Sypiac z kolegami

IP: 213.25.47.* 09.01.03, 13:00
czy ktos moze mi wytlumaczyc czemu kiedy pojde do lozka z kolega jestem
puszczalska? a on jest supermenem ktory wspaniale zalicza panienki? Czemu
kobiety nie moga miec ochoty na sex ze zwyklym kolega nie wkladajac w to
zadnych uczuc,nie angazujac sie , poprostu maja ochote to zrobic? Czy mozna w
jakis sposob zmienic podejscie ludzi do takiej sprawy?
    • Gość: ja Re: Sypiac z kolegami IP: *.icpnet.pl 09.01.03, 13:09
      a dlaczego niby nie mozesz sypiac z kolega???nie powinno cie interesowac
      zdanie innych az tak bardzo.masz ochote-to rob to.zycze milej zabawy :)
      • Gość: L. Re: Sypiac z kolegami IP: 213.25.47.* 09.01.03, 13:15
        Gość portalu: ja napisał(a):

        > a dlaczego niby nie mozesz sypiac z kolega???nie powinno cie interesowac
        > zdanie innych az tak bardzo.masz ochote-to rob to.zycze milej zabawy :)

        A czy to jest mile kiedy pozniej chodza plotki na moj temat? Kiedy idziesz
        przez korytarz w pracy i kazdy patrzy na ciebie tak jakbym zrobila cos naprawde
        strasznego?! Ja poprostu mysle ze to jest niesprawiedliwe...Faceci moga i jest
        ok , kobiety nie moga( moga ale to nie przjedzie bez echa).
        • Gość: kasia Re: Sypiac z kolegami IP: 62.233.185.* 09.01.03, 15:57
          tak juz jest niestety na tym swiecie i nie wiem czy mozna to zmienic
          aczkolwiek zauwazylam ze wiekszosc kobiet/dziewczyn/ robi to na co ma
          ochote;)))i dzieki temu ze jest wiecej takich lasek to ludzie mniej na to
          zwracaja uwage!!!zdarzaja sie tez przypadki ze kompletnie niewinna dziewczyna
          tez jest uwazana za kurwe bo np. spotkala sie z kilkoma facetami,a w
          rzeczywistosci nic z nimi nie robila.Ludzie sa tacy po prostu i nie ma na to
          rady,moze kiedys nadejdzie w koncu dzien gdy nikt nie bedzie sie wtracal do
          prywatnego zycia innej osoby ale na to bedziemy musieli jeszcze dluuuugo
          poczekac!!!
        • Gość: Adriana Re: Sypiac z kolegami IP: *.kolornet.pl 18.01.03, 18:39
          Gość portalu: L. napisał(a):

          > Gość portalu: ja napisał(a):


          > A czy to jest mile kiedy pozniej chodza plotki na moj temat? Kiedy idziesz
          > przez korytarz w pracy i kazdy patrzy na ciebie tak jakbym zrobila cos
          naprawde
          >
          > strasznego?! Ja poprostu mysle ze to jest niesprawiedliwe...Faceci moga i
          jest
          > ok , kobiety nie moga( moga ale to nie przjedzie bez echa).


          A niby skąd ktokolwiek w pracy miałby wiedzieć z kim sypiasz??Chyba nikt raczej
          w pracy nie spowiada się nikomu z kim lubi uprawiać sex.Ja jestem zdania,że
          każdy robi to na co ma ochotę byle w granicach przyzwoitości a w tym nie widzę
          nic nienormalnego
      • Gość: inez Re: Sypiac z kolegami IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 26.01.03, 18:20
        kogo obchodzi z kims ktos sypia najwazniejsze zeby miec trocvhe zabawy,
    • sweetwitch Re: Sypiac z kolegami 13.01.03, 16:50
      Gość portalu: L. napisał(a):

      > czy ktos moze mi wytlumaczyc czemu kiedy pojde do lozka z kolega jestem
      > puszczalska? a on jest supermenem ktory wspaniale zalicza panienki? Czemu
      > kobiety nie moga miec ochoty na sex ze zwyklym kolega nie wkladajac w to
      > zadnych uczuc,nie angazujac sie , poprostu maja ochote to zrobic? Czy mozna w
      > jakis sposob zmienic podejscie ludzi do takiej sprawy?


      Kiedys pewnie sie zmieni. Ale ja nie moglabym zrobic tego z kolega... Z kims,
      kogo nie kocham.
    • Gość: dobreradyzawszewce Re: Sypiac z kolegami IP: *.chello.pl / *.chello.pl 13.01.03, 23:25
      a po co ci zmieniac podejscie ludzi ? jesli chcesz to naprawde zrobic to to
      zrob i tyle nie ma co sie rozpisywac .

      dobreradyzawszewcenie
    • Gość: foxy Re: Sypiac z kolegami IP: 213.216.82.* 14.01.03, 20:55
      uwierz mi ze niewarto przejmowac sie zdaniem tych ludzi bo i tak go
      niezmienisz poza tym zazwyczaj oni sami maja na to ochote tylko zwyczajnie
      brakuje im odwagi. Ja nie mam faceta z wlasnej woli po prostu jestem mloda i
      stale zwiazki mnie nie interesuja ale nie zmienia to faktu ze lubie seks i nie
      chce z niego rezygnowac. Sama sypiam z kolega i nie tylko z nim i niewidze w
      tym nic zlego skoro facet ci sie podoba a niejestes z nikim zwiazana to uzywaj
      sobie i baw sie dobrze, a jezeli ktos nazwie cie puszczalska to powiedz mu ze
      sam powinien sprobowac bo pewnie sobie nieuzywa, a ty masz swiadomosc ze niema
      nic lepszego od porzadnego pieprzenia.pozdrawiam
      • Gość: NITKA Re: Sypiac z kolegami IP: proxy / 217.153.15.* 15.01.03, 08:41
        O! I to jest odpowiedź :)

        Osobiście nie mam nic przeciwko, ba! jestem raczej za. To co robimy to tylko i
        wyłącznie nasza sprawa. Nikogo nie powinno intwresować ani to ile mamy w
        portwelu, ani to kogo w łózku.
    • kiciusiowa Re: Sypiac z kolegami 19.01.03, 11:51
      ja tez przespałam sie kilka razy z kolega i miało byc jak dawniej nie było
      podobno kobiety aby isć z kims do łóżka potrzebuja zangażowania uczuciowego nie
      prawda np ja nie ja sie tym szczyce ja go zdobyłam to ja poszłam do niego na
      kawę i ja tego chciałam wiadomo było ze to się stanie wcześniej czy pożniejn i
      stało było miedzy nami jakas chemia
      • sweetwitch Re: Sypiac z kolegami 22.01.03, 19:37
        kiciusiowa napisała:

        > ja tez przespałam sie kilka razy z kolega i miało byc jak dawniej nie było
        > podobno kobiety aby isć z kims do łóżka potrzebuja zangażowania uczuciowego
        nie
        >
        > prawda np ja nie ja sie tym szczyce ja go zdobyłam to ja poszłam do niego na
        > kawę i ja tego chciałam wiadomo było ze to się stanie wcześniej czy pożniejn
        i
        > stało było miedzy nami jakas chemia

        Ty obcego zdobylas, chlopaka zdradzilas, a pozniej powiedzialas, ze
        Twoja "zdobycz" Cie zgwalcila... HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA
    • tisha Re: Sypiac z kolegami 19.01.03, 15:53
      osobiscie mysle ze kazdy ma prawo robic na co ma ochote,ale jak dla mnie to ja
      nie szanuje i takich dziewczyn i facetow,czlowiek powinien byc lepszy od
      zwierzecia a takie zachowanie go raczej do zwierzecia zbliza...ale robcie co
      chcecie tylko potem nie placzcie jak przyjdzie wam ochota na stabilny zwiazek i
      rodzine a nikt nie bedzie chcial sie z kurewka zwiazac...
      • Gość: kasia Re: Sypiac z kolegami IP: 62.233.185.* 21.01.03, 11:29
        I wlasnie chodzi o takich ludzi jak Ty!!!niby nic nie masz przeciwko temu ale
        nazwalas takie osoby"kurewkami"!!!Kobieto na jakim ty swiecie zyjesz?!Od razu
        widac ze nalezysz do tych osob o ktorych jest tu mowa!!!nie sadzisz ze czas
        zmienic to obrazliwe okreslenie kobiet ktore po prosu lubia sex???Przeciez nie
        nikt im tutaj nie placi za to!!!chcialabym jeszcze podkreslic ze zawsze mozna
        zalozyc rodzine,zawsze jest na to czas tylko trzeba miec partnera ktory
        zrozumie to co sie robilo w przeszlosci a przebaczy na pewno taki ktory
        kocha...zreszta chyba tylko z takim warto sie wiazac na stale...nie sadzisz???
        P.S.<do wszystkich>: Ale pamietajcie: BEZPIECZNIE!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: witchen Re: Sypiac z kolegami IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.01.03, 16:26
          widac sama tego do konca nie akceptujesz,uzywajac okreslenia "przebaczy",chyba
          tez uwazasz to za zle,skoro sadzisz ze cos tu trzeba wybaczac,osobiscie uwazam
          ze taka osoba nie jest potem w stanie byc wierna,apetyt rosnie w miare
          jedzenia,trudno w pewnych momencie przerwac,zadowolic sie jedna osoba...nie
          ufalabym takiemu facetowi ktory spal kims za kazdym razem jak mial na to
          ochote,uwielbiam sex,tak samo jak zaspokajanie innych potrzeb,ale to nie
          oznacza ze bede go uprawiala za kazdym razem jak mnie najdzie ochota i z byle
          kim,w koncu mozna sie kontrolowac,tak samo jak z jedzeniem,piciem czy
          spaniem...to wyroznia ludzi od zwierzat...
        • Gość: patryk Re: Sypiac z kolegami IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.01.03, 16:28
          jest takie powiedzenie...ze chcialoby sie zjesc ciasto i miec ciastko,a to
          niemozliwe...zgadzam sie z tisha,nie chcial bym takiej dziewczyny na zone
          • Gość: kasia Re: Sypiac z kolegami IP: 62.233.185.* 22.01.03, 09:22
            a ja osobiscie uwazam ze witchen i patryk to jedna i ta sama osoba...Nie
            mozesz powiedziec ze kazdy kto tak robi bedzie to robil dalej,z doswiadczenia
            wiem ze za mlodu trzeba sie wyszalec bo pozniej mozna zalowac ze sie czegos
            nie zrobilo albo mozna zdradzac partnera na boku.Nie ma reguly na to kto
            zdradza.Zdradzaja ci ktorzy mieli wielu partnerow i ci ktorzy nie mieli.Poza
            tym patryku(Bog wie kim ty tak naprawde jestes)ciekawa jestem czy gdzybys
            kochal kobiete ponad zycie to rzucilbys ja tylko dlatego ze w mlodosci
            przespala sie z kilkoma facetami...A tak na koniec to musze powiedziec ze to
            akceptuje i to w 100%!!!
            • Gość: patryk Re: Sypiac z kolegami IP: *.zgora.dialog.net.pl 23.01.03, 09:22
              to osobiscie zle uwazasz,witchen to moja kolezanka,ktora weszla na ta strone i
              zaczelismy czytac wypowiedzi,ona napisala swoje,a ja swoje.
          • sweetwitch Re: Sypiac z kolegami 22.01.03, 19:34
            Gość portalu: patryk napisał(a):

            > jest takie powiedzenie...ze chcialoby sie zjesc ciasto i miec ciastko,a to
            > niemozliwe...zgadzam sie z tisha,nie chcial bym takiej dziewczyny na zone

            Skoro wymagasz tego samego od partnerki, to pamietaj, zebys tez sie nie
            puszczaj. Bo ktora by chciala miec takiego meza?

            A tak na marginesie, to nie wiem, czy chcialabym sie zwiazac z facetem, ktory
            przede mna sypial ze wszystkimi chetnymi.
            Nie mam nic przeciwko temu, ze mial dziewczyny i z nimi to robil. To normalne.
            Ale czemu mam sie wiazac z zaliczaczem? Takich facetow spisuje na straty.
            Chce zwiazac sie z czlowiekiem, a nie z psem, ktory leci do kazdej suki, jaka
            sie tylko nawinie.
            • Gość: patryk Re: Sypiac z kolegami IP: *.zgora.dialog.net.pl 23.01.03, 09:20
              zapomnialem dodac ze sam jak narazie spales tylko z jedna dziewczyna,z milosci.
              miales okazje do wykorzystania,ale nie chcialem,z mysla o przyszlej zonie,nie
              chce byc jak "pies".
              • Gość: pilar Re: Sypiac z kolegami IP: 213.227.72.* 24.01.03, 11:06
                hmmm....osobiscie ten problem dotyczy mnie czesciowo...jestem mloda i
                atrakcyjna-nie mam chlopaka...nie do konca z wyboru-raczej dlatego ze czekam na
                wlasciwa osobe, na milosc. Lubie sex i potrzebuje czulosci i czasami zadowalam
                sie namiastka. Juz doczekalam sie opinii "szmaty", choc tylko calowalam sie z
                paroma kolegami. Nie rozumiem tego, ludzie oceniaja mnie po pozorach...choc
                pewnie nie powinno mnie to dziwic:( Glownymi siewcami plotek sa
                zajete "kolezanki", ktore boja sie ze uwiode ich facetow(co mi nawet przez mysl
                nie przechodzi). To boli, ale powoli nabieram dystansu do cudzych opinii. A
                uwazam ze kobieta tak samo jak i i mezczyzna ma prawo uprawiac sex dla samej
                przyjemnosci, tylko trzeba miec pewne granice-i to obie plci.
      • Gość: taki jeden Re: Sypiac z kolegami IP: *.kopernik.kopnet.gliwice.pl / 10.0.0.* 28.01.03, 14:08
        Niestety nie masz racji moja droga.Jestem facetem i to ponoć niezłym, a
        przynajmniej nigdy raczej nie miałem problemu z seksem.Już od dawna wiele osób
        na świecie wie, że człowiek jako zwierzę stadne nie ma w naturze
        monogamii.Niestety taka jest prawda.Moim zdaniem monogamia to wolny wybór
        człowieka i ja osobiście bardzo szanuję ludzi, którzy świadomie wybrali
        monogamię.Nie rozumiem też ludzi, którzy ludzi stroniących od monogamii
        nazywają wyrazami, których nie chcę w tym miejscu przytaczać.Niech lepiej każdy
        patrzy na to co sam robi, a nie interesuje się cudzym życiem.
    • Gość: kaja Re: Sypiac z kolegami IP: 217.153.7.* 23.01.03, 23:15
      to czy chlopak lub dziweczyna sypia z kolezanka lub kolega? to kogos osobista
      sprawa, jednak ja do tego ustosunkowuje sie negatywnie. moja przyjaciolka tak
      robi a oprocz tego ma chlopaka od pol roku i ja to potepiam jednak nie idzie
      jej tego wytlumaczyc!!! nie dosc ze rani druga osobe (ktora jest tego
      nieswiadoma) to jescze jest z nia sama cos nie tak...bo czy normalna dorosla
      kobieta zdradzala by swego faceta i jednoczesnie chcialby byc z innym? nie
      wydaje mi sie ale ja tak robic nie potrafie bo nie mam serca z kamienia i chce
      zyc z czystym sumieniem!!! pozdrawiam dzieczyny co leca na da fronty i mowie
      im zeby nie upodabnialy sie do samców!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: majka Re: Sypiac z kolegami IP: *.zgora.dialog.net.pl 24.01.03, 20:02
        zgadzam sie z toba,ogolnie nie mam zamiaru kogos moralizowac,ale dziewczyny
        zazwyczaj powinny byc ta wrazliwsza i bardziej emocjonalna plcia,poza tym
        faceci tak samo,oni sobie sami wmawiaja ze musze sie zaspokoic i nie potrafia
        inaczej...to kwestia wyboru,a nie niemocy,ale leniwi wola udawac ofiary swojego
        napiecia,ktore mozna rozladowac tylko sexem,prosze bardzo...ale dla mnie to
        ponizajace,nie pozwole zeby sex mna rzadzil,mam swoj rozum
    • sweetwitch Re: Sypiac z kolegami 24.01.03, 22:55
      No to ja teraz powiem tak. Kobiety narzekaja, ze mezczyzni sa jak zwierzeta. A
      teraz same chca sie tak zachowywac. Teraz kobiety sa pieskami, ktore chca
      zlapac sobie suke, aby sprawic sobie przyjemnosc...
      Gratulacje...
      Ludzkosc juz calkiem zejdzie na psy.
      Niedlugo "kochanie sie" wyjdzie z mody, a zastapi to slowo "pierdolenie sie".
      • Gość: lucy Re: Sypiac z kolegami IP: 213.216.82.* 24.01.03, 23:34
        Jezeli chcesz mowic o ludzkosci to powiem ci tylko tyle ze naukowcy od wiekow
        glosza teorie zgodnie z ktora czlowiek nie jest monogamista. Poza tym dziwi
        mnie ze nierozumiesz jak wielka jest roznica miedzy seksem a
        zwyklym "pierdoleniem sie", seks jest wspanialym przezyciem, jezeli nie jest
        dla nas czynnoscia mechaniczna. Moze trudno ci w to uwierzyc ale uprawianie
        seksu z kolego tez moze przyniesc nie tylko zaspokojenie fizyczne ale moze ci
        rowniez dac odrobine czulosci za ktora bardzo tesknia osoby samotne ktore
        czekaja na kogos wyjatkowego, uwazam ze jest to bardziej uczciwe niz tkwienie
        w przypadkowym zwiazku tylko po to zeby nie miec wyzutow sumienia.
        • sweetwitch Re: Sypiac z kolegami 25.01.03, 18:13
          Ach, to teraz to jakis nowy sport kolezenski? Przychodzi kolega, akurat
          zachcialo mi sie sexu, to co mi tam... Ty tylko sex... Przespie sie z nim, a
          jutro mam udawac, jakby nic sie nie stalo...
          Ja bym miala okropne wyrzuty sumienia. I wtedy bym sie nie zdziwila, jelsi ktos
          nazwalby mnie dziwka...
          Dla mnie to puszczanie sie po prostu...
          A co do zwierzat, to chcialam zauwazyc, ze czlowiek podobno ma najbardziej
          rozwiniety mozg. Ale w tych nowoczesnych czasach to jest malo istotne.
          • Gość: kasia Re: Sypiac z kolegami IP: 62.233.185.* 26.01.03, 11:47
            A wiec trzeba tylko to robic tylko ze swoim chlopakiem zeby nie zostac nazwana
            dziwka...hmm..ciekawe...Powiem Ci tyle ze chyba nie znasz pojecia
            pierdolenie!!!Zgadzam sie ze swoja przedmowczynia ze seks z przyjacielem moze
            byc wspanialym przezyciem,dla czlowieka samotnego moze byc czyms super.A
            pierdolenie to czysty akt bez zadnej bliskosci i pierdolic moga sie tez stale
            pary,ktore po prostu nic do siebie nie czuja,pierdola sie prostytutki bo nie
            czerpia z tego zadnej przyjemnosci i chca za to kase.
            • sweetwitch Re: Sypiac z kolegami 26.01.03, 16:10
              Moj przyjaciel nie jest od sprawiania mi przyjemnosci seksualnej. Jezeli
              niektore kobiety tak go traktuja, to prosze bardzo.
              A ja myslalam, ze gadamy tu o zwyczajnych kolegach.

              Zreszta kazdy moze sobie interpretowac na swoj sposob wyraz: "pierdolenie sie".

              Ty moglabys przespac sie z kolega, czy z przyjacielem, a ja nie.
              • Gość: kasia Re: Sypiac z kolegami IP: 62.233.185.* 29.01.03, 16:11
                sweetwitch napisała:

                > Zreszta kazdy moze sobie interpretowac na swoj sposob wyraz: "pierdolenie
                sie".

                No pewnie ze kazdy moze tylko najlepiej jakby przy tym nie obrazal innych osob.
    • ryanoconnell Re: Sypiac z kolegami 25.01.03, 01:50
      Sadze, ze wszystko jest OK poki zachowujesz umiar (30 facetow w 30 dni nie
      swiatczy o nikim dobrze). Jest tylko kilka ale... 1. uwazaj na kolezanki,
      szczegolnie na takie jak te, ktore tutaj o kobietach lubiacych seks wypowiadaly
      sie zle 2. nie podrywaj zajetych (nawet 'tylko' chodzacych) facetow 3. nie
      podrywaj jak sama jestes w jakims bardziej lub mnie ustalonym zwiazku. Nie
      zyjemy w lesie i nikt nie moze pierdolic wszystkiego, co napotyka na drodze. Z
      drugiej strony to nie jest panstwo z hermetycznymi zasadami, wiec mozesz
      zaspokoic swoje potrzeby fizjologiczne (wszystkie po rowno). A co ludzie o tym
      mysla? Olej to. Jak Iksinska skonczy 60 bedzie glaskala kota przy kominku na
      wsi, a Ty bedziesz mogla powspominac to i owo, moze nawet zadzwonic do kogos
      sprzed lat...
      • Gość: pilar Re: Sypiac z kolegami IP: 213.227.72.* 25.01.03, 05:10
        fakt...olewka jest czasami jedyna metoda. Wazne zeby xyc w zgodzie z soba!!!
      • pilarka Re: Sypiac z kolegami 25.01.03, 05:27
        dokladnie!najwazniejsze, zeby byc w zgodzie ze soba...wazne tez zeby nie
        krzywdzzic innych. I to sa dla mnie najwazniejsze raguly,niezaleznie czy chodzi
        o sex czy inne sfery zycia:)
        pozdrowionka!
        • Gość: kasia Re: Sypiac z kolegami IP: 62.233.185.* 25.01.03, 15:03
          tu sie zgadzam w 100%!!!Zdrada nie wchodzi w gre!!!
    • mercik Re: Sypiac z kolegami 28.01.03, 13:49
      A czy nie widzicie, że L chce się z nim przespać tylko dlatego, że koleżanki
      jej powiedziały że "on jest supermenem ktory wspaniale zalicza panienki"????? I
      chce się też z nim przespać tylko po to żeby sie później też mogła chwalić że z
      nim spała????????

      Nie uważam że będzie puszczalska, bo to nie w tym rzecz. Ale iść do łóżka z
      jakimś chłopakiem tylko dlatego że inne chodzą to już lekka przesada.
    • Gość: Rabby Re: Sypiac z kolegami IP: *.chello.pl / *.chello.pl 29.01.03, 00:04
      zgadzam się w 100%!!!
    • sweetwitch Re: Sypiac z kolegami 01.02.03, 19:30
      Jak kto lubi. Ale ja nie moglabym przespac sie z kolega.
      Sex jest dla mnie spelnieniem milosci, a nie kolezenstwa.
      Pozdrawiam. :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja