"Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... :)

27.05.06, 10:53
1. Kochaj mnie.
2. Adoruj mnie.
3. Interesuj sie mna.
4. Badz moim sluga.
5. Kupuj mi fajne rzeczy.
6. Mow mie ze jestem piekna, cudowna i jedyna.
7. Badz szczesliwy bo pozwalam Ci... kochac mnie.
8. Dawaj ale nie wymagaj odemnie wiele.
9. Nidgy nie mow mi ze dbam tylko o siebie, bo to nie jest wazne.
10. I rob dla mnie wszystko bo...............jestem kobieta :)


Przypomina mi sie moja ex, wedlug ktorej jedyna moja zaleta bylo to ze (w jej
slowach); "robisz dla mnie cudowne rzeczy"... i zamiast "Kocham Ciebie tez"
odpowiadala; "Dziekuje" :)

Przyznacie mi ze to jest troche ekstremalne przedstawienie problemu, ale
warto zauwazyc ze kobiety mowiac o milosc zwykle mowia o sobie...

Warto rowniez zauwazyc ze zeby kobieta uznala faceta "dobrym partnerem" to On
oczywiscie musi zrezygnowac ze swoich wlasnych meskich marzen...



    • ambroka Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 27.05.06, 10:59
      > 1. Kochaj mnie.
      > 2. Adoruj mnie.
      > 3. Interesuj sie mna.
      > 6. Mow mie ze jestem piekna, cudowna i jedyna.
      Z tym się zgadzam, jeżeli chodzi o pozostałe punkty to są one rzeczywiście dość
      ekstremalne i myślę, że dotyczą one po prostu egoistek i materialistek.
      • waldek1610 Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 27.05.06, 11:05
        ambroka napisała:

        > > 1. Kochaj mnie.
        > > 2. Adoruj mnie.
        > > 3. Interesuj sie mna.
        > > 6. Mow mie ze jestem piekna, cudowna i jedyna.

        > Z tym się zgadzam, jeżeli chodzi o pozostałe punkty to są one rzeczywiście
        > dość ekstremalne i myślę, że dotyczą one po prostu egoistek i materialistek.


        Dzieki! Czyli moja ex Junko byla po prostu egoistka i materialistka, a taka
        niewinna buzke miala :)
        • ambroka Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 27.05.06, 11:07
          Skoro to już -ex- to chyba nie masz czego żałować.
          • waldek1610 Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 27.05.06, 11:15
            tak, ale troche mi glupio ze bylem taki naiwny, nie zaluje ze sie poswiecalem
            dla niej bo sprawialo mi to przyjemnosc ze dziewczyna sie cieszyla.

            Niemniej jednak jak kazdy facet rowniez chialem byc kochanym. Nawet Matka
            Teresa dostawala ta milosc...choc mowi sie ze jej pomoc dla biednych byla
            bezinteresowna.
    • luiza204 Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 27.05.06, 11:14
      jestem kobieta a kocham cie w moich ustach malo znaczy:)jak mialam 2 latkanauczylam sie tego zwrotu ale przeciez to tylko puste slowa,ktore kazdy umie wypowiedziec!!!!!!!
      • waldek1610 Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 27.05.06, 11:22
        "Kocham Cie" to tylko taki symbliczny zwrot ktory niby oznacza milosc...Nie
        chodzi mi jednak tylko o te dwa slowa, chodzi mi zwlaszcza o czyny...

        Mysle ze kobiety glownie chca byc kochane, a kochaja mezczyzn bo musza.
        • diablica880 Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 27.05.06, 11:25
          waldek1610 napisał:

          Mysle ze kobiety glownie chca byc kochane, a kochaja mezczyzn bo musza

          kochaja mezczyzn bo musza??? a kto je do tego zmusza????
          • waldek1610 Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 27.05.06, 11:33
            diablica880 napisała:

            > kochaja mezczyzn bo musza??? a kto je do tego zmusza????


            Nie "kto" ale "co"....otoz zmusza ich to tego....ich osobisty interes... :)
            • ambroka "kocham cię" w języku mężczyzn..... 27.05.06, 11:37
              jw.
          • oneway11 Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 28.05.06, 11:44
            waldek, o co ci tak w ogóle chodzi? piszesz,że kochasz swą żonę, ale chyba
            takdla picu? rozpaczasz nad rozlanym mlekiem! piszesz o kobietach, jak chcą być
            kochane, jeakie to egoistki, a ty co robisz? biedna ta twoja żona, bo ją
            ozszukujesz, wcale jej nie kochasz, rozpaczasz za swą japoneczką, będziesz tak
            dalj robić, zostaniesz alone, bo nawet najspokojniejsza kobietka będzie mieć
            dość gościa, który myśli o innej.Zastanów się co robisz.
            • waldek1610 Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 29.05.06, 06:16
              Czesc,
              Nie rozumiesz ze gdy czlowiek zastanawia sie czy kocha dana kobiete czy nie to
              musi w tym cos byc..Chyba nie oczekiwalabyc od swojego chlopaka/meza zeby byl z
              toba tylko dlatego ze nie chce zostac sam?

              Ja zdaje sobie sprawe z tego ze zyje sie raz i nie warto byc z kims kogo sie
              nie kocha, i wlasnie ja nie jestem pewnien, ale gdy zakocham sie w innej lub
              ponownie rozkocham sie w zonie, to ona bedzie pierwsza osoba ktora sie o tym
              dowie.
    • ambroka Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 27.05.06, 11:29
      A co w takim razie "kocham Cię" oznacza w języku mężczyzn?
      • diablica880 Re: :) 27.05.06, 11:31
        ooo amborka swietne pytanie:)...co w takim razie znaczy...???
      • waldek1610 "Kocham Cie" w jezyku mezczyzn znaczy.... 27.05.06, 11:41
        ambroka napisała:

        > A co w takim razie "kocham Cię" oznacza w języku mężczyzn?



        Prosze bardzo, bylem na takie pytanie przygotowany. Dla nas mezczyzn "Kocham
        Cie" znaczy;

        1. Kocham Ciebie i chce zebys mnie rowniez kochala.
        2. Zakochalem sie w tobie bo jestes cudowna, ale musisz rowniez starac sie o
        moje wzgledy, bo milosc to "two way street" (droga dwukierunkowa).
        3. Kocham Cie bo sprawia mi przyjemnosc poswiecanie sie dla Ciebie.
        4. Jestem w stanie zrobic dla Ciebie wszystko,
        5. Kocham Ciebie, bo to najwspanialsze uczucie gdy jest sie kochanym z
        wzajemnoscia.

        Acha i wcale Ona nie musi mi gotowac obiadu bo sam swietnie gotuje, wazne zeby
        nie byla ze mna dlatego ze mnie kocha a nie tylko dlatego zeby byc kochana.
        • ambroka Re: "Kocham Cie" w jezyku mezczyzn znaczy.... 27.05.06, 11:44
          No pięknie. Aczy możesz sobie wyobrazić, że dla niektórych kobiet znaczy to
          dokładnie to samo?!
          • waldek1610 Re: "Kocham Cie" w jezyku mezczyzn znaczy.... 27.05.06, 11:50
            asz racje, ale tylko dla "niektorych". Wiele dzisiejszych kobiet to wyrachowane
            zimne istoty, teraz potrafie je zweszyc na kilometr, ale przyznam sie ze raz
            dalem sie nabrac na taka egoistke.
            • ambroka Re: "Kocham Cie" w jezyku mezczyzn znaczy.... 27.05.06, 11:56
              No to życzę powodzenia w poszukiwaniach. Ale jak sam piszesz potrafisz "złe"
              kobiety zwęszyć na kilometr to nie muszę się obawiać. :)
              • waldek1610 Re: "Kocham Cie" w jezyku mezczyzn znaczy.... 27.05.06, 12:12
                Problem w tym ze ja mam juz zone...do tego zakochana we mnie po uszy, ale ja
                nie potrafie tego docenic, bo wczesniej zaangazowalem sie zbytnio w mojej ex
                Junko, i teraz czuje sie tak jakby to wszystko czego chcialem od niej, dala
                mi ...moja zona.

                To chyba rowniez swiadczy ze faceci sa naiwni i zakochuja sie czesto w "image"
                a nie w prawdziwej kobiecie, ja zakochalem wie w Junko bo znalismy sie niedugo
                i nie zdorzylem poznac jej taka jak byla i potem bylem daleko wiec mialem
                wyidealizowany obraz jej. Potem okazalo sie ze daleko jej do aniola...

                Moja zona przy niej wypada zdecydowanie korzystniej, to prawda kocham zone, ale
                wiem ze nigdy nie bede ja kochal tak bardzo jak kochalem moja ex.
      • Gość: lobotomia story Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 10:49
        ambroka napisała:

        > A co w takim razie "kocham Cię" oznacza w języku mężczyzn?

        Oczywiście: "rozbieraj się, szmato!"
        ;P
    • Gość: facet Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.06, 11:32
      Warto rowniez zauwazyc ze zeby kobieta uznala faceta "dobrym partnerem" to On
      > oczywiscie musi zrezygnowac ze swoich wlasnych meskich marzen...

      no i przede wszystkim musi być "zaradny", "odpowiedzialny", "opiekuńczy"
      i "umieć zapewnić bezpieczeństwo". Wszystko to oczywiście sprowadza się do
      jednego: KASA, KASA i jeszcze raz KASA....
      • diablica880 Re !!! 27.05.06, 11:34
        re facet: nie kazda kobieta jest materialistka!!!! dla mnie np. pieniadze nie
        sa najwazniejsze!!
        • Gość: facet Re: Re !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.06, 11:39
          jest to oczywiście uogólnienie, jednak w swej masie krytycznej/w większości
          kobiety generalnie tak podchodzą do sprawy: "ja nie mam nic, niczego się nie
          dorobiłam, ale znajdę sobie faceta ustawionego to mi urządzi wygodne życie" -
          tak niestety rozumuje teraz większość młodych kobiet. I gdzie tu ma być
          miłość?? A potem się dziwią że faceci też je traktują przedmiotowo...
          • ambroka Re: Re !!! 27.05.06, 11:42
            Dokładnie, nie mylmy miłości z wyrachowaniem.
          • Gość: katja Re: Re !!! IP: *.e-data.net.pl 27.05.06, 12:17
            Jasne, pewnie są takie dziewczyny. Ale ja nie po to kończę studia,żeby siedziec
            w domku, gotować facetowi obiadki i czekać az przyniesie do domu kasę!Nigdy w
            życiu!Nie chcę być od nikogo zależna finansowo.Lata spędzone z rodzicami mi
            wystarczą;).Nie każda ma ochote prowadzic zycie pasożyta...
      • ambroka Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 27.05.06, 11:35
        Po co takie uogólnienia??? Jasne kobiety chcą tylko kasy a faceci seksu.ŻENADA
        • Gość: facet Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.06, 11:41
          przecież napisałem sam że jest to uogólnienie; chodzi mi tylko o to że teraz
          większa część kobiet niż kiedyś myśli jedynie "skarbonką":)
        • diablica880 Re: ....:) 27.05.06, 11:41
          facet hmmm fakt wiekszosc dziewczyn leci na kase...
          najlepiej zeby byl starszy duzo kasy i przepisal
          mi potem majatek:D....jak z brazilijskich seriali....
          • Gość: facet Re: ....:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.06, 11:46
            dokładnie:) i nie dziwcie się dziewczyny, że faceci też to widzą i to jest
            przykre..
            Te wszystkie kobiety które lecą na kasę nie zdają sobie jednak sprawy, ze takie
            podejście do sprawy odbije się na nich negatywnie, po prostu nigdy nie będą
            kochane, będą tylko przedmiotemm w kolekcji jakiegoś opasłego nadętego bubka.
            Te które "patrzą sercem" i będą naprawdę kochać (choćby i finansowo
            przeciętnego mężczyznę) i tak będą wygrane... bo będą kochane
            • diablica880 Re: ....:) 27.05.06, 11:49
              dokladnie:)....hmmm a co w waszym jezyku znaczy kochac???
              bo takie pytanie tez padlo:)
              • waldek1610 "Kochac" w jezyku mezczyzn znaczy... 27.05.06, 11:52
                diablica880 napisała:

                > dokladnie:)....hmmm a co w waszym jezyku znaczy kochac???
                > bo takie pytanie tez padlo:)

                Prosze bardzo, bylem na takie pytanie przygotowany. Dla nas mezczyzn "Kocham
                Cie" znaczy;

                1. Kocham Ciebie i chce zebys mnie rowniez kochala.
                2. Zakochalem sie w tobie bo jestes cudowna, ale musisz rowniez starac sie o
                moje wzgledy, bo milosc to "two way street" (droga dwukierunkowa).
                3. Kocham Cie bo sprawia mi przyjemnosc poswiecanie sie dla Ciebie.
                4. Jestem w stanie zrobic dla Ciebie wszystko,
                5. Kocham Ciebie, bo to najwspanialsze uczucie gdy jest sie kochanym z
                wzajemnoscia.

                Acha i wcale Ona nie musi mi gotowac obiadu bo sam swietnie gotuje, wazne zeby
                nie byla ze mna dlatego ze mnie kocha a nie tylko dlatego zeby byc kochana.

                • diablica880 Re: "Kochac" w jezyku mezczyzn znaczy... 27.05.06, 11:55
                  Wlodek jestem pod wrazeniem:) jak ty ladnie mowisz:D:D....
                  tylko zeby jeszcze kazdy facet tak mysla:( to nie byla by nie
                  porozumien itd....
                  • waldek1610 Re: "Kochac" w jezyku mezczyzn znaczy... 27.05.06, 12:05
                    no i zeby kazda kobieta tak myslala to bylo by cudownie...

                    Moja ex powiedzala mi ze chce byc moja kochanka, ale gdy ja jej napisalem ze
                    placze gdy o niej mysle (bo nie widzialem jej prawie rok) to odpowiedziala ze
                    ma nadzieje ze tylko zartowalem, zebym nie sie nie martwil tylko "bawil sie
                    dobrze, kazdego dnia"...wlasnie takie slowa swiadcza najwyrazniej ze ona wcale
                    mnie nie kochala, jedynie chciala przytrzymac bo bylem dobry dla niej.
              • Gość: facet Re: ....:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.06, 11:56
                powiem krótko, nie trzeba tu wiele słów; dla mnie kochać kobietę NAPRAWDĘ
                znaczy połączyć się z nią, stanowić jedno (i nie chodzi mi tu wyłącznie o
                aspekt fizyczny), reszta jest konsekwencją tego...
                wtedy jest cudownie
                • waldek1610 Re: ....:) 27.05.06, 12:16
                  Gość portalu: facet napisał(a):

                  > powiem krótko, nie trzeba tu wiele słów; dla mnie kochać kobietę NAPRAWDĘ
                  > znaczy połączyć się z nią, stanowić jedno (i nie chodzi mi tu wyłącznie o
                  > aspekt fizyczny), reszta jest konsekwencją tego...
                  > wtedy jest cudownie


                  A jak juz bedziecie "jednym" to ona moze zabrac legalnie pol twojego majatku,
                  jesli upatrzy sobie lepszego facecika... :) Zartuje, rzeczywiscie masz racje,
                  ale kobiety nie mysla w taki sposub jak ty, co tu wiele mowic; kobiety
                  analizuja nas facetow pod kazdym wzgledem, kalkuluja, przebieraja,
                  kombinuja...tylko my faceci zakochujemy sie w czyms tak prozaicznym jak ich
                  slodka pupa lub duze cyce :)
                  • diablica880 Re: ....:) 27.05.06, 12:25
                    racja racja:) tylko my faceci zakochujemy sie w czyms tak prozaicznym jak ich
                    > slodka pupa lub duze cyce :)
                    !!!!
                    hehe:P....sama prawda kalkuluje ale nie patrze na majatek facet musi umiec sie
                    zachowac:)
                    • waldek1610 Re: ....:) 27.05.06, 12:34
                      diablica880 napisała:

                      > hehe:P....sama prawda kalkuluje ale nie patrze na majatek facet musi umiec
                      > sie zachowac:)


                      ..tez to dobrze ujelas, bo pod zachowanie sie wlasciewie w kazdej sytyacji
                      mozna podciagnac kazdy aspekt zycia... sprawy finansowe, wasz zwiazek i
                      rowniez lozko :)
                  • Gość: facet Re: ....:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.06, 12:27
                    dobrze to ująłeś:) właśnie dla większości kobiet wybrać faceta i się z nim
                    związać to wielkie ekonomiczne przedsięwzięcie: oglądanie, porównywanie,
                    przymierzanie się, próbowanie, kalkulacja i wreszcie wybór egzemplarza który
                    daje największe korzyści, nie tylko materialne...
                    czyli chłodny rozumek pracuje :))
                    • waldek1610 Re: ....:) 27.05.06, 12:40
                      tak, ale faceci tez "testuja" kobiety, choc kobietom wydaje sie ze my
                      powinnismy byc szczesliwi ze One wogole istnieja..Czesto zdaza sie ze
                      dziewczyna ktora chce wszystko; pienieadze, poswiecenie, milosc, szacunek...nie
                      chce albo nie jest w stanie zaoferowac tego samego w zamian. Niektorym kobietom
                      wydaje sie ze facetom wystarczy tylko seks i wszystko inne nie jest wazne.
                      • Gość: facet Re: ....:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.06, 12:44
                        zgodzę się że większość kobiet chce wszystkiego nie oferując w zamian nic; jaka
                        jest tego przyczyna? może nam bardziej na nich zależy ?
                        • diablica880 Re: ....:) 27.05.06, 12:58
                          na ten temat sie nie wypowiem i wam nie pomoge...
                          .maialam kiedys wrecz odwrotna sytuacje ja dawlam
                          wszystko a druga strona nic...troche sie zrazilam
                          ...teraz jak jestem w zwiazku to daje z siebie duzo
                          ale oczekuje tego samego...w zyciu i zwiazku trzeba
                          dojsc do kompromisu:)
                          • waldek1610 Re: ....:) 27.05.06, 13:08
                            diablica880 napisała:

                            > .maialam kiedys wrecz odwrotna sytuacje ja dawlam
                            > wszystko a druga strona nic...troche sie zrazilam
                            > ...teraz jak jestem w zwiazku to daje z siebie duzo
                            > ale oczekuje tego samego...w zyciu i zwiazku trzeba
                            > dojsc do kompromisu:)

                            Dobrze ze o tym wiesz, niestety niektore kobiety i mezczyzni nigdy sie tego nie
                            naucza tylko chca pasorzytowac na innych.
                          • pollyy Re: ....:) 27.05.06, 13:21
                            diablica880 napisała:

                            >maialam kiedys wrecz odwrotna sytuacje ja dawlam
                            > wszystko a druga strona nic...

                            ja mam tak samo w obecnym związku :/ jestem oddana swojemu męzczyznie, toleruje
                            wszystkie jego niedojrzałe i nieodpowiedzialne zachowania, rozumiem go
                            praktycznie zawsze, pocieszam, kocham, jestem... a on? nie dość ze tego nie
                            docenia to jeszcze nie potrafi mnie zrozumieć,jego problemy zawsze są większe
                            od moich. przykre to jest i to bardzo. ja chce być tylko kochana, rozumiana,
                            chcę czuć się potrzebna i doceniana. czy to duzo?? :/
                            • Gość: facet Re: ....:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.06, 13:26
                              wygląda na to że tak naprawdę to on cie nie kocha:(
                            • waldek1610 Re: ....:) 27.05.06, 13:29
                              pollyy napisała:


                              > ja mam tak samo w obecnym związku :/ jestem oddana swojemu męzczyznie,
                              > toleruje
                              > wszystkie jego niedojrzałe i nieodpowiedzialne zachowania, rozumiem go
                              > praktycznie zawsze, pocieszam, kocham, jestem... a on? nie dość ze tego nie
                              > docenia to jeszcze nie potrafi mnie zrozumieć,jego problemy zawsze są większe
                              > od moich. przykre to jest i to bardzo. ja chce być tylko kochana, rozumiana,
                              > chcę czuć się potrzebna i doceniana. czy to duzo?? :/

                              Bo to nie jest prawdziwa milosc... (z jego strony). Gdy ktos kocha nie robi
                              krzywdy partnerowi/ce, to sie nazywa sympatia..ktorej twoj chlopak nie ma za
                              grosz, sorry ze musialem to powiedziec Tobie.
                              • pollyy Re: ....:) 27.05.06, 13:41
                                Dzięki za szczerość! lepsza najgorsza prawda od najsłodszego kłamstwa :/ tylko
                                co ja mam zrobić? zostawić go? zapewne po tym co teraz napisze zostane nazwana
                                pierwszą naiwną ale... ja go naprawdę kocham (chyba niestety):(
                                • waldek1610 Czasami sie kocha...ale trzeba odejsc :( 28.05.06, 06:02
                                  pollyy napisała:

                                  > co ja mam zrobić? ... ja go naprawdę kocham (chyba niestety):(

                                  Czasami tak bywa, ja zakochalem sie zupelnie niepotrzebnie w Junko, i do tej
                                  pory nie moge sie pozbierac. Mysle to to meska duma przemawia we mnie, bo nie
                                  potrafilem jej rozkochac w sobie, no moze moglem ale nie mialem do niej nerwow.
                                  Ale mysle ze mimo wszystko dobrze zrobilem ze zerwalem ten nierowny zwiazek raz
                                  na zawsze, teraz jestem z kobieta ktora jak najbardziej zasluguje na moja
                                  milosc...

