Gość: Julie
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
05.01.03, 23:28
Ja mam baaaaardzo błachy problem, ale ten problem spedza mi sen z powiek. Mam
21 lat i na studiach poznałam fajnego chłopaka (jest w tym samym wieku). Na
początku naszej znajomości strasznie mi się nie podobał i wręcz nachalnie
próbował się ze mną zaprzyjaźnić. Problem sie pogłębiał, ponieważ nie dość,
że denerwował swą natarczywością mnie to także i moje koleżanki. Ale całkiem
niedawno uparł się by towarzyszyć mi podczas zakupów. Zgodziłam się i musze
przyznac, że się nawet opłaciło bo to pozwoliło poznać go dokładniej.
Stopniowo zaczęłam zmieniać o nim zdanie, aż doszło do tego, że zaczął mi się
bardzo podobać. I tu jest problem. Stosowałam różnych metod by zrozumiał, ze
bardzo chciałabym się z nim związać, ale on wydaje się być ślepym. Ta jego
obojętność (co jest dziwne zwłaszcza dlatego, ze wczesniej to on zabiegał o
moją uwagę) sprawiła, że w moim rozumku zaczęła świtać lampka z napisem
LOVE ;). Jestem raczej nieśmiałą osobą dlatego podejrzewam, że moje sposoby
mogły być zbyt subtelne. Czy jest jakiś sposób by zaczął we mnie widzieć coś
więcej niż koleżankę ze studiów?