Sprawdziłam i wiem!!!

IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 11.12.02, 18:29
Sprawdziłam mojego chłopaka i wiem, że nie zrobiłabym tego gdybym wcześniej
wiedziała, że zrobię coś tylko na naszą niekorzyść!
Wymieniliśmy się trzema mailami- ja pod inną postacią i ON- mój kochany
chłopak!
Potem nie wytrzymałam.
Wydrukowałam nasze maile i rzuciłam to jemu do przeczytania, był w takim
szoku, że nie powiedział nic.
Gdy ochłonął była kłótnia. On mówił- "jak mogłaś wystawić naszą miłość na
taką próbę?" a ja jemu "szukasz wrażeń? to beze mnie".
Potem było milczenie. Gdy ochłonęliśmy po dwóch dniach porozmawialiśmy na
spokojnie o wszystkim.
Mówił, że zjadała go ciekawość co to za dziewczyna, że chciał jej powiedzieć
podczas spotkania, że ma kogoś z kim jest, że wiedział, że spotkanie z nią
pozwoli jemu poczuć jak bardzo mnie kocha itd...
Wiem z naszych relacji i czuję sercem, że nie mógłby mnie zdradzić.
Wiem, że gdyby nie miłość nie bylibyśmy ze sobą.
Wiem, że to miłość pozwala nam wybaczać sobie drobne błędy i budować od nowa
to co zepsuliśmy.
Wiem też że zaufanie to podstawa w związku, bo jeżeli się kocha to również
się ufa, wierzy, szanuje...
De facto nic się nie stało, ale wiem że działałam na naszą niekorzyść
posuwając się do tego podstępku.
Jesteśmy razem dzięki miłości, ale gdybym miała możliwość cofnięcia czasu to
niezrobiłabym tego i nie sprawdziłabym!!!

AGNIESZKA
    • Gość: kropka Re: Sprawdziłam i wiem!!! IP: *.dip.t-dialin.net 11.12.02, 20:26
      Jak dla mnie to jestes naiwna. Chyba nie wiesz, jakie wymowki faceci potrafia
      wymyslic by udobruchac ukochana. Znam przypadek, kiedy moja kuzynka pieprzyla
      sie regularnie z pewnym starszym panem a on regularnie do swej zony wysmiewal
      wszystkie dziewczyny wokolo, w tym ma kuzynke, aby nigdy nie nabrala podejrzen.
      A jak sie wydalo, wowczas ta zonka stwierdzila z szokiem "Moj Lucjan..??!!
      Przeciez on uwaza te Xxx za brzydka gruba i glupia !! Bzdury mi opowiadacie"
      Zas facet zlapany nawet na goracym uczynku, by sie obronic, potrafi takie story
      wymyslic, ze az szok. Wiem, bo widzialam nieraz takie sytuacje i zycie troche
      znam.
      Glupio zrobilas, ze wogole w polowie przerwalas te doswiadczenie. Teraz zawsze
      bedziesz miala iskierke niepewnosci a w sumie niczego sie nie dowiedzialas.
      Trzeba bylo to przejac do konca, poczekac az on sie zdecyduje umowic z ta
      nieznajoma, a np Tobie wciskalby kit, ze idzie z kolegami do kina itp.. Rownie
      dobrze moglabys w mailach napisac, niby zartem, ze nigdy nic nie wiadomo, ze Ty
      masz wolna chate a on niech wezmie gumki. To juz by o czyms swiadczylo, gdyby
      sie zgodzil. Ale Ty wykrecilas numer nie do konca i nie wiem po co.
      bez sensu. pozdrowka :-))
      • Gość: ? Re: Sprawdziłam i wiem!!! IP: webcacheP* / *.visp.energis.pl 13.12.02, 01:49
        Gość portalu: kropka napisał(a):

        > Jak dla mnie to jestes naiwna. Chyba nie wiesz, jakie wymowki faceci potrafia
        > wymyslic by udobruchac ukochana. Znam przypadek, kiedy moja kuzynka pieprzyla
        > sie regularnie z pewnym starszym panem a on regularnie do swej zony wysmiewal
        > wszystkie dziewczyny wokolo, w tym ma kuzynke, aby nigdy nie nabrala
        podejrzen.
        >
        > A jak sie wydalo, wowczas ta zonka stwierdzila z szokiem "Moj Lucjan..??!!
        > Przeciez on uwaza te Xxx za brzydka gruba i glupia !! Bzdury mi opowiadacie"
        > Zas facet zlapany nawet na goracym uczynku, by sie obronic, potrafi takie
        story
        >
        > wymyslic, ze az szok. Wiem, bo widzialam nieraz takie sytuacje i zycie troche
        > znam.
        > Glupio zrobilas, ze wogole w polowie przerwalas te doswiadczenie. Teraz
        zawsze
        > bedziesz miala iskierke niepewnosci a w sumie niczego sie nie dowiedzialas.
        > Trzeba bylo to przejac do konca, poczekac az on sie zdecyduje umowic z ta
        > nieznajoma, a np Tobie wciskalby kit, ze idzie z kolegami do kina itp..
        Rownie
        > dobrze moglabys w mailach napisac, niby zartem, ze nigdy nic nie wiadomo, ze
        Ty
        >
        > masz wolna chate a on niech wezmie gumki. To juz by o czyms swiadczylo, gdyby
        > sie zgodzil. Ale Ty wykrecilas numer nie do konca i nie wiem po co.
        > bez sensu. pozdrowka :-))

        a czego by sie dowiedziala w taki sposob - bylaby dokladnie w ty samym punkcie.
        Swoja droga to jest podwojnie albo i potrojnie glupia - bo po pierwsze sama
        sprowokowala swojego chlopaka, po drugie niczego sie nie dowiedziala, po
        trzecie wierzy w jego kity.
    • amor_latino Re: Sprawdziłam i wiem!!! 12.12.02, 11:05
      az chcialoby sie powiedziec "a nie mowilem?"
      pozdrawiam i nie wyglupiaj sie juz (i nie sluchaj tej pani co nade mna:)
      dr gucio

      Gość portalu: agnieszkaniedziela napisał(a):

      > Sprawdziłam mojego chłopaka i wiem, że nie zrobiłabym tego gdybym wcześniej
      > wiedziała, że zrobię coś tylko na naszą niekorzyść!
      > Wymieniliśmy się trzema mailami- ja pod inną postacią i ON- mój kochany
      > chłopak!
      > Potem nie wytrzymałam.
      > Wydrukowałam nasze maile i rzuciłam to jemu do przeczytania, był w takim
      > szoku, że nie powiedział nic.
      > Gdy ochłonął była kłótnia. On mówił- "jak mogłaś wystawić naszą miłość na
      > taką próbę?" a ja jemu "szukasz wrażeń? to beze mnie".
      > Potem było milczenie. Gdy ochłonęliśmy po dwóch dniach porozmawialiśmy na
      > spokojnie o wszystkim.
      > Mówił, że zjadała go ciekawość co to za dziewczyna, że chciał jej powiedzieć
      > podczas spotkania, że ma kogoś z kim jest, że wiedział, że spotkanie z nią
      > pozwoli jemu poczuć jak bardzo mnie kocha itd...
      > Wiem z naszych relacji i czuję sercem, że nie mógłby mnie zdradzić.
      > Wiem, że gdyby nie miłość nie bylibyśmy ze sobą.
      > Wiem, że to miłość pozwala nam wybaczać sobie drobne błędy i budować od nowa
      > to co zepsuliśmy.
      > Wiem też że zaufanie to podstawa w związku, bo jeżeli się kocha to również
      > się ufa, wierzy, szanuje...
      > De facto nic się nie stało, ale wiem że działałam na naszą niekorzyść
      > posuwając się do tego podstępku.
      > Jesteśmy razem dzięki miłości, ale gdybym miała możliwość cofnięcia czasu to
      > niezrobiłabym tego i nie sprawdziłabym!!!
      >
      > AGNIESZKA
      • Gość: Gwiazdjka Re: Sprawdziłam i wiem!!! IP: *.louis.krakow.pl 13.12.02, 11:04
        Agnieszko, jesteś głupia, sorry i bardzo mi przykro ale, wk...jak czytam takie
        rzewne historie, że go sprawdzasz,a le tak naprawdę to się kochacie, poniewaz
        sobie ufacie, dla mnie sranie w banie, ja sama jestem kobietą i do tego
        realistką i wiem jak łatwo ulegają nawet Ci najbardziej zakochani, puść go
        kantem póki masz czas, i ochotę też miej
        • Gość: osa Re: Sprawdziłam i wiem!!! IP: *.skarzysko.sdi.tpnet.pl 13.12.02, 14:31
          w pełni zgadzam sie z moją prrzedmówczynią.I mowię"gdybys tak mocno kochała
          ico za tym idzie bardzo ufała to byś nie sprawdzała!!!" PA!!
    • Gość: wesolutka Re: Sprawdziłam i wiem!!! IP: *.netkomp.net / 192.168.1.* 09.03.03, 21:30
      Gość portalu: agnieszkaniedziela napisał(a):

