Kto mi pomoże???

29.05.06, 22:02
Jestem z chłopakiem od roku i przeraża mnie to, ze my prawie w ogóle ze sobą
nie rozmawiamy. Nie wiem czym to jest spowodowane. Czasem mam wrażenie, że nic
sie między nami nie dzieje (w znaczeniu rozrywek, a nie uczucia) i że nic się
już więcej nie wydarzy. On jest ode mnie kilka lat starszy, ja mam 19 lat i
potrzebuje szalonego życia, potrzebuje się wyszumieć, a on?. Kocham go i wiem,
że on tez mnie kocha, ale czy tak da sie wytrzymać? Czy to da sie zmienić? Bo
ja czasem już z tym nie wytrzymuję i na nieraz zastanawiam się, czy to ma
wogóle sens.
    • vanite1 Re: Kto mi pomoże??? 29.05.06, 22:16
      napisz troche wiecej. czego ci brakuje w tym zwiazku?
    • agni82 Re: Kto mi pomoże??? 29.05.06, 22:20
      Jak można z kimś spędzić rok swojego życia nie rozmawiając??!! Związek opiera
      się prócz miłości na rozmowie, zrozumieniu i kompromisach. Jeśli chcesz coś
      zmienić to porozmawiaj z nim o tym, powiedz co Ci nie pasuje. Potem możesz
      żałować że tego nie zrobiłaś. Jesteś młoda i potrzebujesz rozrywek a on to
      powinien zrouzmieć i zaakceptować. Będzie wam obojgu łatwiej w tym związku
      jeśli zaczniecie jednak ze sobą rozmawiać :) Trzymaj się
      • karmelkaaa Re: Kto mi pomoże??? 29.05.06, 23:04
        Ja to wiem. I wielokrotnie starałam się z nim o tym rozmawiać. Ale on nadal to
        samo. My wogóle nie widujemy sie zbyt często, bo nie mieszkamy blisko siebie,
        ale ja naprawdę się staram. Męczy mnie to już. Bo nie wiem co mam zrobić, żeby
        zmienić tą sytuację. Się czasem zastanawiam - on po prostu potrzebuje kobiety,
        żeby sie pokazać z nią od czasu do czasu, żeby sie wyżyć seksualnie i wszystko.
        A ja potrzebuje czułości, rozmowy przede wszystkim, bycia ze sobą i takich
        podstawowych rzeczy, które łączą.
    • cienmotyla Re: Kto mi pomoże??? 29.05.06, 23:18
      A nie możesz porozmawiać z nim o tym?
      • karmelkaaa Re: Kto mi pomoże??? 29.05.06, 23:20
        Rozmawiam..ale do niego jakby to nie dociera. I po takiej rozmowie nadal jest
        jak wcześniej - czyli bez zmian.
    • Gość: zuzka Re: Kto mi pomoże??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 23:22
      jesli on cie olewa i nie reaguje na twoje uwagi - rzuc go!

      milosc bez przyjazni czyli dogadywania sie, rozmow, pokrewienstwa dusz i dążeń -
      to tragedia!

      uciekaj od takiego mruka, bo nie bedziesz z nim szczesliwa
    • tola123 Re: Kto mi pomoże??? 30.05.06, 12:35
      zostaw go, nie jestes z nim szczesliwa i nigdy nie bedziesz. dokladnie wiesz
      czego chcesz i zdajesz sobie sprawe z tego ze on nie jest w stanie Ci tego dac,
      wiec na co czekasz? zabaw sie, zaszalej, przed Toba najpiekniejsze lata Twojego
      zycia! nie zmarnuj ich na czekaniu na cud, ktory i tak sie nie zdazy! poznasz
      jeszcze wielu chlopakow, lepszych i gorszych ale w koncu znajdziesz kogos kto da
      Ci to czego potrzebujesz.
      powodzenia!
    • izyda79 Re: Kto mi pomoże??? 30.05.06, 21:30
      Powiem Ci z doswiadczenia, ze koniec rozmow to koniec zwiazku. Nie po to ma sie
      chlopaka zeby siedziec obok niego, ale po to zeby z nim wlasnie rozmawiac. O
      wszystkim. Przezylam to kiedys na wlasnej skorze. Najpierw bylo super, a potem
      stopniowo tematy sie konczyly. Az w koncu przyjezdzal do mnie tylko po to zeby
      ogladac telewizor. Przez trzy godziny potrafilismy sie do siebie wcale nie
      odzywac. Az w koncu nastapil koniec tego trudnego zwiazku. Z czasem odczulam
      duza ulge...........
      • karmelkaaa Re: Kto mi pomoże??? 30.05.06, 22:33
        Z jednej strony męczy mnie właśnie to, ale z drugiej - ja chyba bym nie dała
        rady bez niego. Nawet bez tej świadomości, że mam go obok siebie. I dlatego
        właśnie próbuję jakoś zmienić zaistniałą sytuację, ale brak mi już pomysłów jak.
        • izyda79 Re: Kto mi pomoże??? 31.05.06, 09:31
          Sprobuj z nim bardzo szczerze porozmawiac. Razem sie zastanowcie co jest powodem
          tego, ze brakuje Wam wspolnych tematow. Moze on czeka na reakcje z Twojej
          strony. Wiem, ze rozstania bardzo bola. Wydaje Ci sie, ze bez niego nie dasz
          rady zyc. To zrozumiale. Ale bol przemija. Jestes mloda osoba, tyle jeszcze
          przed Toba. Poznasz jeszcze nie jednego ciekawego faceta.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja