zazdrość

26.05.06, 22:19
Jak sobie poradzić z koszmarną zazdrością??? Z podejrzliwością i nieufnością??? Nie wiem... Nie wiem bo nigdy, w żadnym z moich poprzednich związków nie czułam się tak okropnie zazdrosna.
Dzisiaj ja i mój chłopak się nie zobaczymy. Dopiero jutro wieczorem. I wiecie co zrobiłam żeby go (i siebie) nie dręczyć? Rozłozyłam telefon na części, wyjęłam kartę i schowałam w najdalszym pokoju w najgłębszej szafie. Tak, żeby przypadkiem nie czekać na jego telefon ani nie wydzwaniać do niego.
Mam wrażenie, że całkiem mi już odbija. Nigdy, nigdy wcześniej tak nie było. Co z tym zrobić?
    • Gość: aaaaaaaaaaaaaa Re: zazdrość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.06, 22:23
      albo pierdyknąc mocno głową w sciane albo isc do psychologa
      • gonia9995 Re: zazdrość 26.05.06, 23:00
        opamietaj sie, mam kumpele ktora przez swoja chorobliwa zazdrosc rozwalila 2
        powazne zwiazki(jeden 4 lata, drugi 3 lata) i bardzo tego zaluje
    • Gość: amelka Re: zazdrość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.06, 23:06
      moze troche wiecej zaufania do wlasnego faceta? nie mozesz go trzymac na smyczy,
      postaw sie w jego sytuacji. Ale dobrze ze zauwazasz ze Twoja zazdrosc
      jestwyolbrzymiona, to polowa sukcesu w walce z nia.
      • aallggaa Re: zazdrość 26.05.06, 23:38
        No... zauważam, zauważam ;) I sama się pukam w czoło. Wszyscy mówią: "zajmij się czymś", "przestań ciągle myśleć tylko o nim". A ja nie bardzo potrafię na czymkolwiek się skupić. Mam tylko nadzieję, że nie zatruję mu życia (i sobie przy okazji).Chwilowo chyba po prostu pójdę spać.
Pełna wersja