internetowa miłosc

29.12.02, 14:42
witam wszystkich chcialabym spytac o wasze zdanie na temat internetowej
milosci... Na wakacjach przez net poznalam pewnego chlopaka (21 lat) super
nam sie ze soba rozmawialo od poczatku. Bylismy zachwyceni naszymi zdjeciami.
pragnelismy sie jak najszybciej spotkac. (Mieszkamy ok 500 km od siebie)
Nasze rozmowy nie byly takie zwyczajne. W sumie malo bylo w nich konkretnej
tresci. To byl zachwyt nasza uroda, naszymi charakterami. Marcin bardzo
czesto wprowadzal do naszych rozmow nastroj przepelniony erotyzmem,
namietnoscia. Dla mnie bylo to cos niesamowitego cos nowego. Nie moglam
przestac o nim myslec. On twierdzil ze czuje to samo. Wreszcie postanowilismy
sie spotkac. od razu zaiskrzylo. Widzielismy sie juz 2 razy i nie moglismy
przestac sie calowac tulic itd. Nosil mnie na rekach. czulam sie jak w
cudownym snie! Byl taki czuly namietny pociagajacy Przy nim czulam ze zyje!
Bylam najszczesliwsza dziewczyna na swiecie gdy mnie piescil. Wiem ze mial
przede mna 7 dziewczyn z ktorymi spal lub uprawial milosc francuska i dzieki
temu jest profesjonalista w tym co robi. Ja jednak nie moglam sie przelamac
aby piescic go ustami. Zrobilam to dlonia. Dostal orgazm. czulam sie naprawde
cudownie. Ale nie wiem czy to wszystko nie idzie troche za szybko... Przeciez
prawie sie nie znamy. Moze to tylko fatalna namietnosc, jedynie pociag
fizyczny. Ja jestem przekonana ze moglabym zrobic dla niego wszystko byc moze
go kocham. Ale nie wiem do konca co on o mnie mysli. Mowi ze to troche za
krotko aby mowic o milosci ale ze mna czuje sie wspaniale... Chce do mnie
przyjezdzac Myslalam ze zalezy mu tylko na jednym Ze chce mnie tylko zaliczyc
i odejsc. Wie ze jestem dziewica i szanuje to. Gdyby zalezalo mu tylko na
seksie juz dawno by to zrobil. Ale ja bije sie z myslami. Co bedzie dalej,
czy to wszystko ma jakis sens? gdyby nie ta cholerna odleglosc! zostaly nam
telefony smsy internet.. Zostala nam tylko tesknota i odliczanie dni do
nastpnego spotkania. Wszyscy wokolo mowia mi ze taki zwiazek nie przetrwa,
zebym dala sobie z nim spokoj ale przeciez to nie jest takie proste. To
Marcin wprowadzil mnie w swiat rozkoszy. To on najlepiej wie kiedy jest mi
dobrze. Wiemy obydwoje ze musi minac jeszcze duzo czasu azym przelamala sie i
piescila go tak jak on tego pragnie zebym sie z nim kochala etc Juz nie wiem
czy zyje w realnym swiecie... to mnie zaczelo przerastac. Czy ktos moze mi
pomoc? Tak bardzo pragne byc z nim.
    • Gość: Catherine Re: internetowa miłosc IP: *.sulechow.sdi.tpnet.pl 29.12.02, 15:30
      Hymmm ... nie wiem czy potrafie Ci pomóc. Z wlasnego doswiadczenia wiem, ze
      zwiazki na odlegląść nie mają racji bytu - co nie znaczy oczywiscie, ze Wam sie
      nie uda! Ale, wiesz wydaje mi sie, ze w waszym "zwiazku" jest zbyt duzo
      fascynacji fizycznej, a zbyt malo przyjazni, milosci ... nie wiem czy nie
      mylisz seksu i fizycznosci z miloscia i przyjaznia.
      Choc tak z drugiej strony, skoro chcesz byc z Nim, a On z Toba, to chyba nie
      powinnas pytac nikogo o zdanie, czy "pozwolenie", to Twoje zycie i Ty o nim
      decydujesz.

      Caluje :)
      • Gość: kulka Re: internetowa miłosc IP: *.gabo.pl 31.12.02, 15:29
        miał 7 lasek?
        to widze ze jestem 8
        ciekawe ile jeszcze bediz emial poza toba
        • Gość: Misia Re: internetowa miłosc IP: 62.233.185.* 31.12.02, 16:12
          Hmm...szczerze mowiac to ciezka sprawa...najgorsze jest to ze nie wiadomo co
          on w rzeczywistosci do ciebie czuje.na poczatku ne radze Ci sie za bardzo
          angazowac.Po prostu jezeli czujesz ze chcesz z nim przezyc pierwszy raz to
          zrob to ale nie obiecuj sobie zbyt wiele bo mozesz sie niezle
          przejechac.Jezeli chodzi o liczbe partnerek to w sumie nie powinnas na to
          patrzec,chlopak wyszalal sie za mlodu, na kazdego przychodzi czas kiedy musi
          sie ustatkowac!!!Moze na niego wlasnie przyszedl!Ja na Twoim miejscu bym
          zaryzykowala,tyllko musisz miec swiaomosc ze mozesz miec potem zlamane serce!!!
          Wybor nalezy do ciebie!!!Pozdrawiam pa.P.S.nie napisalas ile masz lat.
      • Gość: wesolutka Re: internetowa miłosc IP: *.netkomp.net / 192.168.1.* 06.01.03, 19:08
        Moim zdaniem to zależy od ludzi czy internetowa miłość ma byt. ja byłam kiedyś
        rok z facetem poznanym przez neta. a rozstaliśy się przez nieumiejętność
        rozmawiania ze sobą. ja mowiłam jedno a on drugie. Żadne z nas nie dążyło do
        kompromisów. Ale wiem że jak oboje ludzi się kocha to nic im nie stanie na
        przeszkodzie. Ale to musi być prawdziwa miłość, pełna ciepła i zrozumienia i
        zaufania. Życzę szczęścia. pozdrawiam.
    • zalotnica Re: internetowa mi&# 322;osc 02.01.03, 02:04

      Nie napisalas ile Ty masz lat, ale domyslam sie , ze jestes mlodsza.
      Widzieliscie sie dopiero 2 razy i juz doszlo do pieszczot, troche to
      za szybko a przeciez sie wcale nie znacie. Piescisz go , ale piszesz ,
      ze jestes jeszcze dziewica i chcesz nadal taka pozostac. To dobrze
      i nie ma sie co spieszyc.
      Po co w ogole chlopaki chwala sie ile zaliczyli dziewczyn ? -dlugie
      jezory. Moze sie zdarzyc, ze po "wszystkim" On Cie zostawi, ale wcale
      nie musi. Czy On jest studentem, czy moze juz pracuje ? A jak sobie
      wyobrazasz bycie z nim na taka odleglosc ? Przeprowadzka ?
      Musisz sobie sama odpowiedziec na te pytania. Jak na razie to czeka Cie
      tylko tesknota. Nieraz zycie potrafi nam samo pisac scenariusze, a poki
      co trzymaj sie ,i ciesz sie ze mozesz kochac i byc kochana, bo zycie bez
      milosci jest nic niewarte.

      pzdr.


    • carla20 Re: internetowa miłosc 06.01.03, 01:30
      Twoj list wydal mi sie dziwnie bliski, ale nie spodziewaj sie, ze ktokolwiek
      rozwiaze te kwestie za Ciebie. Widze, ze jestes inteligentna osoba i trzymam
      kciuki, zebys podjela wlasciwa decyzje.

      Jesli chodzi o moje zdanie, to cudownie, ze spotkalas taka osobe! Nie kazdy ma
      to szczescie i warto to pielegnowac bez wzgledu na dystans. Niepokoja mnie
      tylko jego wczesniejsze historie, wiec postaraj sie zorientowac, jak to bylo.
      Jesli chodzi o pare miesiecy, to nie jest zbyt duzo czasu dla prawdziwego,
      trwalego uczucia, wiec nie ma co sie spieszyc. Chodzi mi konkretnie o seks, bo
      to piekna sprawa, ale czas gra na twoja korzysc - jesli ma odejsc, to lepiej
      przed niz po! Jezeli moge Ci cokolwiek poradzic, to prosze podejmij rozsadna
      decyzje co do seksu, bo byloby szkoda zmarnowac zycie, jesli to tylko
      zauroczenie. Ale sam widzisz, ze istnieje mnostwo innych wiezi poza ta
      cielesna i jestem calym serduszkiem za wasza znajomoscia! Tylko dzieki temu,
      ze mamy z kim to zycie przezywac, moze byc ono piekne!

      Wyjechalam kilka miesiecy temu z Polski. Z natury jestem osoba bardzo
      towarzyska i zeby nie telefon i komputer, to byloby mi bardzo ciezko.
      Wyjezdzajac spelnilam swoje zyciowe marzenie, ale minie jeszcze troche czasu,
      zanim bede tu miala przyjaciol. I wlasnie przez internet poznalam kogos,
      dzieki komu moje zycie tutaj nabralo troszeczke wiecej kolorow.
      zupelnie przez przypadek, bo nie wierzylam wczesniej w takie "elektroniczne"
      uczucia. Ale w pewnym momencie zdalam sobie sprawe, ze nic na tym nie strace,
      a moge wiele zyskac.
      Poznalismy sie ponad miesiac temu. Od poczatku mam swiadomosc, ze pewnie nic z
      tego nie bedzie (chociaz wolalabym sie mylic!) i nie probuje tworzyc zadnych
      scenariuszy, ale nie pozostaje obojetna na jego czule slowa i swiadomie troche
      sie uzalezniam od naszych rozmow. Wiem, ze to moze sie rozwalic kazdego nowego
      dnia, ale nie martwie sie na zapas i ciesze sie z jego obecnosci.
      Rozmawialismy przez telefon, przesylalismy poczte (jednak nic nie zastapi
      tradycyjnych listow!) i rozmawiamy, cieszac sie kazda wspolna chwila.
      Jest czuly, przystojny, inteligentny, ambitny , ma dziewczyne (wiedzialam o
      tym od poczatku) i jest dla mnie bardzo bliski. Zasypiam z mysla o nim
      i wcale mi nie przeszkadza, ze byc moze nic z tego nie bedzie - ciesze sie, ze
      moglam go poznac i jestem dzieki niemu szczesliwsza. Ty masz lepsza sytuacje,
      bo Was nie dziela tysiace kilometrow, wiec nie rezygnuj z tego, na czym ci
      zalezy, dlatego ze wszyscy tak mowia. Pewnie ze zyjesz w realnym swiecie, moze
      po prostu stal sie nagle dla ciebie po prostu nierealnie piekny?
      I nie przejmuj sie, jezeli nie wyjdzie, bo wspomnienia tych cudownych chwil
      juz i tak naleza do ciebie.

      Odpisz, jesli bedziesz potrzebowala cieplego slowka, zycze powodzenia!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja