Dodaj do ulubionych

Moja zona idzie..... do wojska!

04.05.06, 08:08
Moja zona zdecydowala sie pojsc w moje slady i tak jak ja wczesniej... sluzyc
w US Marines. Ja to mam juz poza soba, sluzylem 5 lat i to mi wystarczy, ale
swoja droga ciekawe...nigdy bym nie pomyslal ze bede "military husband".

Jej decyzja byla oparta na tym ze po pierwsze: Ona chce miec wlasna kariere,
a po drugie, chce zebym za nia zatesknil tak jak ja kiedys tesknilem kiedys
za Junko (moja Japonska ex), bo to wiaze sie z rozlaka...przynajmniej 6-sio
miesieczna do 1 roku. A tak sie sklada ze gdy poznalem zone mieszkala 7 mil
odemnie, i nigdy nie rozstawalismy sie na wiecej niz pare dni...

Doceniam jej decyzje, bo nie lubie kur domowych... lecz kobiete ktora jest
zarazem kobieca i silna. Zreszta ludzie ktorzy sie nie szanuja nie maja u
mnie szans. Po trzecie zona pozwolila mi zebym mial seks z azjatkami, jesli
ja wysla do Japoni, tak dlugo jesli w zadnej z nich sie nie zakocham.

Wydaje mi sie moja zona byla dla mnie nagroda za wszystkie moje klopoty z
moimi ex-Junko i Chanieng...Swoja droga cudownie jest miec kobiete ktora
rozumie ze facet nudzi sie seksem z jedna to sama kobieta przez wiele lat. A
seks to nie to samo co milosc.

Chyba lepiej jest wyzyc sie raz na jakis czas z inna kobieta, i potem
poswiecac czas i uwage zonie, bo kochac mozna jedna kobieta cale zycie, ale
seks z jedna kobieta przez cale zycie nie jest juz taka przyjemnoscia.
Mysle ze to dobre rozwiazanie, bo oboje jestesmy wolnymi ludzmi i kazdy ma
prawo byc szczesliwy.








Obserwuj wątek
      • waldek1610 Re: Moja zona idzie..... do wojska! 04.05.06, 08:42
        agatka_to_ja napisała:

        > i co z tego, skoro i tak nie kochasz zony....

        Kochalem ja to jest oczywiste, ale nie mialem okazji za nia nigdy zatesknic.
        Gdy spotykalismy sie na poczatku, to najwieksza przerwa w widzeniu byly chyba 3
        dni...

        A od czasu gdy jestesmy malzenstwem widujemy sie absolutnie codzienni, chyba
        tylko raz nie widzielismy sie jeden dzien.

        Zreszta zawsze lubilem kobiety ktore sa wymagajace i trudne, a zona zawsze byla
        taka milutka i slodka...A ja przywyklem do takich "s.u.c.z.e.k" ktore sa
        wymagajace i sie mi wyrywaja, nie dziwne ze seks z takimi jest bardziej
        satysfakcjonujacy.
          • waldek1610 Re: Moja zona idzie..... do wojska! 04.05.06, 09:02
            skorpionica11 napisała:

            > to po cholere mezczyzni sie chajtaja jak i tak wiadomo ze znudzi im sie sex
            > z 1 kobita

            Malzenstwo to wiecej niz seks. Mysle ze to jest blad ze wiele kobiet nie
            dopuszczaja seksu pozamalzenskiego, i utorzsamiaja "zdrade" z brakiem milosci.

            Zreszta to ze zerzne jakas kobietke to nie znaczy ze ja od razu kocham, dla
            mezczyzn seks to seks i nic wiecej, czysta przyjemnosc.

            Wiadomo ze najbardziej satysfakcjonujacy jest seks z kims kogo kochamy..ale
            czasami facet potrzebuje ostrego zrniecia...wylgarnego, upojnego seksu z
            kobieta ktora prawie nie znamy, czysty upojny seks.
            • agatka_to_ja Re: Moja zona idzie..... do wojska! 04.05.06, 09:10
              waldek1610 napisał:
              ale czasami facet potrzebuje ostrego zrniecia...wylgarnego, upojnego seksu z
              > kobieta ktora prawie nie znamy, czysty upojny seks.


              alez z ciebie bezmyslny kutas!
              potrafisz myslec tylko fujarą, a zgrywasz sie na intelektualiste i artyste...

              żenada
              • waldek1610 Re: Moja zona idzie..... do wojska! 04.05.06, 09:21
                agatka_to_ja napisała:

                > waldek1610 napisał:
                > ale czasami facet potrzebuje ostrego zrniecia...wylgarnego, upojnego seksu z
                > > kobieta ktora prawie nie znamy, czysty upojny seks.
                >
                >
                > alez z ciebie bezmyslny kutas!
                > potrafisz myslec tylko fujarą, a zgrywasz sie na intelektualiste i artyste...

                Wlasnie ze najlepszymi kochankami sa artysci i inteleksualisci... bo artyzm to
                fantazja... A seks to tez fantazja...

                Najlepszy seks to wulgarny, upojny, spontaniczny seks bez zadnych zachamowan.

                  • waldek1610 Re: Moja zona idzie..... do wojska! 04.05.06, 09:36
                    Agatka,
                    Gdy facet nie mysli czasami "fiutem" to jest po prostu malo meski...Mnie
                    (pomimo wszystkich moich problemow z moimi ex)..zona uwielbia, bo mowi ze
                    potrafie ja zersznac jak suczke a kiedy indziej kochac sie namietnie i
                    delikatnie, pozatym gdybys miala okazje mnie spotkac to wiem ze zmienilabys
                    zdanie Agatka...

                    Nie jest tak ze facet ktory jest inteligentny i jest artysa musi
                    byc "mozgowcem"...widzialas kiedys niesmalego artyste malarza w okularkach?
                    Wrecz przeciwnie wiekszosc artystow to ludzie niesamowicie nieszablonowi,
                    ktorzy zaskakuja cie sprzecznosciami w swoim charakterze, inaczej nie byliby
                    artystami.
                      • waldek1610 Re: Moja zona idzie..... do wojska! 04.05.06, 09:49
                        skoncze..ale rozmowe z Toba bo do nieczego nie prowadzi.

                        Zrozum Agatka ze nie rozmawiam z Toba zeby byc napastowanym i przyjmowac
                        cos "do wiadomosci" to nie ZSSR, prowadze dyskusje po to zeby wymieniac poglady.

                        Zreszta glupota jest uczyc innych jak maja zyc gdy zyje sie w zupelnie innym
                        swiecie, w innych okolicznosciach. Mozemy dawac innym rady, ale nie wpychac je
                        innym do gardla tak jak ty to robisz...

                    • Gość: Porcupine Re: Moja zona idzie..... do wojska! IP: *.proton.net.pl / *.proton.net.pl 04.05.06, 12:04
                      waldek1610 napisał:

                      > Gdy facet nie mysli czasami "fiutem" to jest po prostu malo meski...

                      W takim razie, poprostu nie wiesz NIC o prawdziwej męskości.

                      > Mnie (pomimo wszystkich moich problemow z moimi ex)..zona uwielbia, bo mowi
                      > ze potrafie ja zersznac jak suczke a kiedy indziej kochac sie namietnie i
                      > delikatnie, pozatym gdybys miala okazje mnie spotkac to wiem ze zmienilabys
                      > zdanie Agatka...

                      Takie "zachwalanie" swoich umiejętności łóżkowych świadczy tylko i wyłącznie o
                      braku pewności siebie właśnie w tej dziedzinie. Mężczyzna świadomy swojej
                      atrakcyjności i witalności seksualnej NIGDY nie będzie w ten sposób "zachwalać"
                      swoje zdolności. Nie musi tego robić w sposób tak żenujący, bo to jest żenujące
                      dla jego męskości. Natomiast piszą w ten sposób tylko i wyłącznie frustraci,
                      ekshibicjoniści, osoby z chorobliwie niskim poczuciem wartości i obdarzeni dość
                      skąpo przez naturę. To jest FAKT, Waldi, dobrze udokumentowany FAKT.

                      > Nie jest tak ze facet ktory jest inteligentny i jest artysa musi
                      > byc "mozgowcem"...widzialas kiedys niesmalego artyste malarza w okularkach?

                      Kolejna bzdura wywołana frustracją. "Nieśmiałych artystów malarzy w
                      okularkach", muzyków, aktorów i innych twórców jest PEŁNO. Skoro tego nie
                      zauważasz, to jaki z Ciebie "artysta"? Artysta zauważa WIĘCEJ, niz przeciętny
                      człowiek, a nie mniej.

                      > Wrecz przeciwnie wiekszosc artystow to ludzie niesamowicie nieszablonowi,
                      > ktorzy zaskakuja cie sprzecznosciami w swoim charakterze, inaczej nie byliby
                      > artystami.

                      Nieprawda. Ani sprzeczności w charakterze, ani dziwaczny wygląd nie świadczy
                      jeszcze o tym, że ktoś jest artystą. To jest najbardziej prymitywny tok
                      myślenia, typowy dla ludzi, którzy chcieli by uchodzić za "artystów", lecz nie
                      mają ku temu zdolności.
            • Gość: podła Re: Moja zona idzie..... do wojska! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 15:24
              Mysle ze to jest blad ze wiele kobiet nie
              > dopuszczaja seksu pozamalzenskiego, i utorzsamiaja "zdrade" z brakiem milosci.

              Co za brednie!!!!!!!! To co, nagle my kobiety mamy mowic naszym mezom, ze jak
              chce sobie "poruchac" to w kazdej chwili moga isc do innej baby?? Czy ty
              myslisz?? Jak cos takiego sobie wyobrazasz??

              > Zreszta to ze zerzne jakas kobietke to nie znaczy ze ja od razu kocham, dla
              > mezczyzn seks to seks i nic wiecej, czysta przyjemnosc.

              No jasne " seks to seks", w dupie z zona i z tym, ze ja oklamujesz!

              > czasami facet potrzebuje ostrego zrniecia...wylgarnego, upojnego seksu z
              > kobieta ktora prawie nie znamy, czysty upojny seks.

              to czy takiego "upojnego, wulgarnego seksu" nie moze miec z zona? Czy tylko
              seks z przypadkowa kobieta moze byc wulgarny i namietny?? Po tym co napisales
              wniostkuje, ze to z toba moze byc cos nie tak, skoro z obca babka
              mozesz "rznac" sie wulgarnie, a z zona nie. Moze ona Cie w jakis sposob
              ogranicz?! I zacznij myslec głowa, a nie siusiakiem!!
              • Gość: smak.moich.ust Re: Moja zona idzie..... do wojska! IP: *.telpol.net.pl 04.05.06, 10:04
                Waldek jak ty pieprzysz.. Facet jak ty pieprzysz.. Seks z jedna osoba przez
                cale zycie nie moze byc piekny? Wiesz co... znam takich ktorzy właśnie w ten
                sposob sa szczesliwi...
                Jezeli ludzie sie kochają to wiesz..
                Pozatym te kilka miesiecy nie powinno byc tesknota zinna w łóżku... Sztuka jest
                dochowac wierności, miłości a nie rznać bo ci sie chce.... Ale tłumacz
                dziecku...
                    • waldek1610 Polski brak tolerancji..... 04.05.06, 10:41
                      Nie boje sie krytyki, ani bezsensownych hasel.

                      Po za tym to twoje slownictwo; "pseldo-dylematy", "kompleksy" swiadczy o twoim
                      ograniczeniu umyslowym, i braku zrozumienia innych.

                      Zreszta ja nie musze byc ani gejem, ani niepelnosprawnym zeby takich ludzi
                      zrozumiec, zreszta moja ex- Chanieng byla na wozku inwalidzkim, nie moze
                      chodzic, bylem z nia 2 lata, choc naprawde piekna i samodzielna kobieta, z
                      pochodzenia Tajka, byla managerem w firmie telekomunikacyjnej w USA...

                      Chodzi o to ze Polacy i niestety nawet moja rodzina traktowali ja jak jakas
                      gorsza istote, i nawet slyszalem jak jakis polak powiedzial ze "ona nie jest
                      prawdziwa kobieta"...

                      Szkoda slow, na szczescie Amerykanie na ogol traktuja wszystkich z szacunkiem,
                      nie wazne ze ktos ma inne poglady od nas, i wlasnie tego nam Polakow brakuje,
                      tolerancji i zrozumienia.

                      Wreszcie trzeba zrozumiec ze Polska to nie pepek swiata i Polskie myslenie jest
                      na ogol dosc ograniczone, niestety to prawda.
                            • waldek1610 Re: Polski brak tolerancji..... 04.05.06, 11:24
                              Aha, wedlug ciebie "biedak" to taki ktory mowi prawde i nie wstydzi sie mowic o
                              sobie.

                              Ciekawe jaka jest twoja definicja, czlowiek ktory jest
                              przeciwienstwem "biedaka"? Pewnie to taki, ktory ukrywa i boji sie mowic o
                              sobie, bo tak latwiej nie jest sie narazonym na krytyke?

                              Na szczescie poza Polska tak nie ma, ludzie nie boja sie byc szczerzy i
                              odkrywac siebie, zreszto co mi zalezy ze ktos mnie nazwie tak czy owak, nie po
                              to tutaj jestem zeby byc latwym celem atakow, dla ludzi ktorzy sa bezsilni i
                              ciesza sie gdy maja okazje wyrzyc sie na ludzich ktorzy wydaja sie im pewni
                              siebie..

                              Mam wiare w ludzi, i na szczescie sa nawet na tym forum ludzie ktorzy potrafia
                              porozmawiac na kazdy kontrowersyjny temat bez rzucania blotem. Moja histora
                              moze nie miesci sie w twoim ograniczonym mysleniu...Ale coz to juz twoj problem.
                                • waldek1610 Re: Polski brak tolerancji..... 04.05.06, 12:15
                                  Agatka,
                                  Co mam sluchac baby ktora nigdy nie wyjechala dalej niz do stolicy powiatu w
                                  ktorym sie urodzila? :)

                                  Kobieto, naucz sie przynajmniej jednego obcego jezyka, naucz sie tolerancji, i
                                  innych kultur wtedy bedziemy mogli porozmawiac.

                                  • agatka_to_ja Re: Polski brak tolerancji..... 04.05.06, 12:18
                                    a kto jest niby ta baba? ty? bo ja nie!
                                    mieszkam w duzym miescie i zawsze mieszkalam w duzych miastach. Mam za soba
                                    STUDIA WYZSZE na UNIWERSYTECIE, do tego stypendium zagraniczne i liczne podroze
                                    za granice - po Europie i nie tylko. Jezyki obce znam.

                                    jeszcze jakies pytania głąbie, tepaku i zakompleksiony polaczku, ktory w
                                    stanach zawsze bedzie obywatelem drugiej klasy?
                                    • waldek1610 Re: Polski brak tolerancji..... 04.05.06, 12:30
                                      Moj Boze to ja jestem wedlug ciebie obywatelem drugiej klasy dlatego ze sie nie
                                      zagadzam ze taka bezszczelna baba, ktorej nic nigdy nie ta sie przeperswadowac?

                                      Jesli naprawde znasz jakies jezyki obce to zrozumiesz co o tobie mysle;
                                      "Don't mess with shit because it stinks" Napewno zrozumiesz, bo to jest na
                                      twoim poziomie...
                                  • Gość: Porcupine Re: Polski brak tolerancji..... IP: *.proton.net.pl / *.proton.net.pl 04.05.06, 12:23
                                    waldek1610 napisał:

                                    > Agatka,
                                    > Co mam sluchac baby ktora nigdy nie wyjechala dalej niz do stolicy powiatu w
                                    > ktorym sie urodzila? :)
                                    >
                                    > Kobieto, naucz sie przynajmniej jednego obcego jezyka, naucz sie tolerancji,
                                    i
                                    > innych kultur wtedy bedziemy mogli porozmawiac.
                                    >

                                    A skąd TY wiesz z kim rozmawiasz na tym forum i co te kobiety i ci mężczyźni
                                    potrafią, gdzie byli i iloma językami sie posługują? Nie przyszło Ci do głowy,
                                    że mogą tu być osoby z o wiele bogatszym doświadczeniem życiowym niż Twoje?
                                    Osoby, posiadające wyższe od Ciebie stanowiska, posługujace się większą ilością
                                    języków obcych niż Ty i potrafiące stworzyć wiecej piękna niż Ty? Osoby, które
                                    umieją kochac i są kochane i szczęśliwe?

                                    Wiem, że to akurat nie mogło Ci przyjść do głowy bo to TY jesteś pepkiem świata
                                    dla siebie samego, więc inni Cie poprostu nie obchodzą. Ale nie generalizuj w
                                    ten sposób, bo NIE WIESZ z kim masz do czynienia na forum.
                                      • Gość: Porcupine Re: Polski brak tolerancji..... IP: *.proton.net.pl / *.proton.net.pl 04.05.06, 13:02
                                        waldek1610 napisał:

                                        > Porcupine,
                                        >
                                        > Czy ty nazywasz sie Agatka? Wiem ze Agatka nie zna angielskiego...

                                        Wiem, że nie wiesz NIC o Agatce. Tak samo jak nie wiesz NIC o mnie (nie wiesz
                                        nawet czy jestem Porcupine-ON, czy porcupine-ONA, możesz jedynie zgadywać). I
                                        nie musisz wiedzieć.

                                        A to, że dwie osoby moga myśleć (i pisać?) podobnie, to też Ciebie dziwi? Zbyt
                                        słabo znasz ludzi...
                                          • Gość: Porcupine Re: Polski brak tolerancji..... IP: *.proton.net.pl / *.proton.net.pl 04.05.06, 13:12
                                            Dobre!!! Po raz kolejny potwierdzasz swoją ograniczoność umysłową i to, jak
                                            słabo znasz ludzi. Pewne rzeczy poprostu nie mieszczą się w Twojej głowie.
                                            Zapewniam Cię, są na tym forum osoby z o wiele bogatszym życiorysem, niż Twój,
                                            które wcale nie muszą się tym chwalić w kazdym poście. Ale to są osoby pewne
                                            siebie, ktore nie potrzebują żałosnego dowartościowania się w ten sposób.

                                            P.S. A słownik ortograficzny naprawdę Tobie by się przydał. W końcu piszesz w
                                            swoim języku ojczystym...
                                          • agatka_to_ja Re: Polski brak tolerancji..... 04.05.06, 13:25
                                            waldek1610 napisał:
                                            jestes baba, do tego taka ktora nigdy nie otwarzyla sie na zachod w ktorym niby
                                            zyje....Twoje horyzonty myslenia sa tak waskie jak Polwysep Helski...


                                            a ty jestes dupkiem, ktory ma MASĘ kompleksów, a probuje sie dowartosciowac, ze
                                            mieszka w stanach.. tez mi wielkiie osiagniecie.. mnostwo debili takich jak ty
                                            mieszka w stanach!
                                            do tego udaje artyste, a tak naprawde jest prostym chamem, ktory nie ma nic do
                                            powiedzenia i pieprzy swoje durne kawałki z uporem maniaka!!!!!!!!!!!!!!!!!

                                            WON CHAMIE!
                                            idz robic wrazenie na hamerykanskich forach!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                            tam na pewno znajdziesz kretynow podobnych sobie!!!!!!!!!!!!!
                              • Gość: Porcupine Re: Polski brak tolerancji..... IP: *.proton.net.pl / *.proton.net.pl 04.05.06, 12:18
                                waldek1610 napisał:

                                > wedlug ciebie "biedak" to taki ktory mowi prawde i nie wstydzi sie mowic o
                                > sobie.

                                Nie, to człowiek który w kółko gada to samo, ignorując innych i nie wyciągając
                                żadnych wniosków. To człowiek, który jest zaślepiony własnym egoizmem.
                                Człowiek, który uwielbia jak się nad nim rozczula i lituje się. Co więcej,
                                uwielbia nawet jak się go krytykuje a nawet poniża. Bo jest chorobliwie
                                spragniony UWAGI, jakiejkolwiek uwagi, nawet tej negatywnej. Taki człowiek jak
                                TY.

                                > Ciekawe jaka jest twoja definicja, czlowiek ktory jest
                                > przeciwienstwem "biedaka"? Pewnie to taki, ktory ukrywa i boji sie mowic o
                                > sobie, bo tak latwiej nie jest sie narazonym na krytyke?

                                Nie, to człowiek który kocha i szanuje siebie samego i innych. Człowiek, który
                                potrafi spójrzeć sam na siebie, bez "pomocy" innych. Potrafi przeanalizować
                                swoje własne zachowanie i przyznać się do błędów. Człowiek, który nie zaśmieca
                                forum setkami powtarzających się w kółko postów, a pisze pamiętnik lub
                                ewentualnie zakłada blog i w ten sposób "pracuje" nad swoimi problemami.
                                Człowiek, który jest uczciwy wobec siebie i innych. Taki człowiek, jakim TY nie
                                jesteś.
                                • waldek1610 Re: Polski brak tolerancji..... 04.05.06, 12:23
                                  Znam takich ludzi ktorzy sie "szanuja" wedlug twojej definicji, chodza do
                                  kosciola, nic o sobie nie mowia ale najwieksza radoscia jakokiedykolwiek
                                  zaznali to jak komus innemy noga sie podwinie.

                                  I ty naprawde mieszkasz w USA czy w tej Angli? Mysle ze jestes "odporna" albo
                                  raczej "oporna" na swobodne myslenie.
                                  • Gość: Porcupine Re: Polski brak tolerancji..... IP: *.proton.net.pl / *.proton.net.pl 04.05.06, 12:27
                                    waldek1610 napisał:

                                    > Znam takich ludzi ktorzy sie "szanuja" wedlug twojej definicji, chodza do
                                    > kosciola, nic o sobie nie mowia ale najwieksza radoscia jakokiedykolwiek
                                    > zaznali to jak komus innemy noga sie podwinie.

                                    Wobec tego, nie wiesz czym jest "szacunek". "Definicja", którą przedstawiłeś
                                    powyżej, nie jest moja, lecz TWOJA.

                                    Swoją drogą, chodzenie do kościoła nie ma nic wspólnego z szacunkiem.
                                    Generalizujesz w sposób conajmniej śmieszny.
                                    • waldek1610 Re: Polski brak tolerancji..... 04.05.06, 12:46
                                      Rozmowa z Toba juz dawno stracila sens...To wcale nie jest rozmowa tylko jak
                                      jednostronna dyskusja z twojej strony.

                                      Tak jak "dyskusja" w Radio Maryja na temat "jakie sa najlepsze
                                      prezerwatywy"...Juz widze panie typu Agatka i Pocupine w starszym wieku w
                                      zakiecikach, odpwiadajace jak to "prezerwatywy uwlaczaja godnosci kobiety i
                                      mezczyzny" i o "micie na tema seksu"...

                                      Raczej na pewno nie odpowiem na rzadna twoja litanie, to nie ma sensu.
                                      • agatka_to_ja Re: Polski brak tolerancji..... 04.05.06, 12:50
                                        och, argumety sie skonczyly?
                                        brak popleczników?
                                        no to SPADAJ na japonskie fora - tam takie cudowne japoneczki siedza, ktore
                                        sikaja w majtki czytaja twoje wypociny!


                                        a od radia maryja to ja jestem baaaaaaaaaaaaardzo daleko.
                                        i do prezerwatyw nic nie mam
                                        wiec twoje inwektywy sa słabiutkie...........
                                          • waldek1610 Re: Polski brak tolerancji..... 04.05.06, 13:02
                                            Gość portalu: Porcupine napisał(a):

                                            > agatka_to_ja napisała:
                                            >
                                            > > no to SPADAJ na japonskie fora - tam takie cudowne japoneczki siedza, ktore
                                            > > sikaja w majtki czytaja twoje wypociny!
                                            >
                                            > A propos majtek, w Japonii są specjalne automaty, w których można nabyć
                                            > używane majteczki młodziutkich japoneczek, licealistek i innych. Ponoć jest
                                            > na to ogromne zapotrzebowanie.

                                            Jesli jest na to zapotrzebowanie to jest to cos normalnego, zreszta natura dala
                                            mezczyznie poped seksualny i zmysl wechu zeby z niego korzystal...

                                      • Gość: Porcupine Re: Polski brak tolerancji..... IP: *.proton.net.pl / *.proton.net.pl 04.05.06, 12:56
                                        waldek1610 napisał:

                                        > Rozmowa z Toba juz dawno stracila sens...To wcale nie jest rozmowa tylko jak
                                        > jednostronna dyskusja z twojej strony.

                                        Poprostu nie masz NIC do powiedzenia wobec oczywistych FAKTÓW. Zaiste, dziwne
                                        by to było, gdybyś próbował zaprzeczać faktom, które każdy na tym forum już
                                        dawno zauważył.

                                        > Tak jak "dyskusja" w Radio Maryja na temat "jakie sa najlepsze
                                        > prezerwatywy"...Juz widze panie typu Agatka i Pocupine w starszym wieku w
                                        > zakiecikach, odpwiadajace jak to "prezerwatywy uwlaczaja godnosci kobiety i
                                        > mezczyzny" i o "micie na tema seksu"...

                                        Ty chyba masz jakieś nieuregulowane stosunki z kościołem, skoro co drugi post o
                                        tym wspominasz. Warto się zastanowić, zanim znów napiszesz bzdęte ni w pięć ni
                                        w dziewięć. Bo co ma piernik do wiatraka?

                                        > Raczej na pewno nie odpowiem na rzadna twoja litanie, to nie ma sensu.

                                        Poprostu nie masz argumentów przeciwko PRAWDZIE. I wcale się Tobie nie dziwię.
                                        Cóż mógłbyś odpowiedzieć osobie, która odrazu "rozszyfrowała" Twoją marną,
                                        zakompleksioną naturę?
              • Gość: Porcupine Re: Moja zona idzie..... do wojska! IP: *.proton.net.pl / *.proton.net.pl 04.05.06, 13:18
                waldek1610 napisał:

                > Gość portalu: mexicana22 napisał(a):
                > > > J ci powiem tak Waldus URZEKLA MNIE TWOJA HISTORIA!!!!!!!
                >
                > Od razu widac ze mieszkasz w USA, wniaskuje ze w stanach poludniwych...

                HAHAHAHAHAHAHA! Ależ z Ciebie "specjalista" co do określania miejsca
                zamieszkania, pochodzenia i doświadczenia innych ludzi! Czyli jeśli za chwile
                ktoś wejdzie z nikiem Nippon27 i napisze, że Junko na swój sposób okazywała Ci
                miłość po-japońsku, to odrazu uznasz, że to ktoś z Japonii?

                Co za prymitywne myślenie!
        • Gość: Porcupine Re: Moja zona idzie..... do wojska! IP: *.proton.net.pl / *.proton.net.pl 04.05.06, 11:48
          waldek1610 napisał:

          > A ja przywyklem do takich "s.u.c.z.e.k" ktore sa
          > wymagajace i sie mi wyrywaja, nie dziwne ze seks z takimi jest bardziej
          > satysfakcjonujacy.

          Nie zdiwię się, jeśli kiedyś usłyszymy o Waldku - seryjnym gwałcicielu. Masz
          wszystkie zadatki ku temu. A szczególnie to chorobliwie niskie poczucie własnej
          wartości i wieloletnią frustrację.
    • agatka_to_ja Re: Moja zona idzie..... do wojska! 04.05.06, 10:20
      miejmy nadzieje, ze zona Waldiego w wojsku przejrzy na oczy i zobaczy co znaczy
      prawdziwy mezczyzna, który KOCHA I WIE, ZE KOCHA, ktory jest WIERNY, meski, a
      nie taki mieczak-pseudoartysta, ktory wyplakuje oczy i skomle, jak mu sie panna
      z przeszlosci przysni...
      • mala_khaboo Re: Moja zona idzie..... do wojska! 04.05.06, 10:59
        a ja tak sobie mysle(po przeczytaniu waszej "wymiany pogladow")ze po pierwsze:
        -czas zajrzec do slownika ortograficznego i poprawnej polszczyzny(sugestia zwlaszcza w strone waldka;)
        po drugie:
        -to prawda ze kazdy z nas potrzebuje ostrego seksu od czasu do czasu ale po to ludzie sie pobieraja zeby nie zdradzac z kim popadnie(a moze sie myle?)
            • Gość: Porcupine Re: Waldek pisze z Biłgoraja!!!!!! IP: *.proton.net.pl / *.proton.net.pl 04.05.06, 16:03
              Waldek nie musi pisać z Biłgoraja i nie musi fantazjowac o USA. Wszakże i w USA
              jest pełno niedowartościowanych zfrustrowanych osóbek, szczegolnie wśród
              mniejszości narodowych. Jednak wiekszość z nich, pragnąc dorównac amerykanom,
              próbuje pracować nad sobą, nierzadko też zwraca się o radę do psychologa.
              Waldi, jak to na upartego polaka przystało, woli swoje problemy wypróżniać na
              różnych forach, bez względu na to, czy innym forumowiczom to się podoba czy
              nie. Może być gdziekolwiek w świecie, co nie zmienia faktu, że jest osóbka
              zakompleksioną, niedowartościowana i chorobliwie sfrustrowaną.
                • Gość: Porcupine Re: Waldek pisze z Biłgoraja!!!!!! IP: *.proton.net.pl / *.proton.net.pl 04.05.06, 16:41
                  Gość portalu: w11 napisał(a):

                  > W usa waldek nie miałby po prostu czasu na wielogodzinne siedzenie na forum,
                  > zakładanie n-tych wątków i pieprzenie całymi dniami o duperalach. W usa on by
                  > PRACOWAŁ!

                  Nie koniecznie. Może być kilka różnych opcji w USA: 1) może nie pracować i
                  pobierać zasiłek, 2) może utrzymywać go lepiej zarabiająca od niego żona, 3)
                  może mieć pracę, która zostawia mu dużo wolnego czasu, 3) może też siedzieć w
                  więzieniu i nudzić się :) Opcji jest wiele. Nie zapominaj, że Waldi jest przede
                  wszystkim POLAKIEM, co oznacza POLSKIE myślenie, a więc nie koniecznie ma
                  podejście do pracy takie, jak amerykanie. Nie każdy polak na Zachodzie ciężko
                  pracuje. Są też tacy, co oczekują wysokich zarobków za nie robienie niczego.
                  • waldek1610 Kontrowersyjne tematy 05.05.06, 05:48
                    Ludzie ale wymyslacie historie. Moze ja jestem po prostu facetem ktory chce
                    podzielic sie swoimi spostrzezeniami na kontrowersyjne tematy lub anonimowo
                    porozmawiac na interesujace mnie tematy.

                    Zreszta ja omijam watki ktore mnie nie interesuja. Zyje sie raz, nie warto
                    tracic nerwow na udowadnianie innym naszych racji, tak jak by chodzilo o smierc
                    i zycie. Moje doswiadczenia i opinie sa tylko...moimi doswiadczeniami i
                    opiniami.






                      • waldek1610 Kontrowersyjne tematy 05.05.06, 08:14
                        dlaczego bo odstaje od tzw Polskiej "normy"?

                        Musisz zrozumiec ze na tym forum sa rowniez Polacy ktorzy mieszkaja na
                        wszystkich kontynetach, maja zupelnie inne zycie i rzeczywistosc ktora ich
                        otacza.

                        Zreszta zaczyna mnie denerwowac taki brak otwartosci na innosc, i gdyby nie
                        sporadyczni forumowicze ktorzy maja tak samo jak ja otwarte horyzonty to
                        napewno juz dawno opuscil bym to forum.
                        • Gość: Porcupine Re: Kontrowersyjne tematy IP: *.proton.net.pl / *.proton.net.pl 05.05.06, 11:58
                          waldek1610 napisał:

                          > dlaczego bo odstaje od tzw Polskiej "normy"?

                          Nie ma "normy" polskiej czy amerykańskiej i tego właśnie nie rozumiesz. Są
                          pewne "normy" ogólnoludzkie - takie jak chociażby uczciwość.

                          > Musisz zrozumiec ze na tym forum sa rowniez Polacy ktorzy mieszkaja na
                          > wszystkich kontynetach, maja zupelnie inne zycie i rzeczywistosc ktora ich
                          > otacza.

                          Ani Twoje życie, ani "rzeczywistość", ani problemy nie są aż tak "inne" od tych
                          spotykanych w Polsce czy innych krajach. Dylemat "żona czy kochanka" jest stary
                          jak świat i znany wszęd i wobec. Zarówno jak i schizofrenia.

                          > Zreszta zaczyna mnie denerwowac taki brak otwartosci na innosc,

                          "Innością" nazywasz kłamstwo, hipokryzję, brak uczciwości, brak szacunku,
                          egocentryzm i zdradę? Ale na taka "inność" nie znajdziesz "otwartości" nigdzie,
                          ani w Stanach, ani nawet w Japonii.

                          > i gdyby nie sporadyczni forumowicze ktorzy maja tak samo jak ja otwarte
                          > horyzonty to napewno juz dawno opuscil bym to forum.

                          No proszę, okazuje się, że to inni forumowicze Cię tu trzymaja. Tak naprawdę
                          nie chodzi o Twoją chorobliwą potrzebę dowartościowania się w ten sposób, ale o
                          forumowiczów z "otwartymi horyzontami" dla których tu jesteś. Nie widzisz, jak
                          żałośnie absurdalne jest to, co napisałeś?

                          Nie jesteś na tym forum ze wzgledu na innych. Nie jesteś na tym forum nawet ze
                          wzgledu na swoje "problemy". Nie chodzi Ci o zrozumienie i pozbycie się
                          problemów czy wymianę poglądów. Chodzi natomiast o jedna rzecz - o Twoje
                          dowartościowanie się poprzez zdobycie UWAGI innych. Nie ważne, czy Cię
                          zmieszają z błotem czy się z Tobą zgodzą. Liczy się tylko i wyłącznie UWAGA,
                          którą Ci (niestety) poświęcają. Nikt w świecie realnym Tobą sie nie interesuje,
                          nie przejmuje się i pewnie rzadko słucha. Nikt w świecie realnym nie ma czasu
                          na mało istotne pierdoły Waldiego. Szukając akceptacji i włóczysz się po
                          różnych forach. I wciąż nie znajdujesz tego, czego potrzebujesz. I nie
                          znajdziesz. Bo akceptacja idzie od wewnątrz i tylko taka naprawdę się liczy.
                          Ale takiej w sobie nie odnajdziesz, bo nie potrafisz być sam ze sobą, nie
                          wiesz, co to samorefleksja. Nie zrozumiesz tego, bo nie chcesz, bo wolisz być
                          sfrustrowanym, zakompleksionym, małym człowieczkiem z ogromnym
                          niedowartościowanym ego...
                          • waldek1610 Re: Kontrowersyjne tematy 05.05.06, 12:28
                            Wiesz, przed chwila rozmawialem z kolega w pracy, on jest amerykaninem ma 24
                            lata i tez byl w wojsku, tylko ze w Navy, nie zdarza mi sie zeby rozmawiac i
                            zwierzac sie na prywatne tematy zwlaszcza do kolegow.

                            Ale dlatego ze wczesniej mowil mi o klopotach i seperacji z jego zona, to
                            zapytalem sie jego, czy sadzi ze "long distance realtionship" maja sens, w moim
                            przypadku, powiedzialem mu o mojej Japonskiej ex. Zreszta cenie rady i uwagi
                            innych jesli sa obiektywne, zreszta dorze jest porozmawiac z kims neutralnym na
                            takie tematy.

                            Ty mowisz o "uczciwosci"... wiesz, gdybym nie byl uczciwy to pieprzyl bym
                            panienki za plecami mojej zony, a ja jej nigdy nie zdradzilem. Kochalem Junko
                            zanim spotkalem moja zone, i dlatego ze nigdy nie odkochalem sie, tylko
                            propowalem o niej zapomnac, teraz Ona wrocila do moich mysli.

                            Nie potrzebuje niczyjej akceptacji, jakos ludzie ktorzy sa wokol mnie akteptuja
                            mnie takim jakim jestem i wcale sie o to nie prosze, mam inne zajecia.

                            Nie jestem tutaj dla takich prowokatorow jak ty leczdla takich osob jak
                            naprzyklad; Pestka, Kasia, i co najmniej kilku innych ktorzy biora pod uwage
                            mnie a nie tylko ...dobro kobiety.

                            Jak zdorzylem sie zorientowac, juz dawno to ty jestes tutaj tylko po to zeby
                            sie wyrzyc na innych, moze to jest tobie potrzebne. I jesli ktos sie nie
                            interesuje moimi postami to po prostu nic na nie nie odpisuje, a nie tak jak ty
                            chce skorzystac z kazdej okazji zeby szturchnac kogos zlosliwie w plecy...oh
                            jakie to Polskie...niestety.
                            • agatka_to_ja Re: Kontrowersyjne tematy 05.05.06, 12:57
                              waldek1610 napisał:
                              chce skorzystac z kazdej okazji zeby szturchnac kogos zlosliwie w plecy...oh
                              > jakie to Polskie...niestety.


                              pieprzyc wszystko, co sie rusza i mysclec fiutem - ach, jakie to
                              amerykanskie... niestety.....
                              • waldek1610 Re: Kontrowersyjne tematy 05.05.06, 13:08
                                O czym ty mowisz Agatka, jestem od 5 lat z moja zona i nigdy jej nie
                                zdradzilem, tak daprawde to nie zdradzilem zadnej dziewczyny z ktora bylem.

                                A seks w zyciu czlowieka jest sprawa pierwszarzedna, i wcele nie powinien byc
                                rzecza wstydliwa, jest tak samo potrzebny jak sen i wypoczynek i porzywienie.

                                Ludzie ktorzy nie maja satysfakcjonujacego zycia seksualnego czesto choruja
                                itd. Mezczyzna jest mezczyzna i kieruje go poped seskusalny, co z tego ze
                                podobaja mi sie tylki innych kobiet.

                                Jesli pierpze tylko moja zone, zreszta roibe to tylko z nia z milosci do niej,
                                bo dla mnie seks to czysta przyjemnosc, a nie jakis sakrament ktory mozna
                                zrobic tylko z zona. Jesli nadarzy sie jakas znajomosc z azjatka, to juz zonie
                                mowilem ze mam do nich slabosc, co ona rozumie, bo facet powinien od czasu do
                                czasu po prostu zerrznac jakas babe, jesli mu sie podoba.
                                • Gość: Porcupine Re: Kontrowersyjne tematy IP: *.proton.net.pl / *.proton.net.pl 05.05.06, 13:17
                                  waldek1610 napisał:

                                  > bo facet powinien od czasu do
                                  > czasu po prostu zerrznac jakas babe, jesli mu sie podoba.

                                  Nieźle CHORA teoria. "Powinien"? Jesteś ekspertem-seksuologiem, czy może w
                                  jakimś męskim szmatłowcu przeczytałeś o tym? A może to TY ustanawiasz reguły
                                  dla wszystkich i TY wiesz co jest dobre i uczciwe dla każdego mężczyzny? Z
                                  taką "filozofią" wyglądasz mi na typ gwałciciela, który tylko czeka na okazję.
                                  ŻADEN normalny, szanujący się, zdrowy psychicznie i fizycznie MĘŻCZYZNA nie
                                  użyje słów "zerrznac jakas babe". Takie słownictwo wyraźnie podkreśla KIM
                                  jesteś. Ale NA PEWNO nie mężczyzną.


                                  • waldek1610 Re: Kontrowersyjne tematy 06.05.06, 06:41
                                    Sa miliardy kobiet na tym swiecie i wiekszosc z nich.... "nie trzeba gwalcic",
                                    bo rowniez chca miec seks z meszczyznami tak samo jak vice versa.

                                    Sa panie ktore lubia przygodne znajomosci, i jesli wkoncu pozegnal bym sie z
                                    moja obecna partnerka, to moglbym znalesc nastepna w ciagu paru dni...

                                    Oh, jak niecierpie takich osob jak ty, nie ma nic gorszego niz uparte, baby
                                    ktore nie przyjmuja do wiadomosci ze nie kazdy mysli tak jak One.

      • waldek1610 Przepraszam, a z Polski emigruja bogaci ludzie? 06.05.06, 08:51
        Bieda nie jest czyms czego mozna sie wstydzic, zwlaszcza gdy zrobilo sie cos
        zeby z tej biedy wyjsc.

        Poza tym okolo 3 miliony Amerykanow sluzy w wojsku w tej chwili....
        Pomysl, ze przecietne wynagrodzenie zolnierza USA na poczatku jest wyzsze od
        tego co zarabia polski kontraktor w USA...nie wspominajac tego ze zaden tzw;
        polonijny business nie wysyla pracownika do college, nie daje mu pensji po 20
        latach pracy, ani wszystkich swiadczen tak jak test w US military.

        Nikt w USA, nie wstydzi sie tego ze sluzy w wojsku, wrecz przeciwnie. Standart
        zycia napewno mialem wyzszy niz gdybym pracowal w polonijnych biznesach...

        • Gość: Porcupine Re: Przepraszam, a z Polski emigruja bogaci ludzi IP: *.proton.net.pl / *.proton.net.pl 06.05.06, 14:49
          Ech, szkoda, że 3 lata temu nie byłeś w wojsku... wysłali by Cię do Iraku i
          byłby spokój... A może poszedłbyś teraz, w końcu przeciez szykuje się kolejna
          wojna - w Iranie... Może Ci wtedy wreszcie za zasługi militarne dadzą szybciej
          upragnione obywatelstwo? Warto się zastanowić!

          > zaden tzw; polonijny business nie wysyla pracownika do college, nie daje mu
          > pensji po 20 latach pracy, ani wszystkich swiadczen tak jak test w US
          > military.

          "Polonijny" może i nie wyśle na studia i nie da żadnego retirement plan, ale
          nikt Cie nie zmusza do pracy w "polonijmym biznesie". Są tysiące firm
          oferujących wspaniałe tuition reimbursement i dopłacających do funduszów
          emerytalnych swoich pracowników spore odsetki. Gdybyś miał odrobinę
          inteligencji, a nie tylko nadmiar mięśni, potrafiłbyś znaleźć odpowiednią pracę
          w odpowiedniej firmie. Ale bez inteligencji jednak się nie da.

          > Nikt w USA, nie wstydzi sie tego ze sluzy w wojsku, wrecz przeciwnie.

          Może się i "nie wstydzi", ale każdy wie, jaki typ ludzi idzie do wojska. Poza
          tym, nastawienie do wojska bardzo się zmieniło w ostatnich latach, "dzięki"
          wojnie w Afganistanie i Iraku. A kiedy zacznie się kolejna wojna, w Iranie,
          zobaczysz jak opinia o wojsku amerykańskim w USA pogorszy się jeszcze bardziej.

          > Standart zycia napewno mialem wyzszy niz gdybym pracowal w polonijnych
          > biznesach...

          No widzisz, sam przyznajesz, że nadajesz się tylko do "polonijnych biznesów". A
          w tym samym czasie, setki, tysiące, miliony polaków w USA pełnią funkcje takie
          same jak ich amerykańscy koledzy, są na wysokich stanowiskach i nie mają nic
          wspólnego z "polonijnym biznesem". Ale to są osoby, które chciały coś osiągnąć,
          osoby, które studiowały, a nie szły na łatwiznę czy do wojska.

          Owszem, wiele osób służy w wojsku. Ale to wyraźnie świadczy o ich zdolnościach
          umysłowych i o osobowości. Szczególnie w USA wiadomo, że dzieciaki, którzy nie
          mają szans dostania się na studia, zaciągają się do wojska. Albo dzieciaki z
          najbiedniejszych dzielnic. Idą tylko i wyłącznie skuszeni obietnicą łatwych
          pieniędzy, nawet nie zdając sobie sprawy z niebezpieczeństwa. Bo nie widzą
          innego wyjścia w swoim życiu.

          Tak naprawdę nie masz czym się szczycić i dobrze o tym wiesz. Służba w wojsku
          nie jest żadnym osiągnięciem życiowym i Ty o tym dobrze wiesz. Ale bronisz tego
          zaciekle, bo nie masz NIC innego z czego mógłbyś być dumny.



          • waldek1610 Re: Przepraszam, a z Polski emigruja bogaci ludzi 07.05.06, 06:23
            Gość portalu: Porcupine napisał(a):

            > Tak naprawdę nie masz czym się szczycić i dobrze o tym wiesz. Służba w wojsku
            > nie jest żadnym osiągnięciem życiowym i Ty o tym dobrze wiesz. Ale bronisz
            > tego zaciekle, bo nie masz NIC innego z czego mógłbyś być dumny.


            Problem w tym ze wielu Polakow nie potrafi zabrac glosu, na temat ktory podalem
            bez przyczepiania sie do US military. Informacja o wojsku byla tylko tlem moje
            dyskusji, a nie glownym tematem.

            Zreszta bylo by glupota pytac o opinie o US military kogos z Europy ...z ta
            falszywa/biurokratyczna ideologia Brukselska. To jest tak jakby pytac
            przedstawicieli GM co mysla na temat samochodow produkowanych przez Mitsishi
            Motors...

            Tylko w Polsce istnieje przekonianie; "nie jestes po Harvardzie albo co
            najmniej UJ, albo nie jestes biznessmanem, i nie jestes milionerem to siedz
            cicho"...

            W cywilizowanym swiecie, ludzie zabieraja glos gdy maja taka potrzebe, i nie
            musza byc doktorami hablitowanymi, zeby o sobie mowic, kazdy zasluguje na takie
            samo traktowanie...ale ja to moglbym tloc Tobie do glowy przez miesiac i tak
            nie zrozumialabys tego.
            • Gość: Porcupine Re: Przepraszam, a z Polski emigruja bogaci ludzi IP: *.proton.net.pl / *.proton.net.pl 07.05.06, 11:13
              waldek1610 napisał:

              > Problem w tym ze wielu Polakow nie potrafi zabrac glosu, na temat ktory
              > podalem bez przyczepiania sie do US military. Informacja o wojsku byla tylko
              > tlem moje dyskusji, a nie glownym tematem.

              Niezłe "tło", zjawiajace się w niemal KAŻDYM Twoim poście. Może nawet tego nie
              zauważyłeś.

              A do US Army czepiaja się nie tylko polacy i nie tylko europejczycy. Chyba, że
              Ty oglądasz/słuchasz tylko media polonijne i nie wiesz tak naprawdę co się
              dzieje w kraju w którym ponoć mieszkasz. Rozumiem, że Faranheit 9/11 też nie
              oglądałeś, bo i po co, skoro Moore "przekręca" obraz tak wielbonego przez
              Ciebie wojska.

              Znasz pojęcie "brainwashed"? Nie sądzisz, że pasuje do Ciebie jak ulał?
              • waldek1610 Re: Przepraszam, a z Polski emigruja bogaci ludzi 07.05.06, 12:14
                Gość portalu: Porcupine napisał(a):

                > Rozumiem, że Faranheit 9/11 też nie
                > oglądałeś, bo i po co, skoro Moore "przekręca" obraz tak wielbonego przez
                > Ciebie wojska.
                >
                > Znasz pojęcie "brainwashed"? Nie sądzisz, że pasuje do Ciebie jak ulał?

                Faranthait 9/11? Nie ogladam taniej propagandy ultra demokratow....Rownie
                dobrze mogla bys podac film Spielberga "Schiendler's list" jako dokument Polsce
                w czasie II wojny swiatowej...wiesz ze ten film manipuluje prawde, to samo jest
                z filmem Moora.

                Poza tym wojsko amerykanskie jest symblem USA, i zaden amerykanin przy zdrowych
                zmyslach nie krytykuje samego wojska, owszem mozna krytykowac obecna
                administracje, ale wojsko to narod...nie administracja.

                Mnie zawsze wydawalo sie ze to ludzie w Brukseli sa brainwashed, zreszta
                zapytaj sie samych obywateli amerykanskich, ktorym zreszta jestem jednym z
                nich, EU z ich ta "szalejaca neutralnoscia" szkoda ze wogle, USA angarzowala
                sie w Europie zachodniej, bo teraz synowie marnotrawni chca zgrywac
                wielkich "pokojowcow"..szkoda mowic.

                • Gość: Porcupine Re: Przepraszam, a z Polski emigruja bogaci ludzi IP: *.proton.net.pl / *.proton.net.pl 07.05.06, 12:52
                  waldek1610 napisał:

                  > Faranthait 9/11? Nie ogladam taniej propagandy ultra demokratow...

                  Czyli jednak jesteś "brainwashed" do potęgi n-tej... Potrafisz wypowiedzieć się
                  o czymś, czego nawet nie widziałeś.

                  > Poza tym wojsko amerykanskie jest symblem USA, i zaden amerykanin przy
                  > zdrowych zmyslach nie krytykuje samego wojska,

                  To jakiś nowy "symbol", ktory Ty sam wymyśliłeś. Ale z takimi poglądami co
                  do "symboli" nie uda Ci się zdać egzaminu na obywatela USA, gdybyś kiedyś się o
                  to starał. A co do krytykowania i "zdrowych zmysłów", to miliony amerykanów
                  pewnie są obłąkane, skoro odważają się otwarcie krytykować wojsko.

                  > owszem mozna krytykowac obecna
                  > administracje, ale wojsko to narod...nie administracja.

                  Dodajmy, "głupi" naród, skoro daje się pokierować taką administracją. No ale
                  wiadomo, KTO idzie do wojska w USA. Nie dziwię się więc, że tak łatwo jest
                  manipulować żołnierzami, poddajac ich wpierw praniu mózgów.
                  • waldek1610 Re: Przepraszam, a z Polski emigruja bogaci ludzi 07.05.06, 13:05
                    Gość portalu: Porcupine napisał(a):

                    > Ale z takimi poglądami co do "symboli" nie uda Ci się zdać egzaminu na
                    > obywatela USA, gdybyś kiedyś się o to starał.

                    Porka,
                    Obywatelem USA jestem od 7 lat, i nie wiem dlaczego sugerujesz ze nie jestem,
                    chcesz mnie obrazic...Nie zalezy mi co myslisz, zreszta dlaczego mialbym
                    przejmowac sie co mowi jaka "Porcupina"...A moj paszport USA lezy w szufladzie,
                    niezaleznie od tego co ty ty wymyslasz sobie.




                    > > administracje, ale wojsko to narod...nie administracja.
                    >
                    > Dodajmy, "głupi" naród, skoro daje się pokierować taką administracją.

                    Administracje USA wypiera wiekszosc glosujacych obywateli USA...i napewno te
                    dziesiatki milionow czy wiecej nie sa "glupi"... Zreszta my dbamy o nasze
                    interesy a nie o interesy EU albo Polski, to jest chyba naturalne.




                    • Gość: Porcupine Re: Przepraszam, a z Polski emigruja bogaci ludzi IP: *.proton.net.pl / *.proton.net.pl 07.05.06, 13:12
                      waldek1610 napisał:

                      > dziesiatki milionow czy wiecej nie sa "glupi"...

                      A na jakiej podstawie twierdzisz, że nie są? Przecież czyny świadczą same za
                      siebie.

                      > Zreszta my dbamy o nasze
                      > interesy a nie o interesy EU albo Polski, to jest chyba naturalne.

                      Owszem - interesy USA w Afganistanie, Iraku i, już wkrótce, Iranie. Taki dziwny
                      zbieg okoliczności... Wydawało mi się, że jesteś tylko "brainwashed". Ale
                      Ciebie jednak całkowicie pozbawiono aparatu umysłowego.
    • karolcia_to_ja ~ pytanie ~ 06.05.06, 14:18
      mam do Ciebie pytanie...skoro jesteś tu taki nierozumiany przez innych, skoro
      uważasz nas Polaków za ograniczonych i stereotypowych, skoro nie ma tu ludzi,
      którzy rozumieliby Twoje horyzontalne myslenie i mogliby z Tobą pogadać na
      jakimś(Twoim)poziomie to... dlaczego dalej tu jesteś? Pytam grzecznie i prosze
      o szczerą odpowiedź. Bo przecież istnieją jeszcze inne fora, np. właśnie
      amerykańskie, na któych ludzie są tacy otwarci, mili i zyciowi w
      przeciwieństwie do nas. A może Ty jesteś jakimś typem 'sado-maso', któremu
      sprawia przyjemnośc takie biczowanie słowne przez innych??? I im gorzej Cie
      ktoś okresli tym większą masz przyjemnośc???
      • Gość: Porcupine Re: ~ pytanie ~ IP: *.proton.net.pl / *.proton.net.pl 06.05.06, 14:25
        karolcia_to_ja napisała:

        > A może Ty jesteś jakimś typem 'sado-maso', któremu
        > sprawia przyjemnośc takie biczowanie słowne przez innych??? I im gorzej Cie
        > ktoś okresli tym większą masz przyjemnośc???

        Ależ DOKŁADNIE tak jest. Jest to sposób na takie chore "dowartościowanie się",
        na zdobycie jakiejkolwiek uwagi (nawet negatywnej), zwrócenie na siebie uwagi.
        Robią tak osoby z chorobliwie niskim poczuciem własnej wartości. Wystarczy
        poczytać w jaki sposób Waldi pisze chociażby o seksie, i wszystko stanie się
        jasne.
          • Gość: Porcupine Re: ~ pytanie ~ IP: *.proton.net.pl / *.proton.net.pl 07.05.06, 11:22
            waldek1610 napisał:

            > A moze jestem tutaj zeby rozszerzac Twoje waskie horyzonty? :)

            "Rozszerzać" moje wąskie horyzonty w dziedzinie ZDRADY, KŁAMSTWA i HIPOKRYZJI?
            W dziedzinie BEZREFLEKSYJNOŚCI i BRAKU SZACUNKU? Nie, dziękuję. Cenię raczej
            inne wartości.

            Poza tym, zastanów się nad sensem swoich słów. Bo przecież tak naprawdę NIKT
            nikomu nie może "rozszerzyć horyzonty". Tylko osoba zainteresowana może SAMA
            rozszerzyć WŁASNE horyzonty. Ty o tym, rzecz jasna, nie wiesz, bo jesteś
            zaślepiiony przez własne ego.
            • waldek1610 Re: ~ pytanie ~ 07.05.06, 12:17
              Porka,
              Czy ty wogole czytalas wlasne posty? Nic tylko uczysz innych co maja myslec i
              co jest dla nich dobre.

              Tacy ludzie jak ty sa zaklamani, i niezdolni do dyskusji...
              • agatka_to_ja Re: ~ pytanie ~ 07.05.06, 12:21
                Waldi to TY jestes zaklamanym dupkiem, ktory niczego nie rozumie!
                zgadzam sie z KAZDYM slowem Porcupie i jestes pod wrazeniem, ze chce sie tej
                osobie pisac do ciebie takie elaboraty i rownoczenie szkoda, bo takie DUPEK i
                KRETYN jak ty nie jest w stanie NICZEGO zrozumiec z tych slow!
                to ty nedzny mieczaku jestes niezdolny do dyskusji i zrozumienia
                czegokolwiek!!!!!!!!
                • waldek1610 Re: ~ pytanie ~ 07.05.06, 12:45
                  Zrozumienia czego???

                  Zeby zrozumiec kogos, trzeba zapomniec o wlasnych przekonaniach. Nigdy nie
                  zrozumiesz mnie jesli nie patrzysz na dany temat z mojej perspektywy.

                  Zreszta Polacy znani sa z klotliwosci, wystarczy spojrzec na Polski parlament,
                  i porownac go do naprzyklad do Amerykanskiej Izby Reprezentantow. Tam politycy
                  tez dyskutuja, ale prawie nigdy sie na wzajem nie obrazaja.

                  Oczywiscie agatka, mozesz sie ze mna niezgadzac, ale w kazdym twoim poscie nie
                  przeoczysz mozliwosci zbesztania mnie, za niby zly przekonania.

                  Agatka, siedzisz w tym malym kraju nad Wisla, i z tego co wiem nie potrafisz
                  czytac przynajmniej w jezyku angielskim, wiec nie kloc sie ze mna ze wiesz
                  lepiej, bo nie wiesz.

                  Gdybys kiedys nauczyla sie jezyka angielskiego, i potrafila spojrzec na zycie
                  spoza Polskiego pudelka, to napewno nie klocila bys sie ze mna z tamim
                  zacietrzewieniem.

                  Nigdzie indziej nie spotykam tyle nienawisci co na polskich forach...I omijanie
                  tych forow nie jest rozwiazaniem, nalezy z tym walczyc.
                  • agatka_to_ja Re: ~ pytanie ~ 07.05.06, 12:52
                    gowno wiesz kretynie! znam angielski! wiem, ze trudno ci w to uwierzyc, bo
                    chcialbys mnie widziec jako glupia kure, ktora nic nie umie i do tego kocha sie
                    tylko po ciemku pod kołdrą... a tak nie jeste chamski kretynie!!!!!!!!
                    jestem kobieta wyksztalcona, ktora zna jezyki obce, ktora nie jest sama, lubi
                    seks, ktora pracuje i realizuje sie w pracy, ktora ma przyjaciol, a za chwile
                    bedzie robic pyszny obiad....

                    wiem, ze trudno ci sie pogodzic, ze w POlsce tez potrafia zyc szczesliwi ludzi,
                    dumni z tego, ze sa POlakami:)

                    ale ty uwazasz, ze lepiej jest z zagranicy pluc na swoj kraj okjczysty i
                    wywyzszac sie, choc masz kompleksy wysokie jak wiezowce na Manhattanie!
                    • Gość: Porcupine Re: ~ pytanie ~ IP: *.proton.net.pl / *.proton.net.pl 07.05.06, 12:59
                      agatka_to_ja napisała:

                      > jestem kobieta wyksztalcona, ktora zna jezyki obce, ktora nie jest sama, lubi
                      > seks, ktora pracuje i realizuje sie w pracy, ktora ma przyjaciol, a za chwile
                      > bedzie robic pyszny obiad....

                      Pozwolę sobie dodać jeszcze, że z moich obserwacji widać, że jesteś też osobą
                      niezależną, pewną siebie i swoich wartości, szanującą siebie i innych. Tak
                      trzymać, Agatko! W USA, na przykład, taka świadoma Kobiecość, którą
                      reprezentujesz jest na porządku dziennym (między innymi dlatego Waldi nigdy nie
                      związałby się z amerykanką). W Polsce, niestety, jeszcze jest rzadkością.
                      • waldek1610 Re: ~ pytanie ~ 07.05.06, 13:14
                        Agatka to przyklad wojujacej feministki, na pewno tak nie wyglada przecietna
                        Amerykanka...

                        Zreszta skad wiesz jakie naprawde sa amerykanki skoro siedzisz w Angli...
                        • Gość: Porcupine Re: ~ pytanie ~ IP: *.proton.net.pl / *.proton.net.pl 07.05.06, 13:33
                          waldek1610 napisał:

                          > Zreszta skad wiesz jakie naprawde sa amerykanki skoro siedzisz w Angli...

                          A skąd nagle taki wniosek o Anglii? Wszak zacny to kraj, ale w żadnym z moich
                          postów nie było wzmianek co do mojej płci, narodowości, czy też kraju
                          zamieszkania. A więc skoro nie wiesz, to lepiej nie snuj aż tak błędnych
                          wniosków.

                          • waldek1610 Re: ~ pytanie ~ 08.05.06, 06:35
                            Gość portalu: Porcupine napisał(a):

                            > A skąd nagle taki wniosek o Anglii? Wszak zacny to kraj, ale w żadnym z moich
                            > postów nie było wzmianek co do mojej płci, narodowości, czy też kraju
                            > zamieszkania. A więc skoro nie wiesz, to lepiej nie snuj aż tak błędnych
                            > wniosków.

                            Nic nie mowisz o sobie, wiec wydaje Ci sie ze jestes nietykalna, a moze wlasnie
                            to jest objaw slabosci?
                            • Gość: Porcupine Re: ~ pytanie ~ IP: *.proton.net.pl / *.proton.net.pl 09.05.06, 11:30
                              waldek1610 napisał:

                              > Nic nie mowisz o sobie, wiec wydaje Ci sie ze jestes nietykalna, a moze
                              > wlasnie to jest objaw slabosci?

                              Ale ponoć TEN wątek nie jest o mnie tylko o Tobie i Twoich "problemach". Więc
                              co ma piernik do wiatraka? A ja nie muszę opowiadać o sobie by móc wypowiedzieć
                              sie w jakimkolwiek wątku.

                              Więc niech Cie dalej zżera wścibskość...
                              • waldek1610 Re: ~ pytanie ~ 09.05.06, 22:56
                                Gość portalu: Porcupine napisał(a):

                                > Ale ponoć TEN wątek nie jest o mnie tylko o Tobie i Twoich "problemach". Więc
                                > co ma piernik do wiatraka? A ja nie muszę opowiadać o sobie by móc
                                > wypowiedzieć sie w jakimkolwiek wątku.

                                Oczywsiscie latwiej jest rozmwiac o innych... Nie czytalas nigdy niz z
                                psychologi; ludzie ktorzy rozmawiajac z innymi nigdy nie mowia o sobie, maja
                                cos do ukrycia, lub nie sa pewni siebie.




                    • waldek1610 Re: ~ pytanie ~ 07.05.06, 13:13
                      Agatka,
                      A Ty sadzisz za obiad ktory gotuje moja zona lub ja jest mniej smaczny od
                      Twojego? Tez ma za argument :)

                      Jestem Polakiem i zawsze bede z tego dumny, ale glownie identywifkuje sie z
                      Polska a nie koniecznie z Polakami ktorzy teraz zyja w kraju. Polska to nie
                      tylko obecne pokolenie zyjace w jej granicach, Polska to ponad tysiacletnia
                      historia i wiele pokolen ktore juz odeszly.

                      To ty plujesz non- stop na mnie i na wszytko co uwazasz za amerykanskie...ta
                      tyskusja nie ma sensu. Tobie wydaje sie ze jesli wspomne choc jednym slowem USA
                      lub cos z tym zwiazane to natychmiasotwo sadzisz ze sie chwale, to jest twoja
                      paranoja Agatka, i nic innego.




                      • agatka_to_ja Re: ~ pytanie ~ 07.05.06, 13:38
                        paranoje to ty masz./.. identyfikujesz sie z Polska? to dlaczego NON STOP
                        obrazasz jej obywateli? dlaczego????
                        to ty masz paranoje, schizofrenie i generalnie miliardy kompleksów, ktore
                        probujesz leczyc na polskim forum, maly hamerykanski mozdzku!
                        • waldek1610 Re: ~ pytanie ~ 08.05.06, 06:40
                          Agatka,
                          Zauwaz ze to ja dyskutuje na rozne tematy, i jesli kogos krytykuje to Twoj i
                          innych brak tolerancji i agresje wobec mnie.

                          Masz prawo sie ze mna nie zgadzac, i posiadac zypelnie odmienny swiatopoglad,
                          wszak zyjemy w roznych rzeczywistosciach. Ale nie potrzebna jest nam brutalna
                          konfrontacja, tylko wymiana opini. Z tym akurat to masz duze problemy :)
                          • agatka_to_ja Re: ~ pytanie ~ 08.05.06, 08:34
                            Alez Waldi, to ty masz problemy!
                            ty nie dyskutujesz, ty jeczysz na forum, wylewasz swoje zale i frustracje, a
                            przy tym nikogo nie sluchasz!
                            to ty nie masz pojecia o prowadzeniu dyskusji!!!!!!!!
                  • agatka_to_ja Re: ~ pytanie ~ 07.05.06, 12:54
                    a co do walki z niby nienawiscia na polskich forach:

                    walczyc Waldi mozesz najwyzej z PCHŁAMI NA SWOIM ROBOTNICZYM KOMBINEZONIE!!!!!

                    a od Polaków sie o.d.p.i.e.r.d.o.l !!!!!!!!!!!
                    • waldek1610 Re: ~ pytanie ~ 07.05.06, 13:17
                      nie jestem robotnikiem, mam prace biurowa, i mam skonczony college. Nie tobie
                      decydowac o tym jakie mam miec podejscie do Polakow bo sam nim jestem tak jak
                      miliony innych Polakow zyjacych poza granicami kraju.
                  • Gość: Porcupine Re: ~ pytanie ~ IP: *.proton.net.pl / *.proton.net.pl 07.05.06, 13:07
                    waldek1610 napisał:

                    > Nigdzie indziej nie spotykam tyle nienawisci co na polskich forach...I
                    > omijanie tych forow nie jest rozwiazaniem, nalezy z tym walczyc.

                    Waldi, ale Ty się w NICZYM nie różnisz od milionów innych polaków, chociaż tak
                    bardzo chcesz się tego wyprzec. Nie możesz w TAKI sposób "oceniać" polaków, bo
                    sam nim jesteś. I zawsze nim pozostaniesz...

                    A "nienawiść" o której piszesz, przede wszystkim wypływa z Ciebie samego.
                    Dlatego projektujesz własną nienawiść na innych. Ale nic Ci nie wiadomo na
                    temat projekcji, bo czytanie nie jest Twoją mocną stroną.
                    • waldek1610 Re: ~ pytanie ~ 07.05.06, 13:20
                      Porka,
                      Pozwole sobie zauwazyc ze to ty glownie krytykujesz mnie, a ja odpowiadam na
                      twoja krytyke.

                      Konstruktywna ktytyja moze nawet byc czyms pozywytnym, ale to co ty tutaj
                      wyprawisz to jest jedynie upust Twojej zlosci na szczystko co Amerykanskie, nie
                      Polskie itd.

                      Twoja opinia jest tylko twoja skromna opinia, a ty Ciagle mnie napominasz
                      do "uwaznego czytania". To ze czytam przeciez nie znaczy ze twoje slowa sa tak
                      nieomylne i swiete jak slowa z Bibli...jednak tobie niestety tak sie wydaje.
                      • Gość: Porcupine Re: ~ pytanie ~ IP: *.proton.net.pl / *.proton.net.pl 07.05.06, 13:42
                        waldek1610 napisał:

                        > to jest jedynie upust Twojej zlosci na szczystko co Amerykanskie, nie
                        > Polskie itd.

                        Wojsko i rząd, to jeszcze nie "wszystko co amerykańskie", choć Tobie może tak
                        się wydawać. A już na pewno wojsko nie jest "symbolem" Ameryki. Krytykuję to,
                        co zasługuje na krytyke, bez względu na to czy jest to polskie, amerykańskie,
                        chińskie, czy jakiekolwiek. Podobnie też z ludźmi. Tak samo chwalę to, co
                        zasługuje chwały, bez względu na kraj pochodzenia. Pewne rzeczy są poprostu
                        OGÓLNOLUDZKIE, chociaż Tobie wydaje się, że tak nie jest.
                        • waldek1610 Re: ~ pytanie ~ 08.05.06, 06:49
                          A odnosnie mojej sugesti o twojej rzekomej nieomylnosci, to juz oczywiscie nie
                          skomentujesz, jednak chyba sie musisz z tym zgadzac skoro pominelas to w
                          milczeniu.

                          Czasami jest cnota byc tzw "devils advocate" i potrafic bronic i zrozumiec
                          racji przeciwnika, racji z ktorymi wogole sie nie zgadzamy. To prawda ze moje
                          myslenie jest dosc luzne i kontrowersyjne, szkoda tylko ze tak wielu ludzi daje
                          sie na to zlapac. A przeciez moja intencja byla wymiana opini a nie poddawanie
                          sie ukamienowaniu publicznemu :)

                          To samo widac na ulicach Polski, homoseksualisci chca celebrowac ich
                          odmiennosc, a spoleczenstwo od razu mysli ze to prowokacja...wlasnie to jest to
                          myslenie ktore mnie przeraza....
                          • agatka_to_ja Re: ~ pytanie ~ 08.05.06, 08:37
                            waldek1610 napisał:
                            > To samo widac na ulicach Polski, homoseksualisci chca celebrowac ich
                            > odmiennosc, a spoleczenstwo od razu mysli ze to prowokacja...wlasnie to jest
                            to myslenie ktore mnie przeraza....

                            a w Hameryce wszyscy sa tak postepowi i kochaja gejów?
                            NIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                            tez macie swoj ciemnogród, swoich swietoszków i ludzi, dla ktorych tolerancja
                            jest zjawiskiem obcym

                            wiec od Polski sie ODPIEPRZ!!!!!!!!!!!!!!



                            • waldek1610 Re: ~ pytanie ~ 08.05.06, 08:55
                              W USA na poblicznych kanalach jest co najmniej 3-5 sitcoms, seriali w ktorym
                              glownymi bohaterami so gejowie, lub lezbijki.

                              Malo tego te seriale sa tworzone przez srodowiska homoskesualne, i promuja ten
                              styl czycia/swiatopoglad seksualny, i sa produkowne specjalnie dla takich
                              odbiorcow.

                              W USA nie ma ciemnogrodu, gdzie a gdzie, ale raczej nie w USA.
                              • agatka_to_ja Re: ~ pytanie ~ 08.05.06, 09:02
                                nie ma ciemnogrodu? JEST!!!!!!!!!!! wszedzie jest!!!!!!!!!!!!
                                w KAZDYM spoleczenstwie są grupy bardziej konserwatywne i nietolerancyjne!!!!!!!

                                no, ale jak sie jest takglupi i zaslepionym hameryką to nie widzi sie nic.
                                • Gość: Porcupine Re: ~ pytanie ~ IP: *.proton.net.pl / *.proton.net.pl 09.05.06, 11:52
                                  agatka_to_ja napisała:

                                  > nie ma ciemnogrodu? JEST!!!!!!!!!!! wszedzie jest!!!!!!!!!!!!
                                  > w KAZDYM spoleczenstwie są grupy bardziej konserwatywne i
                                  > nietolerancyjne!!!!!!

                                  Dokładnie tak! W KAŻDYM kraju można znaleźć cos pozytywnego i coś negatywnego,
                                  w większym lub mniejszym stopniu. Zawsze przerażały mnie osoby bezrefleksyjne,
                                  które potrafiły w swoim kraju widzieć TYLKO pozytywne cechy, nie podważając
                                  niczego, nie zastanawiając się, nie próbując obiektywnie spójrzeć na sytuację.
                                  Wiesz, tacy karmieni propagandową papką.
                                  • agatka_to_ja Re: ~ pytanie ~ 09.05.06, 11:57
                                    oj, tak, Porcupine, Waldi jest typowym przykladem bezmyslnego i bezkrytycznego
                                    zapatrzenia w Hameryke: wszystko NAJ! najwieksze, najlepsze, najpiekniejsze...
                                    i kto tu ma mozg wyprany?
                            • Gość: Porcupine Re: ~ pytanie ~ IP: *.proton.net.pl / *.proton.net.pl 09.05.06, 11:47
                              agatka_to_ja napisała:

                              > a w Hameryce wszyscy sa tak postepowi i kochaja gejów?
                              > NIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                              Bo widzisz, Agatko, niektórzy zapominają o bombach i protestach pod klinikami
                              aborcyjnymi, zapominają o grupowym morderstwie kierowcy, który przypadkowo
                              kogoś potrącił (a propos, działo się to bardzo blisko okolicy Waldiego),
                              zapomina się o słynnym "pasie biblijnym" ("Bible belt states") i szokującym
                              zacofaniu całej południowej części Stanów i o wielu innych pozbawionych
                              tolerancji aspektach życia w USA. Ale Waldi tego nie widzi, bo dla niego Stany
                              to tylko Armia i $$.

                              Niektórzy poprostu MUSZĄ tak racjonalizować i idealizować swoją
                              nowoprzybraną "ojczyznę". Nie potrafią trzeźwo spójrzeć na rzeczy.
          • karolcia_to_ja Re: ~ pytanie ~ 07.05.06, 22:47
            A na jakiej podstawie sugerujesz, że moje horyzonty są wąskie??? Człowieku
            przecież Ty mnie nawet nie znasz, nie wiesz kim jestem, co osiągnełam w zyciu i
            śmiesz tak mówić??? Oceniasz czyjeś horyzonty po kilku zdaniach napisanych na
            forum. Klasyfikujesz ludzi na dobrych (tych, którzy się z Toba zgadzają, choć
            wcale ich tu nie widać) i złych (tych, którzy sie z Toba nie zgadzają i tylko
            tacy tu są). Czy Ty w ogóle wiesz co znaczy rozszerzać własne horyzonty???
            Pewnie nie , bo Twoje to tylko Ameryka, marines, japońska dupa, zdradzanie żony
            i jeden obcy język (apropo - żadną sztuką jest nauczenie się języka poza
            granicami państwa, kiedy wszyscy dookoła się nim posługują). Masz w ogóle
            jakies osiągnięcia w swoim zyciu bo te, które do tej pory nam przedstawiłes
            uważam za żadne. I Ty chcesz rozszerzać moje horyzonty, podczas gdy sam ich nie
            posiadasz??? To już nawet nie jest śmieszne co piszesz, to juz tragiczne...
            Szkoda mi Cie. Gdyby głupota miała skrzydla to latałbyś po orbicie. Nadal
            polecam wizytę u psychoterapeuty.
            • waldek1610 Polska zasciankowosc 08.05.06, 06:55
              I wlasnie to jest blad w twoim mysleniu, wydaje ci sie ze ja jestem tutaj zeby
              sie chwalic.

              A nie przyszlo Ci na mysl ze czlowiek ktory jest zwyczajny, i nie ma
              nadzwyczajnych osiagniec, tez zasluguje na dyskusje i wymiane opini.

              To jest wlasnie specyfika Polska, ktora mowi ;"Nie jestes bogaty, ani nie
              jestes doktorem habilitowanym to siedz cicho"...Takie myslenie spotyka sie w
              Ameryce Lacinskiej, i reszcie trzeciego swiata.

              Jakos dyskutuje te same tematy na forum angielskojezycznym, mozesz sama
              sprawdzic www.jref.com...i nikt nie czepia sie mnie, raczej ludzie sa zyczliwi
              i podchodza do moich watkow powaznie.
              • agatka_to_ja Re: Polska zasciankowosc 08.05.06, 08:40
                waldek1610 napisał:
                >
                > To jest wlasnie specyfika Polska, ktora mowi ;"Nie jestes bogaty, ani nie
                > jestes doktorem habilitowanym to siedz cicho"...Takie myslenie spotyka sie w
                > Ameryce Lacinskiej, i reszcie trzeciego swiata.

                Nie to bie KMIOTKU i KREYNIE oceniac Polske!
                Wróc do niej i ją zmieniaj, a nie sraj na jej flage z zagranicy emigracyjny
                tchorzu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                jak mnie tacy "POLONUSI" wkurzaja - spieprzył z Polski, ale teraz strasznie ją
                kocha, a równoczesnie ma miluiony pomyslow na jej uzdrowienie... ale wrócic?
                NIE - lepiej dupe wygodnie za granica trzymac!@!!!!!!
                >
                > Jakos dyskutuje te same tematy na forum angielskojezycznym, mozesz sama
                > sprawdzic www.jref.com...i nikt nie czepia sie mnie, raczej ludzie sa
                zyczliwi i podchodza do moich watkow powaznie.


                placa ci za reklame tego japonskiego foruum???????????

                jak jest takie cudowne to WYNOCHA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                ile razy ci to jeszcze powtarzac tepaku????????
      • waldek1610 Odpowiedz na ~ pytanie ~ Karolci 07.05.06, 06:33
        karolcia_to_ja napisała:

        > mam do Ciebie pytanie...skoro jesteś tu taki nierozumiany przez innych, skoro
        > uważasz nas Polaków za ograniczonych i stereotypowych, skoro nie ma tu ludzi,
        > którzy rozumieliby Twoje horyzontalne myslenie i mogliby z Tobą pogadać na
        > jakimś(Twoim)poziomie to... dlaczego dalej tu jesteś? Pytam grzecznie i
        prosze
        > o szczerą odpowiedź. Bo przecież istnieją jeszcze inne fora, np. właśnie
        > amerykańskie, na któych ludzie są tacy otwarci, mili i zyciowi w
        > przeciwieństwie do nas. A może Ty jesteś jakimś typem 'sado-maso', któremu
        > sprawia przyjemnośc takie biczowanie słowne przez innych??? I im gorzej Cie
        > ktoś okresli tym większą masz przyjemnośc???


        Rownie dobrze ktos mogl kiedys zapytac sie Mikolaja Kopernika dlaczego uparcie
        broni swojej teori heliocentrycznej....gdy Swiat w ktorym zyl jeszcze nie byl
        tego zaakceptowac i chcial wszystkich ktorzy nie uwazali ziemi za
        plasko...spalic na stosie.

        Oczywiscie rozmawiam na ten sam temat rowniez na forum angielskojezycznym,
        www.jref.com poswieconym Japoni. Pisze tam pod pseudo/nikiem Wally S. Zobac na
        fora; "Love and Relationship", "Culture shock" i "Immigration"...Tam dyskusja
        jest o niebo bardziej wywarzona, nikt nie czepia sie stereotypow, lecz kazdy
        pragnie sluzyc rada, i glownie koncentruja sie na tym o co mi zalezy.

        Niestety na ogol Polacy nie dorosli do tego zeby dyskutowac na kontrowersyjne
        tematy, bez obrzucania innych blotem. Np; w USA ktos moze nie byc gejem, lub
        tego nie akceptowac tego stylu zycia dla Siebie samego, ale potrafi przejs obok
        tego bez podnoszenia kamienia....

    • elamodela Re: Moja zona idzie..... do wojska! 06.05.06, 21:49
      Wybacz Walduś, że cię pozbawię złudzeń, ale gdzie tu u twej żonki charakter?
      Ona robi wszystko, żeby ci się przypodobać, nawet teraz z tym wojskiem akurat..
      jakby nie mogła zrobić kariery w czymś przyjemniejszym.. I te azjatki, nawet
      mozesz się bzykać z innymi, żeby tylko cię nie straciła.. Co za naiwność. Ona
      nie ma w sobie nic z tej twojej upragnionej suczki.. Jest za mało egoistyczna,
      za mało myśli o sobie, a za dużo o tobie.
        • Gość: Missy Queen Re: Moja zona idzie..... do wojska! IP: *.85-237-182.tkchopin.pl 07.05.06, 15:48
          Nie cenisz tego co masz.
          Nie znam twojej zony, ale cholerneimi jej skzoda. Patrz co ona dla CIebie robi,
          pozwala nawet tobie na sex z innymi! Ta kobieta naprawde musi byc Toba
          zaslepiona.
          Nie chce jej obrazac, ale chyba jest naiwna.
          Jak tak mozesz? A ty jeszce na to przyklasnales. nie ma to jak zgoda zony na
          skok w bok...
          Biedna kobieta. Boze ,widzisz a nie grzmisz.

          Dlaczego tak bardzo nie cierpisz naszego kraju?
          Owszem , zwlaszcza po tym co ostatnio sie dzieje, za bardzo cieszyc sie nie
          mozna, ale gdzie twoja przynaleznosc o Polski?
          Dlaczego nie szanujesz naszego kraju?
          CZemu okreslasz wssszytsich Polakow mianem zacofanych i skaczacych do oczu?
          Pewnei, sa tacy ludzie, ale w kazdym kraju tak jest!
          ranisz w ten sposob moje uczucie i wielu innych ludzi, ktorzy sa dumni z tego
          że są Polakami.
          Zastanow sie troche. Nie za bardzo utożsamiasz sie z USA?
          ;/ Nie pdoba mi sie cos takiego.
          Wyjezdza z POlski do USA Jan Kowalski, a wraca John KOvalsky.
          Co to ma byc?
          • waldek1610 Re: Moja zona idzie..... do wojska! 08.05.06, 07:08
            Missy,

            Wyjechalem z Polski w wieku 19 lat cale dorosle zycie 14 lat spedizlem w USA,
            oczywiscie ze to zmienia ludzi. Fakt ze przebywasz w srodowisku amerykanskim
            czyni z ciebie czlowieka do nich podobnego, to tak jakby mlody Rosjanin z
            Kamczatki przyjechal do Polodniowej Kaliforni...oczywiscie ze po kilkunastu
            latach bedzie prawdopodobnie przypominal bardziej opalonego Surfera, niz
            bladego Syberyjczyka.

            Nie zgodze sie z toba ze wszedzie ludzie skacza sobie do oczu, to nie prawda.
            Mysle ze w USA i na ogol w swiecie zachodnim, ludzie sa bardziej tolerancyjni,
            nikt nie obrzuci ciebie blotem gdy przyznasz sie ze np jestes lesbijka lub
            zdradzasz meza...a w Polsce 90% spoleczenstwa bedzie szczesliwa gdy ma okazje
            publicznie ukamienowac kogos.

            Poza tym zyje swoim wlasnym zyciem, czytam wiecej mediow angielskojezycznych i
            gazeta wyborcza jest czesto jedynym miejscem gdzie stykam sie polskim
            srodowiskiem. W pracy posluguje sie jedynie jezykiem angielskim, ale w wolnym
            czasie chetnie slucham Chopina nawet...Mieczyslawa Fogga, mysle ze Polska ma
            wiele cennych rzeczy, ale niestety wielu Polakow lepiej omijac szerokim lukiem
            bo to zlosliwi ludzie.