                                  Niestety ja czuje sie lepiej gdy jestem nieszczesliwy w milosci, i gdy kobieta
                                  jest dla mnie wyzwaniem, moja zona natomiast zostala podana mi na srebrnej tacy
                                  i jakos wcale nie jestem z tego faktu szczesliwy.
                                  • pollyy Re: Czasami sie kocha...ale trzeba odejsc :( 28.05.06, 10:22
                                    odejść... :/ no moze to najlepsze wyjście... wczoraj mało brakował a byśmy
                                    zerwali ale jakoś się dogadaliśmy. powiedziałam mu wszystko to co mi lezało na
                                    sercu, co mi przeszkadza a jak bym chciała aby było. noi obiecał ze sie
                                    postara... ok.dam mu szansę i zobaczymy co z tego wyniknie. mam nadzieję ze się
                                    zmieni chociaz trochę...
                                    • waldek1610 Re: Czasami sie kocha...ale trzeba odejsc :( 28.05.06, 11:09
                                      to dobrze ze ze soba rozmawiacie, na trudne tematy. Byc moze twoj chlopak
                                      pozwalal sobie na tyle na ile mu pozwalalas, a teraz dalas mu do zrozumienia ze
                                      twoja cierpliwosc sie konczy. Ale za rozmowa powinny pojsc czyny, mam nadzieje
                                      ze sie wam ulozy.

                                      • pollyy Re: Czasami sie kocha...ale trzeba odejsc :( 28.05.06, 17:28
                                        właśnie zauwazyłam ze za duzo dla niego robiłam,za duzo mu pozwalałam... :/ ale
                                        teraz patrze ze trochę zrozumiał:) dzięki za wsparcie
                                        • waldek1610 Re: Czasami sie kocha...ale trzeba odejsc :( 29.05.06, 06:23
                                          pollyy napisała:

                                          > właśnie zauwazyłam ze za duzo dla niego robiłam,za duzo mu pozwalałam... :/
                                          > ale teraz patrze ze trochę zrozumiał:) dzięki za wsparcie

                                          Prosze bardzo! :) Ja na twoim miejscu nie przejmowal bym sie za bardzo nim.
                                          Jesli Ciebie kocha to pokaze Tobie ze chce byc z toba i bedzie walczyl o
                                          Ciebie, natomiast jesli mu nie zalezy to mala strata...

                                          Osobiscie to teraz, ja nie przejmowal bym sie gdyby mnie zona zostawila, po
                                          pierwsze to prawie niemozliwe bo bardzo mnie kocha, no chyba ze ja jej dam tu
                                          temu powody. Po drugie zdobylem wystarczajaco duzo doswiadczen z kobietami ze
                                          teraz wiedzial bym dokladnie jak i co rozegrac w nowej znajomosci z kobieta :)


                            • sunrise222 Re: ....:) 16.06.06, 16:16
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=520&w=43616869

                              Przeczytaj, jesli chcesz wiedziec jak ja przezyklam taka sytuacje ...
                        • waldek1610 Re: ....:) 27.05.06, 13:06
                          Gość portalu: facet napisał(a):

                          > zgodzę się że większość kobiet chce wszystkiego nie oferując w zamian nic;
                          > jakajest tego przyczyna? może nam bardziej na nich zależy ?


                          Ten opis pasuje jak ulal do mojej ex Junko...Teraz nie zaluje ze nie odpisalem
                          na jej jak zwykle chlodny list, informujacy mnie ze bedzie daleko przez
                          nastepne 2 lata, ale ja moge ja zobaczyc w czasie wakacji, do tego miala tupet
                          napisac ze dziekuje mi za pomoc w wyborze college, ktory to ona sama wybrala,
                          daleko odemnie. Jescze oczekiwala ze bede do niej jezdzil i zabieral ja na
                          wakacje. Kobiety sa samolubne bo nie chca dawac nic, ale jednoczesnie chca cos
                          na co woglule nie zasluzyly.
                          • Gość: facet Re: ....:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.06, 13:17
                            Niestety to jest tak jak na rynku (w sensie ekonomicznym) duży popyt winduje
                            cenę:) czyli te kobiety które mają na przykład urodę, zdają sobie z tego dobrze
                            sprawę, wiedzą że zawsze znajdą mężczyznę i dlatego dyktują warunki. Czują to
                            że mogą brać dużo nie dając od siebie nic.
                            • waldek1610 Re: ....:) 27.05.06, 13:25
                              wiesz, z nia bylo troche inaczej bo byla lekko zakompleksiona i cieszyla sie ze
                              mnie ma, ale...chciala miec tylko chlopaka ktory ja adoruje, to prawda dala mi
                              seks ale nie byla gotowa zeby moja milosc do niej odwzjamemnic. Ale trzymala
                              mnie "na pozniej" tak dlugo jak sie dalo, bo niby po co pozwybac sie faceta
                              ktory traktowal ja tak dobrze jak ja...

                              Ale to dluga histori poza tym ona byla Japonka a ja poznalem ja gdy bylem tam
                              przez rok z wojskiem USA, nie mialem pojecia ze Japonczycy wogole maja
                              trudnosci z wyrazaniem uczuc...wiec to troche moja wina bo skomplikowalem sobie
                              troche zycie, ale to nic.
                              • Gość: facet Re: ....:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.06, 13:36
                                czyli jednak byłeś dla niej tzw. "rozwiązaniem tymczasowym". Takie traktowanie
                                często jest typowe dla kobiet, które czuja to, że w każdej chwili może im sie
                                przytrafić ktoś ciekawszy, atrakcyjniejszy, bogatszy... a trzymaja gościa tylko
                                po to żeby nie czuć się samotną..
                                • diablica880 Re: ....:) 27.05.06, 16:39
                                  qrde jak to czytam to az sie zal robi jak dziewczyny moga byc takie bez serca
                                  ale z czegos to musialo wyjsc mysle ze to wy faceci nas t5ego nauczyliscie;) a
                                  wogole to przyklad ze facet jest ze starsza od siebie BOGATA kobieta coraz
                                  czesciej sie powtaza !!!!
                                  • krokiecica Re: ....:) 27.05.06, 17:20
                                    > qrde jak to czytam to az sie zal robi jak dziewczyny moga byc takie bez serca

                                    Mi tez jest żal, tyle że z innego powodu. Żenujące jest jak tak piszecie, że
                                    większość kobiet to zimne materialistki, które lecą tylko na kasę i nie dają nic
                                    w zamian, że gdy są z facetem, to tylko ze względu na kasę, bo <zacytuję Waldka>
                                    "zmusza ich to tego....ich osobisty interes... :)". Najeżdżacie na kobiety jak
                                    leci.
                                    Za to mężczyźni to zapewne same słodkie, miłe osobniki, które do kobiet czują
                                    TYLKO miłość, którzy nie zdradzają, nie okłamują, nie gwałcą i w ogóle pragną
                                    dla kobiet jak najlepiej.
                                    Jasne.... mężczyźni też są "zimnymi draniami", też kalkulują <jak np Waldek>
                                    wybierając coś lepszego "tylko my faceci zakochujemy sie w czyms tak prozaicznym
                                    jak ich slodka pupa lub duze cyce :)".
                                    Tak więc z tej rozmowy wychodzi na to, że kobiety "kochają" mężczyzn za kasę, a
                                    mężczyźni za "duże cyce".
                                    A gdzie ta prawdziwa miłość? Bo ani kasa, ani "duże cyce" nie są obiektem takiej
                                    prawdziwej miłości. Tacy ludzie tak naprawdę nie kochają, a pożądają. A to różnica.
                                  • waldek1610 Re: ....:) 28.05.06, 06:10
                                    diablica880 napisała:

                                    > qrde jak to czytam to az sie zal robi jak dziewczyny moga byc takie bez serca
                                    > ale z czegos to musialo wyjsc mysle ze to wy faceci nas t5ego nauczyliscie;)

                                    My Polacy jestesmy wychowani w ten sposob, dzentelmenstwo, romantyzm,
                                    poswiecenia, najlepsi jestesmy w trudnych sytuacjach...To prawda ze ja rzucilem
                                    sie jej pod stopy, bo wydawalo mi sie ze tak powinno sie robic gdy jest sie
                                    zakochanym...ale coz, jak sie mowia amerykanie; "Baw sie bo ja za wszystko
                                    place" ...
                                    • agatka_to_ja Re: ....:) 28.05.06, 11:33
                                      waldek1610 napisał:
                                      > My Polacy jestesmy wychowani w ten sposob, dzentelmenstwo, romantyzm,
                                      > poswiecenia


                                      to My polacy, czy Wy polacy????? zdecyduj sie.. raz uwazasz sie za cudownego
                                      POlaka, a raz obrazasz nas za to, ze jestesmy POlakami!

                                      zdecyduj sie, czy jestes Polakiwme, czy nie!


                                      i albo zacznij traktowac swoich rodaków z szacunkiem albo przestan obrazac
                                      Polaków uwazajac sie za jednego z nas.
                                      • waldek1610 Re: ....:) 28.05.06, 11:50
                                        Agatka,
                                        Ja gdy identyfikuje sie z Polska i Polakami mam na mysli wszystko co jest dobre
                                        i wartosciowe w Polskiej kulturze, w Polskosci...

                                        A gdy ktytykuje Polakow to mam na mysli zle cechy ich charakteru itd.

                                        Zreszta w Polsce czesto uzywa sie argumentu Polskosci jako narzedzia do walki,
                                        bo wszystkich ktorzy sie z nami nie zgadzaja od razu sa mniej polscy...to
                                        idiotyzm.

                                        W USA spoleczenstwo jest jeszcze bardziej zroznicowane i podzielone niz w
                                        Polsce, ale tam (tutaj) nikt nie uzywa tego argumentu, bo Amerykaninem jest
                                        kazdy niezaleznie czy jest homoseksulaista, katolikiem, ateista czy wyznawca
                                        woodoo :)
                                • miss_t1 Re: ....:) 27.05.06, 17:59
                                  Gość portalu: facet napisał(a):

                                  > czyli jednak byłeś dla niej tzw. "rozwiązaniem tymczasowym". Takie
                                  traktowanie
                                  > często jest typowe dla kobiet, które czuja to, że w każdej chwili może im sie
                                  > przytrafić ktoś ciekawszy, atrakcyjniejszy, bogatszy... a trzymaja gościa
                                  tylko
                                  >
                                  > po to żeby nie czuć się samotną..



                                  A mnie się wydaje, że to w większości mężczyźni stosują takie "rozwiązania
                                  tymczasowe". Przykład tej Japonki, o której ciągle marzy Waldek jest dla mnie
                                  jakimś odosobnionym i w ogóle patologicznym przypadkiem, nie spotkałam się
                                  osobiście z takim podejściem do człowieka u żadnej kobiety. To facet
                                  najczęściej jest z kobietą tylko po to żeby z kimś być, bo lepiej być z kimś
                                  niż być samemu, a kobieta najczęściej wiąże się z uczucia, często nie zdając
                                  sobie sprawy, że druga strona tego nie odwajemnia, ale jest po to, żeby z kimś
                                  być po prostu. Te i inne wnioski można poczytać sobie w wątku pt.: "Kobieta to
                                  dla mnie obiekt seksualny". I bynajmniej nie mężczyzna wychodzi na tym
                                  poszkodowany.
                                  • waldek1610 Kobiety traktuja mezczyzn rzeczowo.... 28.05.06, 06:21
                                    miss_t1 napisała:


                                    > A mnie się wydaje, że to w większości mężczyźni stosują takie "rozwiązania
                                    > tymczasowe". Przykład tej Japonki, o której ciągle marzy Waldek jest dla mnie
                                    > jakimś odosobnionym i w ogóle patologicznym przypadkiem, nie spotkałam się
                                    > osobiście z takim podejściem do człowieka u żadnej kobiety.

                                    "Kobiety" to nie tylko Polki....i uwierz mi ze Junko nie byla patologicznym
                                    przypadkiem, zreszta spotykajac ja nie mialem pojecia ze od razu bylem
                                    jej "gajin sex toy" czyli to co japonki nazytwaja; cudzoziemska zabawka
                                    seksualna... Moze wiekszosc facetow nie mialo by nic przeciwko temu ale ja
                                    naprawde sie w niej zakochalem.

                                    > Te i inne wnioski można poczytać sobie w wątku pt.: "Kobieta to
                                    > dla mnie obiekt seksualny". I bynajmniej nie mężczyzna wychodzi na tym
                                    > poszkodowany.

                                    Znowu generalizujesz, choc masz racje ze Polki sa na ogol poszkodowane przez
                                    mezczyzn, ale coraz czesciej nawet Polki zaczynaja wykorzystywac facetow. Ja
                                    jestem facetem i czuje sie ze kobieta traktowala mnie rzeczowo, ale coz, ciesze
                                    sie ze uratowalem resztki mojego honoru zrywajac z nia znajomosc, wiec w koncu
                                    dostala odemnie na co zasluzyla...czyli "NIC" :)
                                • waldek1610 "Rozwiazanie tymczasowe" 28.05.06, 06:24
                                  Gość portalu: facet napisał(a):

                                  > czyli jednak byłeś dla niej tzw. "rozwiązaniem tymczasowym". Takie
                                  > traktowanie często jest typowe dla kobiet, które czuja to, że w każdej chwili
                                  > może im sie przytrafić ktoś ciekawszy, atrakcyjniejszy, bogatszy... a
                                  > trzymaja gościa tylko po to żeby nie czuć się samotną..

                                  Wlasnie dlatego ciesze sie ze ostatnie slowo nalezalo do mnie, i to ja dalem
                                  jej kosza, juz sobie wyobrazam jaka musial byc zaskoczona ze zerwalem kontakt,
                                  bo pewnie sadzila ze Ona jest dla mnie wszystkim. Jednak pomylila sie, i wkoncu
                                  dostala to na co zasluzyla czyli; "NIC" :)
      • Gość: lobotomia story Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 10:53
        Gość portalu: facet napisał(a):

        > no i przede wszystkim musi być "zaradny", "odpowiedzialny", "opiekuńczy"
        > i "umieć zapewnić bezpieczeństwo". Wszystko to oczywiście sprowadza się do
        > jednego: KASA, KASA i jeszcze raz KASA....

        no... a ona wystarczy, że będzie miała cycki i cipkę i już zadowolona - już
        spełnia wszystkie warunki ;P
        babsztyle jedne
    • zbuntowany_aniol2 kochaj tylko mnie 27.05.06, 17:09
      my kobiety za duzo od was mezczyzn wymagamy...wy i tak nie umiecie kochac
      • waldek1610 Re: kochaj tylko mnie 28.05.06, 06:29
        a czy wy kobiety umiecie kochac? Nie wystarczy "chciec byc kochana" :)
    • krokiecica Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 27.05.06, 17:24
      A "Kocham Cie" w jezyku <wielu> MĘŻCZYZN znaczy....
      1. Fajnie, że mi dajesz dupy.
      2. Fajne masz te "duże cyce".
      3. Robisz fajnego loda.

      <Co za ludzie, porażka!>

      <Dla niekumatych, to IRONIA- jak ktoś nie wie co to znaczy, niech sprawdzi w
      słowniku PWN>
      • waldek1610 Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 28.05.06, 06:31
        Kokieciara,
        Ty po prostu masz zlych facetow, zmien srodowisko! :)
        • krokiecica Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 29.05.06, 14:53
          Po 1. Przekręciłeś mojego nicka.
          Po 2. Nie mam złych facetów. Mam 1 bardzo dobrego.
          Po 3. Moje środowisko mi pasuje, bo nie jest złe.
          Po 4. Mój post był IRONICZNĄ- gdybyś przypadkiem nie zauważył- odpowiedzią na
          Twoje szowinistyczne wynurzenia.
          • waldek1610 Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 01.06.06, 11:08
            Co prawda w oczy kole? :)
            • krokiecica Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 01.06.06, 19:20
              Ani trochę.
              Lecz Ty masz prawdopodobnie problemy z czytaniem ze zrozumieniem i usilnie
              starasz się przekręcić wszelkie niewygodne wypowiedzi innych uczestników forum
              na takie, które Ci pasują. EOT.
              • waldek1610 Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 02.06.06, 05:47
                To jest pelne ironi, bo to przeciez ja zaczalem watek ktory wytyka kobietom
                ich wady, a Ty masz mi za zle ze wogole smiem zwracac uwage na te niewygodne
                dla Ciebie i innych zakochanych w sobie kobietach... fakty :)
                • krokiecica Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 03.06.06, 14:32
                  Hmm.. jak to mi sam napisałeś: Waldemarze, Ty po prostu masz zle kobiety, zmien
                  srodowisko! :)

                  PS. Niewygodne dla mnie? Bo nieprawdziwe - oczywiście w MOIM przypadku.
                  • waldek1610 Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 04.06.06, 12:37
                    No dobrze byc moze masz racje, ale nie generalizujmy, nie wszyscy faceci chca
                    od kobiet tylko seksu, wrecz przeciwnie to Junko chciala odemnie tylko seks i
                    inne przyslugi a sama nie dala nic z siebie...
      • Gość: lobotomia story Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 10:56
        krokiecica napisała:

        > A "Kocham Cie" w jezyku <wielu> MĘŻCZYZN znaczy....
        > 1. Fajnie, że mi dajesz dupy.
        > 2. Fajne masz te "duże cyce".
        > 3. Robisz fajnego loda.

        Zapomniałaś dodać: "lubię twojego kota..."
        ;-)
    • agatka_to_ja Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 27.05.06, 18:00
      a ten zalosny mieczak Waldek znowu pieprzy na forum o swojej straconej
      milosci...
      a tak naprawde NIE KOCHA zony, bo wierlokrotnie o tym mowil.
      Junko tez nie kocha, bo wyzywa ja od najgorszych na innych forach, a tylko
      zaluje, ze nie moze jej przeleciec po latach, bo kiedy ja znalazl - Junko
      zmienila numer telefonu!

      Waldek zastanawia sie, czym jest milosc dla kobiety, gdy tymczasem dla niego
      pojecia MIŁOŚCI jest zupelnie obce!

      on zna tylko pojecia: pieprzyć, suka, oszczane gacie, wypinać dupe.


      zenada...
    • Gość: Kasia Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... IP: *.milc.com.pl / 213.17.131.* 27.05.06, 20:24
      Za to mężczyźni nie potrafią kochać.
      Przynajmniej tak emocjonalnie jak my kobiety.
      • Gość: krzych Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.06, 22:34
        Jest pewna grupa pożądanych przez kobiety mężczyzn, którzy są tzw. "dobrymi
        partiami". Mają bądź to kasę, bądź władzę, bądź urodę "latino":). I niestety wy
        panie wszystkie tęsknicie za tymi typami. A oni to wykorzystują, was
        wykorzystują:) Nie chcecie być z normalnymi mężczyznami. Wszystkie chcecie być
        przysłowiową "żoną Kulczyka". A potem biadolicie, że mężczyźni to dranie.
        Dokonujecie po prostu niewłaściwych wyborów....
        • Gość: Zocha Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.06, 22:37
          "żona Kulczyka" .... hahaha.. wlasnie ją rzucił i wzial sobie jakas mloda dupe.

          to wy wszyscy chcecie byc takimi Kulczykami - miec forse, rwac mlode dupy, a
          stara zona niech zalatwia interesy
          • Gość: krzych Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.06, 22:39
            Chcecie być żoną Kulczyka...a one właśnie tak kończą. Wy kobiety jesteście jak
            ćmy, które lecą do ognia.
      • waldek1610 Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 28.05.06, 06:34
        Gość portalu: Kasia napisał(a):

        > Za to mężczyźni nie potrafią kochać.
        > Przynajmniej tak emocjonalnie jak my kobiety.


        Nie znasz wszystkich mezczyzn Kasia. Powiem troche nieskromnie ze moja zona
        zawsze powtaza ze "wogole nie wierzyla w milosc dopoki nie spotkala mnie" :)
    • cienmotyla Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 27.05.06, 22:39
      Kłóciłabym się.

      Kocham Cię oznacza:
      1 zrobię dla Ciebie, co tylko bedę mogła w stanie zrobić,
      2 bądź przy mnie bo Ciebie potrzebuje,
      3 Bardzo mi na Tobie zależy,
      4 Jesteś dla mnie kimś wyjątkowym
      5 Kiedy jest mi źle, chcę byś był obok
      6 Jeśli Tobie jest źle, chcę być obok Ciebie
      7 Mam nadzieje, że RAZEM zbudujemy przyszłość
      8 Kochaj mnie, okaż mi to, nie opuszczaj, nie odrzucaj
      9 Duzo o Tobie myśle
      10 Nie wyobrażam sobie, żeby Ciebie nie było.

      P.S. Waldi... Ty szukaj DOBRYCH kobiet w innych miejscach...
      • Gość: aaaaaaaaaa Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.06, 22:42
        ale WAldi nie szuka dobrych kobiet.

        On szuka aromatycznych dup do zerżniecia
        • Gość: cińcik Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.06, 22:44
          orientalnych dup :))
          • cienmotyla Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 27.05.06, 22:49
            Skoro tak jest to czemu ciagle tu siedzi? Ciągle pisze o kobietach, ciagle
            zadaje dziwne pytania i wkleja wątki? Ja myśle, że chce miec normalną kobietę i
            chce być kochany. Ewentualnie jest kimś innym na forum i kimś innym w realu.
            • Gość: kadrowa z ZUS-u Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.06, 22:52
              pewnie w realu jest starym kawalerem, spoconym, grubym księgowym z wielkiej
              korporacji, który nigdy nie wychodzi z firmy
              • cienmotyla Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 27.05.06, 22:54
                Skąd wiesz?
            • waldek1610 Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 28.05.06, 06:59
              cienmotyla napisała:

              > Skoro tak jest to czemu ciagle tu siedzi? Ciągle pisze o kobietach, ciagle
              > zadaje dziwne pytania i wkleja wątki? Ja myśle, że chce miec normalną kobietę
              > i chce być kochany. Ewentualnie jest kimś innym na forum i kimś innym w realu.

              Ja mam "normalna" kobiete ktora jest Polka(tak na marginesie) i bardzo mnie
              kocha. Nie bede probowal udowodnic ze jestem soba, bo to nie ma sensu...Ludzie
              zawsze chca widziec na drugiej stronie komputera jakis nieudacznikow, biednych
              grubasow...bo to sprawia ze czuja sie lepiej.

              Ktos kiedys powiedzial mi na forum "ze nie jestem US Marine"...tak jakby ci
              mlodzi chlopacy nie byli normalnymi ludzmi ktorzy maja wlasne zdanie, chca sie
              wypowiedziec. Ludzie sa naiwni, mysla ze zolnierze tylko powinni umierac za
              nich i siedziec cicho...


      • waldek1610 Cienmotyla 28.05.06, 06:42
        cienmotyla napisała:

        > P.S. Waldi... Ty szukaj DOBRYCH kobiet w innych miejscach...

        Chodzi ci o ...Polske? :) Nie mam nic przeciwko Polkom, zreszta wkoncu ozenilem
        sie z jedna z nich, ale nie mialem wyjscia i musialem chodzic z innymi
        kobietami bo trzeba zyc i ze wzgledow praktycznych szukasz kobiety ktore sa na
        miejscu.
    • Gość: bree Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.06, 22:47
      tak tak to prawda. to to co mysla kobiety.
    • bitch.with.a.brain Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 27.05.06, 22:53
      to znaczy tylko: chcę z Tobą być, dobrze mi z Tobą. Bardzo proste:)
      • Gość: smak.moich.ust Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... IP: *.telpol.net.pl 27.05.06, 23:22
        Walduś dla ciebie to takie proste bo wszytsko sprowadzasz do panny Junko ,m
        która, zrozum to wreszcie matole, nie kochała cie i wykorzystała. Pozatym
        skoncz zajmowac sie kobietami i wytykanim im ich wad bo nic o nich nie wiesz-
        nie jetes w ich głowie. Może zajmij się meżczyznami, choć z meżczyzna to ty
        chyba też nie masz zbyt wiele wspólnego.
        • Gość: Bigos Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.06, 23:26
          no fakt, może walduś tak wogóle jest transwestytą ?
          • cienmotyla Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 27.05.06, 23:28
            Myslicie ze on w ogole was słucha?
            • Gość: Bigos Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.06, 23:30
              Nie myślimy. Myślimy, że on nas czyta.
              • cienmotyla Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 27.05.06, 23:32
                Zobaczymy jak się odezwie.
                • Gość: neska Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.06, 11:51
                  Mi juz jest niedobrze od postów Waldka:/

                  p.s mowic komus "kocham cie" ,znaczy mowic mu " nie umieraj"
    • Gość: (?) Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 28.05.06, 13:05
      Przede wszystkim trza rozdzilic kobiety na dwie czesci:
      1. takie ktore nie mysla o malzenstwie, dzieciach, rodzinie
      2. takie ktore o tym mysla.

      ad.1.
      Wiekszosc kobiet (NIE WSZYSTKIE!!!) ogaduja mezczyzn za plecami. Opowiadaja
      swoim przyjacioleczkom, jacy to faceci nie sa, co zrobili takiego, co im sie nie
      podobaja, wysmiewaja, wyklinaja, wybrzydzaja. Ale facetom rzadko ktora powie to
      samo, co swojej kolezance. Boi sie? Wstydzi? Nie wiem.
      Kobiety leca na kase. Dzisiaj mam tego, bo moge z nim latac kilka razy w
      tygodniu do kina, on mi kupi takie ciuchu, kosmetyki itp. Koles sie znudzi,
      bierze nastepnego. Inna mysli inaczej: koles jest kasiasty, to moze mi zapewnic
      taka a taka przyszlosc. I trzyma sie go z innymi krecac na boku.
      Jeszcze inne sa z facetem, ktory sie podoba innym laska i przewaznie sa z nim,
      zeby moc sie nim pochwalic.
      Sa tez takie, ktore sa z kolesiem, bo sie 'zakochaly' w nim, sa wierne, dobre
      itp. po czym sie okazuje, ze chlopak nie byl ich wart. Szukaja dalej.
      Inne nie szukaja facetow (nie swiadomie) kreca ze wszystkimi, flirtuja, lamia
      serca...
      Milosc u takich, ktore nie szukaja nikogo na stale wiaze sie... praktycznie z
      niczym. Potrafia 'kocham Cie' powiedziec kazdemu. Bo byl fajny, bo cos dla nich
      zrobil.

      sa tez takie, ktore zakochuja sie niestety bez wzajemnosci. One sa najbardziej
      pokrzywdzone, bo kochaja, robia wszytsko, nic albo nie wiele oczekujac w zamian,
      poswiecaja cala siebie dla faceta, ktory niczego nie potrafi dac, oszukuje,
      klamie, zdradza itp.

      ad.2.
      te, ktore pragna milosci prawdziwej, szukaja faceta, ktory bedzie dobry dla ich
      dzieci. patrza jaki stosunek maja ci mezczyzni do swych matek, patrza tez na
      stan materialny (nie oszukujmy sie, ale jest bardzo niewiele kobiet, ktore chca
      zyc z kolesiem, ktory jest biedny jak mysz koscielna), na jego zachowania, czy
      jest odpowiedzialny, jak szczerze kocha, czy jest dorosly, gotowy odejsc od
      kolegow (w sensie poswiecac im mniej czasu niz do tej pory), imprez...


      Kobiety sa takie, ze czesto owijaja w bawelne, nie powiedza, czego chca. to
      fakt. spotyka sie takie, ktrym jest zle i to widac a na pytanie faceta: "co Ci
      jest?" odpowiadaja, ze nic...

      Jednak tak bylo zawsze i nie sadze, ze to sie zmieni. A panowie musza sie
      nauczyc czytac miedzy wierszami, odnajdywac aluzje.

      (...)
      • waldek1610 Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 28.05.06, 13:28
        Gość portalu: (?) napisał(a):


        > Kobiety sa takie, ze czesto owijaja w bawelne, nie powiedza, czego chca. to
        > fakt. spotyka sie takie, ktrym jest zle i to widac a na pytanie faceta: "co Ci
        > jest?" odpowiadaja, ze nic...
        > Jednak tak bylo zawsze i nie sadze, ze to sie zmieni. A panowie musza sie
        > nauczyc czytac miedzy wierszami, odnajdywac aluzje.


        Mi smiac sie chce gdy widze kobiete, jak przewraca oczyma, patrzy na boki,
        wyglada na przestraszona bo nie chce powiedziec prawdy, bo wydaje sie ze gdy ja
        powie to cos stracj, a tak to moze manipulowac facetem tak dlugo jak sie da.

        Panienki po prostu chca miec adorantow, pocieszycieli, sponsorow i boja sie
        powiedziec "Nie kocham Cie" bo facet zabierze manatki i pojdzie szukac innej...
        • agatka_to_ja Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 28.05.06, 13:32
          waldek1610 napisał:
          > Panienki po prostu chca miec adorantow, pocieszycieli, sponsorow i boja sie
          > powiedziec "Nie kocham Cie" bo facet zabierze manatki i pojdzie szukac
          innej...
          >

          a faceci chca miec panienki do rzniecia i wmawiaja im, ze je kochaja...
          • Gość: lobotomia story Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 11:16
            agatka_to_ja napisała:

            > a faceci chca miec panienki do rzniecia i wmawiaja im, ze je kochaja...

            No ba! Się wie!
          • Gość: Bosssssseeee...... Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... IP: 80.48.227.* 16.06.06, 15:24
            i znowu ta glupia Agata.... wez dziewczynko idz sie pobaw z kolezankami,jezeli
            takie owe masz ....bo siedzisz i pieprzysz... czytam sobie kolejne watki i jest
            spoko,grzecznie,kazdy wypowiada sie i nie ma wyzywania a kiedy ta wpadnie to od
            razu odechciewa sie dalej czytac,dziewczynko uspokoj sie,jak chcesz to wszyscy
            zrzucimy sie Tobie na melisske,mysle ze nikt nie pozaluje biednej dziewczynce
            ....ehhh te dzieci....
        • neskafe Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 28.05.06, 13:35
          > Panienki po prostu chca miec adorantow, pocieszycieli, sponsorow i boja sie
          > powiedziec "Nie kocham Cie" bo facet zabierze manatki i pojdzie szukac
          innej...

          Mylisz sie i to jak zwykle chyba - bardzo.
          Kobiety częsciej boja sie powiedziec "kocham cie", a nie" nie kocham cie".
          • agatka_to_ja Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 28.05.06, 13:40
            zgadzam sie z neskafe w 100%
            • neskafe Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 28.05.06, 13:42
              :))
            • waldek1610 baba nie potrafi powiedziec "Nie kocham Ciebie" 29.05.06, 06:44
              neskafe napisała:

              > Mylisz sie i to jak zwykle chyba - bardzo.
              > Kobiety częsciej boja sie powiedziec "kocham cie", a nie" nie kocham cie".


              agatka_to_ja napisała:

              > zgadzam sie z neskafe w 100%

              Po tym widac babska arogancje i egoizm. Myslice tylko o sobie bo zastanawiacie
              sie czy powiedziec "Kocham Cie" facetowi ktory na to milosc zasluguje.

              Ale nie widzicie zadnego problemu w tym ze zwodzicie i ranicie faceta ktory was
              kocha w wy nie chcie sie tlumaczyc z tego ze wykorzystujecie jego uczucie do
              was...

              "Oczywiscie, niech facet ugania sie za nami, a ze cierpi to nie wazne...wazne
              ze nam kobieta dogadza i sie ugania za nami, wszak facet nie powinien miec
              zadnych uczuc..." :)
              • agatka_to_ja Re: baba nie potrafi powiedziec "Nie kocham Ciebi 29.05.06, 22:33
                > Po tym widac babska arogancje i egoizm. Myslice tylko o sobie bo
                zastanawiacie
                > sie czy powiedziec "Kocham Cie" facetowi ktory na to milosc zasluguje.


                CO TY PIEPRZYSZ czlowieczku????????????????????????????

                to, ze kobieta BOI sie powiedziec "kocham cie" znaczy, ze SZANUJE to slowo,
                uwaza je za wazne i nie wyciera sobie tyłka slowem "kocham cie"... a moze
                lepszy jest facet, kmtory mowiac panience po 2 dniach znajomosci "kocham cie"
                tak naprawde mysli "walnę ci kit malutka i dzieki temu cie przelece".......



                to, ze Junko okazala sie wyrachowaną babą nie oznacza, ze WSZYSTKIE kobiety
                takie są.

                wiec powiem w imieniu wiekszosci kobiet na tym forum: ODPIEPRZ SIE OD NAS I
                PRZESTAŃ NAS OBRAŻAĆ!!!!!!!!!!!

                • waldek1610 Re: baba nie potrafi powiedziec "Nie kocham Ciebi 01.06.06, 07:14
                  Agatka,
                  Po raz wtory powtarzam ze ja powiedzialem Junko ze ja kocham po tym gdy ona
                  sama zaciagla mnie do lozka....Wcale nie musialem wyznawac jej milosci zeby sie
                  z nia przespac wrecz przeciwnie. Malo tego gdy wyznalem jej milosc to mina jej
                  zrzedla, bo dla niej milosc oznaczala obowiazek, a ona chciala miec faceta i
                  wolnosc...Chyba tym roznia sie kobiety w Japoni od Polek, bo one ze wzgledu na
                  zle doswiadczenia chca wolnosci...inaczej mowiac wolnej milosci...Polki
                  natomiast zawsze byly traktowane przez Polakow po dzentelmensku wiec one tej
                  wolnosci wcale nie potrzebuja.

                  Co prawda wyznalem jej milosc troche wczesnie, wlasciwie dalem jej kredyt bo
                  wiedzialem ze wyjezdzam z Japoni a ona nie przyjedzie do Stanow tak predko...
                  • agatka_to_ja Re: baba nie potrafi powiedziec "Nie kocham Ciebi 01.06.06, 07:54
                    waldek1610 napisał:

                    > Agatka,
                    > Po raz wtory powtarzam ze ja powiedzialem Junko ze ja kocham po tym gdy ona
                    > sama zaciagla mnie do lozka....Wcale nie musialem wyznawac jej milosci zeby
                    sie
                    >
                    > z nia przespac wrecz przeciwnie. Malo tego gdy wyznalem jej milosc to mina
                    jej
                    > zrzedla, bo dla niej milosc oznaczala obowiazek, a ona chciala miec faceta i
                    > wolnosc...Chyba tym roznia sie kobiety w Japoni od Polek, bo one ze wzgledu
                    na
                    > zle doswiadczenia chca wolnosci...inaczej mowiac wolnej milosci...Polki
                    > natomiast zawsze byly traktowane przez Polakow po dzentelmensku wiec one tej
                    > wolnosci wcale nie potrzebuja.
                    >
                    > Co prawda wyznalem jej milosc troche wczesnie, wlasciwie dalem jej kredyt bo
                    > wiedzialem ze wyjezdzam z Japoni a ona nie przyjedzie do Stanow tak predko...


                    no i CO Z TEGO, ZE POWIEDZIALES jej ze ja kochasz???????????????????????
                    nie daje ci to prawa obrazac kobiet!!!!!!!!!!!!!!!!
                    jezeli jestes wkurzony na nią, ze teraz cie olała i nie mozesz jej zaliczyc -
                    wyżyj sie na niej, a nie na nas'!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


                    zrozumiałes nedzna podróbo mezczyzny?
                    • waldek1610 Re: baba nie potrafi powiedziec "Nie kocham Ciebi 01.06.06, 12:20
                      Agatka,
                      Sama widzisz ze to Ty zawsze mnie obrazasz, nawet nie potrafisz przyznac racji
                      mie ze kobiety rowniez potrafia ranic mezczyzn i bawic sie ich uczuciami.

                      Nie wiem dlaczego probujesz urazic moje meskie uczucia. Wkad mozesz wiedziec
                      jakim jestem mezczyzna skoro nigdy sie ze mna nie kochalas...
                      • agatka_to_ja Re: baba nie potrafi powiedziec "Nie kocham Ciebi 01.06.06, 12:23
                        A czy ja GDZIEKOLWIEK napisalam, ze kobiety nie potrafia ranic mezczyzn i bawic
                        sie uczuciami??????????? NIE!!!!!!!! oczywiscie ze to potrafią...podobnie jak
                        potrafia to mezczyzni!!!!!!!!!!

                        nie mow mi o seksie z toba, bo mi sie na wymioty zbiera...

                        musialabym cie rozczarowac - wole inne rzeczy niz odlewanie sie do kubka jako
                        gra wstepna...
                        • waldek1610 Re: baba nie potrafi powiedziec "Nie kocham Ciebi 01.06.06, 12:30
                          agatka_to_ja napisała:

                          > musialabym cie rozczarowac - wole inne rzeczy niz odlewanie sie do kubka jako
                          > gra wstepna...


                          Na przyklad jakie?
                          • agatka_to_ja Re: baba nie potrafi powiedziec "Nie kocham Ciebi 01.06.06, 12:38
                            waldek1610 napisał:

                            > agatka_to_ja napisała:
                            >
                            > > musialabym cie rozczarowac - wole inne rzeczy niz odlewanie sie do kubka
                            > jako
                            > > gra wstepna...
                            >
                            >
                            > Na przyklad jakie?




                            jakie? a GOWNO cie obchodzi jakie....

                            nie bede w przeciwienstwie do ciebie reklamowala sie na forum. bo w
                            przeciwienstwie do ciebie jak jestem spelniona w lozku i nie musze sie zwierzac
                            na forach co robie w lozku.

                            i nie zamierzam ci opowiadac jaki seks lubie - obejrzyj sobie pornola
                            onanisto...
                            • waldek1610 Re: baba nie potrafi powiedziec "Nie kocham Ciebi 01.06.06, 12:49
                              Ja tez jestem spelniony w lozku, seks to moja pasja, wiec nie mam zadnych
                              oporow zeby o tym nie mowic...

                              • agatka_to_ja Re: baba nie potrafi powiedziec "Nie kocham Ciebi 01.06.06, 12:51
                                ale NIKOGO nie obchodzi tutaj to, ze podnieca cie jak ktos szcza i sra na
                                ciebie.
                                • waldek1610 Re: baba nie potrafi powiedziec "Nie kocham Ciebi 01.06.06, 12:57
                                  Agatka,
                                  Jestes niesamowicie nudna jesli chodzi o seks, i nie dlatego ze o tym nie
                                  mowisz publicznie, bo wcale nie musisz tego robic. Sluchajac twoich opini na
                                  temat sekus mozna sie teog domyslic ze nie jestes osoba ktora jest zbyt tworcza
                                  w tej sferze...sorry.
                                  • agatka_to_ja Re: baba nie potrafi powiedziec "Nie kocham Ciebi 01.06.06, 13:00
                                    oj, Waldi, jestem BARDZO tworcza w tej sferze.

                                    za ty ty jestes nudny pieprzac non stop o tym samym!


                                    moze zacznij to robic zamiast o tym gadac? bo brzmisz jak onanista, ktory tylko
                                    meczy swoj maly instrumencik, a nigdy nie widzial gołej baby!!!!!!!
                                    • waldek1610 Re: baba nie potrafi powiedziec "Nie kocham Ciebi 01.06.06, 13:10
                                      Agatka,
                                      Mam biurowa prace, ktora daje mi wiele czasu na gadanie o dupie maryni, uwiez
                                      mi poza praca zadko kiedy wogole wchodze na internet...
                                      • agatka_to_ja Re: baba nie potrafi powiedziec "Nie kocham Ciebi 01.06.06, 13:16
                                        no i co z tego? ja tez mam prace biurową.. ale nie gadam o seksie i swoich
                                        przezyciach lozkowych!
                                        • waldek1610 Re: baba nie potrafi powiedziec "Nie kocham Ciebi 02.06.06, 06:18
                                          agatka_to_ja napisała:

                                          > no i co z tego? ja tez mam prace biurową.. ale nie gadam o seksie i swoich
                                          > przezyciach lozkowych!


                                          Dlatego ze boisz sie rozmawiac o sobie, zreszta na pewno byloby do czego sie
                                          przyczepic. Ale masz szczescie Agatka je nie jestem taka zlosliwa osoba jak
                                          ty :)
                                          • agatka_to_ja Re: baba nie potrafi powiedziec "Nie kocham Ciebi 02.06.06, 08:21
                                            waldek1610 napisał:

                                            > Dlatego ze boisz sie rozmawiac o sobie, zreszta na pewno byloby do czego sie
                                            > przyczepic. Ale masz szczescie Agatka je nie jestem taka zlosliwa osoba jak
                                            > ty :)

                                            Ja sie boje rozmawiac o seksie????????? nie! ja NIE MAM POTRZEBY rozmawiac o
                                            seksie :) przynajmniej z tobą!
                                            • waldek1610 Re: baba nie potrafi powiedziec "Nie kocham Ciebi 02.06.06, 08:37
                                              agatka_to_ja napisała:

                                              > waldek1610 napisał:

                                              > Ja sie boje rozmawiac o seksie????????? nie! ja NIE MAM POTRZEBY rozmawiac o
                                              > seksie :) przynajmniej z tobą!


                                              Agatka, jak napewno sie orientujesz(a siedzisz na tym forum od lat)..co
                                              najmniej 50% watkow na tym forum porusza temat seksu, zwiazkow miedzy kobieta i
                                              mezczyzna, czesto poruszane sa osobiste szczegoly dotyczace tychze...

                                              W porzadku Agatka, nie czujesz potrzeby mowic o swoim zyciu seksualnym...ale o
                                              zyciu seksualnym innych to czesto zabierasz glos :)

                                              Powinno bys sie Tak jak glosi przyslowie ludowe; "jesli wejdziesz miedzy wrony
                                              to rob tak jak ony" :)
                                              • agatka_to_ja Re: baba nie potrafi powiedziec "Nie kocham Ciebi 02.06.06, 09:09
                                                i tu sie mylisz - NIE WSZYSCY tutaj mowia o seksie i niewiele osob jest tak
                                                eskhibicjonistycznych jak ty. Ja nie czuje takich potrzeb zwierzania sie.. co
                                                innego komentowanie..

                                                no, ale jezeli libisz sie chwalic, ze ponieca cie jak kobieta szcza do kubka -
                                                prosze bardzo...
                                                • waldek1610 Re: baba nie potrafi powiedziec "Nie kocham Ciebi 02.06.06, 09:25
                                                  agatka_to_ja napisała:

                                                  > Ja nie czuje takich potrzeb zwierzania sie.. co innego komentowanie..


                                                  Oczywiscie, niedaj Boze a ktos sie przyczepi do Ciebie, prawda? A tak to zawsze
                                                  latwiej jest krytykowac i wyzywac innych.


                                                  > no, ale jezeli libisz sie chwalic, ze ponieca cie jak kobieta szcza do kubka -
                                                  > prosze bardzo...

                                                  Oczywiscie ze mnie podnieca, jesli ma fajna pupe, zreszta to chyba normalne dla
                                                  mezczyzny. A wolalabys zeby twoj facet wogole nie interesowal sie twoja pupa?
                                                  Na pewno nie :)

                                                  • agatka_to_ja Re: baba nie potrafi powiedziec "Nie kocham Ciebi 02.06.06, 09:35
                                                    waldek1610 napisał:
                                                    > Oczywiscie, niedaj Boze a ktos sie przyczepi do Ciebie, prawda? A tak to
                                                    zawsze latwiej jest krytykowac i wyzywac innych.



                                                    nie rozsmieszaj mnie Waldi.. malo tu osob, ktore mnie krytykują??????????
                                                    mało??? hahahahahaha


                                                    waldek1610 napisał:

                                                    >zreszta to chyba normalne dla mezczyzny. A wolalabys zeby twoj facet wogole
                                                    nie interesowal sie twoja pupa?



                                                    oczywiscie, ze to normalne jesli mezczyzna interesuje sie pupą kobiety.. ale co
                                                    innego zainteresowanie pupą, a co innego wzwód z powodu naszczania do
                                                    kubka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


                                                  • waldek1610 Re: baba nie potrafi powiedziec "Nie kocham Ciebi 02.06.06, 09:47
                                                    agatka_to_ja napisała:

                                                    > nie rozsmieszaj mnie Waldi.. malo tu osob, ktore mnie krytykują??????????
                                                    > mało??? hahahahahaha

                                                    Agatka,
                                                    To ty mnie nie rozsmieszaj, i nie udawaj glupiej. Doskonale zdajesz sobie z
                                                    tego sprawe ze ci ktorzy ciebie ktytykuja robia to dlatego ze maja Tobie do
                                                    zarzucenia twoja zaklamanie. Z jednej storny chetnie krytykujesz, malo tego
                                                    wyrzywasz sie na innych, sama unikajac jak ognia jakichkolwiek osobistych
                                                    zwierzen.


                                                    > oczywiscie, ze to normalne jesli mezczyzna interesuje sie pupą kobiety.. ale
                                                    > co innego zainteresowanie pupą, a co innego wzwód z powodu naszczania do
                                                    > kubka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


                                                    Przypomnij sobie Agatka, a wiem ze pamiec masz swietna jesli tego tylko chcesz,
                                                    i jest to w twoim interesie :) Na pewno pamietasz ze powiedzialem ze pomimo
                                                    tego ze Chanieng wypinala w moim kierunku gola pupe w samochodzie, a
                                                    wysiusianie sie bylo tylko pretekstem zeby mnie sprowokowac, pomimo tego wcale
                                                    nie mialem zwodu bo wtedy moje uczucia byly wazniejsze, po porstu juz
                                                    wczesniej zakonczylem z nia znajomosc intymna i nie mialem zamiaru do tego
                                                    wracac.

                                                    Widzisz Agatka, jesli chce to potrafie sie oprzec kobiecie, a uwierz mi
                                                    Chanieng miala sniada pupe do tego w ksztalcie babelki, i bardzo dobrze
                                                    wyksztalcone ciemne wargi sromowe...
                                                  • agatka_to_ja Re: baba nie potrafi powiedziec "Nie kocham Ciebi 02.06.06, 09:59
                                                    Waldi, gdybym nie chciala narazac sie na krytyke to bym nie pisala na forum!
                                                    albo pisalabym mniej szczerze i mniej kontrowersyjnie.. ale nie zamierzam!

                                                    a co do dupy skosnej kretynki szczajacej do kubka - i ty jestes zalosny i
                                                    ona... ona, bo urzadzala tak prymitywna i chamską prowokację, a ty - ze z taka
                                                    prostaczką sie zadawales... a ze jej nie przeleciales? twoja sprawa.. medalu ci
                                                    za to nie dadzą... szczerze mowiac mam gdzies, czy ja przeleciales czy nie...


                                                    acha .. i mam GDZIES jaką ona miala dupe i wargi sromowe....


                                                    ale ty onanisto UWIELBIASZ pisac o tym aż do naszego wyrzygania , a twojego
                                                    wytrysku..... no to my juz rzygamy twoimi tekstami... a ty masz pewnie
                                                    zachlapany monitor.... gratuluje!
                                                  • waldek1610 Re: baba nie potrafi powiedziec "Nie kocham Ciebi 02.06.06, 10:12
                                                    prymitywne i chamskie prowokacje podobaja sie niektorym mezczyzna, bo czasami
                                                    fajnie zobaczyc kobiete w sytuacji ktorej nie spodziewal bys sie ja zobaczyc.
                                                    Ale Chanieng rzeczywiscie byla prymitywna bo przyjechala do USA z rodzicami
                                                    jako dziecko prosto z jungli Taiskiej, to fakt :) Nawet przyznala sie ze jak
                                                    wyladowala po raz pierwszy na lotnisku O'Hare w Chicago w grudniu to cala jej
                                                    rodizna miala sandaly na nogach :)

                                                    Widzisz, ja lubie taka szczerosc gdy ludzie nie wstydza sie mowic o sobie,
                                                    nawet o takich rzeczach, wlasnie przynajmniej za to ja cenilem.
                                                  • agatka_to_ja Re: baba nie potrafi powiedziec "Nie kocham Ciebi 02.06.06, 10:13
                                                    OK, twoj gust, twoj wybor
                                                  • Gość: gość Re: baba nie potrafi powiedziec "Nie kocham Ciebi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.06, 10:32
                                                    Tak jak powiedziałas jego gust, jego sprawa. Więc może koniec tych kłótni?
              • misscraft Re: baba nie potrafi powiedziec "Nie kocham Ciebi 03.06.06, 11:21
                Już nie generalizuj, że wszystkie kobiety takie okrutne są, bo tak naprawdę
                niewiele jest takich kobiet. To, że ty się na jednej przejechałeś, nie znaczy,
                że wszystkie są popaprane. Ja tam nie chciałabym, żeby uganiał się za mnąfacet
                do którego wiem, że i tak nic nie poczuje, łatwiej mi powiedzieć" "nic do ciebie
                nie czuje, niż nie kocham cię, choć wie wiem czemu.
                • waldek1610 Re: baba nie potrafi powiedziec "Nie kocham Ciebi 03.06.06, 12:23
                  Nie wciskaj mi kitu ze kobiety nie lubia gdy faceci sie za nimi uganiaja!?
                  Uwierz mi gdy Junko dala po sobie poznac ze wcale mnie nie kocha i jej nie
                  zalezy przestalem sie za nia uganiac, a ze zabralo to troche czasu to jej wina
                  bo chciala mnie sobie zatrzymac na pozniej.

                  Nie jestem frajerem, nigdy nie uganialbym sie za kobieta ktora mnie nie kocha,
                  ale na poczatku to zawsze dajemy partnerce/partnerowi troche kredytu, bo nie od
                  razu mozna sie zakochac ot tak.
                  • agatka_to_ja Re: baba nie potrafi powiedziec "Nie kocham Ciebi 03.06.06, 12:31
                    alez kobiety UWIALBIAJA kiedy faceci sie za nimmi uganiają. Ale kobieta, jesli
                    jest szczera i madra to takiemu facetowi, ktory jej nie interesuje, daje znac,
                    ze on nie ma szans i szkoda jego staran bo i tak jej nie zdobedzie.

                    a to, ze twoja Junko trzymala cie na emocjonalnej smyczy i nie puszczala - to
                    jej problem! i jej nieszczerosc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                    ale SKOŃCZ wreszcie ten temat, bo to CHORE i ŻENUJĄCE !!!!!!!!!
                    • waldek1610 Re: baba nie potrafi powiedziec "Nie kocham Ciebi 03.06.06, 12:45
                      Agatka, pozwol mi sie wyladowac na niej przynajmniej tutaj. Chyba lepiej zebym
                      zrobil to tu zamiast dusic to w sobie i zrobic cos glupiego...zwlaszcza z
                      powodu takiej samolubnej dziewuchy.
                  • misscraft Re: baba nie potrafi powiedziec "Nie kocham Ciebi 03.06.06, 23:17
                    Nie wciskam kitu, jest milo pochwalić się koleżnaką, jak to faceci się za nami
                    uganiają, bo to nas dowartościowuje, jest jak komplement, ale nie na tyle miły,
                    żeby z tego powodu kogoś zwodzić. Na dłuższą metę to się robi męczące, kiedy
                    gość nie rozumie aluzji i czeka, żeby mu powiedzieć: Odwal się, bo i tak nic z
                    tego!
                    Jeśli Kobieta nie jest zainteresowana to wystarczy, że nie zabiega o kontakt. Bo
                    jakby jej zależało to by sama się starała też coś zrobić, aby znajomość utrzymać.
                    • waldek1610 Re: baba nie potrafi powiedziec "Nie kocham Ciebi 04.06.06, 06:07
                      misscraft napisała:
                      > Na dłuższą metę to się robi męczące, kiedy gość nie rozumie aluzji i czeka,
                      > żeby mu powiedzieć: Odwal się, bo i tak nic z tego!


                      Po co robic aluzje... jesli mozna powiedziec wprost; "Sluchaj facet jestes
                      wporzadku, ale ja nie jestem warta Twojej milosci" :)

                      Dlaczego kobiety tego nie robia? Bo tak ciezko im sie przyznac do tego ze One
                      kombinuja i probuja wykorzystac facetow?



                      • misscraft Re: baba nie potrafi powiedziec "Nie kocham Ciebi 04.06.06, 11:38
                        Bo nikogo nie wykorzystują, i czemu uważasz, że kobieta powinna mydlić facetowi
                        oczy i wciskać kit, że nie jest warta jego miłości, to by było łagodne
                        odrzucenie, i kłamstwo, żeby facetowi złagodzić odrzucenie. Takie
                        wazeliniarstwo, żeby ją miło wspominał. Już lepsze aluzje, a że facet ich nie
                        rozumie to już jego problem. Jeśli jest aż tak ślepy, że nie widzi braku
                        zainteresowania dopiero wtedy można wyraźnie dać do zrozumienia, żeby dał sobie
                        spokój. Ale nie kłamstwem, jak np wiele kobiet kłamie, że:
                        1) kogoś ma
                        2) dopiero się z kimś rozstała i nie chce się jeszcze z nikim spotykać
                        3) nie jest gotowa na związek
                        4) jest lesbijką(ale to już skrajny przypadek)
                        5) nie jest warta miłości faceta obecnie się za nią uganiającego

                        Wolałbyś takie kłamstwo czy aluzje(liczne)?
                        Nie jest warta miłości, bo jej nie odwzajemnia? Jakby co najmniej od niej
                        zależało kogo pokocha.
                        • waldek1610 Re: baba nie potrafi powiedziec "Nie kocham Ciebi 04.06.06, 11:53
                          O co wtedy gdy Ona jest zainteresowana nim, dajmy na to Ona chce seksu, chce
                          zeby facet ja sponsorowal, adorowal, mowil mile slowa, okazywal milosc zabieral
                          na wakacjie i w fajne miejsca...?

                          Wlasnie to jest juz zypelnie innna sytyuacja, bo nie mamy do czynienia z
                          przypadkiem "faceta-natreta" tylko raczej z przypadkiem; "bezdusznej kobiety
                          wykorzystywaczki" :)

                          Ja wcale jej sie tak nie narzucalem, problem w tym ze Ona nie pozwolila mi po
                          prostu odejsc, sadzila ze milosc nie jest istotna i ze seks mi wystarczy.
                          Rozumiesz rozniece???
                          • misscraft Re: baba nie potrafi powiedziec "Nie kocham Ciebi 04.06.06, 11:55
                            Rozumiem różnice, mówie ze swojego idealistycznego punktu widzenia. Ale czasami
                            warto kobiete "przetrzymać", żeby sprawdzić czy jej też zależy tzn. np urwać
                            kontkat i czekać, żeby ona się odezwała jako pierwsza, jeśli uzna, że ona nie
                            musi się starać to dać sobie spokój.
                            • waldek1610 Re: baba nie potrafi powiedziec "Nie kocham Ciebi 04.06.06, 12:13
                              Wlasnie mysmy mieli taki okres 9 miesieczny gdy nie wiele pisalismy do siebie,
                              bo ona troche sie obrazila ze wygarnolem jej ze ma "kamien zamiast serca" i
                              ze "rozmowa z nia (o uczuciach) jest jak rozmowa ze sciana", powiedzialem tez
                              ze jest samolubna...

                              Dlatego przestala pisac listy na 9 miesiecy, bo wiedziala ze beda tak samo
                              zimne jak zawsze, co prawda rozmawialismy przez telefon, i ja pisalem zadko,
                              wkoncu zaczela pisac...zreszta po tym jak wyslalem jej jakis prezent..pisala
                              o "scuba diving i wind-surfing" jej nowej pasji i innych bezsensownych
                              rzeczach...

                              Potem napisala ze wreszcie przyjezdza ale nie przyjechala do mnie tylko na
                              studia do USA, do Seattle, a ja jej mowilem ze moze studiowac w NC bo ja tam
                              wtedy mieszkalem albo w West Virgini, gdzie jest duzo universytetow, i blisko
                              do mnie.

                              Ale ona jakby nigdy nic poinformowala mnie ze przyjerzdza, po 1.5 roku zreszta
                              na drugi kraniec USA i mozemy sie spotkac na 7-9 dni w czasie feri za nastepne
                              6 miesiecy...

                              Chyba zdawala sobie sprawe ze To byl gwozdz do trumny naszego zwiazku, bo taka
                              znajomosc nie miala racji bytu, pomimo tego wydawalo sie jej ze ja bede czekal
                              jak glupi i cieszyl sie ze wspolnych wakacji raz na rok...z kobieta ktora mnie
                              nie kocha tylko chce miec fun...az taki glupi nie bylem...
          • waldek1610 Dalbym wiele by uslyszec "Nie kocham Cie" od Junko 29.05.06, 06:35
            neskafe napisała:

            > Kobiety częsciej boja sie powiedziec "kocham cie", a nie" nie kocham cie".

            Dlaczego? Przeciez facet nie zje jej zywcem jesli kobieta powie mu ze go kocha.
            Nadzisz ze kobieta bardziej rani faceta jesli nie mowi szczeze ze go nie kocha?
            Bo gdy go kocha to nawet nie musi mu tego deklarowac, bo milosc mozna pokazac
            czynami...

            Ale jesli kobieta nie chce powiedziec facetowi; "Nie Kocham Cie" to go rani bo
            facet cierpi gdy ja kocha o ona jego milosci nie odwzajemnia, do tego Ona daje
            mu zludna nadzieje...

            Mysle ze mezczyzni na ogol wola uslyszec "nie kocham Ciebie" od kobiety bo
            wtedy facet wie ze zrobil wszystko i wina lezy po stronie kobiety, ale baby
            oczywiscie sa zamolubne i nie widza potrzeby tlumaczenie sie, no chyba ze to
            facet odrzuca kobiete...wtedy Ona lamentuje i wyzywa mezczyzne od "drani"
            i "idiotow"... :)
            • misscraft Re: Dalbym wiele by uslyszec "Nie kocham Cie" od 03.06.06, 10:52
              Samolubne, bo nie odwazajemniają miłości? To kobiety wina? W czym, że nie umie
              pokochać na siłę, zeby faceta uszczęśliwić? Jeśli jakaś kobieta by Ci
              deklarowała miłość i robiła wszystko, żeby Cie zdobyć, to co nie kochając jej
              byłbyś egoistą?

              A z czego tu się tłumaczyć, nie znajdzie się uzasadnienie dlaczego się kogoś nie
              kocha. Zresztą dlaczego się kogoś kocha też trudno wytłumaczyć.
              • waldek1610 Re: Dalbym wiele by uslyszec "Nie kocham Cie" od 03.06.06, 11:04
                Ja wcale nie oczekuje zeby kobieta zakochala sie we mnie, tylko dlatego ze ja
                sie w niej zakochalem (mowie o Junko). Ale gdy On wymaga odemnie zebym na nia
                czekal, i podoba sie jej jak ja adoruje, pisze lilosne listy do niej i cierpie
                gdy ona nie odwdziecza sie tym samym...to chyba zdodzisz sie ze ona powinna
                zdobyc sie na szczerosc, a nie unikac rozmowy o uczuciach, prawda?

                No, oczywiscie chyba ze Ona chce mnie sobie przytrzymac, bo jestem jej wygodny,
                to oczywiscie inna sprawa, wszak kobieta ma prawo bezkarnie wykorzystywac
                faceta, bo niby jest slaba plcia :)
                • misscraft Re: Dalbym wiele by uslyszec "Nie kocham Cie" od 03.06.06, 11:24
                  Tchórze są i wśród kobiet i wśród mężczyzn, wiele ludzi nie potrafi wprost
                  powiedzieć, że nic z tego, łatwiej im urwać kontakt i udawać, że całe go epizodu
                  nie było. A, że kobiety lubią być adorowane to inna sprawa, miło mieć świdomość,
                  że ktoś Cię kocha, szczególnie kiedy masz kryzys, albo wspominać czytając listy
                  miłosne. Ale pod warunkiem, że nie robi się komuś nadzieji, że te adoracje
                  przyniosa spodzewane owoce,
                  • waldek1610 Re: Dalbym wiele by uslyszec "Nie kocham Cie" od 03.06.06, 11:44
                    No tak, Junko to miala kryzys, i chyba nadal go ma. I pewnie nie widzi zadnego
                    problemu w tym ze ja ja kochalem, a ona na mojej milosic do niej tak po prostu
                    sobie pasorzytowala.

                    Zreszta wystarczy ze powiem Ci ze gdy ja napislem jej gdy jescze
                    bylismy "razem" (przynajmniej na odleglosc)..."ze placze gdy mysle o
                    Niej"..Junko odpisala mi, ze "ma nadzieje ze zartuje, ze powinienem bawic sie
                    dobrze kazdego dnia"....Chyba te slowa, pokazuja najlepiej ze ona mnie nie
                    kochala, nie teskinila, i nie miala pojecia co to jest milosc.

                    Zreszta oni w tej Japoni to wszysty sa troche pop..rzeni, w ostatni weekend
                    ogladalismy film japonski "Sucicide club" z moja zona na dvd, no i w tym filmie
                    mlode japonki popelniaja samobujstwa masowo bo to jest w "modzie"...a gdy
                    detektyw policji zajmujacy sie ta sprawa wrocil do domu, to nagle go zebralo na
                    czulosc do zony bo tak sie ta sprawa przejal, i rzucil sie jej w ramiona (co u
                    Japonczykow zdarza sie tak czesto jak Tajfuny w Polsce) a zona na to; "co sie z
                    toba dzieje, dziwaku?"...

                    • misscraft Re: Dalbym wiele by uslyszec "Nie kocham Cie" od 03.06.06, 23:21
                      No to kiepsko żeś trafił oni mają tam zupełnie inną mentalność, ale gdyby Junko
                      była polką, to by też mogła coś takiego napisać, ale innymi słowami np: nie
                      chce, żebyś był smutny, jesteś młody powinieneś się cieszyć życiem. Sens prawie
                      ten sam, ale zupełnie inaczej byś to odebrał.
                      • waldek1610 Re: Dalbym wiele by uslyszec "Nie kocham Cie" od 04.06.06, 06:55
                        Ale gdyby jej choc troche zalezalo na mnie to, albo przynajmniej gdyby On miala
                        troche milosci do blizniego to zdawalaby sobie sprawe z teg ze mnie rani; nie
                        przyjezdzajac, nie dajac mi milosci, ani nie pozwalajac mi odejsc.

                        Po prostu... gdy nie kochasz, to nie pasorzytuj na ludziach ktorzy kochaja.
                        Powinna sobie znalezc takiego samego samoluba jak ona, to na wzajem mogliby
                        ignorowac siebie :)


                        • agatka_to_ja Re: Dalbym wiele by uslyszec "Nie kocham Cie" od 04.06.06, 12:23
                          waldek1610 napisał:
                          > Po prostu... gdy nie kochasz, to nie pasorzytuj na ludziach ktorzy kochaja.


                          to DLACZEGO JESZCZE JESTES Z ŻONĄ????? skoro jej juz nie kochasz???????????

                          alez z ciebie zaklamany dupek..........
                          • waldek1610 Re: Dalbym wiele by uslyszec "Nie kocham Cie" od 04.06.06, 12:43
                            Agatka,
                            Ja z zona jestem szczety, nie trzymam jej, ale ona chce i tak byc ze mna
                            bo "sex is great" :) i kochamy sie wiecej niz kiedykolwiek, zreszta Ona mowi mi
                            ze to ze ja mysle o innych dopinguje ja jeszcze bardziej, zeby o mnie walczyc i
                            zeby podobac mi sie jeszcze bardziej.

                            Poza tym, to fakt ze moja zona zaczela sie malowac dosc prowokujac zreszta,
                            chodzic do kosmetyczki itd, choc wcale nie musi bo majac 27 lat (tyle samo co
                            Junko :)) wyglada na 17-19...ale wole gdy wyglada jak kobieta a nie
                            dziewczynka, zreszta podoba mi sie gdy kobiety sie maluja wyzywajaco, bardzo
                            mnie to kreci, bo wyglada na taka suczke...
                  • waldek1610 Re: Dalbym wiele by uslyszec "Nie kocham Cie" od 03.06.06, 11:52
                    misscraft napisała:

                    > A, że kobiety lubią być adorowane to inna sprawa, miło mieć świdomość,
                    > że ktoś Cię kocha, szczególnie kiedy masz kryzys, albo wspominać czytając
                    > listy miłosne.

                    Nic dodac, nic ujac...Milo jest jak ktos Ciebie kocha??? I co wtedy mowisz
                    mu; "Dziekuje"? :) Nie wydaje Ci sie to troche smieszne?

                    > Ale pod warunkiem, że nie robi się komuś nadzieji, że te adoracje
                    > przyniosa spodzewane owoce,

                    A jesli tak, to trudno, jesli facet taki naiwny. Zreszta Junko gdy ja zrobilem
                    cos dla niej to Ona cieszyla sie jak dziecko, ale gdy ja cos chcialem od niej
                    to od razu jej mina rzedla, i robila zaczela stekac i robic wielkie oczy. Moj
                    Boze jaka Ona byla samolubna.

                    • agatka_to_ja Re: Dalbym wiele by uslyszec "Nie kocham Cie" od 03.06.06, 12:05
                      waldek1610 napisał:
                      > Zreszta Junko gdy ja zrobilem
                      > cos dla niej to Ona cieszyla sie jak dziecko, ale gdy ja cos chcialem od niej
                      > to od razu jej mina rzedla, i robila zaczela stekac i robic wielkie oczy. Moj
                      > Boze jaka Ona byla samolubna.
                      >


                      ............... ale jakby MJunko tylko pstryknela palcami - polecialbys do
                      niej, zostawiajac zone i wszystko inne! i to pokazuje, ze jestes marnym
                      facecikiem, ktory mysli fiutem!

                      bo normalny, szanujacy sie mezczyzna "z jajami" nie wybaczyby takiego olania i
                      wykorzystania, a poza tym jesli zdecydowalby sie na malzenstwo to bylby wierny,
                      uczciwy wobec zony i nie myslaby o jakiejs kretynce, ktora go wykorzystala w
                      przeszlosci i kopnela w dupe w terazniejszosci...
                      • waldek1610 Re: Dalbym wiele by uslyszec "Nie kocham Cie" od 03.06.06, 12:18
                        Agatka,
                        Jesli pojechalbym teraz do Junko tylko po to zeby ja przeleciec, pieprzyl bym
                        ja az by padla, i tak jak kiedys ona wogole nie mial bym do niej zadnych uczuc.
                        Potem trzasnal bym drzwiami i nigdy wiecej nie odezwal bym sie do niej.

                        Bo jesli Junko zasluzyla sobie na cokolwiek to tylko to zeby ja wyrznac, i
                        zostawic. Znam ja na tyle ze juz widze jak ona uzala sie nad soba jaka byla
                        naiwna ze przepuscila Waldka obok swojego nosa, a teraz jest z jakims frajerem
                        ktory teraz ja wykorzystuje. Ale to dobrze ma na co zasluzyla, tak zwykle sie
                        dzieje z kobietami ktore chca wszystko.
                        • agatka_to_ja Re: Dalbym wiele by uslyszec "Nie kocham Cie" od 03.06.06, 12:28
                          och, jaki ty Waldi jestes skromny..."juz widze jak ona uzala sie nad soba jaka
                          byla naiwna ze przepuscila Waldka obok swojego nosa, a teraz jest z jakims
                          frajerem ktory teraz ja wykorzystuje."


                          a SKĄD ty to wiesz?????????????????????????????
                          a moze jest w dobrym zwiazku, moze jest bardzo szczesliwa ze swoim mezczyzną i
                          PO PROSTU NIE CHCE CIE WIDZIEC???????????????????? czy w to tak trudno
                          uwierzyc?????

                          tak, jesli jest sie takim bufonem jak ty!
                          • waldek1610 Re: Dalbym wiele by uslyszec "Nie kocham Cie" od 03.06.06, 12:40
                            albo byc moze Ona teraz meczy nastepnego naiwniaka. A ze mieszka w USA i
                            amerykanie sa wymagajacy i latwo sie irytuja, to juz widze jak Junko sie meczy
                            bedac zmuszona okazywac milosc.

                            Uwierz mi Agatka, ludzi sie nie zmieniaja na ogol przez dziesieciolecia,
                            zmieniaja sie tylko okolicznosci. Myslisz ze chcialbym byc z Junko teraz? Wcale
                            nie, bo gdybym byl frajerem nadal byl bym teraz z nia, i pewnie bylbym teraz
                            wariatem :)

                            Moze Bog mnie ustrzegl od niej, bo ta kobieta nie potrafi kochac, i nawet jesli
                            teraz wkoncu zrozumiala ze musi sobie na milosc zapracowac, to juz widze jak
                            sie biedna meczy, bo jest taka uparta jak osiol gdy musi cos zrobic dla kogos
                            bezinteresownie.
                            • agatka_to_ja Re: Dalbym wiele by uslyszec "Nie kocham Cie" od 03.06.06, 12:59
                              waldek1610 napisał:
                              >Myslisz ze chcialbym byc z Junko teraz? Wcale nie, bo gdybym byl frajerem
                              nadal byl bym teraz z nia, i pewnie bylbym teraz
                              > wariatem :)

                              A ja mysle, zed MARZYSZ zeby z nia byc! zreszta pisales o tym wprost na innych
                              watkach! wystarczyloby zeby kiwnela palcem - i lezabys u jej stop!

                              a twoje pseudowyzywanie sie na niej jest tylko oznaka frustracji, ze cie olała
                              i nie mozesz jej bzyknąć! ze twoje fujara jest CHOLERNIE ZAWIEDZIONA, ze Junko
                              nie ma na nia ochoty!

                              i jestes z tym ŻAŁOSNY!
                              • waldek1610 Re: Dalbym wiele by uslyszec "Nie kocham Cie" od 03.06.06, 13:24
                                Agatka,
                                A ty dalej swoje...Przeciez wiesz ze to ja zerwalem z nia, i to ze teraz mam
                                watpliwosci to tylko dlatego ze kiedys ja kochalem i nadal czuje do niej
                                sentyment chociaz nie wiem dlaczego, i myslalem ze byc moze sie zmienila po
                                tylu latach.

                                Moge miec panienke z Japoni ladniejsza od niej w mig, ale dlatego ze mam serce
                                to nadal mam do niej troche szacunku. Wcale mi na niej nie zalezy, po prostu
                                jestem bardziej uczuciowym facetem niz ty myslisz Agatka, dlatego dalem tyle
                                serca tej kobiecie. Ale juz niedlugo o niej zapomne :)

                                • agatka_to_ja Re: Dalbym wiele by uslyszec "Nie kocham Cie" od 03.06.06, 13:26
                                  waldek1610 napisał:
                                  > Ale juz niedlugo o niej zapomne :)


                                  oby... bo twoje mięczakowate skomlenia za nią są zenujące
                                • iw78 Re: Dalbym wiele by uslyszec "Nie kocham Cie" od 03.06.06, 17:40
                                  Ja się gubię czy Ty?

                                  "Ale juz niedlugo o niej zapomne" Zapomnisz? Kiedy? Ona ma 27 lat. Pamiętasz? 27

                                  "Wcale mi na niej nie zalezy, " Naprawde?
                                  • iw78 Re: Dalbym wiele by uslyszec "Nie kocham Cie" od 03.06.06, 17:46
                                    "Co byś zrobił, gdyby Junko chciała do Ciebie wrócić, gdyby Ci
                                    > powiedziała "bądźmy juz razem na zawsze" ? Kogo wybierzesz? Kto będzie tutaj
                                    > szczęsliwy? Nigdy nie uwierzę w to, że Twoja żona jest tak naprawdę
                                    > szczęśliwa...

                                    Przyznam sie ze gdyby Junko kiwnela paluszkiem to polecial bym za nia, mam do
                                    niej slabosc i juz chyba nigdy nie zdolam jej zupelnie wyrzucic z mojego serca.

                                    Nic nigdy nie wiadomo, bo gdy z Junko mielismy znajomosc na ogleglosc to Ona
                                    dodawala mi otuchy przypominajac mi ze gdy bylismy raze w Osace, to raz
                                    poszlismy do sklepu nocnego, i ona przeczytala mi nasze horoskopy; I tam pisalo
                                    ze bedziemy razem bardzo szczesliwi i sie znowu spotkamy...dlatego nie moge o
                                    niej zupelnie zapomniec. Bo gdy juz bliski jestem pogodzenia sie z tym ze nasze
                                    drogi sie rozeszly, to zaraz przypomina mi sie ta historia i co najmniej tuzin
                                    innych ktore zdaja sie sugerowac ze to jeszcze nie koniec.

                                    Nie wiem czy ja sie tylko ludze, czy mam powod zeby wierzyc w to? Zreszta
                                    zrobilem wszystko zeby sie z nia skontaktowac ostatnio, ale ona nie
                                    odpowiedziala na moja wiadomosc."


                                    Pamiętasz to?



                                    • waldek1610 Re: Dalbym wiele by uslyszec "Nie kocham Cie" od 04.06.06, 07:15
                                      pamietam bo sam to napisalem ...wczoraj :) CZy Twoim zdaniem jest to takie
                                      dzienw ze facet zakochal sie tak gleboko w kobiecie? Przeciez wy kobiety o
                                      takiej milosci chyba marzycie...

                                      Fakt ona byc moze nie byla tego warta, lub nie byla wtedy gotowa, ale ja nie
                                      moglem czekac na nia tyle ile ona odemnie chciala 2-4 byc moze 5 lat zanim
                                      mieszakalybysmy blisko siebie...Poza tym jesli sie kocha to robi sie wszystko
                                      zeby byc blisko tej drugiej osoby, ona nie chciala sie poswiecic, a ja nie
                                      moglem co najmniej przez nastepne 2 lata przeprowadzic bo bylem w wojsku na
                                      przeciwleglym wybrzezu.

                                      Zreszta ta znajomosc z goru byla skazana na niepowodzenia, bo bylismy zbyt
                                      dalego od siebie, nie tylko fizycznie ale rowniez psychicznie.
                                      • iw78 Re: Dalbym wiele by uslyszec "Nie kocham Cie" od 04.06.06, 13:37
                                        " CZy Twoim zdaniem jest to takie dzienw ze facet zakochal sie tak gleboko w
                                        kobiecie? Przeciez wy kobiety o takiej milosci chyba marzycie..."

                                        Dobrze wiesz, że nie jest to dla mnie dziwne. A o miłości prawdziwej i
                                        spełnionej marzą wszyscy, i kobiety i mężczyźni.

                                        Zastanawia mnie miłość Twojej żony do Ciebie. Mówi że kocha Cię, a jednocześnie
                                        godzi się na Twoje wyskoki w bok. Moje pytanie jest takie: Kochałeś i wciąż
                                        kochasz Junko, naprawdę nie miałbyś nic przeciwko temu, że gdyby byłą twoją
                                        zoną, żeby spotykała się z innymi facetami? Nie migałyby Ci przed oczami myśli
                                        że jakiś obcy facet ją dotyka, pieści, obsypuje pocałunkami? Pozwoliłbyś na to?
                                        Byłbyś szczęsliwy gdyby Junko wróciwszy po nocy spedzonej z obcym facetem
                                        wpadła nagle w Twoje ramiona?

                                        Twoja żona moze i Cie kocha. Ale to nie jest "ta" miłość. Bo jej miłość do
                                        Ciebie jest raczej przyjacielska. Jeśli można ja tak nazwać. Wasz związek to
                                        korzyści dla obu stron. A jakie to chyba wiesz.

                                        • waldek1610 Re: Dalbym wiele by uslyszec "Nie kocham Cie" od 05.06.06, 06:21
                                          iw78 napisała:

                                          > Moje pytanie jest takie: Kochałeś i wciąż kochasz Junko, naprawdę nie miałbyś
                                          > nic przeciwko temu, że gdyby byłą twoją zoną, żeby spotykała się z innymi
                                          > facetami? Nie migałyby Ci przed oczami myśli że jakiś obcy facet ją dotyka
                                          > pieści, obsypuje pocałunkami? Pozwoliłbyś na to?
                                          > Byłbyś szczęsliwy gdyby Junko wróciwszy po nocy spedzonej z obcym facetem
                                          > wpadła nagle w Twoje ramiona?


                                          Jesli ja byllbym blisko i Ona robila by pod moim nosem, to raczej nie
                                          traktowalbym ja dluzej jako moja "jedyna ukochana", lecz jedynie jako kochanke,
                                          byc moze jedna z wielu. Zreszta nie szlochalbym wiele gdyby ona mnie zdradzila,
                                          bo wszak pieknych kobiet jest wiele, a ona nie byla by dla mnie juz
                                          taka "special" :)


                                          > Twoja żona moze i Cie kocha. Ale to nie jest "ta" miłość. Bo jej miłość do
                                          > Ciebie jest raczej przyjacielska. Jeśli można ja tak nazwać. Wasz związek to
                                          > korzyści dla obu stron. A jakie to chyba wiesz.

                                          Oboje zdajem sobie sprawe ze nie ma gwarancji ze nasz zwiazek przetrwa, ale
                                          moja zona pomimo moich watpliwosci chce byc ze mna, a ja jej mowie wprost ze
                                          nie wiem czy zakocham sie w niej od nowa, jak na razie nie jestem wstanie jej
                                          dac milosci bo sam nie wiem czego chce.

                                          Co nie znaczy ze jej nie lubie, jest cudowna kobieta i kochamy sie reguralnie z
                                          wielka pasja. Ale moje serce byc moze tyka dla innej, mysle ze ja potrzebuje
                                          wyzwania, kogos innego, bo lepiej czulem sie gdy bylem z Chanieng, praktycznie
                                          bylismy malzenstwem przez 2 lata, i jej odmiennosc dodawala mi sensu zycia,
                                          teraz czuje sie tak jakby moja zona podawala mi wszystko na tacy, dala mi
                                          wszystko co ja kiedys chcialem dostac od Junko, a ja wcale nie jestem z tego
                                          powodu szczesliwy. Byc moze dlatego ze Ona nie jest... Junko.
                            • misscraft Re: Dalbym wiele by uslyszec "Nie kocham Cie" od 03.06.06, 23:31
                              Myślisz, że nie umie kochać, bo nie pokochała Ciebie? Byłeś epizodem w jej
                              życiu, ale napewno ważnym epizodem, czuła coś do ciebie napewno,choć nie wiem
                              czy miłość.
                              Skoro nic do niej nie czujesz, to czemu nadal wałkujesz jej temet! To świadczy o
                              tym, że nie możesz się pogodzić z tym jak cie potraktowała, uraziła twoją dumę i
                              uczucia, ale to się zdarza każdemu i to nie raz, żyj dalej nie myśl już o niej
                              skoro nie jest tego warta.

                              Jakby mój mąż tak rozpamiętywał dawną miłość i niedaj boże bym przeczytała co
                              wypisuje na forum, to by mnie zabolało na tyl, że bym od niego odeszła! Więc
                              uważaj, żebyś Ty kogoś nie zranił, mocniej niż ty zostałeś.
                              • waldek1610 Re: Dalbym wiele by uslyszec "Nie kocham Cie" od 04.06.06, 06:42
                                Wiesz, ja doskonale rozumiem ze nie zawsze mozna sie zakochac w kazdej osobie z
                                ktora kiedykolwiek bylismy na randce. Gdyby Ona od razu dala mi do zrozumienia
                                ze nie mysli o mnie powaznie, to pewnie zapomnial bym o niej po tygodniu, ale
                                ona prosila mnie zebym czekal na nia bardzo dlugo..1.5 do 2 lat....tylko po to
                                zeby kontynuowac nasza znajomosc. A wiadomo ze tak dlugo trudno jest czekac na
                                kogos kto nas nie kocha i nas nie motywuje do czekania nie dajac z siebie wiele
                                milosci.

                                Wiec chyba rozumiesz, jak trudno jest czekac gdy ta druga osoba mowi
                                tylko; "nie martw sie, zobaczymy sie na pewno" i "oczekuj ponownego spotkania
                                ze mna!!!" i "nie moge sie zmienic, ale chce zebys na mnie czekal"...i ma Tobie
                                wystarczyc na 2 lata?
                                • misscraft Re: Dalbym wiele by uslyszec "Nie kocham Cie" od 04.06.06, 11:46
                                  Sama chyba nie była pewna, chciała dorosnąc do związku, ale nie pomyślała, że za
                                  dużo przez 2 lata się może zmienić. Może naprawdę chciała, żeby coś z tego było.
                                  Ciężko snuć domysły, czego wtedy chciała, może nigdy się tego nie dowiesz, czy
                                  chciała Cie mieć w obwodzie, czy naprawdę coś czuła do Ciebie, albo chciała
                                  odczekać, sprawdzić czy rozstanie sprawi że sama będzie tęsknić. Nie zamierzam
                                  jej usprawiedliwiać. Nie była do końca fair, ale też nie deklarowała Ci nic.
                                  • waldek1610 Re: Dalbym wiele by uslyszec "Nie kocham Cie" od 04.06.06, 12:01
                                    Ja jej nie winie za nic, tylko za to ze wiedziala ze bardzo tesknie i jestem
                                    gotowy na milosc pomimo tego ani nie dala mi tej milosci anie nie pozwolila
                                    odejsc, a ja cale ja nie zmuszalem do tylko mowilem jej szczerze co mialem na
                                    sercu.

                                    Oczywiscie, nikt nie musi sie tlumaczyc, jesli nie jest sie gotowym na zwiazek,
                                    ale Ona nie miala nic przeciwko temu zeby ze mnie czerpac inne korzysci, bardzo
                                    lubiala jak obsypywalem ja komplementami, uczuciem i malymi prezentami, chyba
                                    zdawala sobie z prawe ze taka milosc kosztuje, nie sadzisz?
                    • misscraft Re: Dalbym wiele by uslyszec "Nie kocham Cie" od 03.06.06, 23:24
                      Była bardzo dziecinna poprostu, a mówiąc "dziekuje" była uczciwa, nie
                      odpowiedziała "Ja też Cię kocham", po to, żeby to nadal od ciebie słyszeć,
                      powiedziała to co myślała.
                      • waldek1610 Re: Dalbym wiele by uslyszec "Nie kocham Cie" od 04.06.06, 07:05
                        No dobrze, ale jak mozna byc takim samolubnym. Chciala byc kochana, bo
                        widzialem jak bardzo cieszyla sie z tego ze ja jestem obok niej, ale to chyba
                        logiczne ze ja tez chcialem tego samego od niej...

                        Zreszta byla bardzo inteligentna osoba, to dlaczego sadzila ze zadowoli mnie
                        tylko seksem, a potem neutralnymi listami...przeciez chyba zdawala sobie sprawe
                        ze musi mi dac troche wiecej niz seks, i obietnice na ponowne spotkanie, zebym
                        nadal na nia czekal.

                        Chyba zaden facet nie czekal by na kobiete 2 lata tylko po to zeby sie z nia
                        znowu przespac...albo pojechac do Disnaylandu.... :)



    • Gość: (?) Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 28.05.06, 13:53
      Boja sie?! Kobiety? od cholery jest takich, co mowia to kazdemu 'z wdziecznosci'...
      • agatka_to_ja Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 28.05.06, 14:02
        Gość portalu: (?) napisał(a):

        > Boja sie?! Kobiety? od cholery jest takich, co mowia to kazdemu 'z
        wdziecznosci
        > '...


        a ilu jest facetow, ktorzy mowia "kocham cie" za danie dupy????????? wszystko
        zrobia zeby bzyknąć... w przeciez "kocham cie" nic nie kosztuje...
        • neskafe Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 28.05.06, 14:06
          Tak jak mowi Agatka.
          Chociazby patzrac na to forum,spojrz ile jest watkow typu " jestem
          chlopakiem,on mi mowi,ze jesli go kocham to mam sie z nim
          przespac,chce "dowodu"milosc. [...].Przespalam sie z nim,on tak mi mowil ze
          mnie kocha a potem rzucil mnie,co mam robic??"
    • Gość: (?) Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 28.05.06, 14:05
      tez jest w cholere. I kobiety i mezczyzni sa winni.
      • cienmotyla Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 28.05.06, 17:40
        Męczę się czytając niektóre wątki a wy?
    • Gość: (?) Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 28.05.06, 22:17
      facet nie ma takiej potrzeby sie wygadac na jakis bezlitosnych, pogardliwych i
      typowo plotkarskich forach, jak to i jest zle. Jak facetom jest zle, to
      zaciskaja piesci. Ile jest forow kobiet a ile mezczyzn o uczuciach?
      • Gość: max Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.06, 22:21
        kobiety zawsze wokół siebie i swoich durnych nibyproblemów robią wielkie aj
        waj, taka ich natura
      • waldek1610 Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 29.05.06, 06:48
        Gość portalu: (?) napisał(a):

        > facet nie ma takiej potrzeby sie wygadac na jakis bezlitosnych, pogardliwych i
        > typowo plotkarskich forach, jak to i jest zle. Jak facetom jest zle, to
        > zaciskaja piesci. Ile jest forow kobiet a ile mezczyzn o uczuciach?


        Mow za siebie. Kobiety sadza ze faceci nie narzekaja bo nie maja powodow do
        narzekania...Gdyby bylo wiecej facetow jak Waldek1610 to baby wkoncu zrozumialy
        by ze swiat nie kreci sie wokol ich pieknych cialek :)
        • Gość: neska Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 10:16
          Gdyby bylo wiecej normalnych facetow,zrozumialbys ,ze swiat nie kreci sie
          wylacznie wokół CIebie i Twojej Junko.
          • libertine21 a wy nadal swoje 29.05.06, 11:28
            odpisujecie mu jak te glupie trepy on tylko sie karmi tymi watkami jak pasozyt
            • Gość: neska Re: a wy nadal swoje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 11:35
              Fakt.Najlepszym sposobem jest ignorowanie,ale gdy ktos TAK irytuje,to trudno
              sie powstrzymac:/
              Ale to dobry sposob na cwiczenie silnej woli hmmm... :)
              • Gość: elamodela Re: a wy nadal swoje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.06, 12:45
                O ja pikolę setny wątek pt: dlaczego junko była suką i wszystkie jesteście
                takie same. IGNORUJĘ.
                • waldek1610 Re: a wy nadal swoje 29.05.06, 13:00
                  Ela,
                  Zaloze sie ze gdy za tydzien zaczne nowy watek na temat Junko to sobie nie
                  odpuscisz i skorzystasz z okazji zeby napsioczyc na samca...Nie mowi ze
                  byedziesz ignorowac, tylko po prostu zrob to :)
                  • Gość: elamodela d e k l a r a c j a e l i IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.06, 13:16
                    Dobrze waldi. Raz w życiu przyznam ci rację. Nie wypowiem się w twojej kwestii
                    więcej, choćbyś nawet napisał, że junko wróciła, przejechała cię walcem, a
                    twoja żona zlizuje resztki z ulicy.
                    Nie ma sesnu z tobą gadać, bo ty zawsze patrzysz w jedną stronę, masz swój
                    ograniczony punkt widzenia i wszystkich, którzy się z tobą nie zgodzą
                    PARADOKSALNIE nazywasz ograniczonymi. Ale proszę cię bardzo, nie będę więcej
                    sprawdzać czy się nawróciłeś i otworzyłeś swój waldkowy mind.
              • waldek1610 Re: a wy nadal swoje 29.05.06, 12:58
                Gość portalu: neska napisał(a):

                > Fakt.Najlepszym sposobem jest ignorowanie,ale gdy ktos TAK irytuje,to trudno
                > sie powstrzymac:/
                > Ale to dobry sposob na cwiczenie silnej woli hmmm... :)


                Neska, Ty probujesz "cwiczyc swoja wole" od miesiecy i jakos nic z tego nie
                wychodzi...Zamiast mowic i nawolywac innych do ignorowania, moze po prostu
                zamknela bys sie i "mnie ignorowala" :)
          • waldek1610 Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 29.05.06, 12:56
            Gość portalu: neska napisał(a):

            > Gdyby bylo wiecej normalnych facetow,zrozumialbys ,ze swiat nie kreci sie
            > wylacznie wokół CIebie i Twojej Junko.

            Nikt Ciebie nie cieagnie za ucho, nikt nie kaze Tobie czyta moich watkow.
            Zreszta ja czytam moze 5% watkow na tym forum, jesli cos mnie nie interesuje to
            wogole na nie nie wchodze. Ale ty uparcie wypowiadasz sie na moj temat bo nie
            cierpisz ze oto jest facet ktory ma typet przedstawiac prawa mezczyzn:) Twoim
            zdaniem swiat kreci sie wokol bab...
            • Gość: elamodela Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.06, 12:58
              No i co się nie napisze, waldi zawsze odwróci kota ogonem.
              • waldek1610 Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 29.05.06, 13:03
                Gość portalu: elamodela napisał(a):

                > No i co się nie napisze, waldi zawsze odwróci kota ogonem.

                Ela,
                Ja nie jestem potakiwaczem Elki, jestem Waldkiem :) Moze sporbuj choc raz
                zrozumiec ze faceci ze sa kobietami bez cipek...Mezczyzni maja swoje priorytety
                i sowje spojrzenie na swiat, im szybciej to zrozumiesz tym bardziej pozytywne
                bedo twoje kontakty z mezczyznami.
                • Gość: elamodela Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.06, 13:10
                  ja na moje kontakty z płcią przeciwną narazie nie narzekam, w przeciwieństwie
                  do ciebie:D co do czego, to ty wydajesz się być sfrustrowany.. tak czy siak
                  spróbuj i ty zrozumieć kobiety jak i to, że one myślą inaczej niż ty i wtedy
                  może będziesz szczęśliwszy..
                  • Gość: Trans she Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 19:08
                    kobieta wystarczy że tylko obliże wargi, zrobi trele mele języczkiem i już ma
                    faceta, a jak jescze pokaże niby przypadkiem koronkowe majteczki to ho, ho
                    • waldek1610 Kobieta potrafi :) 01.06.06, 07:26
                      Gość portalu: Trans she napisał(a):

                      > kobieta wystarczy że tylko obliże wargi, zrobi trele mele języczkiem i już
                      > ma faceta, a jak jescze pokaże niby przypadkiem koronkowe majteczki to ho, ho


                      Fige! Moja ex- Chanieng kiedys zaprosila mnie na swoje urodziny, zabralem ja do
                      restauracji dlatego ze bardzo chciala odnowic nasza znajomosc. Gdy ja odwozilem
                      do jej domu, sciagnela majtki, i zaczela sikac do kubka po koli na przednim
                      siedzieniu w samochodzie tak jak zwykle to robila gdy bylem z nia.

                      No i zaczela wypinac tylek w moim kierunku, zeby mnie sprowokowac, i
                      powiedziala mi ze chce zebym poszedl z nia do domu i sie z nia kochal...ale ja
                      zignorowalem ja. Widzialem ze czula sie zawiedziona, gdy ja wysadzilem i nie
                      chcialem isc z nia...ale coz nie zasluzyla na druga szanse :)
                      • agatka_to_ja Re: Kobieta potrafi :) 01.06.06, 07:55
                        rzeczywiscie Waldek musisz byc beznadziejny jesli podnieca cie jak kobieta
                        szcza do kubka....

                        litosci....
                        • waldek1610 Re: Kobieta potrafi :) 01.06.06, 11:11
                          jesli by mnie to podniecilo to poszedlbym z nia do jej domu....Ale dobrze
                          Agatka, przekrecaj ile chcesz, bo sluzy to twoim celom :) To lepsze niz
                          przyznanie sie do winy, prawda Agatka? :)

                          • agatka_to_ja Re: Kobieta potrafi :) 01.06.06, 11:39
                            jakie przyznanie sie do winy?????????? o czym ty znow belkoczesz??????????


                            wspolczuje ci, ze wystarszczy naszczac do kubka zeby cie podniecic... ze
                            zadajesz sie z takimi debilkami, dla ktorych szczyt flirtu to odlanie sie do
                            kubka po coli... litosci , co to za prostaczka??????????????
                            • waldek1610 Re: Kobieta potrafi :) 01.06.06, 12:14
                              przynajmniej ona wie co facetow kreci...Juz widze jak Agatke podniecaja dwa
                              tuziny swieczek porozstawianych po pokoju a na lozku Agatka w swojej super
                              seksi bieliznie z lumpeksu :)
                              • agatka_to_ja Re: Kobieta potrafi :) 01.06.06, 12:17
                                facetów kreci szczanie do kubka??????????????????????????????????


                                buahahahahahaha... chyba tak zalosnych mieczaków jak ty!!!!!


                                a bielizne z lumpeksu sam nosisz kretynie!
                                • waldek1610 Re: Kobieta potrafi :) 01.06.06, 12:26
                                  Agatka sprobuj choc raz, rozlozyc nozki do gory, lezac na podlodze i zaczac
                                  sikac mocnym strumieniem (mozesz podlozyc pod pupe recznik zeby nie zrobic zbyt
                                  duzo balaganu)...zobaczysz ze facet bedzi ciebie nudzil zebys to robila znowu i
                                  znowu :)

                                  Wiem ze to zrobisz przy pierwszej okazji, zobaczysz jak facet wylize Ci
                                  tylek...zycze dobrej zabawy :)
                                  • agatka_to_ja Re: Kobieta potrafi :) 01.06.06, 12:37
                                    chyba cie p.o.j.e.b.a.ł.o.....


                                    jak lubisz zeby cie kobieta obszczywała - to sie podstawiaj pod strumien!
                                    a jak srają na ciebie to tez ci staje???????/

                                    Waldek jestes MEGAIDIOTĄ


                                    • waldek1610 Re: Kobieta potrafi :) 01.06.06, 12:55
                                      Wlasnie zrobilas idiotke z siebie, bo wielu ludzi to bardzo lubi. Oddawanie
                                      moczu w takiej niecodziennej stytuacji, (gdy nie siedzisz na ubikacji) moze byc
                                      bardzo seksi, oraz doskonala zabawa.

                                      Nie brzydze sie kobiety ktora kocham, ale przyznam sie ze nie kazdej podkadlal
                                      bym sie pod strumien, tylko tym ktore mi sie bardzo podobaja :)
                                      • agatka_to_ja Re: Kobieta potrafi :) 01.06.06, 13:01
                                        nie zrobilam z siebie idiotki.. a to ty jestes idiotą bezapelacyjnie!!

                                        szczaj sobie na kogo chcesz i niech inni szczaja i srają na ciebie.. ale po
                                        jaka cholere sie tym chwalisz?????????????????????????????
    • iw78 Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 29.05.06, 22:21
      Jestem kobietą. W moim języku słowa "kocham Cię" znaczą pragnę abyś był
      szczęśliwy.
      • waldek1610 Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 01.06.06, 07:32
        iw78 napisała:

        > Jestem kobietą. W moim języku słowa "kocham Cię" znaczą pragnę abyś był
        > szczęśliwy.


        I tak powinna byc! Chcialbym zeby Junko myslala tak samo bo sie w niej
        zakochalem. Ale zycie lubi platac figle i to wszystko czego oczekiwalej od
        Junko dala mi...moja zona :) Niby powinienem byc szczesliwy ale trudno mi
        pokochac zone bo zawsze chcialem zeby to Junko nia byla...
    • iw78 Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 01.06.06, 22:20
      "nie zrobilam z siebie idiotki.. a to ty jestes idiotą bezapelacyjnie!!

      szczaj sobie na kogo chcesz i niech inni szczaja i srają na ciebie.. ale po
      jaka cholere sie tym chwalisz?????????????????????????????"

      Agatka, facet wspomniał raz o pewnym zdarzeniu a Ty robisz z tego furore na
      forum. Gdybyś była szczęsliwa tak jak to mówisz w co drugim zdaniu, miałabys
      inne zdanie o ludziach. Bo nawet jeśli czyjeś wypowiedzi drażnią, trzeba
      podejsć do tego inaczej, a napewno nie wyzwiskami.
      A Ty obrazasz non stop. Nie czytałam całego wątku, jedynie prześledziłam
      wzrokowo, ale z twojej strony pełno gniewu na tego człowieka. I co z tego że
      zakochał się w Junce? W dodatku miłością prawdziwą, wciąz o niej mowi, myśli i
      tęskni. I zapewne również boli go to, że nie może dać własnej żonie choćby
      częsci z tej miłości jaką darzył tamtą kobietę. Czasami warto zastanowić się
      nad uczuciami innych. Bo to nie boli.

      • agatka_to_ja Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 01.06.06, 22:32
        iw, gdybys poczytala wiecej watków Waldka wiedzialabys, ze on NIE MA uczuć, a
        przy tym uwielbia ponizac kobiety i dopieprzac POlakom...

        stad moj taki a nie inny stosunek do niego.

        ja szczesliwa jestem :) ale nie dam sie obrazac na forum.

        NIe czytalas calego wątku? otóż to.. i nie czytalas kilkunastu innych watków,
        ktore zalozyl na ten temat! I nie czytalas watków, w ktorych Waldi pisze, ze
        Polki sa glupie i zacofane seksualnie i wszystkie sluchają rydzyka... dlatego
        nie mam skrupulów w ostrym odpowiadaniu na posty tego erotomana-gawędziarza z
        kompleksami obywatela drugiej kategorii w superhameryce.
        • iw78 Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 01.06.06, 22:40
          Możliwe. Nie wiem więc się nie rozpisuję. Ale jeśli ktoś ma "słuchaczy" to
          będzie mówił, mówił i mówił. Rozumiesz? :) Pozdrawiam
          • agatka_to_ja Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 01.06.06, 22:41
            rozumiem :) ale jak ktos pluje w twarz to raczej nie udaje, ze pada deszczyk :)
      • waldek1610 :( 02.06.06, 06:06
        iw78 napisała:

        > Nie czytałam całego wątku, jedynie prześledziłam wzrokowo, ale z twojej
        > strony pełno gniewu na tego człowieka. I co z tego że zakochał się w Junce? W
        > dodatku miłością prawdziwą, wciąz o niej mowi, myśli i tęskni. I zapewne
        > również boli go to, że nie może dać własnej żonie choćby częsci z tej miłości
        > jaką darzył tamtą kobietę. Czasami warto zastanowić się nad uczuciami innych.

        Czesc Iw,

        Powiedzialas cos bardzo wnikliwego, trafnego i prawdziwego, musze sie przyznac
        ze stanely mi lzy w oczach gdy przeczytalem twoj krotki komentarz o mnie i
        mojej milosci do Junko...bo tak wlasnie jest :(

        Dzieki za zrozumienie mnie.. oraz pozdrawiam Ciebie!


        • misscraft Re: :( 03.06.06, 23:51
          Skoro Cie to faktyczie boli, że nie możesz dać żonie tego co Junko to zwróć jej
          wolność, bo może ktoś inny będzie jej potrafił jej to dać, bo na pewno zasługuje
          na więcej, niż męża zamkniętego we włsnym nieszczęściu i wspomnieniach. Nie
          chciałabym być z kimś dla którego nie jestem tą jedyną i najważniejszą,
          prawdziwą miłością. Gdybym się dowiedziała, że facet nadal nie daje spokoju myśl
          o ex to bym chyba juz wolała normlaną zdradę, żeby z czystym sumieniem
          zakończyć ten związek.
          • waldek1610 Re: :( 04.06.06, 07:22
            Nie doceniasz mnie, ja o tym rozmawiam prawie codziennie z moja zona, jestesmy
            na tyle dojrzali ze mozemy rozmawiac ze soba o absolutnie wszystkim. To prawda
            ze zona na poczatku gdy powiedialem jej o moich wotpliwosciach co do Junko, ona
            bardzo byla zalamana ale wktortce zrozumiala ze jestem z nia szczery, i nawet
            wolalbym ja kochac, a nie Junko, ale nie moge sobie z tym samemu poradzic. MOja
            zona doskonale wie co ja czuje do Junko.
            • misscraft Re: :( 04.06.06, 11:52
              Ja nie wiem jakbym zniosła coś takiego. Ale sama wdzięczność za szczerość nie
              wystarczy, żeby to przeboleć. Musi cie bardzo kochać skoro jest z Tobą mimo
              świdomości, że nie ona jest w Twoim sercu na pierwszym miejscu, to zdrada
              emocjonlana. Choć przecież Junko była w Twoim życiu przed nią. Ale do momentu
              kiedy sobie o niej nie przypomniałeś byliście udanym kochająycm się małżeństwem?
              Jeśli tak to jak może to zniszczyć jedno wspomnienie?
              • waldek1610 Re: :( 04.06.06, 12:24
                misscraft napisała:

                > to zdrada emocjonlana. Choć przecież Junko była w Twoim życiu przed nią. Ale
                > do momentu kiedy sobie o niej nie przypomniałeś byliście udanym kochająycm
                > się małżeństwem? Jeśli tak to jak może to zniszczyć jedno wspomnienie?

                Wiesz, ja po zerwaniu kontaktu z Junko bylem 2 lata z Chanieng ktora byla Taika
                i wychowala sie w USA, co prawda nasza znajomosc byla o wiele bardzej spelniona
                i szczesliwa ale i Ona okazala sie troche samolubna. Zaraz potem poznalem moja
                zone ktora jest Polka, wiec nie mialem czasu nigdy zastanawiac sie nad Junko bo
                od razy poznalem kogos innego.

                Ale teraz po 6 latach pod koniec marca snila mi sie Junko ze przyjechala w
                koncu do mnie i od tego czasu nie daje mi mysli o niej spokoju.

                Moja zone kochalem, zreszta ona jest we mnie zapatrzona, i nawet teraz nie
                kocha mnie jeszcze bardziej, zreszta kochamy sie czesciej niz zwykle, pomimo
                tego ze mysle o Junko. Choc zdaje sobie z prawe z tego ze Junko to juz
                przeszlosc to jednak trudno mi o niej zapomniec..bo naprawde nigdy nie kochalem
                zadnej kobiety tak bardzo jak kochalem ja...
    • misscraft Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 01.06.06, 22:45
      z marzeń o innych kobietach tylko musi zrezygnować, a chciałam zaznaczyć, że w
      związkach to zazwyczaj kobiety ciągle dają, kochają bezwarunkowo, a to, że
      oczekują czegoś w zamian choćby w połowie tego samego, to nie jest chyba niczym
      dziwnym?
      • waldek1610 Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 02.06.06, 06:17
        Nie byl bym tego taki pewnien...Byc moze jest wiele kobiet ktore cierpia z
        powodu mezczyzny, ale mezczyzni ktorzy sa ofiarami kobiet tez nie sa wyjatkami.
        Mysle ze zdziwilabys sie gdybys glebiej przesledzila sytuacjie w tej
        dziedzinie, nie tylko w twoim srodowisku, i nie tylko w Polsce :)
        • misscraft Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 02.06.06, 18:42
          no to powiedzmy, że jest 1:1- bilans światowy wyrównany;]
          • Gość: Irek Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.06, 18:44
            ...chcę korzystać z twoich pieniędzy. I najlepiej nic nie robić.
            • misscraft Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 03.06.06, 10:45
              to nie jest prawda jeśli chodzi o rozsądne kobiety, chyba że już są dzieci i
              tylko żona może się nimi zajmować, ale opieka nad dziecmi jest daleka od
              "nicnierobienia". Mamy XXI wiek, jeśli są kobiety szukają faceta z kasą, żeby
              nie musiały pracować to tylko dla tego, że nie mają szansy (np. przez brak
              wykształcenia) na taką prace, dzięki której mogłyby się utrzymać. Ale obecnie
              kobiety wolą być niezależne, zarabiać, bo jeśli byłyby utrzymywane, a facet
              odejdzie to zostają na lodzie, bo latka lecą a doświadczenia zawodowego brak.
              • Gość: Irek Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.06, 12:55
                no nie zgodzę się: młode Polki intensywnie szukają facetów z kasą, a choćby był
                i gruby i stary i obleśny... Nie uczą się, nie kształcą, nie mają dobrej pracy,
                nie zarabiają konkretnych pieniędzy, bo liczą, że oddadzą się mężczyźnie,
                który "urządzi" je od "a" do "z".. trochę to żałosne...
                • agatka_to_ja Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 03.06.06, 13:07
                  Gość portalu: Irek napisał(a):
                  >Nie uczą się, nie kształcą, nie mają dobrej pracy,
                  > nie zarabiają konkretnych pieniędzy, bo liczą, że oddadzą się mężczyźnie,
                  > który "urządzi" je od "a" do "z".. trochę to żałosne...


                  oj ireczku, a skad tyle kobiet na uniwersytetach? a skad tyle kobiet na
                  wysokich stanowiskach?

                  a malo jest mezczyzn, ktorzy wychodza z domu tylko po zasilek, a na codzien
                  piją w bramach tanie piwo i zbieraja puszki po smietnikach? albo obibokow,
                  ktorzy zyja na koszt swoich rodzicow? albo swoich zon?????


                  nie uogolniaj! generalnie w Polsce jest ciezko z praca, dla wszystkich, a
                  zwlaszcza dla mlodych kobiet, ktore jako przyszle matki sa niewygodne dla
                  pracodawcow - bo zwolnienia na ciaze, bo maciezynski urlop, bo potem dziecko
                  chore i znow zwolnienia.....

                  ale oczywiscie typ kobiety "pijawka" jak najbardziej istnieje.. ale mezczyzn-
                  pijawek tez nie brakuje :)
                  • Gość: Irek Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.06, 13:14
                    jednak to najczęściej dziewczyny szukają i znajdują facetów z kasą (co prawda
                    starych pierników z odzysku), nie znam natomiast takich mężczyzn, którzy by
                    żenili się tylko dlatego, że kobieta ma pieniądze
                    • agatka_to_ja Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 03.06.06, 13:16
                      a ja nie znam takich kobiet, ktore zenia sie ze starymi piernikami dla forsy!
                      • Gość: Irek Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.06, 13:20
                        Ja znam bardzo dużo, także twoich koleżanek, które się sprzedały i uprawiają
                        prostytucję pod płaszczykiem małżeństwa; to od razu rzuca się w oczy, tylko
                        delikwentka myśli, że inni tego nie widzą; śmieszne to a jednocześnie
                        tragiczne... ta "nowa" prostytucja... :((
                        • agatka_to_ja Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 03.06.06, 13:23
                          Gość portalu: Irek napisał(a):

                          > Ja znam bardzo dużo, także twoich koleżanek, które się sprzedały i uprawiają
                          > prostytucję pod płaszczykiem małżeństwa;


                          moich kolezanek??????????? co ty piedzielisz??????????????????? jakie MOJE
                          kolezanki?????????????? nie znam takiej ZADNEJ kolezanki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


                          jezeli twoja kobieta cie wykorzystala - wspolczuje... ale nie oceniaj tak
                          WSZYSTKICH kobiet!
                    • iw78 Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 03.06.06, 17:35
                      Ja znam takiego jednego który poleciał na kase. Facet inteligentny a
                      jednocześnie głupi. Bo mocno kochał swoja dziewczynę, z która był wiele lat, a
                      wystarczyło, że pojawiła się blondynka z kasą i pustą głową ( bo taka jest
                      głubia, ze szkoda gadać) i poł roku wystarczyło,zeby padla decyzja o slubie. A
                      po slubie ten się nagle obudził, jednak za późno. Ta zresztą tez stwierdziła po
                      dwoch miesiącach od ślubu, że tak naprawde go nie kocha. Mężus siedzi na seks
                      czatach i tam sie zabawia a zonka... Wyjątkowo udane małżeństwo z kilkuletnim
                      stażem.:) Ciekawe na jak długo? Widać, czasem siła pieniądza jest bardziej
                      pociągająca niż uczucie prawdziwej miłości. No cóż... życie.
                • misscraft Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 03.06.06, 23:37
                  Nie znam ANI JEDNEJ takiej dziewczyny! I masz racje to jest żałosne, ale myśle
                  nadal, że to rzadkość. A skąd Ty to wiesz? jakaś laska Cię puściła kantem dla
                  bogatego, czy Tobie się wydaje, że babki lecą na Twoją kase? Bo skądś musiało
                  się wziąść takie przekonanie.
                  • misscraft Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 03.06.06, 23:46
                    A poza tym skąd pewność, że te kobiety o których piszesz "prostytuujące się pod
                    płaszczykiem małżeństwa" nie kochają swoich starych brzuchatych mężów? Uważasz,
                    za tak nieprawdopodobne odrzucenia, tylu młodych jurnych, napalonych i
                    niedoświadczonych byczków dla starszego faceta że powodem może być tylko kasa?
                    To strasznie płytkie i smutne myślenie.
    • Gość: lotnik Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... IP: *.lanet.net.pl 03.06.06, 18:23
      "wyobrazcie sobie takie ogloszenie matrymonialne:
      mam 45 lat i niezle watunki fozyczne: niemal 180 cm wzrostu, mala nadwaga,
      proporcjonalna budowa, regularne rysy. Mam wysoki iloraz inteligencji, poczucie
      humoru i szerokie zainteresowania, znam 5 jezykow, a na koncie mam spore
      osiagniecia zawodowe: dyrektorskie, habilitacje, niezla pensje, duzy dorobek
      naukowy, ale i spora kase: strumetrowe mieszkanie, dobry samochod, zlote konto
      pozwalajace na podrozowanie po calym swiecie. Jezdze na nartach i zegluje, w
      wolnym czasie jezdze na rowerze i plywam. Jestem zlota raczka reperuje wszystko
      w domu, ale i niezle gotuje. Lubie dzieci i zwierzeta. Nie pale, pije tylko
      czerwone wino w ilosciach umiarkowanych. Jestem od wielu lat po rozwodzie i mam
      dorosle, usamodzielnione dziecko.
      I teraz, droga Redakcjo, pytanie: gdyby ten list napisal mezczyzna, to ile
      listow nadejdzie po takim anonsie? Gdyby list napisala kobieta, to... no wlasnie
      - zaden. I kto tu ma czelnosc mowic o rownosci. Bardzo nie lubie pytania, czy
      wolalabym urodzic meza"

      Wysokie obcasy
      sobota 3 czerwca 2006
      nr 22 (372)
      • Gość: stewardessa Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.06, 19:06
        he,he, he.....dobre :)))
      • Gość: hmmmm Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... IP: *.lanet.net.pl 03.06.06, 23:18
        true, true...
      • waldek1610 Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 04.06.06, 07:30
        Gość portalu: lotnik napisał(a):

        > I teraz, droga Redakcjo, pytanie: gdyby ten list napisal mezczyzna, to ile
        > listow nadejdzie po takim anonsie? Gdyby list napisala kobieta, to... no
        > wlasnie - zaden. I kto tu ma czelnosc mowic o rownosci. Bardzo nie lubie
        > pytania, czy wolalabym urodzic meza"


        Wogle nie rozumie o co Tobie chodzi. Gdybym ja byl bym wolnym facetem w wieku
        zblizonym do niej czyli 40-50 lat to na pewno odpowiedzial bym na taki anons.
        Zreszta zupenie nie rozumiem co jest zlego w tym ze 45 letnia kobieta miala za
        soba malzenstwo, rozwod i doroslego syna?
        • misscraft Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 04.06.06, 11:28
          Ty nie wiesz, ale dla wielu facetów może to być bariera, po co się pakować z
          związek z kobietą po przejściach, juz nie najmłodszą skoro może znaleźć taką
          która będzie "świeża" i spokojnie będzie mozna łatwiej nią sterować.
          • waldek1610 ja wole silne, dojrzale kobiety.. 04.06.06, 11:45
            ja osobiscie to wole bardziej dojrzale kobiety ktore wiedza czego chca i wiedza
            ze musza sobie na milosc zapracowac...Poza tym ja lubie mocne kobiety, bo
            wieksza przyjemnosc je zdobywac, a nie takie glupie kozy ktore tylko becza, sa
            uparte i nie wiedza same czego chca.

            ...juz mialem taka "swiezutka" 19 latke na ktorej poslizglem sie jak na rzadnej
            innej...tak miala na imie Junko :)
            • misscraft Re: ja wole silne, dojrzale kobiety.. 04.06.06, 12:03
              I chwała Ci za to, ale samcze spełnienie faceci osiągają przez dominacje nad
              partnerką (ja jestem facetem, ja tu rządze) a i mniej doświadczona tym łatwiej
              ją osiągnąć. Sama natura, młodą gąskę łatwiej sobi epodpożądkować, bo z wiekiem
              i doświadczeniem kobiety nabierają hardości, stają się pewne siebie i znają
              swoją wartość i nie dadzą sobą chłopu pomiatać.
              Ale są też na szczęście faceci, którzy wolą być zdominowania, albo preferują
              związek partnerski (równouprawnienie w każdej dziedzinie życia)ale ci znowu
              przez tych mcho- "prawdziwych samców" są wyśmiewania jako pantoflarze.
              • waldek1610 Re: ja wole silne, dojrzale kobiety.. 04.06.06, 12:31
                chyba nie ma zadnych regul bo Junko byla raczej mloda 19-20 lat gdy ja poznalem
                a raczej nie dala mi sie podporzadkowac, dla niej najwazniejsza byla edukacja,
                jej kariera i jej wlasny interes, dlatego traktowala mnie jak kogos z penisem
                (to prawda) dostarczyciela seksu i adoracji. Pomimo tego ze byla mloda to
                wymagala bardzo wiel a nie dawala mi prawie nic poza seksem.

                Mysle ze dojrzale kobiety, co prawda wiedza czego chca, ale...patrza na swiat
                bardziej realnie i wiedza ze nie zlapia faceta na ladne oczy, dlatego wole
                dojrzale kobiety, ktore sie mna zaopiekuja, dadza milosc, staraja sie w lozku i
                w kazdym aspekcie, a ze wymagaja to maja podow bo wiele daja z siebie. A takie
                mlode kozy to tylko chca brac a nie chca nic dac w zamian

              • Gość: facet Re: ja wole silne, dojrzale kobiety.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.06, 12:43
                tak, młode kobiety myślą o jednym: "jestem jeszcze młoda i nie jednego jeszcze
                lepszego faceta będę miała" - takie myślenie powoduje, że nie szanują
                kompletnie swojego aktulnego partnera, bo wiedzą że w każdej chwili mogą go
                wymienić. Dojrzalsze kobiety już widzą jak nadgryza je ząb czasu i są przez to
                pokorniejsze, lepsze dla chłopa, są bardziej czułe, starają się i bardziej
                kochają, bo zdają sobie sprawę, że już nie pokombinują dużo z młodym ,pięknym i
                bogatym :))
                • waldek1610 Re: ja wole silne, dojrzale kobiety.. 04.06.06, 12:47
                  Facet,
                  Jestes genialny, to prawda z tym "zebem czasu" :)

                  Moze moj problem z Junko polegal wlasnie na tym ze miala 19 lat gdy ja poznalem
                  a ja mialem prawie 25...Teraz nie angazowal bym sie w takie srajdy, tylko
                  wybralbym sobie kobiete ktora jest gotowa ma moja milosc. Ale coz ucze sie na
                  bledach.
                  • Gość: sanyu Ożenisz się ze mną w końcu? IP: *.elsnerow.waw.pl 04.06.06, 12:50
                    w moim znaczy tyle właśnie...powiedziałam to jednemu mężczyźnie na świecie i
                    chcę go jak cholera a on...no cóż..same wiecie..
                  • Gość: facet Re: ja wole silne, dojrzale kobiety.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.06, 12:54
                    Tak, najlepszym nauczycielem pokory dla kobiet jest upływający czas, lata
                    odczuwane -głównie- na twarzy i w innych newralgicznych dla kobiet miejscach:)
                    To b. dobrze robi na psychikę kobiet, z pozytywnym efektem dla nas, dla
                    mężczyzn. Kobieta zanim dojdzie do tego momentu, że widzi jak jej wdzięki już
                    się nie rozwijają a wręcz kurczą to do tego czasu jest nie do zniesienia, jest
                    harda, buńczuczna i zadufana w sobie. Z upływem latek nabiera spokoju i
                    dystansu do siebie i do świata. Problem tylko tkwi w tym, że u jednych kobiet
                    ten moment nadchodzi w miarę szybko (to uświadomienie sobie upływającego
                    czasu), a niektóre zdają się nie zauważać nigdy, że nie są już podobającym się
                    wszystkim podlotkiem z apetycznym ciałkiem...
                    • waldek1610 Re: ja wole silne, dojrzale kobiety.. 04.06.06, 13:07
                      Czyli sugerujesz, ze Junko jeszcze za mna zateskni, ale coz niech inny naiwniak
                      sie z nia meczy. Wlasnie teraz wcale nie zaluje sie ze dalem jej tak duzo, bo
                      napewno dobrze bedzie mnie wspominac. Znam zycie i malo takich szarmanckich
                      facetow, ktorzy traktuja kobiete jak dame.

                      Ale coz, jak sam mowisz, czas leci i Junko tez kiedys za mna zateskini bo da
                      zobie sprawe z tego ze to co ja jej dawalem bylo zlotem, i bedzie zalowac, ale
                      wtedy bedzie za pozno.
                      • Gość: facet Re: ja wole silne, dojrzale kobiety.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.06, 15:24
                        tak, ona za toba jeszcze mocno zatęskni jak grono wielbicieli zacznie mocno
                        topnieć, takie są kobiety...
                        ja bym jej wtedy powiedział żeby pocieszenia szukała u tych/u tego dla którego
                        cię odpuściła... cokolwiek to było
                        • waldek1610 Re: ja wole silne, dojrzale kobiety.. 05.06.06, 06:34
                          wiesz, bylo tak ze Ona wcale mnie nie opuscila, tylko przedkladala swoja
                          kariere, i jej interes osobisty ponad mnie.

                          Chodzi o to ze pod prawie 2 latach czekania, zamiast pojsc do collego blisko
                          mnie (tak jak planowalismy) Ona wybrala college w Seattle, na drugim krancu
                          USA, co wcale nie znaczy ze mnie nie chciala, owszem chciala zebysmy spotykali
                          sie w wakacjie, i ja oczywiscie zabieralbym na te wakacjie, i potem czekal
                          przez caly rok, bo dla niej moze taki uklad byl wygodny, bo wcale mnie nie
                          kochala, tylko chciala wykorzystywac.

                          No ale ja wkoncu przejzalem na oczy i sie wycofalem z takiego ukladu, i nigdy
                          wiecej do niej nie napisalem, bo po co sie tlumaczyc, gdy Ona sama sobie
                          wybrala szkole, i do tego ma szczelnosc dziekowac mi "za pomoc w wyborze
                          szkoly"...

                          Niech sobie znajdzie innego idiote.
                        • waldek1610 Re: ja wole silne, dojrzale kobiety.. 05.06.06, 06:40
                          Gość portalu: facet napisał(a):

                          > tak, ona za toba jeszcze mocno zatęskni jak grono wielbicieli zacznie mocno
                          > topnieć, takie są kobiety...ja bym jej wtedy powiedział żeby pocieszenia
                          > szukała u tych/u tego dla którego cię odpuściła... cokolwiek to było

                          Aha, ja bym zgodzil sie z nia zobaczyc ale tylko bym ja przelecial i pieprzyl
                          bym ja az by padla, a potem trzasnal bym drzwiami i zostawil ja bez slowa, i
                          nigdy wiecej do niej bym juz do niej nie zadzwonil.

                          Moze wtedy przypomiala by sobie jak ja jej kiedys powiedzialem; "I love
                          you" ...tylko ze tym razem zalowala by ze ona nie wyznala mi tego samego.
                • misscraft Re: ja wole silne, dojrzale kobiety.. 04.06.06, 13:33
                  Częściowo tak jest, ale są jeszcze młode romantyczki, które o każdym kolejnym
                  partnerze, że to już napewno miłość na całe życie. Ja taka jestem, ale wydaje mi
                  się, ża każdego kolejnego faceta kochalam mocniej niż poprzedniego. Teraz jestem
                  w swoim najdłuższym jak do tej pory związku i licze, że to będzie już na zawsze,
                  bardzo bym tego chciała i nie myśle w sposób, że coś jeszcze mnie na pewno
                  lepszego czeka, bo wtedy nie mogłabym być a tym związku szczęśliwa ciesze się
                  tym co mam a nie myśle o tym czego nie mam i wcale nie potrzebuje.
                  • waldek1610 Re: ja wole silne, dojrzale kobiety.. 05.06.06, 06:44
                    ja tez tak mysle, gdy spodoba mi sie dziewczyna to sie w niej zakochuje, i nie
                    widze swiata poza nia..(wlasciwie tak bylo do niedawna). I wlasnie w tym tkwil
                    blad, bo gdy zbyt bardzo poswiecamy sie potencjalnej partnerce tym bardziej Ona
                    mniej to docenia.

