Nie Umiem Poukładać Swojego Życia:(

23.04.06, 13:29
cześć jestem Natali!Jestem osobą niepozorną-udaje ciągle że wszystko jest w
pożądku i że jestem normalną dziewczyną tak jak wszystkie moje kolezanki w
szkole:/ale tak naprawde mam problemy w domu,w szkole(troche)i ze swoim
życiem prywatnym-z moim chłopakiem(ciągle sie kłucimy).Ja chciałabym wiedzieć
czego chce-a tak naprawde to sama siebie chyba nie znam,,,nie wiem co mam
robić w życiu,gdzie dalej sie uczyć,,,Nie wiem co ze mną sie dzieje,POMÓŻCIE
co mam robić,Jak Sobie POmóc??(z góry dzieki)
    • Gość: :(Monica Re: Nie Umiem Poukładać Swojego Życia:( IP: *.int.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.06, 13:36
      mam tak samo..w domu nie dobrze, finansowo tragicznie....rzucilam studia na I
      roku.....nie mam chlopaka...mam jedynie marzenia...wyleciec od USa, byc
      szczesliwa...poki co nie mamnic, nie wiem tez co cce studiowac i do czego sie
      nadaje...czuje sie gorsza od wszystkich:(
      • owca_86 wiesz, bardzo podobną syt. mam/miałam ale jakoś 23.04.06, 13:43
        tak na wiosnę mi "przeszło" marudzenie - też rzuciłam niedawno studia - po
        połowie roku jedynie, odcięłam się na jakiś czas od wszystkich i dobrze mi to
        zrobiło:) poukładałm myśli , miałam spokój, i wyznaczyłam sobie kilka nowych
        celów, nie ma co się zamartwiać (teraz już to wiem, bo pare "zimowych" miesięcy
        temu myślałam, że mam życie do d**y)

        pozdrawiam Was, 3maj-cie się
      • Gość: M Re: Nie Umiem Poukładać Swojego Życia:( IP: *.icpnet.pl 23.04.06, 18:19
        A jak sobie wyobrazasz Twoje szczesliwe zycie? Rezygnacja ze studiow to nie powod
        do rozpaczy. Jezeli czulas, ze Twoj wybor nie byl trafny slusznie zrobilas
        rezygnujac zaraz na poczatku studiow. Zastanow sie co Ciebie interesuje, jaki
        rodzaj pracy lubisz (np. czy lubisz kontakt z ludzmi, czy wolisz bardziej
        samodzielna prace, itp) i sprobuj poszukac kierunku, ktory wspolgra z Twoim
        wyobrazeniem dobrej dla Ciebie pracy (oczywiscie jezeli nadal chcesz studiowac).
        A co do chlopaka - nie rob niczego na sile. Czy dlatego czujesz sie z tym zle,
        bo go nie masz, czy dlatego ze twoje znajome nie sa samotne i z tego powodu
        czujesz sie gorsza? Jezeli to ten drugi powod, to nie masz sie czym przejmowac.
        A jezeli to pierwsze, to postaraj sie wyjsc bardziej do ludzi, moze spotkasz
        kogos ciekawego.
    • nassstka Re: Nie Umiem Poukładać Swojego Życia:( 23.04.06, 13:36
      po1. przestan udawac ze wszytsko jest okej, i pogadaj z kims i bedzie gito...
      jak cos sluze pomoca jakas ;)
      • Gość: Natalia Re: Nie Umiem Poukładać Swojego Życia:( IP: *.mmj.pl 27.04.06, 21:50
        Hej!dziekuje Ci za słowa otuchy,,,spróbuje skorzystać z Twojej
        rady<pozdrawiam>i <ściśkam> :*
    • twarda_laska Re: Nie Umiem Poukładać Swojego Życia:( 23.04.06, 16:15
      chyba kazdy z nas ma takie okresy w zyciu gdy nie wie jak sobie ulozyc zycie i
      jaki to wszystko ma sens. pobadz z przyjaciolmi, pamietaj ze oni moga bardzo Ci
      pomoc
      • Gość: Eli la Re: Nie Umiem Poukładać Swojego Życia:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.06, 19:13
        Widzę, że większość 20-latek ma problem egzystencjalny.Ja studia wlasnie
        koncze, chlopakowi oznajmilam 3 tyg temu, że mnie to męczy i nie chce z nim
        być..niestety od tego czasu nie widzieliśmy się ze względu na odległość, brak
        czasu i on dalej myśli, że jest ok...wcale nie tęsknie...Nie wiem co chce robić
        dalej....nie mam pojęcia...nie czuje się w niczym na tyle dobra..ale potrafię
        wszystko..poprostu nie wierzę w siebie..
        • Gość: M Re: Nie Umiem Poukładać Swojego Życia:( IP: *.icpnet.pl 23.04.06, 19:28
          Na wiosne zawsze mamy ochote na jakas zmiane...
          Ja studia mam dawno za soba. I nie ma w tym nic dziwnego, ze wraz z koncem studiow
          odczuwasz niepokoj. W koncu wlasnie cos sie konczy. I chyba kazdy opuszczajacy
          uczeelnie ma jakies wewnetrzne poczucie, ze jeszcze nie wszystko wie i nie jest
          pewny swojej wiedzy. Ale nie jest tak zle jak sie Tobie wydaje. No i poza tym
          lepiej jest powiedziec, ze nie jest sie czegos pewna a potem pokazac w praktyce,
          ze jednak Twoja wiedza jest wystarczajaca niz na odwrot.
          I jeszcze ten nieszczesny chlopak. Nie wiem jak to wyglada teraz, ale "za moich
          czasow" sporo dziewczyn uwazalo, ze jak koncza studia i nie maja faceta, to juz
          beda starymi pannami do konca zycia. Czesto dawaly swoim chlopakom ultimatum -
          jestesmy juz razem od jakiegos czasu, albo sie pobieramy, albo rozstajemy.
          Ewentualnie "lapaly" faceta na ciaze. I niestety prawie zadne z tych wymuszonych
          zwiazkow nie przetrwalo proby czasu.
          Spojrz na to wszystko inaczej. Cos sie konczy, ale juz za chwile zacznie sie cos
          nowego. Nie jestes tego ciekawa?
    • dzidka83 Re: Nie Umiem Poukładać Swojego Życia:( 27.04.06, 23:13
      Natalko doskonale Cie rozumiem bo mam tak samo:/ tez udaję..nie umiem pokazac
      co mnie boli..w domku problemy z matka z ktora nigdy nie umiałam sie dogadac i
      chyba juz nigdy nie bede potrafiła (przejęłam nieswiadomie jej skrzywione
      podejscie do życia i do facetów) faceta nie mam (boli bardzo bo chcialabym miec
      ale w sumie tez nie wiem kogo tak na prawde szukam) bo czekam na niewiadomo
      kogo i kazdy kto sie pojawia koło mnie wydaje mi sie nie na tyle dobry na ile
      powinien..dobrze ze juz przynajmniej sobie to uswiadomilam. najwiekszy problem
      to własnie to ze nie wiem czego chce i poczucie ze sibie zupełnie nie
      znam.......troszke mnie podbudowały odpowiedzi na Twojego pota i tez chwtnie
      sie do nich postaram dostosowac.pozdrówki
Pełna wersja