Zazdrość...

06.03.06, 00:28
    • Gość: zagubiona_amazonka Re: Zazdrość... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.06, 00:52
      jak sobie z nią poradzić o ja nie umie...
      • Gość: waldek1610 Re: Zazdrość... IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 06.03.06, 03:32
        polecam masturbacje
        • all_she Re: Zazdrość... 06.03.06, 10:16
          po co sobie radzic? zazdrosc jest calkiem przydatna:)
        • Gość: misia Re: Zazdrość... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 13:41
          to dobry pomysł czy mogła bym popatrzeć
        • laura811 Re: Zazdrość... 11.03.06, 14:04
          Kurcze z tą zazdroscia to trudna sprawa niby wiadomo ze czasen doprowadza do
          rozpadu związków ale bez niej tez jakos tak nie dokaca ok tylko znaleśc ten
          złoty srodek to dopiero sztuka ja go nie znalazłam a moze ktoś z Was może jakąś
          mapke narysujecie
    • kali_25 Re: Zazdrość... 06.03.06, 10:51
      być bardziej pewnym siebie...
    • Gość: xxx Re: Zazdrość... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.06, 15:01
      Ja nie panuje nad nią:( Jestem zazdrosna o wszystko, o wszystkie moje
      koleżanki, o wszystko, nawet o kolegów:(
      Wiecie jak mi jest z tym ciężko:/
      To wcale nie jest przyjemne, męcze się z tym:( Chciałabym żeby on byl tylko dla
      mnie i tylko mój i z nikim nawet nie rozmawiał:/
      • hispana Re: Zazdrość... 06.03.06, 15:58
        trzeba odnalezc gdzies swoja wlasna wartosc
      • zagubiona_amazonka Re: Zazdrość... 06.03.06, 16:19
        to mamy tak samo!! znam swoją wartość , czuje sie atrakcyjna.. ale jak nie
        poświęca Mi uwagi ro myśle że coś nie tak.. że ma inna, albo że już się
        znudził... ale on mnie kocha.. nie moze to do Mnie dotrzec.....
    • Gość: mika Re: Zazdrość... IP: *.elgrom.eu.org / *.za.digi.pl 06.03.06, 16:51
      Jak tu nie być zazdrosnym jak bezprzerwy dostaje sygnaly i smsy od swoich
      byLych i koleżanek pprzykładowa treść smsa: "Czesc co tam u ciebie, jesteś
      jeszcze z tą laską,pamniętał byś czasem o mnie" i pamieta kiedy jego byłe mają
      urodziny i z mojego neta im posyła życzenia jestem ciekawa czy o moich pamięta
      W jego tel jest znaczna większość numerów od lasek...niby na początku mi to nie
      przeszkadzało ale teraz to mnie szlak trafia i nie mam ochoty sie juz tak
      dłużej dręczyć...może jestem innna albo dziwna ze sie tym przejmuje ale nic już
      na to nieporadze pozdro
      • Gość: mmartynka Re: Zazdrość... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 14:53
        mika,ja mam to samo...laski sie za nim uganiaja...a ja sie jeszcze dobijam
        czytajac smsy i grzebiac w polaczeniach....chociaz wiem,ze nie ma wszystkich
        smsow,bo kasuje zeby miec miejsce na moje...z tymi zyczeniami bym sie na Twoim
        miejscu nie przejmowala...chyba,ze te zyczenia bylyby
        slodziutko-milutkie....pozdrawiam!!! :/
    • say.go.cici Re: Zazdrość... 06.03.06, 17:07
      Dziewczyny rozmumiem was w 100%. Ja też jestem cholernie zazdrosna o mojego mężczyznę...wiem że sama sobie stwarzam problem i wszystko utrudniam ale ja inaczej nie moge...Jak słysze COKOLWIEK o jego byłej to krew mnie zalewa :/ nie chce nawet myślec jak to było jak oni byli ze sobą brr :(
      oczywiscie nie można być za bardzo zaborczym dlatego czasem powstrzymuje siee z okazaniem tego...smsy od kolezanek do niego tez mnie wkurzaja ale co zrobisz..przeciez nie powiem 'nie pisz do nich' bo to nie byłoby dobre.
