Nie wiem co mam myśleć :-/

01.03.06, 16:05
Na początku witam wszystkie forumowiczki, bo jestem tu nowa :-)
Nie wiem czemu w ogóle to piszę;/ chociaż chyba dlatego , że muszę się
wygadać, że jest mi jakoś smutno żle :/ Kilka tygodni temu poznałam chłopaka,
dobrze nam się rozmawiało, a na koniec naszego "spotkania" poprosił mnie o
numer telefonu, oczywiście dostał go. Jednak minęły ok 3 tygodnie a on nic ;/
więc postanowiłam pierwsza się odezwać .... Napisałam smsa niby do koleżanki a
w rzeczywistości wysłałam do niego licząc na to , że odpisze mi , że się
pomyliłam i tak też się stało...Zaczęliśmy smsować potem pisać na gg. w smsach
pisał , że chętnie by się ze mną spotkał ale nie zaproponował nic konkretnego
:/ Minęło kilka dni a on znowu przestał się odzywać :/ Dodam tylko , że
rozmawiało nam się świetnie.
Ps. Przepraszam , ze tak chaotycznie napisałam ale naprawdę jakoś źle się
czuję , już sama nie wiem co mam o tym myśleć :/
    • libertine21 Re: Nie wiem co mam myśleć :-/ 01.03.06, 16:07
      Poprostu OLEJ GO jesli dotrze do niego ze juz nie wysylasz ani sms ani maili
      moze sie obudzi a jak nie to niech idzie w diably
      • Gość: szczera Re: Nie wiem co mam myśleć :-/ IP: 213.199.218.* 01.03.06, 17:11
        przestan sie narzucac i oszukiwac
        facetowi nie zalezy na tobie
    • mgielka87 Re: Nie wiem co mam myśleć :-/ 01.03.06, 16:15
      Chyba zastosuję się do twojej rady :/ Tylko dlaczego ja zawsze mam takiego pecha
      ?? Jeśli poznam kogoś "fajnego" okazuję się egoistą, chamem, "alkoholikiem "
      albo lekkoduchem :/
      • libertine21 Re: Nie wiem co mam myśleć :-/ 01.03.06, 16:25
        Ja tez mialam takiego pecha tez trafialam na takich toksycznych facetow.Musisz
        przedewszystkim zadac sobie pytanie czy wolisz fajnych facetow czyli takich co
        mozna pogadac o dupie marynie i mozna im zaufac czy takich narcyzow co im zalezy
        zeby babaza nimi latala i ich podziwiala.Facei sa jak cukierki kazdy smakuje
        inaczej..
      • Gość: karinka Re: Nie wiem co mam myśleć :-/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.06, 17:48
        no to chyba nie jest fajny skoro okazuje się egoistą itd....
      • Gość: ... Re: Nie wiem co mam myśleć :-/ IP: *.srg.vectranet.pl / 217.153.136.* 04.03.06, 06:55
        a moze on poprostu kogos ma ??
    • Gość: Leon Stary Re: Nie wiem co mam myśleć :-/ IP: 194.146.219.* 01.03.06, 17:21
      Po prostu moja droga jeszcze nie masz doświadczenia z facetami. Dla mnei sprawa
      jest prosta:
      - zrobiłaś na nim zdecydowanie mniejsze wrażenie niż on na tobie
      albo:
      - gość jest trochę nieśmiały (jeżeli zrobiłaś na nim niezłe wrażenie)
      albo:
      - jest zajęty (wtedy nie ma znaczenia czy zrobiłaś na nim wrażenie
      albo:
      - gośc nie ma ochoty się wiązać [np z Tobą](wbrew pogłoską my faceci w
      dzisiejszych czasach nie mamy potzeby zaliczania wszystkiego co się rusza i
      przed nami nie ucieka)

      Dorośnij trochę. Dorośli ludzie zazwyczaj wiedzą kiedy mogą sobie robić
      nadzieję a nie narzekaj że gośc jest toksyczny czy cham czy pokręcony czy
      mentalnie niekompletny. Bo nic takiego z Twojego opisu nie wynika. A tak w
      ogóle to trochę mu się narzucasz - ale w dzisiejszych czasach to uchodzi :-)
      • Gość: Mgielka Re: Nie wiem co mam myśleć :-/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 21:35
        Masz rację doświadczenia nie mam :/ Ale bardzo dziękuję za wszystkie te słowa,
        naprawdę wiele sobie uzmysłowiłam :)
        Dziękuję jeszcze raz
        • Gość: Karolek Re: Nie wiem co mam myśleć :-/ IP: *.chello.pl 01.03.06, 23:43
          moze mam znieksztalcony obraz zeczywistosci, ale z tego co mowisz facet cie nie
          zdradzil,nie zarazil horoba weneryczna, nawet ci psa nie przejechal od tak
          poprostu sie nie odzywa, pomimo ze nie jest do tego zobowiazany a jak ty sie
          odzywalas to grzecznie z toba gadal ale mimo wszystko zasluzyl sobie na miano
          toxycznego lekkoducha arkocholika:D, ja mu sie wogole nie dziwie, po co
          interesowac sie dziewczyna ktora uwaza ze lepiej udac ze pisze sie od kolezanki
          niz pisac od siebie, i w sumie rozmawialo "nam" sie fajnie to tylko z twojego
          punktu widzenia bo bardzo mozliwe ze on mowil (wiemy juz ze fajnie) ale ty widac
          nie blysnelas, i po co odrazu po chlopaku jezdzic?lepiej zostan przy tych
          arkocholikach.wiem ort i polskie znaki.
          • mgielka87 Re: Nie wiem co mam myśleć :-/ 02.03.06, 08:21
            Karolku ja nie napisałam , że on jest egoitą , alkoholikiem itd napisałam tylko
            , że zazwyczaj jeśli poznaje kogoś "fajnego " to okazuje się.....
            Chciałam jeszcze uściślić , że faktycznie to ja pierwsza do niego napisałam ,
            ale kilka tygodni szybciej przegadaliśmy ok 4 godz. więc myslałam , że naprawdę
            coś z tego będzie.
    • czekoladka_84 Re: Nie wiem co mam myśleć :-/ 02.03.06, 08:47
      Tak to już bywa. Po prostu nie jesteś w jego typie, bo nawet bardzo nieśmiały
      facet odważy się zrobić kolejny krok, jeżeli dziewczyna jest w jego guście.
      • Gość: Karolek Re: Nie wiem co mam myśleć :-/ IP: *.chello.pl 02.03.06, 19:19
        o tak zwracam honory zeczywiscie nie powiedzialas wprost ze on taki jest , chodz
        w sumie wygladalo na to ze sie do tej grupy zalicza,sprobuj go zrozumiec gdyby
        sie do ciebie dostawial jakis facet totalnie nie w twoim typie , czyli
        egoistyczny arkocholik to tez bys mu nie powiedziala "sp.....aj smierdzisz tanim
        winem" tylko pogadala z nim do konca i stara sie go unikac. poza tym z tym nie
        wyszlo kij mu w oko bedzie nastepny, ten towar nigdy sie nie skonczy ;p
        • mgielka87 Re: Nie wiem co mam myśleć :-/ 02.03.06, 20:46
          Karolku no niby masz rację i się z tobą zgadzam tylko ja tak sobie myślę , że
          jeśli ktoś mi mówi , że chętnie by się spotkał w cztery oczy to jednak nie chce
          mnie unikać ;/ i dlatego nie wiedziałam co mam myśleć ale teraz już wiem :)
    • zbuntowany_aniol2 Re: Nie wiem co mam myśleć :-/ 02.03.06, 20:01
      to typ skomplikowanego faceta.nie rozpracujesz go bo on ci na to nie pozwoli
      malenka.Zacznij sie rozgladac za innymi
      • mgielka87 Re: Nie wiem co mam myśleć :-/ 02.03.06, 20:53
        Masz 100% rację to bardzo skomplikowany typ i faktycznie raczej nie mam szans
        żeby go rozpracować ale teraz już nawet nie mam ochoty próbować go zrozumieć bo
        jak Karolek powiedział :"z tym nie
        wyszlo kij mu w oko bedzie nastepny, ten towar nigdy sie nie skonczy " i chyba
        ma rację :)