      > Sprawdziłam mojego chłopaka i wiem, że nie zrobiłabym tego gdybym wcześniej
      > wiedziała, że zrobię coś tylko na naszą niekorzyść!
      > Wymieniliśmy się trzema mailami- ja pod inną postacią i ON- mój kochany
      > chłopak!
      > Potem nie wytrzymałam.
      > Wydrukowałam nasze maile i rzuciłam to jemu do przeczytania, był w takim
      > szoku, że nie powiedział nic.
      > Gdy ochłonął była kłótnia. On mówił- "jak mogłaś wystawić naszą miłość na
      > taką próbę?" a ja jemu "szukasz wrażeń? to beze mnie".
      > Potem było milczenie. Gdy ochłonęliśmy po dwóch dniach porozmawialiśmy na
      > spokojnie o wszystkim.
      > Mówił, że zjadała go ciekawość co to za dziewczyna, że chciał jej powiedzieć
      > podczas spotkania, że ma kogoś z kim jest, że wiedział, że spotkanie z nią
      > pozwoli jemu poczuć jak bardzo mnie kocha itd...
      > Wiem z naszych relacji i czuję sercem, że nie mógłby mnie zdradzić.
      > Wiem, że gdyby nie miłość nie bylibyśmy ze sobą.
      > Wiem, że to miłość pozwala nam wybaczać sobie drobne błędy i budować od nowa
      > to co zepsuliśmy.
      > Wiem też że zaufanie to podstawa w związku, bo jeżeli się kocha to również
      > się ufa, wierzy, szanuje...
      > De facto nic się nie stało, ale wiem że działałam na naszą niekorzyść
      > posuwając się do tego podstępku.
      > Jesteśmy razem dzięki miłości, ale gdybym miała możliwość cofnięcia czasu to
      > niezrobiłabym tego i nie sprawdziłabym!!!
      >
      > AGNIESZKA

      Agnieszko, rozumiem Cie przez co przeszłaś. Prawie od początku śledziłam to co
      napisałas na forum. Ale jak widzisz, człowiek całe życie uczy sie na błędach.
      Ty juz raz ten błąd popełniłaś. Jeśli kochasz swojego faceta ( a widze, że tak)
      to zaufaj mu i nie rób więcej czegos takiego, ale też poprostu badź bardziej
      czujna. Ale masz racje zaufanie to podstawa każdego związku.No i po raz kolejny
      dowiedziono iz prawdziwa miłość i uczucie przetrwa każda burzę. Ja przynajmnije
      w to wierzę. Życze Ci aby było miedzy wami spoko. pozdrawiam ciepło.
Pełna wersja