      Dziewczyny Bądźcie silne! Jeśli jesteście pewne ze wasi faceci was kochaja to nie martwcie sie i nie zadręczajcie, wiem że to trudne, sama jestem sobie przykładem ale walczę z tym i dalej będę :)
      pozdrawiam wszystkie zazdrosnice! :-)
      • Gość: mika Re: Zazdrość... IP: *.elgrom.eu.org / *.za.digi.pl 06.03.06, 18:01
        ale jazk długo tak można po ślubie też bedzie ci gadał o swoich byłych pisał do
        nich smsy i pamiętał o każdej kiedy ma urodziny....ja tak niechce:(albo ja albo
        jego byłe i koleżanki niech wybiera
        • zagubiona_amazonka Re: Zazdrość... 07.03.06, 00:25
          to jest total poraszka!! dziś było tak super.. leżeliśmy sobie i sę
          przytulaliśmy..no i przypomniało Mi sie o Angeli której dziwnym trafem numer
          znał na pamięć... myśle sobie że jak nie zapytam to spać nie będe mogła... więc
          pytam a ten odrazu wnerw.... kurcze jak nic nie ma na sumieniu to mógły
          powiedzieć przytulić żę nikt inny tylkoJA się licze a Ten nie... :(
          to jest najgorsze, te nie dopowiedziane zdania... wyłączony telefon... sam Mi
          wkręca..a później się dziwi, że jestem jakaś dziwna... najlepsze jest to że On
          też jest zazdrosny,yle że Ja Mu odrazu mówie że nie ma co.... kiedyś taka nie
          byłam... szkoda że to może serio zniszczyć nasz związek.. Jemu się wydaje że
          wymyślam, a to są uczucia, nie wolno sie nikim bawić.. DZIKI ZE WYPOWIEDZI
          DOBRZE WIEDZIEĆ ŻE NIE JESTEM SAMA...
          • Gość: maczen Re: Zazdrość... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.06, 10:25
            nie wiem o czym wy rozmawiacie.Bardzo wam współczuję.Zna, kilka takich chorych
            związków, w których oboje lub przynajmniej jedno jest chorobliwie zazdrosne. bo
            to trzeba tak nazwać-chorobliwe.Ja ma to szczęście, że jestem w zdrowym
            układzie.Nie sprawdzamy sobie nawzajem telefonów, nie robimy sobie scen o byle
            bzdury.Ja często spędzam czas z przyjaciółmi (chłopakami), a on ze swiomi
            przyjaciółkami.Ufamy sobie i dlatego jesteśmy ze sobą już tak długo.
            • asienka83 Re: Zazdrość... 07.03.06, 10:37
              Zazdrość...hmm taka "chorobliwa" zazdrość, która zawsze była u mnie na początku związku z facetem , bardzo ale to bardzo przeszkadzała mi, byłam zazdrosna o każde jego spotkanie z kolegami w knajpie, o koleżanki z pracy, o każde jego spojrzenie na kogos innego, ale teraz z czasem kiedy juz jestesmy prawie 3 lata po slubie:) patrzę na to wszystko inaczej, zazdrość jakby się uspokoiła, nie wiem może to przychodzi z czasem-kiedy nabieramy zaufania do partnera:)Teraz zazdrośc jest oczywiście-ale taka "zdrowa", uzasadniona:)


              -------------
            • Gość: Dusia01 Re: Zazdrość... IP: *.telsten.com / *.telsten.com 10.03.06, 17:53
              OK tylko, ze moj boy spedza ze swoimi przyjaciolkami wiecej czasu niz ze mna i
              jestem o to zazdrosna i jak w takim wypadku moge nie byc zazdrosna, on chodzi z
              nimi do klubu a mnie "olewa". co Wy na to?? mam sie czym przejmowac??
    • say.go.cici Re: Zazdrość... 07.03.06, 12:40
      Amazonko głowa do góry :) Może zdenerwowal sie dlatego ze tu sobie lezycie a ty nagle weszłas na ten nieprzyjemny temat...wiem jak to jest i rozumiem Cię. Ja czasem słysze cos czego nie chcialabym i wolalbym usłyszeć coś innego ale nic na to nie poradzisz..Jesli tak cie meczy ta Angelika powiedz mu o tym...ale w bardzo lekki sposob..mozesz tez delikatnie wymijać konkretne zapytanie..BEDZIE DOBRZE :)
      pozdrawiam cieplutko :*
    • Gość: ;-) Re: Zazdrość... IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 07.03.06, 13:06
      A ja mam faceta ktory mi nie ufa i jest nam mimo tego jakos dobrze razem (nie
      jestemy na poczatku zwiazku, tylko mamy sie juz ku sobie ponad 2 lata) :P On
      jest zazdrosny o wszystko co sie rusza, a ja nie bede rezygnowac specjalnie dla
      niego z przyjaciol (mezczyzn), bo tego nie nie robi. Przyjazn jest rownie wazna
      jak chlopak/dziewczyna. Kiedy partner odchodzi, to co wam zostaje (procz
      rodziny)? Wlasnie przyjaciele... Wobec tego ja sie spotykam z kolegami, a on
      (biedaczek) musi sobie z tym radzic... I poki co radzi sobie, gdyz mnie tak
      bardzo kocha... (a ja jego)
      • Gość: DARO Re: Zazdrość... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 13:25
        Zazdrosc to okropne uczucie...mam dziewczyne która jest leprza niż gestapo gdy
        rozlicza mnie z Moich poczynań gdy sie nie widzimy... juz mi rece opadają nie
        mam sily odpierać jej oskarzeń...boje sie że za pare miesiecy zaczne wierzyc w
        to co Ona Mi wciska... i co wtedy?? ciagle gdzie byłeś,co robiłeś,co to za
        onaco to za on i co was lączy.. pomocy.
        • cienmotyla Re: Zazdrość... 07.03.06, 18:30
          ehh ja sie staram nie byc zazdosna ale postarałam bym sie jeszcze bardziej
          gdybym nie miała ku temu powodów...
          nawet gwiazdka z tv jest dla mnie zagrozeniem:((
          głupie te moje myslenie ahhh wiem ale tego nie zmienie....
    • Gość: zagubiona_amazonka Re: Zazdrość... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 22:46
      chwilowo Mi przeszło.. ale nie jest łatwo.. chyba ze sie delikatnie roloe
      odwróca i to On się denerwuje.. Dobrze Mu tak niech wie co czuje.. ale Ja
      odrazu Mu tłumacze że to tylko na złość i jest oki.. (też mógłby Mi
      tłumaczyć..) buziaki.. :*
    • zagubiona_amazonka Re: Zazdrość... 11.03.06, 13:49
      Od samego rana jestem podku.. a on jeszcze zamist do Mnie pojechał do
      Alicji... :( pojechał chć ona miała przyjść i mieliśmy siedzieć w trójke....
      teraz pni razem sobie siedza a JA??? chyba tez sobie kogoś znajde i bedzie po
      równo.. nie będę się aż tak denerwować, bo zawsze któryś znajdzie czas dle
      Mnie :) moze jest ktoś chętny????? :):) przecież jestem silą kobietą.. (
      wmawiam to sobie i nieźle Mi idzie) chociaż tak bardzo Mi smutno..
      • Gość: Eternity Re: Zazdrość... IP: 213.241.71.* 11.03.06, 13:52
        wzajemne granie na dluzsza mete zabija.. nie mozna schowac uczuc tak po prostu
        do kieszeniu i adiu-fruziu, zapomniec o nich, tak ajk sie zxapomina o salatce
        wlozonej do lodowki w pracy..
        z tego co piszesz, facet nie jest nawet godzien tego miana, to okrutna
        kreatura, ktora sie Toba bawi, Toba i Twoim drogocennym uczuciem..zycze Ci duzo
        sily!:D
        • zagubiona_amazonka Re: Zazdrość... 11.03.06, 14:01
          masz racje.. chce zagłuszyć to co czuje by nie bolało.. jak przyjdzie będzie
          się złościł że nie jestem normalna.. czuła i ciepła.. zaraz zaraz to chyba
          powinno działać w obie strony no nie?? czy mam racje? przez takie coś można
          przestać potrafić kochać .... :(
          • adriana_18 Re: Zazdrość... 21.05.06, 14:24
            Ja też od nie dawna byłam straszliwie zazdrosna ale walcze z tym i jest mi
            lepiej.A moze założyłybśmy jakieś zgrupowanie zazdrośnic.ciekawe co?Pozdrawiam
            • Gość: gwiazdka69 Re: Zazdrość... IP: *.lubin.dialog.net.pl 24.05.06, 16:28
              oo prosze, a myslalam, ze to tylko ze mnie taka zazdrosnica ;>
              JEsli chodzi o mnie to moja zazdrosc przejawia sie nawet w snach!!
              Sni mi sie ze zamiast zajac sie mna, leci do jakihs KOLEZANEK, a kiedy
              denerwuje sie (nie wiedziec czemu, na nie, nie na niego) broni je i robi mi
              ogromna awanture, zdarzylo sie ze obudzilam sie z placzem, czy nerwami jak
              cholera... Tez staram sie nad tym pracowac, bo wiem, ze tak byc nie moze.
              On wciaz zapewnia mnie, ze jestem ta jedyna, ze kocha tylko mnie, czasem sie
              nawet wkurza, ze tak sobie wkrecam...
              Na szczescie on jesli si ejuz z kims spotyka, to tylko z kumplami, nie
              wyobrazam sobie, zeby umawial sie z jakimis kolezankami!! Albo pisal z nimi
              smsy, nawet wkurza mnie jak czasem widze sygnal od jakiejs... wrrr... ;]
    • Gość: amelka Re: Zazdrość... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 21:28
      ja mojemu ufam, na sporo sobie pozwalamy, ale wiem ile dla niego znacze i ze
      moge mu wierzyc.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja