CO ROBIĆ???Potrzebuje słów otuchy i dobrych rad!!!

21.05.06, 13:26
Jestem z chłopakiem od ponad 2 lat zawsze bardzo sie kochaliśmy.Czesto ze sobą
przebywaliśmy i było fajnie.Jak każda para raz było lepiej raz gorzej.Zawsze
był bardzo wrażliwy i sie bardzo o mnie starał.Teraz zaczął pracować ma własną
firme i robi jeszcze inne rzeczy związane z pracą.Ostatnio pare razy sie
pokłóciliśmy choć to było w wiekszym stopniu jego wina i nie moze mnie
przeprosić.Zawsze był kochany robił wiele zeby nie było zle.Mówi że mnie
bardzo kocha, wieże w to bo tak jest,tylko jak sie wczoraj posprzeczaliśmy ja
sie rozpłakałam bo jestem b.wrażliwą osobą i zamiast mnie przytulć tak jak
było zawsze,jeszcze bardziej mnie zdołował,strasznie sie martwie i przez to
bardzo mnie boli serducho.Nie wiem co mam robić bo zrobił sie dla mnie trochę
chamski-chce żeby mnie zrozumiał i żeby przykro mu sie zrobiło że przez niego
płacze.A wiem że nie ma innych dziewczyn i jest w porzadku pod tym
względem.Nie wiem co mam zrobić chce żeby było jak dawniej.Strasznie mi na nim
zalerzy.Jak tak jest jestem rozbita i złe sie czuje.Ciągle chce mi sie przez
to płakać.A jak zaczynam to wrzeszczy do mnie.co prawda chwilke ze mna pogadał
a jak zapytałam czy te obrazy(obelgi) pod moim adresem czy tak myśli
odpowiedziła ze nie .tylko ze jak ktos kogos obraża to słowa te zostają w jego
psychice i sywarza to niechec do niej.A powiedziałam zeby odwołał te słowa co
mówił powiedziła żebym przestała już mówic i mnie uciszał że juz bedzie
dobrze.Tylko niespodziewałam sie takiego zachowania i bardzo sie boje .Prosze
pomóżcie.
    • Gość: neska Re: CO ROBIĆ???Potrzebuje słów otuchy i dobrych r IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.06, 14:53
      POdstawowe pytanie - rozmawialas z nim o tym?Mowilas mu o tym wszystkim co
      czujesz,myslisz?To,co napisalas tu...?
      • adriana_18 Re: CO ROBIĆ???Potrzebuje słów otuchy i dobrych r 21.05.06, 15:16
        Witam cie serdecznie i ciesze sie że napisałas/łes .Zawsze jak sie pokłocimy
        chce porozmawiać mysle,ze tak powinno byc zeby potem nie było
        nieporozumien.mówiłam mu co czuje i co mi przeszkadza że jest zimny itd.ale on
        nie chce sie rozwijać ucisza mnie mówi żebysmy zapomnieli i juz bedzie dobrze.a
        poza tym widział ze płacze i nawet mnie nie przytulił.powiedział zebym przestała
        ryczeć.a ja jestem bardzo uczuciowa a poza tym mam powazne problemy w domu i
        chciałabym żeby mnie wspierał i był kochany.powiedziałam zeby dla mnie taki
        niebył to powiedzial ok.ale nie wystarczy mi to.mam jakis lek..jak sobie pomyśle
        ze taki bedzie to chce mi sie jeszcze bardziej płakać-:(dzieki ze chocisz ty do
        mnie napisałas-:)
        • Gość: Marta Re: CO ROBIĆ???Potrzebuje słów otuchy i dobrych r IP: *.volta.net.pl 21.05.06, 15:26
          Słonko, trzymaj sie tam mocno. Badz silna, jak sama napisalas jest teraz zapracowany. Pewnie duzo poswieca swojej firmie, moze ma jakies problemy o ktorych Ci nie mówi, przez to chodzi naladowany i zmeczony. Nie wiem jak dlugo to trwa, ale moze staraj sie byc dla niego dalej mila i kochana i zeby wiedzial, ze bez względu na wszystko zawsze jestes przy nim. Wspolczuję Ci. Musisz byc silna. Zrob sobie gorącą kąpiel, odpręż się. Albo nawet i jego zaproś;) Daj mu może troche czasu. Nie trać wiary:* Jestem z Tobą.
          Pozdrawiam gorąco!
          • adriana_18 Re: CO ROBIĆ???Potrzebuje słów otuchy i dobrych r 21.05.06, 15:36
            Dziekuje ci Marto, takich słów mi brakowało.Myślisz że bedzie dobrze bo bardzo
            sie boje,a moze olać go troche żeby cos zrobił.jak Ty bedziesz miała problem to
            do mnie napisz tez cie podtrzymam na duchu.troszke mi lepiej.Czy ty byłaś w
            podobnej sytuacji??Jescze raz dziekuje.-:)
            • Gość: Marta Re: CO ROBIĆ???Potrzebuje słów otuchy i dobrych r IP: *.volta.net.pl 21.05.06, 18:25
              Dzieki:* Jestem w zwiazku od ponad dwoch lat, znamy sie od piaskownicy. Nie bylam nigdy w tak wielkiej sytuacja jak Ty. Ale nagle ni stad ni zowąd przychodził, kłócił się, wyzywał, nie interesował się mną. Bylam kompletnie zalamana, choć przepraszał później, mówił ze kocha. W koncu porozmawialam z nim, powiedzialam, ze zle sie w tej sytucji czuje i nie wiem co ode mnie oczekuje ale ja naprawde juz dluzej tak nie umiem, ze go bardzo kocham i niech mi powie co sie dzieje! I przyznal mi sie, ze ma problemy w szkole w domu itd. i ze po prostu nei chiał mi truć tym zycia. Od tamtej chwili mówi mi gdy ma zly dzien czy jakis problem. Aduń, musisz przeczekac troszkę, moze sie wyjasni cos, staraj sie z nim rozmawiac,ale nie mysl,ze to jakis koniec. Zabierz go moze na spacer, na lody, neich sie wyluzuje troche. A teraz jak jest obok to wejdz mu na kolana, przytul go mocno i powiedz ze bardzo kochasz, ale ostatnio jest niegrzeczny i jak za chwile Ci nie powie co sie dzieje to dostanie porzadne lanie:) Trzymkaj sie mocno:*:*:* I kup czekolade, zjedz nawet cala, poprawisz sobie humor-przynajmniej mi to dziala:* Buziaczki:*
    • viviannaa Re: CO ROBIĆ???Potrzebuje słów otuchy i dobrych r 21.05.06, 17:41
      Rozumiem co czujesz. Moj facet tez czasem sie zachowuje jakby go nic nie
      wzruszalo i obchodzilo.Tylko on i jego problemy w pracy. Jesli cos mu sie nie
      wiedzie to zaraz staje sie nerwowy i zajety tylko soba.
      Mysle, ze Twoj chlopak nadal cie kocha tylko faktycznie moze miec jakies
      problemy w firmie i widzac jak placzesz dodatkowo go drazni.Chcesz aby cie
      przytulil i powiedzial,ze bedzie ok.On na pewno tylko chwilowo tak sie
      zachowuje.Zobaczysz.Trzymaj sie dzielnie.
      PS.Moj ostatnio tez dostal "swira" i podobnie jak Ty jestem przez to nerwowa i
      tez mi sie ryczec chce ale wiem,ze to minie.Glowa do gory.Pozdrawiam.
    • Gość: Anka Re: CO ROBIĆ???Potrzebuje słów otuchy i dobrych r IP: *.stg.pl 21.05.06, 19:31
      Trzymaj się. Będzie wszystko dobrze. Napewno ma dużo pracy i jakieś problemy.
      Dlatego szybko się denerwuje. Mój facet też jak ma jakiś problem to jest zły i
      denerwuje mnie na każdym kroku. A jak się pytam co się stało to mówi że nic
      takiego, bo nie chce mnie denerwowac. A jak płaczę to mało kiedy mnie przytula,
      mówi tylko że nie mam płakać.Sama do niego idę żeby mnie przytulił. I zawsze
      mnie wtedy przytula i mówi że nie mam powodu do płaczu. Taki po poprostu
      jest.Wiem że mnie kocha bo często o tym mówi.Dlatego przyzwyczaiła,m się do
      tego. Napewno twój facet chwilowo ma taki humor. Bądz dla niego dobra wspieraj
      go.Napewno to doceni. Trzymaj się cieplutko. Będe trzymać kciuki żeby wszystko
      się dobrze u ciebie ułożyło.
      • adriana_18 Re: CO ROBIĆ???Potrzebuje słów otuchy i dobrych r 21.05.06, 20:01
        Dziękuje wam wszystkim,jesteście wspaniałe -:)zrobie tak jak mówicie postaram
        sie i zobaczejak to wyjdzie.
    • Gość: nell23 Re: CO ROBIĆ???Potrzebuje słów otuchy i dobrych r IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.06, 20:16
      wiesz czo. . moze to faktycznie jakies problemy,moze sie stresuje
      praca,jeszcze sie w tym wszystkim nie odnalazl i dlatego tak reaguje bo jezeli w
      gre nie wchodzi inna kobieta to raczej jest to prawdopodobne.sama mialam tak
      ze jak kiedys mojemu chlopakowi zblizal sie jego najwiekszy egzamin to bardzo
      sie stresowal zawsze byl dl amnie kochany a im blizej egzaminu tym bardziej byl
      nerwowy krzyczal byl mniej czuly, duzo z nim rozmawialam zawsze otwarcioe mu
      mowilam ze jest mi strasznie przykro,i mnie rani w tamtym czasie nasz zwiazk
      wisial na cienkiej niteczce,ale obiuecal mi ze sie poprawi a juz po egaminie
      wszystko mi wynagrodzi.kiedy minely wszystkie te stresy znow byl tym samym
      kochacym moim misiem;-) mam nadzieje ze u ciebie tez tak bedzie,buzki
    • Gość: ewka:) Re: CO ROBIĆ???Potrzebuje słów otuchy i dobrych r IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.06, 23:04
      Mnie chłopak też tak traktuje wiec nie jesteś sama:(
    • Gość: apsik Re: CO ROBIĆ???Potrzebuje słów otuchy i dobrych r IP: 213.25.48.* 24.05.06, 22:59
      normalny kryzys...moze przeczekajl..ale najlepiej przestan sie mazac,umaluj sie
      bosko,zaloz mini albo wielki dekolt i idz z psiapsiolami na piwo.albo lepiej
      sama zaloz jaks firme,dorob sie cvzefos,idz na kurs,zbuduj szafke.zaimponuj
      mu.pokaz z emas zinne zycie.nie uzalezniaj sie od niego.on nie ma prawa byc
      taki!!!!kasa kasą...bywa czasem z estresuje.ale pokaz mu to.pokaz ze jestes sexy
      i bardzo zaradna.
Pełna wersja