała masa kobiet to heteryczki...ale niektóre z nich to
                    laski które zwyczajnie walczą ze swoją skłonnością do innych kobiet...więc w
                    takim przypadku jest szansa:))ale z drugiej strony nie wróży to niczego
                    stałego, bo taka panienka prędzej czy później odejdzie do faceta[ tak jest
                    raczej często]
                    Hm...po czym poznać...tego nie da się wyraźić...taki błysk w oku...jak ma sie
                    ciut większe doświadczenie to można poznać czy pani jest zorietowana tak czy
                    inaczej...
                    A gdzie...więc Google prawdę Ci powie:))W każdym dużym mieście są jakieś kluby
                    dla kochajacych inaczej...ale z drugiej strony to zauważyłam że przychodzą tam
                    raczej osoby...że tak powiem rozwiązłe[ dotyczy to zwłaszcza facetów], więc
                    polecam uważnie się rozglądać wokół siebie:))A nóż widelec...a łyżka na to:))
                • Gość: też_bi Re: zaspokoić kobietę- niby łatwa rzecz... IP: *.it-net.pl 14.02.06, 19:04
                  Tak bo wtedy się bardziej potrzebuje albo w inne dni jak kto woli ,przecież
                  funkcjonujemy w cyklach:)
    • Gość: pu Re: zaspokoić kobietę- niby łatwa rzecz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.06, 22:25
      to jest obrzydliwe , znajdz sobie faceta i zajmij si ejego laska a nie
      dziewczynami, fuj fuj fuj
      • Gość: też bi Re: zaspokoić kobietę- niby łatwa rzecz... IP: *.it-net.pl 16.02.06, 12:08
        laska faceta też bywa obrzydliwa, pomarszczona i nie wiadomo w kim przed chwilą
        była..
      • Gość: h_e_x_e Re: zaspokoić kobietę- niby łatwa rzecz... IP: *.remcom.it.pl 16.02.06, 12:09
        Wiesz...ostatnio byłam z samymi facetami...ale w tej chwili uważam że moja
        kobieta jest najlepszą i najpiękniejsza rzeczą jaka mi się w życiu
        przytrafiła...samej mi to ciężko zrozumieć... z drugiej strony to przeraża mnie
        brak tolerancji w naszym społeczeństwie...idę sobie wczoraj ulicą i słyszę jak
        rozmawia jakaś parka która za mną szła i wymieniają swoje poglądy:"wiesz że są
        takie specjalne lokale ...dla TYCH no wiesz...dla pedałów!!!" laska:" tak?"
        koleś:"no!! ale coś TY!!! Nas by tam nie wpuścili...tam trzeba specjalnie
        wyglądać...no wiesz trzeba wyglądać na pedała..."[laska sie śmieje]koleś
        dalej:"tam są na bramce pedały!!!"laska:" Boże nie nawidze pedałów"
        A ja pytam: Co to znaczy wyglądać na pedała???Zwłaszcza teraz: przy
        wszechobecnym metroseksualiźmie???Swoją drogą to jak ktoś ma namiar na jakiś
        taki lokal to polecam wizytę...może sąsiada spotkacie, może wykładowcę albo
        starego znajomego...Homoseksualiści to dla mnie NORMALNI ludzie...[!]I nie są
        to wbrew pozorom odosobnione przypadki.;)
        Pozdrawiam.
Pełna wersja