    • marvika Re: Nie wiem co mam myśleć :-/ 03.03.06, 18:00
      Ja też nie wiem. Mam podobną sytuacje, tylko, że on sam pierwszy się odezwał.
      Jednak nic konkretnego nie mówi. Nie wiem zupełnie co o tym myśleć. Faceci są
      jak dzieci.
    • Gość: qwertyuiop Facet to samo zło, szatan wcielony... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.06, 21:04
      ... osama ben laden, ali akcza, adolf hitler, kobitki zastanówcie się, nie wszyscy faceci są tacy, a jeśli niedaje znaku życia to znaczy że niechce się z toba spotykać i niechce ci tego powiedzieć bo niewie jak ty zareagujesz. Dam temu Nobla kto znajdzie równanie na logike kobiety, macie niesamowity talent do komplikowania sobie życia. Może pierwsza wyjdź z propozycjom, koleś jest może nietryb :)
      • mgielka87 Re: Facet to samo zło, szatan wcielony... 03.03.06, 21:35
        Właśnie w tym jest problem , że on nawet kilka razy powiedział , że chętnie by
        się ze mną spotkał. Jednak więcej nic konkretnego nie powiedział (gdzie,
        kiedy) Nie chciałam się narzucać ale powiedziałam , że ja mam zawsze czas i
        jestem otwarta na propozycje (kawy czy tez kina oczywiście :-) a on i tak dalej
        nic nie zrobił :/
        Jednak przyznam się, że chyba sama jestem sobie winna bo stworzyłam sobie
        taki "obraz" jaki chciałam widzieć :-/ ale mam nadzieję, że już mi przeszło :)
    • andzik267 Re: Nie wiem co mam myśleć :-/ 04.03.06, 01:40
      niby to"Z DZIEWCZYNAMI NIGDY NIEWIE !OJ!NIEWIE SIE.."
      ale to faceci zmieniaja frat w najmniej spodziewanych sytuacjach...sa jak te
      listki co przy karzdym nawet najlzejszym wietrze zmieniaja kierunek
      lotu..takwiec nie przejmuj sie dziewczyno i sama stan sie tym
      zefirkiem;)..nakieruj go na swoj tok rozumowania..(tylko tak dyskretnie)..i
      czekaj na jego inicjatywe...
      jesli jednak nadal sie nie poprawi(bad boy)...olej to..
      jak to mowia...TEGO KWIATA JEST PoL SWIATA...i niech zaluje chlopina
      • Gość: motylkiem jestem TW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.06, 04:56
        ale to faceci zmieniaja frat w najmniej spodziewanych sytuacjach...sa jak te
        > listki co przy karzdym nawet najlzejszym wietrze zmieniaja kierunek
        > lotu..takwiec

        EFEKT MOTYLA
    • Gość: Krzych Re: Nie wiem co mam myśleć :-/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.06, 09:48
      Myślę, że mu nie leżysz. Już tak jest - gdybyś się facetowi podobała to na
      pewno by sam z siebie był namolny i nie odpuściłby. Po prostu mu się nie
      podobasz i tyle. Nie zawracaj sobie nim gowy, z tej mąki chleba nie będzie.
      • Gość: Karolek Re: Nie wiem co mam myśleć :-/ IP: *.chello.pl 05.03.06, 00:11
        jestem facetem,ale z tym ze jestemy jak dzieci musze sie zgodzic - jestesmy tacy
        slodcy,sympatyczni i uwielbiamy jak sie nami kobieta zajmuje.Moim zdaniem
        skomplikowany to moze i jest (nie wiem bo nie znam) ale nie dlatego ze jest
        facetem tylko dlatego ze ma taki harakter, trudno tu generalizowac,kazdy jest
        inny, a ten nie jest dla ciebie, trudno wiec, takie zycie wynioslas z calej tej
        historii przynajmniej 4 godziny ciekawej rozmowy :]a ja tak do konca nie byl bym
        przekonany czy on przypadkiem sie jeszcze nie odezwie.Zawila jest psychika
        ludzka, a mozg niezle pofaldowany,czyli w skrocie nigdy nic nie wiadomo, czekam
        z niecierpliwoscia na nastepne odcinki tej telenoweli.
        • mgielka87 Re: Nie wiem co mam myśleć :-/ 06.03.06, 14:20
          Karolku i nie tylko ... Doczekales sie kolejnego odcinka "telenoweli" .
          Facet o ktorym pisalam po prawie tygodniu "milczenia" odezwal, sie mamy sie
          spotkac, nie chce prorokowac czy cos z tego bedzie ale nie zaprzecze ,ze
          chetnie sie z nim spotkam :-)Jednak dalej uwazam ,ze to skomplikowany typ...

          Ps. Przepraszam za brak polskich liter ale nie jest to ode mnie zalezne.
          • mgielka87 Re: Nie wiem co mam myśleć :-/ 17.03.06, 20:57
            Musze sie wygadac!! Mielismy sie dzisiaj spotkac, jednak spotkanie nie doszlo
            do skutku, jest mi tak strasznie przykro, tak sie zle czuje, nawet nie potrafie
            tego dokladnie okreslic.Nawet nie wiem po co ja to wszystko pisze, przeciez i
            tak nikogo pewnie to nie interesuje.... i slusznie bo jak ja czasami czytam
            tego typu posty to mi sie smiac chce albo sobie mowie: " puknij sie w czolo
            czlowieku , jak mozna takie brednie wypisywac, ludzie maja wieksze problemy niz
            to ,ze chyba Cie maz zdradza, albo zastawila Cie dziewczyna".
            To wszystko jest jakioes dziwne, ale najgorsze jest to , ze ja w dalszym ciagu
            mialabym ochote sie z nim spotkac :/
            Musialam to napisac juz czuje, ze jest troszke lepiej.

            Ps. Przepraszam za brak polskich liter
            • Gość: reni Re: Nie wiem co mam myśleć :-/ IP: 82.159.117.* 17.03.06, 22:15
              mgielko nie przejmuj sie,po swiecie chodzi tylu wspanialych facetow,jak nie ten
              to kto inny,mniej skomplikowany... :)pomysl sobie w ten sposob:JEGO STRATA!!!
            • Gość: widelec Re: Nie wiem co mam myśleć :-/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 22:20
              dlaczego nie doszło spotkania?
              • mgielka87 Re: Nie wiem co mam myśleć :-/ 17.03.06, 22:26
                Zadzownil i powiedzial, ze musi dluzej zostac w pracy i , ze strasznie mnie
                przeprasza ale nie "wyrobi" sie na... :/(mielismy spotkac sie u mnie w domu a
                potem isc do kina ;/)
              • mgielka87 Re: Nie wiem co mam myśleć :-/ 17.03.06, 22:28
                Chcialam jeszcze dodac ,ze juz mi nawet nie jest tak przykro, wypilam sobie
                lampke bardzo dobrego wina i troche inaczej na to wszystko patrze i zgadzam sie
                z tym co juz ktos powiedzial: "jego strata"

                Pozdrawiam serdecznie Mgielka
Inne wątki na temat:
Pełna wersja