liwia_3
13.04.06, 14:15
Z Maciejem jestem od ponad pół roku .. Kochamy się. Planujemy wspólną
przyszłość. jeszcze nie mieszkamy razem. Ogólnie mówiąc, wydaje mi się, że
dobrana z Nas para.
Ale oczywiscie zawsze musi być jakieś 'ale' ...
od jakiegos czasu zauważyłam, że maciej jest bardzo wygodną osobą i wpełni
odpowiada mu to, że tak o niego dbam itd. Prawie codziennie do mnie przyjeżdza
na całe dnie, czasem zostaje na noc. Dogadzam mu jak mogę, chodzi mi tu o
obiadki itd. Zadko docenia to, że latam jak idiotka i staram się jak mogę zeby
było mu dobrze. Jestem osoba niepracującą, utrzymuje mnie mama, on doskonale o
tym wie i też wie, że takie ilości jakie on pochłania, jedzenia kosztują i
czasem narawdę ja nie zjem, żeby on mógł. najbardziej wkurza mnie to, że
przyjeżdza z pustymi rekoma, nigdy nic nie przywiezie.. Jak mam mu o tym
powiedziec, ze nie zawsze stac mnie na to, zeby robić mu wytrawne 'zarcie' ...
nie chce Go urazić ... A on należy raczej do wrażliwych osób ..
Proszę poradźcie mi .. Z góry dzięki ..