Rozumowanie kobiety???

20.04.06, 12:46
Dziewczyna powiedziala mi ze chce byc moja kochanka, moja dziewczyna.
Mielismy seks...co prawda potem byla znajomosc na odleglosc przez ponad 1.5
roku ale nigdy nie powiedziala "Kocham Ciebie"... tylko uparcie "czekaj na
mnie" zostawiajac mnie sobie "na pozniej" az gdy bedzie gotowa.

Czy kobiety schodza na psy i seks dla nich nic nie znaczy, czy niektore panny
maja kamien zamiast serca i przeceniaja siebie?
    • viviannaa Re: Rozumowanie kobiety??? 20.04.06, 12:55
      Moze ona nie byla pwena czy Ty ja kochasz? Dlatego sie asekurowala.
      • waldek1610 Re: Rozumowanie kobiety??? 20.04.06, 13:16
        viviannaa napisała:

        > Moze ona nie byla pwena czy Ty ja kochasz? Dlatego sie asekurowala.

        Ja spalem z nia tylko pare razy, potem wrocilem do USA, pisalem do niej listy
        1.5 roku i tylko jej bylem wierny, a o na napisala moze 10 listow do tego z
        dystansem..raczej jak do przyjaciela. Przeciez wiedziala ze ja kocham, to
        dlaczego, nie powiedziala mi szczerze; Waldek nie moge tobie dac teraz czego
        chcesz, tylko milczala i pisala o zupelnie innych rzeczach niz ja do niej...
    • liwia_3 Re: Rozumowanie kobiety??? 20.04.06, 12:56
      To wg Ciebie, każda powinna się w Tobie zakochać ?
      • waldek1610 Re: Rozumowanie kobiety??? 20.04.06, 13:17
        liwia_3 napisała:

        > To wg Ciebie, każda powinna się w Tobie zakochać ?


        Nie, ale skoro 1 i pol roku nie wystarczylo jej zeby przekonac sie ze mnie
        kocha, to powinna powiedziec ze mnie nie kocha, zamiast powtarzac zebym czekal,
        bo tak jej bylo wygodnie zeby miec kogos w USA gdy wkoncu przyjedzie na studia.
    • twarda_laska Re: Rozumowanie kobiety??? 20.04.06, 12:56
      ''Czy kobiety schodza na psy i seks dla nich nic nie znaczy, czy niektore panny
      maja kamien zamiast serca i przeceniaja siebie? ''

      ee tam po prostu na taka akurat trafiles i nie ma sensu wrzucac wszystkich
      kobiet do jednego worka.
      • waldek1610 Re: Rozumowanie kobiety??? 20.04.06, 13:19
        ona miala kamien a nie serce, to fakt.
    • agatka_to_ja Re: Rozumowanie kobiety??? 20.04.06, 19:41
      ile jeszcze bedziesz jeczec mieczaku?
      ile jeszcze zalozysz o tym watkow?

      skoro uwazasz, ze ona nie miala serca to PO JAKĄ CHOLERE ZOSTAWIASZ DLA NIEJ
      ŻONE?????????????????

      gnida i mięczak
    • zbuntowany_aniol2 Re: Rozumowanie kobiety??? 20.04.06, 19:56
      kobiety maja kamien a mezczyzni gowno zamiast serca
      • liwia_3 Re: Rozumowanie kobiety??? 21.04.06, 09:18
        Brawooooo!!! popieram!! :):)
      • waldek1610 Re: Rozumowanie kobiety??? 21.04.06, 09:27
        Tak nie bylo w moim przypadku, bo to ja kochalem ja, ale serce nie sluga nie
        moze kochac bezinteresownie ....miesiace i lata.

        Nie mozna uogulniac, bo czest to mezczyzna chce sie calokowicie zaangazowac a
        kobieta nie.
    • Gość: Kasia Re: Rozumowanie kobiety??? IP: *.milc.com.pl / 213.17.131.* 20.04.06, 21:13
      Mężczyźni nigdy nie zrozumieja kobiet. Z bardzo prostej przyczyny, są na to za
      tępi.
      • waldek1610 Kobiety sa samolubne 21.04.06, 06:30
        Doskonale rozumiem ze kobieta czasami po prostu nie kocha, albo nie jest
        gotowa, pewna tej milosci.

        Ale kobieta powinna zrozumiec ze nie moze miec faceta ktorego Ona nie kocha...
        a Ona kaze jemu czekac gdzies daleko, w niepewnosci, z nieodwzajemniona
        milosci. Mysle ze ona nie byla na tyle dojrzala zeby zrozumiec co to jest
        milosc, jedynie chciala miec chlopaka ktory ja adoruje...

        Mysle ze wiele kobiet nie potrafi zrozumiec ze milosc jest czym drogocennym i
        jesli jej sie nie chce lub nie potrafi odwzajemnic to trzeba byc szczera i
        powiedziec facetowi; "nie zasluguje na twoja milosc", lub "Przepraszam ale nie
        jestem gotowa oddac i mojego serca" a nie bez konca trzymac faceta na pozniej...

        • liwia_3 Re: Kobiety sa samolubne 21.04.06, 09:26
          'Mysle ze wiele kobiet nie potrafi zrozumiec ze milosc jest czym drogocennym i
          > jesli jej sie nie chce lub nie potrafi odwzajemnic to trzeba byc szczera i
          > powiedziec facetowi; "nie zasluguje na twoja milosc", lub "Przepraszam ale nie
          > jestem gotowa oddac i mojego serca" a nie bez konca trzymac faceta na pozniej..'

          Faceci postępują tak samo.

          rada dla Ciebie - im dłużej będziesz rozdrapywał rany po nieodwzajemnionej
          miłości, tym bedzie Tobie ciężej w życiu i chyba nigdy spokoju nie zaznasz. Nie
          sądzisz, że tamtą miłośc należałoby rzucić w niepamięć, wiem, że nie jest łatwo,
          ale postaraj się, na pewno ułatwi Tobie odpuszczenie sobie zakładania kolejnych
          postów na ten temat.

          Powodzenia.
          • waldek1610 Re: Kobiety sa samolubne 21.04.06, 09:59
            Nie moge o niej zapomniec dlatego ze za bardzo zaangarzowalem sie w ta "milosc"
            a fakt ze byl to glownie zwiazek na odleglosc powoduje ze wymagaj jeszcze
            wiecej poswiecen. Teraz nie potrafie odwzajemnic milosci mojej zony, choc ona
            dala mi nieporownywalnie wiecej niz Junko...i to jest najgorsze.
            • kropka.nad.zet Kobiety są samolubne??? 21.04.06, 10:11
              sam piszesz, że Twoja żona dała Ci bardzo dużo
              więc jest samolubna, czy nie jest?
              z Twoich postów wynika, że to Ty jesteś samolubem - nie przejmowałeś się
              uczuciami żony, więdnąc z miłości do drugiej kobiety
              przejmowałeś się tylko swoim "bólem"
              żałosne i smutne
              • waldek1610 Re: Kobiety są samolubne??? 21.04.06, 10:27
                Dlaczego zawsze wazna jest zona, a przeciez moja ex tez jest kobieta i mogla
                byc moja zona.

                Zauwaz ze nie rozmawiamy o mojej zonie tylko o mnie i Junko. Nie jestem
                niewolnikiem mojej zony, czasami ludzie popelniaja bledy, i nie trzeba od razu
                ich za to ukrzyzowywac.
                • kropka.nad.zet to się rozwiedź i nie chrzań! 21.04.06, 12:57
                  waldek1610 napisał:
                  Nie jestem niewolnikiem mojej zony
                • Gość: Porcupine Re: Kobiety są samolubne??? IP: *.proton.net.pl / *.proton.net.pl 21.04.06, 13:35
                  waldek1610 napisał:

                  > Dlaczego zawsze wazna jest zona

                  Żona jest "ważna", bo W TEJ CHWILI jesteś w związku małżeńskim, nie pojmujesz
                  tego? Jesteś OBECNIE z tą a nie z inną kobietą, dlatego MUSISZ brać pod uwagę
                  JEJ istnienie (o uczuciach nie wspominam, bo z nimi akurat najmniej się
                  liczysz, jeśli chodzi o uczucia Twojej żony). ZOSTAW ŻONĘ i dopiero wtedy
                  zajmij się "poszukiwaniami" Junko, a wszystko będzie w porządku i uczciwie. I
                  przede wszystkim, nie będziesz już musiał przejmować się tym, dlaczego "ważna
                  jest żona".

                  > a przeciez moja ex tez jest kobieta i mogla byc moja zona.

                  Ale NIE JEST, a takie gdybanie nie ma najmniejszego sensu.

                  > Zauwaz ze nie rozmawiamy o mojej zonie tylko o mnie i Junko.

                  A ponieważ JESEŚ OBECNIE W ZWIĄZKU MAŁŻEŃSKIM, to Twoja "sytuacja" nie dotyczy
                  tylko i wyłącznie Ciebie i Junko, lecz także Twojej żony. Gdybyś był SAM, nie
                  było by żadnego problemu i nikt by Ci nie przypominał, że ponosisz
                  odpowiedzialność za krzywdzenie bliskiej osoby. Czy Twój malutki
                  zhamerykanizowany polo-katolo móżdżek jest aż tak zaślepiony własnym egoizmem,
                  że nie rozumie tak prostej sprawy?

                  > Nie jestem niewolnikiem mojej zony

                  To prawda. Nie jesteś niewolnikiem żony, lecz swojego własnego tchórzliwego
                  LĘKU i EGOIZMU! Nie trzeba wielkiej odwagi by zakochac się w innej kobiecie
                  będąc w związku z inną. Nie trzeba też wielkiej odwagi by za plecami żony pisać
                  listy lub spotykać się z inną. Odwaga jest potrzebna by móc uczciwie powiedzieć
                  żonie, że się ja oszukuje i uczciwie ODEJŚĆ. Ale nie stać Ciebie na taką
                  odwagę, bo jesteś NIEWOLNIKIEM SIEBIE SAMEGO!

                  > czasami ludzie popelniaja bledy,i nie trzeba od razu ich za to ukrzyzowywac.

                  Szukasz usprawiedliwienia i rozgrzeszenia swoich "błędów". Zamiast je poprostu
                  uczciwie naprawić.
        • kropka.nad.zet jak to? 21.04.06, 09:29
          nie może mieć faceta, którego nie kocha?

          waldek1610 napisał:

          kobieta powinna zrozumiec ze nie moze miec faceta ktorego Ona nie kocha...
          > a Ona kaze jemu czekac gdzies daleko, w niepewnosci, z nieodwzajemniona
          > milosci.

          z tego, co czytam wnoszę, że ta kobieta jednak ma faceta, którego nie kocha;
          sam piszesz, że ją kochasz i czekasz na nią, to o co chodzi??
          straszny ciapciak z Ciebie, i mięczak
          przeszkadza Ci jej postepowanie, to daj sobie spokój, a nie maż się jak
          dzieciak (że nie napiszę: jak baba ;DD)
        • Gość: Porcupine Re: Kobiety sa samolubne IP: *.proton.net.pl / *.proton.net.pl 21.04.06, 13:40
          waldek1610 napisał:

          > Mysle ze wiele kobiet nie potrafi zrozumiec ze milosc jest czym drogocennym i
          > jesli jej sie nie chce lub nie potrafi odwzajemnic to trzeba byc szczera i
          > powiedziec facetowi; "nie zasluguje na twoja milosc", lub "Przepraszam ale
          nie
          > jestem gotowa oddac i mojego serca" a nie bez konca trzymac faceta na
          pozniej..

          Tylko czemu nie stosujesz tej "filozofii" w swoim własnym życiu? Przecież to
          idzie w OBYDWIE strony. Skoro nie potrafisz odwzajemnić miłości swojej żony, to
          czemu, zgodnie z wygłoszona przez Ciebie powyżej filozofią, nie powiesz
          jej ""nie zasluguje na twoja milosc", lub "Przepraszam ale nie jestem gotowy
          oddac ci mojego serca""??? Czemu kurczowo trzymasz się żony, zamiast uczciwie
          odejść? Nie widzisz własnej HIPOKRYZJI?

          Więc nie głoś takich pseudo-moralizatorskich kazań, skoro nie stosujesz tego w
          swoim życiu.
    • agatka_to_ja Re: Rozumowanie kobiety??? 21.04.06, 10:18
      ile jeszcze bedziesz jeczec mieczaku?
      ile jeszcze zalozysz o tym watkow?

      skoro uwazasz, ze ona nie miala serca to PO JAKĄ CHOLERE ZOSTAWIASZ DLA NIEJ
      ŻONE?????????????????

      gnida i mięczak
      • Gość: neska Re: Rozumowanie kobiety??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 14:00
        Deja vu...po raz juz nie wiem który :/
        • agatka_to_ja Re: Rozumowanie kobiety??? 21.04.06, 14:07
          piszesz o deja vu w kontekscie moich czy Waldka watków?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja