julia_ego
11.04.06, 17:01
To straszne, kilka dni temu postanowilismy z moim chlopakiem nie pojsc na
zajecia a wykorzystac ten czas dla siebie. Umowilismy sie u mnie w
mieszkaniu... Puscilismy sobie film, ale jak to sie czesto u nas zdarza nie
wytrzymalismy do zakonczenia, ja bylam tego dnia strasznie nakrecona,
postanowilismy, ze zadowole mojego ukochanego ustami a poaniej on bedzie mogl
dluzej sie ze mna kochac. Marek usiadl wiec na biorku, ja naprzeciw niego na
krzesle i zaczelam go piescic ustami, no i wtedy wszedl tata!!! Nic nie
powiedzial, tylko zamknal za soba drzwi, Marek speszony nie mogl wydusic z
siebie nic wiecej niz tylko "do widzenia" przy drzwiach!!! Strasznie sie
czuje, nie wiem, czy tata rozmawial o tym z mama, ale od tego zdarzenia minelo
juz kilka dni a on caly czas mnie unika. Wiem, ze nie bylo jego zamiarem nam
przeszkodzic, wrocil z pracy tylko po dokumenty, ktore zostaly na biorku.
Poradzcie mi co mam robic, jestem w kropce, mam wrazenie, ze kazde moje slowo
wypowiedziane do ojca bedzie nieodpowiednie. Moze lepiej nic nie mowic,
myslicie, ze ojcu samo przejdzie?? Byliscie kiedys w podobnej sytuacji??
Pomozcie!!!