a to bylo tak......

22.04.06, 08:26
jestem z moim facetem 1,5 roku poznalismy sie jak jeszcze bylam w liceum.
zyjemy w zwiazku na odeglosc widujemy sie tylko w wekendy.on studiuje w innym
miescie a ja takze sie ucze roznimy sie praktycznie we wszystkim ja jestem
pelna energi a on sokojny woli siedziec w domu na impry chodze z kumpela albo
jego siostra on mi ufa zdrada nie wchodzi w gre.JEZELI CHODZI O SEX JEST
CUDNIE. ale ja koncze studium i wyjezdzam do pracy do angli a moj tygrysek
zostaje sam mowi ze kocha i ze poczeka mi jest trudno teraz i tak zadko sie
widujemy czesta sie mijamy a jade zarobic na studia. mam mu kazac czekac ja
tez mu ufam i kocham go ale na sama mysl ze mam byc gdzies 2 miesiace bez
niego chce mi sie plakac a co dopiero pol roku? pa ide do szkoly napiszcie mi
co byscie zrobili w mojej sytulacji
    • diablica880 Re: a to bylo tak...... 22.04.06, 08:43
      ufff... troszke ciezka sytuacja:/...ja osobiscie chyba bym tego nie wytrzymala:(
    • Gość: papelle Re: a to bylo tak...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.06, 10:10
      niom,ja tez nie.. wpsolczuje takiego dylematu. ja nie wyobrazam sobie "milosci
      na odleglosc". niestety uwazam,ze dluzsza rozlaka i zwiazana z tym tesknota
      zabija milosc, nie wzmacnia..
      ale oczywiscie sa pary, ktorym sie udaje to przetrwac, wiec moze i Wy bedziecie
      nalezec do takich wyjatkow. POWODZENIA!
      P.S.Fajnie,ze wyjezdzasz,zeby na studia zarobic. Bardzo to ambitne i dobrze o
      Tobie swiadczy.
    • twarda_laska Re: a to bylo tak...... 22.04.06, 11:57
      na pol roku wyjezdzasz? troche dlugo dla tej osoby ktora na Ciebie czeka ale
      ''jesli kocha to poczeka'' i to przyslowie odnosi sie nie tylko do sexu. ja tez
      wyjechalam do francji, wprawdzie na miesiac ale moj facet na szczescie czekal.
      koniec koncow-rozstalismy sie po 2 latach i nie jestesmy juz razem ale owego
      czasu jemu strasznie przeszkadzalo ze ja chce wyjezdzac za granice. nie potrafil
      zrozumiec ze ja jade tam nie po to zeby sie bawic i szukac lepszego jakiegos
      francuza tylko po to zeby zarobic, podszkolic jezyk,itp.
      • indywidua Re: a to bylo tak...... 22.04.06, 13:11
        Mój wyjeżdza niedługo na rok...tzn. wyjeżdza na stałe..ma tam prace już i
        rodzine a ja za rok kończe LO ...wiec widzicie pół roku to jeszcze pikuś ja sie
        z moim rok nie zobacze...a po roku planujemy żebym też wyjechała...ale to
        wszystko zależy od nas czy przetrwamy czy poddamy sie i czasem damy sie poniesć
        chwili przyjemności....
        Jakoś damy rade:) wiem że ciężko ale nie ma rzeczy niemożliwych:)
        • ciukrulka Re: a to bylo tak...... 22.04.06, 14:14

          ja niedługo wybieram się na studia ale ze względu na mojego chłopaka szukam czegoś bliżej bo nie chcę się z nim rozstawać na tak długo bo sobie tego nie wyobrażam
          • kiciorex24 Re: a to bylo tak...... 22.04.06, 15:40
            dzieki za slowa otuchy jezeli nasza milosc jest prawdziwa to przetrwa co nie? ja
            wierze i wam tez to radze rozlaki sa straszne ale powitania niezapomiane
            • motylek0077 Re: a to bylo tak...... 22.04.06, 15:55
              a nie mozecie jechac razem???......................no jesli nie to przykre ale
              napewno dacie rade:) skoro sie kochacie i ufacie sobie to bedzie dobrze:) zawsze
              mozesz mu zafundowac bilet do siebie na odwiedzinki;)
    • Gość: ewel1986 Re: a to bylo tak...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.06, 20:18
      szczerze wspolczuje... mam nadzieje ze nigdy nie bede miala takiego problemu bo
      bym nie wytrzymala...
    • Gość: Mała Re: a to bylo tak...... IP: *.net / 82.160.17.* 22.04.06, 20:25
      mysle ze jezeli wasze uczucie jest mocne to przetrwacie tą próbe i to
      zaowocuje,zycze powodzenia :)))
    • Gość: kwiat rozy Re: a to bylo tak...... IP: *.akanet / *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.06, 20:27
      mam kolege ktorego dziewczyna wyjechala do anglii do pracy juz tak rok tam
      pracuje i przyjezdza tylko na 2 tyg co 3 miesiace, kolega sie zalamal po jej
      wyjezdzie,zwiazek malo nie skonczyl sie on specjlanie do niej pojechal do
      anglii zeby powaznie porozmawiac na teamt ich zwiazku (po jego wypowiedziach
      stweirdzilam ze nie pojechal tam na powazna rozmowe tylko zeby sobie pobzykac)
      wrocil i nadal sie zle czul bez niej kocha ja ponad wszystko (choc ona go
      zaczela olewac juz) teraz zeby ratowac zwiazek rzucil kariere pilkarska i
      studia na ktore wrocil po dlugiej przerwie i jedzie do niej na 2 lata, moim
      zdaniem to glupie ze tam jedzie bo ona go wodzi za nos, znam go i wiem ze za
      jakis czas wroci z podkulonym ogonem i bedzie tego zalowal a z zwiazku beda
      nici, i to nie z jego powodu lecz jej.......powodzenia
    • kiciorex24 Re: a to bylo tak...... 23.04.06, 12:12
      nierozumiem niektorych kobiet ktore dzialaja na wielu frontach JA MAM TEGO
      JEDNEGO ale zawsze wiatr w oczy zycze wam zebyscie nie znalazly sie w mojej
      sytulacji pa pa sloneczka DUZO MILOSCI ZYCZE
Inne wątki na temat:
Pełna wersja