Dodaj do ulubionych

czy to jeszcze norma?

17.04.06, 22:46
Witam wszystkich!Mam takie pytanko, wiem, może to i norma, ale mam 22 lata i
jeszcze3 nigdy nie byłam w poważnym związku. W dodatku jestem dziewicą.
Problem może i błahy, ale nie "zlewajcie" mnie, bo ja ciągle myślę, czy w tym
wieku to jeszcze normalne?
Obserwuj wątek
    • Gość: superdziewczyna Re: czy to jeszcze norma? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.06, 22:59
      Hej. Ja też mam 22 lata i... jeszcze nigdy nie miałam chłopaka. Może nie będę
      skromna, ale- jestem atrakcyjna, mam mnóstwo zainteresowań...i szczerze mówiąc
      bardzo wiele osób dziwi się, że jestem sama.Tez nie wiem dlaczego. W zasadzie
      wiem, że podobam się facetom, ale...no własnie na tym sie kończy. Bo albo gość
      mi się nie podoba albo jakoś nie możemy się dogadać. Czy to NORMA? Wiesz co-
      nie wiem. Ale nie uważam żebym była nienormalna:)
      • kenjia Re: czy to jeszcze norma? 17.04.06, 23:15
        Dzięki! Właściwie to ze mna jest podobnie. Mówią, że jestem atrakcyjna, ale co z
        tego , skoro to mi nikt się nie podoba. Nie mam wybujałych wymagań, a jednak nie
        potrafię dostrzec w facecie "tego czegoś". jak to jest?
      • ciukrulka Re: czy to jeszcze norma? 20.04.06, 17:29
        Gość portalu: superdziewczyna napisał(a):

        > Hej. Ja też mam 22 lata i... jeszcze nigdy nie miałam chłopaka. Może nie będę
        > skromna, ale- jestem atrakcyjna, mam mnóstwo zainteresowań...i szczerze mówiąc
        > bardzo wiele osób dziwi się, że jestem sama.Tez nie wiem dlaczego. W zasadzie
        > wiem, że podobam się facetom, ale...no własnie na tym sie kończy. Bo albo gość
        > mi się nie podoba albo jakoś nie możemy się dogadać. Czy to NORMA? Wiesz co-
        > nie wiem. Ale nie uważam żebym była nienormalna:)

        ja tam zabardzo atrakcyjna nie jestem ani szczupła
        a nic ale zawsze miałam duże powodzenie u facetów
        jestem od 9 miesięcy w związku i jest świetnie a
        w twoim wieku to normalne bo nie ma reguły kiedy
        powinno się mieć faceta na poważnie bo to poprostu
        przypadek kiedy się go spotka
    • Gość: nice Re: czy to jeszcze norma? IP: *.toya.net.pl 18.04.06, 10:07
      nie wiem ja w tym wuieku juz od 4 lat nie byłam dziewica i miałam narzeczonego
      słyszałam że jesli ktos nie rozpocznie wspóóżycia przed 24 rokiem zycia to mu
      odbija i późneij jest już coraz gorzej i trudneij
      więc lepeij nie czekaj i idx np do klubu studenckiego i pozbądx sie tego problemu
    • Gość: li lu Re: czy to jeszcze norma? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 19:58
      nie-normalne [mówię to w sensie 'odbiegające od normy'], a godne szacunku jest
      to, że, przepraszam za wulgaryzm, nie ściągasz majtek przed byle kim. nie mam
      sensu robić NICZEGO byle jak, byle gdzie i z byle kim, a seks to zbyt poważna
      sprawa, żeby dopasowywać się do normy [czyli najczęściej miernoty ogółu]. a
      dziewictwo to niby kalectwo ma być? nie rozumiem tego pędu do przebicia kawałka
      błony śluzowej, naprawdę. seks ma sens tylko wtedy, kiedy się tą drugą osobę
      kocha [albo się jej tylko pożąda ;P ]
      pozdrawiam, i życzę szczęścia w miłości :)
    • Gość: nieWYBREDNA Re: czy to jeszcze norma? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.06, 12:05
      hej,ja mam 23lata(już niedługo:)i jeszcze nigdy nie byłam w poważnym
      związku.Problem ten sam-ciągle mi coś 'nie pasi", a znajomi już zaczynają
      zarzucać, że "przebieram" i naprawde sie dziwią, że z nikim nie jestem.
      tymczasem ja nie potrafię robić nic na siłę i udawać. czasem wolę szczerą
      samotność niż udawaną bliskość.Tylko jak długo??? Ostatnio spanikowałam przy
      koledze kiedy chciał mnie pocałować więc uznał, że nie potrafię się całować!!!a
      najgorsze,że to prawda:P
      • telka_es Re: czy to jeszcze norma? 19.04.06, 12:39
        hehe ja mam podobnie 21 lat i nikogo dookoła na raziue nie widac..... i wiecie
        co jest w tym najgorsze wcale nie to ze jestem sama ale presja otoczenia.... na
        razie jej nie ulegam.... ale ciagle wypytywanie gdzie mam faceta jest czasami
        dobijające..........
    • Gość: An Re: czy to jeszcze norma? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.06, 18:30
      Łatwo przywyknąc do bycia samemu gdy się nigdy nie było w poważnym związku. To
      chyba kwestia nie rozbudzonych potrzeb. Na codzień nie odczuwa się braku
      chłopaka. Raczej w sytuacjach towarzyskich lub wakacje samemu już nie jest tak
      fajnie. To zwykle zajęte koleżanki wywierają presję byśmy mieli faceta może
      wiedzą lepiej co tracimy. No właściwie gdzie ci faceci.Bo jak się rozglądam
      jest mnóstwo fajnych zgrabnych i inteligentnych dziewczyn więc to albo niedobór
      odpowiednich facetów albo taka duża konkurencja wśród dziewczyn :)
      • Gość: nieWYBREDNA Re: czy to jeszcze norma? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.06, 22:48
        To prawda-łatwo przywyknąć-zbyt łatwo.Ale to także takie oszukiwanie siebie-że
        sie nikogo nie potrzebuje do szczęścia bo samemu też można fajnie się bawić-
        bzdura!!! Ja mam wrażenie że przez to że do tej pory nie potrafiłam dać nikomu
        szansy, nikomu zaufać-coś straciłam i już nigdy nie cofnę czasu-zamiast uczyć
        się na doświadczeniach-kompromituję się ich brakiem i przez to panikuję przed
        zaangażowaniem się w coś poważniejszego....buuuu
        • Gość: adula21 normalna na pewno nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 16:11
          Ja jestem w podobnej sytuacji i z tym wmawianiem sobie to chyba prawda. Ja do
          tego stopnia sama sobie to wmówiłam że sama uwierzyłam że dobrze jest być
          samotnym. Jeśli chodzi o zwykłe imprezy... to nie przeszkadza mi że chodzę na
          nie sama bo dobrze się bawię i nikt nie marudzi mi za uchem że "jak ty się
          zachowujesz", "za dużo wypiłaś"... jak to ma miejsce wśród moich znajomych.
          Czasami jednak przychodzą chwile kiedy zaczynam się zasatanawiać nad tym
          wszystkim i stwierdzam że pora wreszcie skończyć z tą samotnością, ale to już
          nie jest takie łatwe. Zastanawiam się ale nie działam i efekt jest ten sam.
          Chociaż od czegoś trzeaba zacząć. Jakoś boję się zrobić krok w stronę chłopaka
          bo boję się że go zranię. Do tej pory miałam tak, że jeżeli spotykałam się z
          chłopakiem... to było ok, ale jeżeli nasze stosunki zaczynały się przeradzać w
          coś poważniejszczego to podwijałam "ogon" i uciekałam. Może to strach przed
          zaangażowaniem lub odrzuceniem- nie mam pojęcia. Teraz jest pewnien chłopak ale
          on już wyszedł z inicjatywą spotkania kilkakrotnie, komplementy te sprawy a ja
          nic. Teraz wszystko w moich rękach i boję się że nic nie zrobię... POJE..A
          JESTEM!!!!!!!! CHCIAŁABYM TO ZMIENIĆ ALE JAK?!?!?!?!?!?!?!?!?
    • lizzan Re: czy to jeszcze norma? 20.04.06, 16:18
      Traktujesz dziewictow jako problem :/ Jak tak to napewno znjajdziesz spooro
      facetow ktorzy ci z tym "problemem" pomoga.

      A tak na serio....to nie jest ani niz zlego, ani nic dobrego ze nie mialas
      jeszcze powaznego zwiazku, ze nie spalas z facetem - w kazdym razie nie mozesz
      tego rozpatrywac w kategoriach dobra/zla.
      Jest jak jest....przyjdzie czas ze zakochasz sie z facecie, zwiazek
      etc...spieszy ci sie gdizesz ??


      pozdrawiam,
      lizzan
      • cfaniakmiodowy Re: czy to jeszcze norma? 20.04.06, 16:25
        Przesadzacie z tym fetyszem dziewidztwa - amatorzy dziewic zazwyczaj zostają na
        poziomie swojego amatorstwa, albo fascynacji tym "fetyszem" marni z nich
        kochankowie i partnerzy - także tu nie ma problemu. Poza tym 22 lata to czas na
        poznawanie i doznawanie swiata - coś się trafi pewnie poważnego i przynajmniej
        nie będziesz miała wyrzutów ze się pospieszyłaś :) Wiosna idzie - powyginaj
        śmiało intelektem
          • osiolek113 Re: czy to jeszcze norma? 20.04.06, 17:10
            Niee, dlaczego? Przecież w interesie nas, mężczyzn, leży wmówienie jak
            największej liczbie dziewczyn, że jeśli nie puszczają się z każdym kto ma na nie
            ochotę, to są nienormalne. To zwiększa "podaż" na rynku i powoduje, że nie
            trzeba się ani trochę postarać, bo przerażona swoją "nienormalnością" zahukana
            biedna dziewczyna sama wskoczy nam do łóżka żeby tylko pozbyć się dziewictwa.

            A tak serio, każdy jest na to gotów w innym momencie i nie ma co się zmuszać ani
            do seksu, ani do wstrzemięźliwości.
            • lizzan Re: czy to jeszcze norma? 21.04.06, 18:57
              > A tak serio, każdy jest na to gotów w innym momencie i nie ma co się zmuszać an
              > i
              > do seksu, ani do wstrzemięźliwości.
              ooo....a jednak mozna normalnie myslec ;)


              pozdrawam,
              lizzan
    • Gość: Aga Re: czy to jeszcze norma? IP: *.smtvsat.pl / *.smtvsat.pl 20.04.06, 16:25
      mam 21 lat i jestem tzw. "singlem" Nigdy nie miałam faceta a to tylko dlatego,
      że ponoć ONI sie mnie boją..:0 dlaczego..? bo nie należe do dziewczyn które
      trzeba prowadzić za rączke przez życie.. sama doskonale potrafie sie o siebie
      zatroszczyć.. nie potrzebuje męskiego "oparcia, ramienia". Z wiekszością
      sytuacji zmagałam sie sama.. i to rzekomo ich odstrasza.. ta moja niezależnośc.
      I wcale nie jest mi z tym źle. Nie mam zamaiaru zmieniać sie tylko dlatego, że
      rodzina sie non stop pyta kiedy poznają przyszłego meża itp itd. jednym słowem
      presja innych mnie jak narazie nie dotyczy
    • Gość: bbb Re: czy to jeszcze norma? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 16:50
      Oj rozumiem Cie doskonale.To zupełnie normalne.Ale kiedy rodzinka i znajomi
      ciągle wypytują czy kogoś masz,a kiedy kogoś sobie znajdziesz,a kidy wyjdziesz
      za mąż to zaczyna sie w to wątpić.Nie ma sie co martwić w pewnej chwili poznasz
      kogoś wspaniałego,zakochasz sie i wszyscy dokoła zaczną marudzić, że nie masz
      czasu dla nikogo innego:)Ale i tak będzie super.pozdrawiam
      • Gość: An Re: czy to jeszcze norma? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 18:34
        Mój tata gorzej już marudzi, że chciałby mieć wnuka bo późnij będzie za stary
        by się z nim bawić :) Po pewnym czasie ciągłego słuchania gdzie ten chłopak
        puszcza się te uwagi mimo uszu. Ciekawe, że coraz więcej dziewczyn poznaje
        facetów przez internet. To chyba miejsce gdzie najłatwiej kogoś poznać bo jest
        coraz mniej miejsc gdzie spotykają się obie strony. Dyskoteki zostały
        zdyskredytowane (znajomości na jadną noc), w pracy wszyscy zajęci a na studiach
        większośc to kobiety (mówię o zaocznych i nie politechnice :)Więc nie dziwne że
        coraz trudniej kogoś spotkać gdy się ma bardzo ograniczony wybór.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka