ktosik21
10.04.06, 15:33
Hej! może to jest śmieszne, ale jakoś nie radze sobie z pewną sprawą. Facet
mnie zostawił kilka dni temu, że niby jest nam ok ale on nie czuje tej iskry
między nami, więc szkoda naszego czasu. Zostawił mnie i już, na odchodnym
tradycyjny tekst, że jak przestane być na niego zła i mi przejdzie, a będe
chciała kiedyś z nim pogadać to nie ma sprawy, moge pisać, on się pierwszy
nie odezwie do mnie. Minął dzień, a tu sms od niego co tam u mnie słychać,
następnego dnia gadka na gadu, gdzie będzie wieczorem na piwie, znowu sms`y.
I tak co dziennie, aż dziś zaoferował się że wpadnie do mnie z wiertarką
przywiesić mi półke!!!! Czy ktoś może mi powiedzieć o co tu chodzi? To niby
dorosły 27 letni facet....