adriana_18
21.05.06, 13:26
Jestem z chłopakiem od ponad 2 lat zawsze bardzo sie kochaliśmy.Czesto ze sobą
przebywaliśmy i było fajnie.Jak każda para raz było lepiej raz gorzej.Zawsze
był bardzo wrażliwy i sie bardzo o mnie starał.Teraz zaczął pracować ma własną
firme i robi jeszcze inne rzeczy związane z pracą.Ostatnio pare razy sie
pokłóciliśmy choć to było w wiekszym stopniu jego wina i nie moze mnie
przeprosić.Zawsze był kochany robił wiele zeby nie było zle.Mówi że mnie
bardzo kocha, wieże w to bo tak jest,tylko jak sie wczoraj posprzeczaliśmy ja
sie rozpłakałam bo jestem b.wrażliwą osobą i zamiast mnie przytulć tak jak
było zawsze,jeszcze bardziej mnie zdołował,strasznie sie martwie i przez to
bardzo mnie boli serducho.Nie wiem co mam robić bo zrobił sie dla mnie trochę
chamski-chce żeby mnie zrozumiał i żeby przykro mu sie zrobiło że przez niego
płacze.A wiem że nie ma innych dziewczyn i jest w porzadku pod tym
względem.Nie wiem co mam zrobić chce żeby było jak dawniej.Strasznie mi na nim
zalerzy.Jak tak jest jestem rozbita i złe sie czuje.Ciągle chce mi sie przez
to płakać.A jak zaczynam to wrzeszczy do mnie.co prawda chwilke ze mna pogadał
a jak zapytałam czy te obrazy(obelgi) pod moim adresem czy tak myśli
odpowiedziła ze nie .tylko ze jak ktos kogos obraża to słowa te zostają w jego
psychice i sywarza to niechec do niej.A powiedziałam zeby odwołał te słowa co
mówił powiedziła żebym przestała już mówic i mnie uciszał że juz bedzie
dobrze.Tylko niespodziewałam sie takiego zachowania i bardzo sie boje .Prosze
pomóżcie.