waldek1610
21.04.06, 10:24
Denerwuje mnie gdy slysze kobiety zawsze zwalajac wine na mezczyzne na
klopoty w zwiazku.
Scenariusz nr.1
Gdy facet unika odpowiedzialanosci i zaangazowania emocjonalnego wzgledem
kobiety to "On jest oczywiscie dupkiem, draniem i zasluguje jedynie na
kopniecie w tylek".
Scernariszu nr.2
Gdy kobieta unika odpowiedzialnosci i zaangazowania emocjonalniego wzgledem
mezczyzny to winnym oczywiscie jest tez facet bo; "On nie rozumie kobiety,
jest samolubny i natarczywy, i chce tylko posiasc biedna kobiete".
Czy nie widac kobiecej hipokryzji w ocenie kobiet i mezczyzn w identycznej
sytuacji? Dlaczego kobieta nigdy nie jest winna? Bo Ona niby nie kocha
dlatego ze ma prawo wyboru??? A On niby musi kochac dlatego ze w nim sie
panienka zakochala???
Kobiety troche obiektywizmu!