Nie cierpię gdy on/ona w czasie seksu....

19.04.06, 20:27
ja nie lubię jak on sapie(nie wzdycha, sapie!) a WY?
    • Gość: jagna Re: Nie cierpię gdy on/ona w czasie seksu.... IP: 82.160.189.* 19.04.06, 20:29
      a ja tradycyjnie, nie lubię jak misio zapomni zdjąć skarpetek- a czesto mu sie
      to zdarza:(
      • Gość: neska Re: Nie cierpię gdy on/ona w czasie seksu.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.06, 20:36
        j.w - skarpetki
    • Gość: wacek Re: Nie cierpię gdy on/ona w czasie seksu.... IP: 82.160.189.* 19.04.06, 20:31
      wkurza mnie jak moja laska sprawdza w czasie całej akcji czy jej makijaż się
      nie rozmazał, a przeciez rozmazany makijaż jeszcze bardziej mnie podnieca
    • Gość: tbgrbv Re: Nie cierpię gdy on/ona w czasie seksu.... IP: *.srg.vectranet.pl / 217.153.136.* 19.04.06, 20:48
      apropo skarpetek :D mi sie nie zdarzylo jeszce ich sciagnac :D
      • lizzan Re: Nie cierpię gdy on/ona w czasie seksu.... 19.04.06, 20:52
        > apropo skarpetek :D mi sie nie zdarzylo jeszce ich sciagnac :D

        porazka


        pozdrawiam,
        lizzan
        • Gość: newtechnology Re: Nie cierpię gdy on/ona w czasie seksu.... IP: *.uni.lodz.pl 19.04.06, 21:54
          rzecz gustu. mojej kobiecie to nie przeszkadza :D
          • Gość: anka Re: Nie cierpię gdy on/ona w czasie seksu.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.06, 21:59
            mnie wkurza jak mój chłopak w czasie palcówki sapie wiecej niż ja hahahahha chyba go to bardziej podnieca hehhehe
            • Gość: all_she Re: Nie cierpię gdy on/ona w czasie seksu.... IP: *.6.14.vie.surfer.at 19.04.06, 22:08
              a mnie wkurza jak w czasie pieszczot zjezdza do zlej dziorki:D:D mowi ze mnie
              tylko sprawdza:D nie cierpie tego:)
              • Gość: Lizbona Re: Nie cierpię gdy on/ona w czasie seksu.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.06, 23:17
                Raz na rok zdarza mu się zaśmiać z czegoś w trakcie. Nie nawidzę.
              • matyldka22 Re: Nie cierpię gdy on/ona w czasie seksu.... 20.04.06, 14:46
                też tego nie cierpię! taki niby "przypadek"... wrrr:)
    • Gość: sanyu Re: Nie cierpię gdy on/ona w czasie seksu.... IP: *.elsnerow.waw.pl 20.04.06, 16:22
      ja nie lubie skarpetek a raz miałąm faceta który niemal piszczał na końcu :(
      bleee masakra..
      • cfaniakmiodowy Re: Nie cierpię gdy on/ona w czasie seksu.... 20.04.06, 16:29
        sanyu napisał(a):

        > ja nie lubie skarpetek a raz miałąm faceta który niemal piszczał na końcu :(
        > bleee masakra..

        MOŻE TO BYŁ KOT ALBO KRÓLIK A NIE FACET? HAHAHAHAHAHA
      • Gość: zaskoczona co z tymi skarpetkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 16:33
        niech mi ktoś wyjaśni to tak tragicznego jest w tych skarpetkach, bo to
        ciekawe... ja jestem dziewczyną, w dodatku zmarźluchem dlatego kocham sie w
        skarpetkach, tak jak moj chlopak. i szczerze nigdy mi przez mysl nie przeszlo,
        ze to cos zlego :D wiec o co chodzi? a czego nie lubie u chłopaka w łóżku? jak
        zaczyna automatycznie dotykac miejsca intymne, jakby w jakiejs instrukcji
        obslugi przeczytal, teraz to to i to, a czasem sie zdarza
        • ciukrulka Re: co z tymi skarpetkami 20.04.06, 17:40

          nie lubię tego że mój facet nie wydaje z siebie żadnych dźwięków ( chociaż wole to niż piszczenie i sapanie:)) a co do skarpetek to chwała bogu że mój je zawsze ściąga irytowało by mnie to i to bardzo
        • Gość: Selan Re: co z tymi skarpetkami IP: *.asta-net.com.pl 20.04.06, 19:17
          Ja, zdaje sie też nic nie rozumiem... Co jest takiego złego w czysciutkich,
          pachnących skarpetkach??? Ja też jestem potwornym zmarźluchem i nie mogę
          zasnąć dopóki nie nałożę skarpetek, bo inaczej mam stopy jak dwa sopelki lodu.
          Napiszcie mi, czy skarpetki wyszły już z mody?
          • Gość: M Re: co z tymi skarpetkami IP: *.icpnet.pl 20.04.06, 19:23
            Skarpetki nie wyszly z mody. Tez sypiam w skarpetkach, mam nawet specjalne
            "nocne" skarpetki.
            Pamietam jak kiedys maz mojej znajomej (byli pare tygodni po slubie) zapowiedzial,
            ze jezeli nie przestanie klasc sie spac w skarpetkach, to on zacznie spac na
            kanapie. No coz spelnila jego prosbe, ale gdy dotknela go swoja lodowata nozka
            szybciutko poprosil, zeby jednak zalozyla skarpetki.
        • bubu071 Re: co z tymi skarpetkami 20.04.06, 20:16
          co z tymi skarpetkami? Hmm chyba nic, moja dziewczyna tez sie ze mna kocha w
          skarpetkach (ona tez jest zmarzluch i prawie ich nie sciaga, no chyba ze na
          masaze lub do kapieli) a do snu tez je ma... Ona ma skarpetki i ja tez "podczas"
          - i nam to nie przeszkadza (ale jutro wezme ja bez skarpetek ;) ) ... fakty sa
          takie ze tez nie mamy zabardzo jak "to robic" i nie zrzucamy skarpetek, bo ktos
          moze nagle wejsc do domu i trzeba szybko doprowadzic sie do normalnsci ;p.

          Skarpetki sa fajne - ostatnio pięciopalczaste :)

          Wkurza mnie w niej tylko to, ze czasm mnie pogania, bo zawsze ktos moze przyjsc
          a tak to jest fajna dziewczynka z niej.

          Pozdrawiam moją anie w skarpetkach!
          • Gość: AniaWskarpetkach Re: co z tymi skarpetkami IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 20.04.06, 20:24
            tez czasem nie zdejmuje zima skarpetek, bo mi zimno zanim partner mnie
            rozgrzeje na maxa, jemu skarpetki nie przeszkadzaja, czasem nawet majtki moje
            mu nie przeszkadzaja:p

            a nie lubie jak robie dobrze mojemu facetowi ustami albo reka i on tuz przed
            orgazmem zaczyna sie dziwnie smiac, jak dziewczyna:/ hihihi
          • Gość: M Re: co z tymi skarpetkami IP: *.icpnet.pl 20.04.06, 21:05
            Bardzo wspolczuje. Od czasu do czasu sytuacja, ze ktos was moze zaskoczym moze byc
            dodatkowo rozgrzewajaca. Ale byc zawsze pod taka presja to pewnie troche
            przygnebiajace.
    • Gość: jaga Re: Nie cierpię gdy on/ona w czasie seksu.... IP: 82.160.189.* 20.04.06, 21:37
      FACET W SAMYCH SKARPETKACH WYGLĄDA NIESEKSOWNIE, GŁUPIO, ŚMIESZNIE
      • Gość: Selan Re: Nie cierpię gdy on/ona w czasie seksu.... IP: *.asta-net.com.pl 20.04.06, 22:39
        Dlaczego niby śmiesznie? Czy twój meżczyzna chodzi w różowych skarpetkach z
        futerkiem w cętki? No, to rozumiem, że może kogoś śmieszyć. A dla mnie facet w
        skarpetkach wygląda słodko, jak niesforny chopiec...
    • Gość: lula Re: Nie cierpię gdy on/ona w czasie seksu.... IP: *.pocztylion.com.pl 21.04.06, 08:56
      Nie lubie jak gada,mowi do mnie, jego to kreci, mnie przeszkadza, krepuje
    • liwia_3 Re: Nie cierpię gdy on/ona w czasie seksu.... 21.04.06, 09:14
      ja też jestem antyskarpetkowa :-/ Mojemu też czasem się zdarza nie ściągnąć, ale
      to tylko z tego powodu, że jest na maxa 'zgrzany' na mnie ;) ...

      A czego u niego nie lubię hmm.. - brak jakiegokolwiek odgłosu "podczas", zdarza
      mu się czasem jęknąć, ale to b. rzadko :(.
    • Gość: SzczesliwaSkarpetk Re: Nie cierpię gdy on/ona w czasie seksu.... IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 21.04.06, 10:48
      Moj facet tez za bardzo nie lubi, jak ja mam skarpetki podczas sexu, ale w koncu
      jemu sie nudzilo to gadanie i powiedzial, ze dla niego nie jest wazne czy je mam
      na sobie, tylko to, jak nam dobrze bedzie razem podczas kochania sie;-)
      Tez nie moge pojac co takiego irytujecego jest w tym... Ja osobiscie ich nie
      czuje, ze je mam, a tez nie zawsze sie patrzymy na stopki podczas stosunku...

      Denerwuje mnie to, ze on zacznyna gadac, czasem sie smiac, albo (to juz
      najbardziej i chwala mu za to, ze nie kaze mi juz tego robic) to, ze podczas,
      gdy ja mu obciagam, on mnie prosi, zebym w tym momencie patrzyla sie na niego,
      bo go to bardziej podnieca, a jak go widze w tym czasie, to ma na twarzy taki
      glupi wrecz usmiech, co mnie tak oniesmiela i okropnie glupio sie czuje, jakby
      sie nabijal z tego, co ja robie...
      I tez tak sadze, ze czasem moglby okazac bardziej odglosami, ze mu sie podoba ze
      mna w lozku, a nie powstrzymywac sie, jakby to bylo cos zlego...
      • lilarose Re: Nie cierpię gdy on/ona w czasie seksu.... 21.04.06, 11:10
        Też niezbyt lubie jak facet ukrywa swoje podniecenie (gesty, mimika, dżwięki),
        a już szczególnie nie lubię, gdy nie okazuje reakcji podczas szczytowania -
        przecież te wszystkie dźwięki, miny, przyspieszony oddech i żywe reakcje są
        czymś wspaniałym i podniecającym. Mnie bardzo kręci, że facet jest podniecony z
        mojego powodu i nie ukrywa tego. A gdy się powstrzymuje, jakby się tych reakcji
        wstydził, to czuję się głupio.
    • Gość: Anusia Re: Nie cierpię gdy on/ona w czasie seksu.... IP: *.icpnet.pl 21.04.06, 12:45
      A ja nie lubie kiedy co chwile pyta czy to juz, czy to juz. Wybija mnie to z
      rytmu. Jezuuuu
      • Gość: mimi Re: Nie cierpię gdy on/ona w czasie seksu.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 14:03
        skarpetki...u mnie-ok, ale u Niego nie bardzo :P
        Najbardziej jednak irytują mnie pytania w stylu " Dobrze Ci...? " - oczywiście
        podczas seksu....eh, wprost tego nienawidzę, wtedy zamiast widzieć w nim
        greckeigo i wszechmogacego boga seksu, jawi mi się jako niepewny siebie
        prawiczek...bleee
Pełna wersja