Wyjechać dla niego..? A co ze mną??

15.04.06, 12:12
Mój chłopak musi wyjechać do G.B za 2 miesiące...i nie na wakacje tylko jakby
na stałe...4 lata to minimum jego pobytu tam...
Wspólna przyszłośc...? Hm...super..ale te haczyki..
Mam 18 lat...za rok matura...
Niee piszcie ze jestem za mloda zeby wiedziec ze chce sie z kims spędzić
reszte zycia....naprawde dosc juzz przeszlam i swoje wiem...Kocham go...i nie
wyobrazam sobie tak po prostu rozstania z nim...
Sprawa taka...on chciałby zebym za rok dołaczyła do niego...niby łatwo sie
mówi..ale ja bede miała 19,skończone LO mature..i co dalej...?
Sądzicie ze rodzice są wstanie puścić swoje dziecko 2000 km od siebie??
Jasne ze moge zaczac tam prace i zarabiac pieniadze a studia to tez nie
problem....ale sam fakt zostawienie rodziny tutaj i wyjazd tam w wieku 19
latt...?

Niewiem co o tym myslec...
Moze byliscie w podobnej sytuacji...moze wasze dzieci...
    • Gość: ak Re: Wyjechać dla niego..? A co ze mną?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.06, 12:31
      o joj... jestem w twoim wieku i moj chlopak wyjezdza do gb na wakacje i ja mam
      z tym problem, a co dopiero 4 lata... a twoj chlopak musi tam jechac? albo musi
      na az tak dlugo? bo moglabys zdac mature i zrobic sobie rok przerwy pojechac do
      niego, a pozniej wrocic i zaczac studia, podszkolilabys jezyk, rodzice pewnie
      daliby sie namowic. a on bylby tam 2 lata. mysle, ze powinniscie isc na
      kompromis. nie mozesz sie tak poswiecac, bo jakby cos nie wyszlo,
      rozstalibyscie sie, a ty zostalabys bez wyksztalcenia, bez pracy... horror.
      wspolczuje ci i trzymam kciuki za pozytywne rozwiązanie sprawy
      • Gość: marchi Re: Wyjechać dla niego..? A co ze mną?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.06, 12:54
        Hej:) Ja tez mam 18 lat i zamierzam (tzn mam nadzieje) wyjechac na studia go GB
        za rok. To moje marzenie! Myslisz ze to zly pomysl? Dziewczyno, nawet sie nie
        zastanawiaj - wyjezdzaj! Po studiach wrocicie do Polski i bedziecie oboje mieli
        (Ty po studiach, on z doswiadczeniem w pracy) super start tutaj. Rodzice na
        pewno popra Twoj pomysl. Masz o tyle lepiej, ze nie bedziesz tam sama tylko z
        nim. Ja zamierzam jechac sama, jasne ze bedzie smutno i zle bez rodziny... Ale
        to jest nasza przyszlosc. Jak masz okazje to sie nie zastanawiaj. Ja w te
        wakacje zamierzam jechac do Londynu, poszukac tam pracy i rozejrzec sie za
        studiami zebym miala jakiekolwiek pojecie. Zycze Wam powodzenia:)
    • Gość: fani Re: Wyjechać dla niego..? A co ze mną?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.06, 13:01
      ja mam 17 mieszkam od roku prawie za granicą i nadal ma chłopaka w polsce. 19
      lat to jak najbardziej dobry wiek zeby przestać trzymac sie sukienki mamusi.
      Wiekszosc moich znajomych za granicą dzień po 18 urodzinach lub już wcześniej
      urządzaja swoje mieszkania. Na dodatek praca i szkoła w wieku 16 lat jest też
      czymś normalnym. Więc jeżeli tak bardzo chcesz z nim być to pojedź i pomyśl też
      że to duża szansa dla Ciebie..
      • Gość: marchi Re: Wyjechać dla niego..? A co ze mną?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.06, 13:22
        Fani mam pytanie. Jak juz wczesniej napisalam mam 18 lat i chce wyjechac na
        wakacje do pracy. Myslisz ze bez problemu ja znajde?? Angielski znam na poziomie
        zaawansowanym, ale niestety z certyfikatow to mam tylko FCE. Aha i jak sie
        sprawa ma ze studiami. A konkretniej psycholigia albo ekonomia? Bylabym
        wdzieczna za odpowiedz.
        • Gość: mala mi Re: Wyjechać dla niego..? A co ze mną?? IP: *.bulldogdsl.com 15.04.06, 18:11
          wiec ja obecnie studiuje w Londynie.Na lepsze uniwerki potrzebujesz TOEFLa a na
          te gorsze wystarczy ci niezle zdana maturka.Co do kierunkow ktore cie
          interesuja to sa na kazdym uniwerku(co zreszta nie jest niczym dziwnym bo sa to
          dosc popularne kierunki).Osobiscie radzila bym ci zamiast ekonomii studiowac
          business management gdyz tam masz zajecia z ekonomii i inne ktore sa baaaardzo
          przydatne.
          Co do przyjazdu do pracy na wakacje to szczerze odradzam. Jest tu juz mnostwo
          polakow co zaczyna sie robic dosc drazniace...zastanow sie czy nie lepiej
          pojechac na wakacje i sie zrelaksowac,tym bardziej ze w wakacje tu kokosow nie
          zbijesz. No ale decyzja nalezy do ciebie.
          Zycze powodzenia a studia tu polecam bo naprawde sa na wysokim poziomie:)
          (przynajmniej na moim uniwerku)
        • Gość: fani Re: Wyjechać dla niego..? A co ze mną?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.06, 20:01
          wiec zgadzam sie ze zanimm pojedziesz do pracy na wakacje to najpierw znajdź
          jakieś kontakty, znajomych którzy Ci pomogą. Jeżeli znasz dobrze angielski to w
          zupełnosci starczy no i przedewszystkim życze Ci dużo wiary w siebie i
          przedewszystkim jak już zaczniesz zarabiać nie zapomnij że chcesz studiować bo
          wielu przestaje to byc potrzebne jak juz maja prace. Pozdrowienia
      • Gość: sataa Re: Wyjechać dla niego..? A co ze mną?? IP: *.int.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.06, 20:38
        chcialabym wyjechac do Great Britan na studia...ale nie mam z kim...nie mam
        gdzie...nic na ten temat nie wiem...jaki poziom angielskieog...jaki start gdzie
        i z kim zaczac?ktos ma pomysl?????
    • Gość: sata Re: Wyjechać dla niego..? A co ze mną?? IP: *.int.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.06, 20:33
      ja bym wyjechala...czym szybciej tym lepiej...gorzej jakbys byla w trakcie
      studiow...wiec kapa a takto jestes na przelomie...konczysz LO....wiesz...studia
      to nie zajac,nie uciekna..Zawsze mzoesz wrocic i zaczac albo tam..zreszta Polska
      to Polska....jamam 21 lat i czuje,ze mam 21 lat w plecy zycia...zamiast byc w
      Niemczech lub USA koczuje w tej nędzy:(
      • Gość: marchi Re: Wyjechać dla niego..? A co ze mną?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.06, 22:01
        Dzieki za odpowiedzi:) Niestety nie mam za bardzo do kogo sie zwrocic o pomoc w
        znalezieniu pracy. Natomiast dzwonilam do kilku pracodawcow i wszyscy
        powiedzieli, ze nie moga zagwarantowac ze mnie przyjma, bo na biezaco, caly czas
        przyjmuja nowych ludzi wiec trzeba byc na miejscu i zaniesc CV. Wiec nie ma
        innej rady jak jechac i probowac! Z mieszkaniem nie ma problemu - dzwonilam i
        mam juz zalatwione. Jade ze znajomymi. Wiemy, ze musimy miec kase na pierwsze 2
        tyg (jesli do tej pory nie znajdziemy pracy to po prostu wracamy do Polski).
        Wierze, ze sie uda. Nie chodzi mi tu o zarobienie jakiejs wielkiej sumy (choc
        oczywiscie pieniadze by sie przydaly) ale o podszlifowanie jezyka, poznanie
        innych ludzi, no i jak juz wczesniej napisalam - zorientowanie sie co do
        studiow. Zycze Wam wszytskim powodzenia:)
        • indywidua Re: Wyjechać dla niego..? A co ze mną?? 16.04.06, 10:57
          Hm...
          Jeżeli wyjade to mój plan jest taki że....pojade po maturze...znajde prace
          najpierw...co do mieszkania to mam nadzieje że wytrwam z moim chłopakiem i bede
          mieszkała z nim...rok przerwy w nauce i praca...żeby zarobić coś..a po roku
          pracy zacząć tam studia...i w ciągu tego roku podszkolić język...taki mój
          plam..Mam nadzieje że dobry...
Pełna wersja