                    • misscraft Re: ja wole silne, dojrzale kobiety.. 05.06.06, 21:23
                      Bo wiele osób uważa, że niektóre drobne miłe rzeczy, gesty czy większe
                      poświęcenia są w związku oczywiste, a to błąd, jakby im tego w związku zabrakło,
                      to wtedy by sobie uświadomiły jakie to ważne i że im tego brakuje, pierwsza myśl
                      to: już mnie nie kocha! A komuś poprostu przestało się chcieć starać, skoro te
                      starania są niedoceniane i nieodwzajemniane.
                      • waldek1610 Re: ja wole silne, dojrzale kobiety.. 06.06.06, 22:28
                        misscraft napisała:

                        > Bo wiele osób uważa, że niektóre drobne miłe rzeczy, gesty czy większe
                        > poświęcenia są w związku oczywiste, a to błąd, jakby im tego w związku
                        > zabrakło, to wtedy by sobie uświadomiły jakie to ważne i że im tego brakuje,
                        > pierwsza myśl to: już mnie nie kocha! A komuś poprostu przestało się chcieć
                        > starać, skoro te starania są niedoceniane i nieodwzajemniane.


                        Chcialbym tez dodac ze wiele kobiet uwaza ze to tylko mezczyzni powinni sie
                        poswiecec, bo sam fakt ze kobieta "jest" wystarcza mezczyznie. A kobiety nie
                        musza robic nic tylko wygladac pieknie i robic ladne oczy. Ale coz i te kobiety
                        z czasem przekonuja sie ze to nie wystarczy zeby zatrzymac faceta, dlatego tez
                        moja ex Junko sadzila ze po tym jak obsypalem ja miloscia i uwaga, to nigdy sie
                        to nie zmieni, nawet jesli ona bedzie robila dla mnie absoltnie minimum. Ale
                        napewno sie zdziwila, gdy zerwalem z nia kontakt bez slowa. Ale w koncu dostala
                        na co zasluzyla, czyli wielkie nic :)
                        • misscraft Re: ja wole silne, dojrzale kobiety.. 07.06.06, 20:47
                          wiesz, żeby wyglądać pięknie to też nie jest taka prosta sprawa;] piekno wymaga
                          poświęcenia, mnie się zawsze wydawało, że to własnie kobity więcej dają
                          mężczyzną. Dla nich starają się ładnie wyglądać, chamować przed mówieniem czegoś
                          co by mogło zrazić faceta. Wybaczają i drobne i większe urazy. Cały związek,
                          szczególnie na początku jest staraniem się. Dziewczyny starają sie nie
                          pierdzieć, nie bekać, chce się, ale nie wypada, więc takie wstrzymywanie się też
                          jest pewnym poświęceniem. Takie głupoty niby,ale nad tym wszystkim kobiety
                          starają się panować.
                          A potem kombinowanie co tu kupić na: Walentynki,imieniny,urodziny,dzień
                          mężczyzny,rocznice. No ale to dotyczy obu stron. Ale to faceci częściej zapominają!
                          Już nie wspomne o poświęceniu które jest potem.Bo kiedy już facet przestaje się
                          starać, prawiąc komplementy, wyznając miłość obsypując kwiatami dla kobiety
                          wtedy właśnie zaczyna się ciągła dawanie, które to własnie wam facetom wydaje
                          się oczywiste: prowadzenie domu, sprzątanie, gotowanie, zmywanie, pakowanie
                          drugiego śniadania. I nadal oczywiście musi przy tym pięknie wyglądać, choć
                          facet i tak już dawno przestał to zauważać. I co jest gorsze, jak troche się
                          postarasz na początku i czujesz się wielce urażony,że to nie jest odwzajemnione,
                          czy jeśli twojej prawdziwej charówki, ktoś nie docenia przez całe życie!?
                          • waldek1610 Re: ja wole silne, dojrzale kobiety.. 08.06.06, 04:30
                            Wedlug mnie to kobieta moze sie nawet posikac albo zrobic w gacie, wcale mnie
                            to do niej nie zniecheci. Przeciez kobieta nie musi ukrywac ze jest
                            czlowiekiem :)

                            Wedlug mnie, zwlaszcza mlode kobiety, czesto nastawione sa na branie, zwlaszcza
                            te ktore chca miec chlopaka i wszystkie zwiazane z tym korzysci, ale wogole nie
                            biora pod uwage ze milosc to partnerstwo, i niestety trzeba z siebie tez cos
                            dac.

                            Zgodze sie z toba ze bardziej dojrzale kobiety na ogol sa bardziej partnerskie
                            i daja wiecej...nie tylko pupy, ale ogolnie daja wiecej z siebie :)

                            Mysle ze sporo przesadzilas z tym kobiecym poswiecaniem sie, sa kobiety ktore
                            nic nie robia, nie gotuja, nie pracuja a wymagaja od meza specjalnego
                            traktowania. Faceci tez czesto zapracowuj sie na smierc, a w domu maja leniwa
                            diablice ktora tylko wymaga...
                            • Gość: misscraft Re: ja wole silne, dojrzale kobiety.. IP: *.lodz.dialog.net.pl 08.06.06, 09:59
                              jasne, że są kobiety, które nic nie robią, ale to może własnie jest wyraz buntu,
                              przeciw stereotypowi kobiety która tylko musi stać przy garach i dzieci
                              niańczyć, bo tak powinno być. Bo czemu tak ma być. Teraz kobiety całe szczęście
                              stawiają na kariere zawodową. I wtedy są w tej samej sytuacji co facet, wracają
                              z pracy tak samo zmęczone więc czemu mają wykonywać obowiązki przypisane
                              kobiecie, która nie pracuje, a często tak jest. Facet wraca do domu i oczekuj,że
                              będzie posprzątane, ugotowane, zakupy zrobbione, czemu, bo tak go mamusi
                              przyzwycziła. Dla tego facetw trzeba "szkoli" od początku, mówić, że ze mnie nie
                              zrobisz kury domowej(tak jak ja mojemu)
                              • waldek1610 Re: ja wole silne, dojrzale kobiety.. 08.06.06, 10:04
                                Ale mi bardziej chodzilo ze kobiety czesto nie angazauja sie emocjonalnie, nie
                                kochaja...Czesto sa w zwiazkach dla wygody.

                                • misscraft Re: ja wole silne, dojrzale kobiety.. 09.06.06, 04:01
                                  tyle samo jest takich facetów co kobiet, to nie jest reguła. Nie rozumiem co za
                                  "wygoda" jeśli z kimś jestem to tylko i wyłącznie dlatego, że go kocham- nie ma
                                  miłości nie ma związku, oczywiście tak powinno być, nie znaczy, że tak jest.
                                  A nie uważasz, że właśnie takie prozaiczne rzeczy, o których pisałam też są
                                  dowodem zaangażowania emocjonalnego? Komplementy, miłosne wyznania, kwiaty to
                                  głupoty tak naprawdę, wierzchołek góry lodowej. To są dowody, ale raczej
                                  powierzchowne, gadać każdy potrafi.
                                  • waldek1610 Re: ja wole silne, dojrzale kobiety.. 09.06.06, 04:12
                                    misscraft napisała:

                                    > jeśli z kimś jestem to tylko i wyłącznie dlatego, że go kocham- nie ma
                                    > miłości nie ma związku,

                                    Moze dlatego nie jestem teraz z Junko, dlatego ze mnie nie kochala, i nie
                                    potrafila ukryc tego ze jest ze mna jesli nie dla wygody to dla jej dobrego
                                    samopoczucia.

                                    > Komplementy, miłosne wyznania, kwiaty to głupoty tak naprawdę, wierzchołek
                                    > góry lodowej.

                                    Znowu masz racje :) Ja sadze ze dalem jej duzo wiecej niz puste slowa, bo
                                    pojechalem raz, wsiadlem na samolot i przelecialem 1600 km tylko zeby sie z nia
                                    zobaczyc, a potem byla jej kolej, ale ona nie skorzystala z okazji i nie
                                    udowodnila mi ze jej zalerzy.....chciala zeby to zawsze ja tylko do niej
                                    jezdzil i ja zabieral na wakacje...

                                    Ale kogo to obchodzi, ja na pewno to nie obchodzi, no chyba zebym nazywal sie
                                    Junko, to pewnie by dbala o mnie bardziej :)


    • Gość: lotnik Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... IP: *.lanet.net.pl 04.06.06, 22:21
      ludzie, wiecej rozumu. Tu nie chodzi ile babka ma lat i ze jest rozwodka.
      chodzilo o to, ze bardzo rzadko sie zdarza (jesli w ogole), ze facet chcialby
      miec taka babke, co ma wszystko. A jak facet ma, to co zostalo napisane w
      ogloszeniu, to juz jest niezliczoa ilosc odpowiedzi. babki leca na kase, na to,
      co facet ma do zaoferowania. Im mniej, tym mniej chetnych jest.
      • Gość: steward Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.06, 23:31
        dokładnie, kobiety to istoty z dużym zapotrzebowaniem na KASĘ
    • makbrajd strzał 05.06.06, 08:26
      nie widzę w tym extremum
      dodałbym jeszcze wszelki zakaz nawet nie tyle krytkowania kobiety co nawet
      zwrócenia jej uwagi, ze coś robi nie tak

      a poza tym co ważne ów wymagania stawiane facetowi na każdym kroku oczywiscie
      nie działają w drugą, nie ma reguły wzajemnosci po prostu " 7. Badz szczesliwy
      bo pozwalam Ci... kochac mnie" :))
      • waldek1610 Re: strzał 05.06.06, 08:49
        makbrajd napisał:

        > co ważne ów wymagania stawiane facetowi na każdym kroku oczywiscie
        > nie działają w drugą, nie ma reguły wzajemnosci po prostu " 7. Badz
        > szczesliwy bo pozwalam Ci... kochac mnie" :))


        Tak, ale faceci to i tak sa dranie bo nie chca dawac sie zlapac na piekne
        oczy :)

        Co z tego ze kobiety sa samolubne, to nie jest wszak wazne, wazne jest ze
        faceci nie chca uslugiwac kobiecej proznosci. Moja ex Junko na zarzuty o
        samolubnosc, odpowidziala by jak zwykle; "Chcesz mnie posiasc" ...bo co to za
        facet ktory wymaga wzamian tego samego co daje, wszak On powinien cieszyc sie
        ze ona sie cieszy, jak otwiera nastepny list milosny, albo sie cieszy gdy jest
        adorowana.

        Tak my mezczyzni wcale nie potrzebujemy niczego, o niczym innym nie marzymy tak
        jak to zeby byc postarczycielem milosci i innych luksusow dla naszej wybranki :)
        • agatka_to_ja Re: strzał 05.06.06, 09:04
          waldek1610 napisał:
          Tak my mezczyzni wcale nie potrzebujemy niczego, o niczym innym nie marzymy tak
          > jak to zeby byc postarczycielem milosci i innych luksusow dla naszej wybranki

          buahahahahahahaha

          ale bzdury wypisujesz.. buahahahahaha....

          taki niby jestes uczynny i kochający? Swojej zonie nie jestes nawet w stanie
          dac miłości!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

          i gdzie tu logika?????????????????????????????????????????????

          przestan sie kompromitowac swoim pieprzeniem glupot, bo az żal...
          • waldek1610 Re: strzał 05.06.06, 09:16
            z zona jestem szczery, a ze ona chce i pomimo moich watpliwosci byc ze mna to
            jej sprwa. Ponoc jestem wspanialym kochankiem, i Ona powiedziala ze nawet
            gdybym zdecydowal sie odejsc to cieszyla by sie tym ze byla ze mna 4 lata, i
            chciala by miec ze mna dziecko, bo inni faceci podobna sa zupelne fajtlapy w
            lozku :)
            • agatka_to_ja Re: strzał 05.06.06, 09:19
              och, waldi, twoja skromnosc jest rownie wielka jak twoja madrosc....


              skoncz te kompromitacje...


              to, ze masz durną zone nie znaczy, ze wszystkie kobiety sa tak glupie i
              niehonorowe.
              • Gość: bąk Re: strzał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 22:30
                wszystkie kobiety są głupiutkie
              • waldek1610 Re: strzał 06.06.06, 22:31
                a kto powiedzial ze czlowiek powinien byc skromny??? Chyba Ci wszystcy
                profesorkowie, eksperci, i inni tzw. polscy "intelektualici" ktorzy nie chca
                zeby prosci ludzie im zawadzali :)
                • Gość: maczo Re: strzał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 22:32
                  dokładnie!!! waldi nie jesteś sam, też tak uważam
                  • waldek1610 Re: strzał 06.06.06, 22:41
                    wiec trzeba zaczac kiedys glosno o tym mowic. Zreszta na forum "mezczyzna",
                    jakis jegomosc z nikiem Paskal, z godna jego przydomkowi pompa zwraca mi uwane
                    na to w moim watku "Z serii glupie pytania".. nie jestem przygotowany na
                    rozmowe od "wiernosci i zdradzie" bo nie cytyje zadnych encyklopedi i innych
                    powaznych wykladow kaznodzieji i innych ekspertow z tej dziedziny, ktorzy i tak
                    od dawna nie zyja, nie mowiac o tym ze nigdy nie zalozyli wlasnych rodzin, ani
                    nawet nigdy nie mieli seksu z kobieta.
                    • Gość: Maczo Re: strzał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.06, 23:13
                      bez praktyki "nie razbieriosz" - tak uważam :)
                • agatka_to_ja Re: strzał 06.06.06, 22:44
                  jestes kretynem, ktory sie tu kompromituje,.... wiec koncz!

                  ile jeszcze zamierzasz pieprzyc o Junko?

                  ile?????????


                  znajdz nowy temat, bo ten jest beznadziejny i zużyty!


                  a od polskich intelektualistów sie o.d.p.i.e.r.d.o.l !!!!!!!!!!!
                  • bluefoto Re: strzał 07.06.06, 22:52
                    Kolejny "wielbiciel" dostał po uszach ;P
                    Hej maleńka uśmiechnij się po co sobie wieczór psujesz =]
                    • Gość: Jupik Booossssssssssssseeeeeeeeeeeee... ................ IP: 80.48.227.* 16.06.06, 15:29
                      i znowu ta glupia Agata.... wez dziewczynko idz sie pobaw z kolezankami,jezeli
                      takie owe masz ....bo siedzisz i pieprzysz... czytam sobie kolejne watki i jest
                      spoko,grzecznie,kazdy wypowiada sie i nie ma wyzywania a kiedy ta wpadnie to od
                      razu odechciewa sie dalej czytac,dziewczynko uspokoj sie,jak chcesz to wszyscy
                      zrzucimy sie Tobie na melisske,mysle ze nikt nie pozaluje biednej,znerwicowanej
                      dziewczynce
                      ....ehhh te dzieci....
                      • agatka_to_ja Re: Booossssssssssssseeeeeeeeeeeee... ........... 16.06.06, 15:44
                        ja cie tez pozdrawiam :)

                        a dziewczynki - to chyba u ciebie w agencji :)
                        • Gość: Jupik Re: Booossssssssssssseeeeeeeeeeeee... .......... IP: 80.48.227.* 16.06.06, 19:21
                          yyyyyy.......poszukujesz pracy ?
                          zebys miala wiecej lat to moze,moze..... 5-latek nie przyjmujemy

                          wiem,wiem bezsensowna,dziecinna,denna odpowiedz chcialem ci pokazac jak ty
                          piszesz "inteligentnie"

                          PS. szybko sie nauczylem od ciebie,nie ?? :D:D
                          • agatka_to_ja Re: Booossssssssssssseeeeeeeeeeeee... ......... 16.06.06, 19:26
                            ty nie jestes w stanie nauczyc sie czegokolowiek.
                            a prace mam :) i nie w agencji ani na ulicy ...
                            a ty chllopczyku pilnuj swoich qrew.
                            a ode mnie sie odwal :)
                            • Gość: Jupik Re: Booossssssssssssseeeeeeeeeeeee... ........ IP: 80.48.227.* 18.06.06, 16:58
                              ....... twoje slownictwo i podejscie do ludzi mnie powala....wspolczuje
    • slft Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... 17.06.06, 13:29
      Faktycznie tak czasem bywa - a zamiast tego całego "dekalogu" możnaby napisać
      tylko jeden punkt
      1. Sponsoruj mnie frajerze
      • Gość: man Dokładnie!!! Kocham twoje pieniądze dziadu !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.06, 13:32
        kobietom ZAWSZE I WYŁĄCZNIE chodzi o pieniądze nawet jak przybieraja to w różne
        piękne formy, które maja odwrócić uwagę od tego że chcą tylko forsy!!!
        • misscraft Re: Dokładnie!!! Kocham twoje pieniądze dziadu !! 17.06.06, 23:06
          To widocznie gó.. wiesz o ludziach i o kobietach widocznie ty tak uważasz
          próbujesz szpanować więc myślisz że kobiety to widzą, albo Cię pare babek
          odrzuciło bo jesteś dupkiem poprostu a ty zwaliłeś to na brak kasy, bo łatwiej
          zwalić na materializm kobiet niż na siebie.
        • oliwka202 Re: Dokładnie!!! Kocham twoje pieniądze dziadu !! 17.06.06, 23:08
          Gość portalu: man napisał(a):

          > kobietom ZAWSZE I WYŁĄCZNIE chodzi o pieniądze nawet jak przybieraja to w różne
          >
          > piękne formy, które maja odwrócić uwagę od tego że chcą tylko forsy!!!

          NIEPRAWDA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! może istnieja takie kobiety ale na pewno
          wiecej jest takich, ktore gdzies maja ile masz kasy.
          • Gość: prałat Pierdziak Re: Dokładnie!!! Kocham twoje pieniądze dziadu !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.06, 01:56
            takie co gdzieś mają kasę to są w zakonach
            • misscraft Re: Dokładnie!!! Kocham twoje pieniądze dziadu !! 18.06.06, 20:01
              właśnie nie, tam mają utrzymanie
              większośc kobiet nie zwarca uwagi na kase,albo zwraca ale myśląc o przyszłości
              mówi sobie, że jakoś to będzie, że razem dadzą sobie rade, póki się będą kocha,
              a może czasem lepiej by było głębiej przemyśleć co oznacza "jakoś to będzie".
              Jeśli facet nie ma kasy a planujemy z nim przyszłość to logiczne, że kobieta na
              pewnym etapie zacznie myśleć jak będzie wyglądało ich życie,czy jeśli pojawi się
              dziecko on będzie potrafił utrzymać rodzinę. Ale jeśli kocha naprawdę, to raczej
              będzie starała się pomóc mężczyźnie jakoś w znalezieniu lepszej pracy będzie go
              dopingowała, dla ich wspólnego dobra. No i oczywiście nie wyobrażam sobie nie
              pracować i dać się utrzymywać. Ale nie ulega wątpliwoście, ze najpierw jest big
              love, zaślepienie i optymistyczne patrzenie w przyszłość a dopiero potem włazi z
              butami trudna rzeczywistość i było nie było o kwestiach materialnych trzeba
              pomysleć.
        • iw78 Re: Dokładnie!!! Kocham twoje pieniądze dziadu !! 18.06.06, 17:51
          Gość portalu: man napisał(a):

          > kobietom ZAWSZE I WYŁĄCZNIE chodzi o pieniądze nawet jak przybieraja to w
          różne
          >
          > piękne formy, które maja odwrócić uwagę od tego że chcą tylko forsy!!!


          Widać dostajesz to, na co zasługujesz!

          A NA CZYM ZALEŻY FACETOWI???


          • misscraft Re: Dokładnie!!! Kocham twoje pieniądze dziadu !! 18.06.06, 20:06
            Na seksie! Facetom tylko dupy w głowach, żeby była szczupa, zgrabna, ładny biust
            najchętniej nie mały, zgrabna jędrna pupcia, śliczna buzia i najlepiej ładnie
            podane i nie wymagające wysiłku, tego chcą faceci!
            Faceci są płytcy i powierzchowni i tylko, żeby na takich nie wyjść mówią, że
            liczy się poczucie humoru i intelekt.Tacy jesteście i już!
            I jak wam się podoba takie sereotypowe myślenie?
            • waldek1610 Lubic duze cyce i sniade dupie to zaden wstyd :) 19.06.06, 06:38
              A ja nie kryje sie z tym ze lubie takie glupio cichotajace sie rude/ blondynki
              z duzymi cycami wywalonymi na wierzch, kreci mnie to nawet calkiem :)Lubie tez
              Azjatki, najlepiej Taiki ze sniadymi tyleczkami, oraz duzymi ustami...

              Ale jesli chodzi o partnerke zyciowa to musi miec i urode, sex apeal i intelekt.
    • Gość: czas na ozenek Re: "Kocham Cie" w jezyku kobiet znaczy.... IP: *.dip.t-dialin.net 18.06.06, 22:45
Inne wątki na temat:
Pełna wersja