Jak mam to rozumieć?

10.06.06, 23:03
Jakiś miesiąc temu poznałam w klubie fajnego chłopaka. Inteligentny,
przystojny, z poczuciem humoru po prostu ideał :) Od tamtego czasu spotykamy
się, rozmawiamy na gadu, smsujemy... Na początku były to typowo koleżeńskie
spotkania jednak ostatnio bardziej zbliżyliśmy się do siebie i stały się one
bardziej intymne :) I wszystko by było super gdyby nie to, że podczas jednej
rozmowy powiedział mi, że on od 2 lat nie ma dziewczyny i że nie chce jej
mieć bo związki to tylko same kłopoty. Na dodatek gdy spytałam czy często
zaczepia dziewczyny w klubach stwierdzil, że tak bo lubi poznawać nowe osoby.
Teraz gdy się spotykamy również często wychodzi do klubów z kolegami. I moje
pytanie brzmi czy on traktuje mnie poważnie czy może jestem tylko jedną z
wielu? Nie wiem czy mam sobie dać z nim spokój czy dalej się z nim spotykac?
Boję się tylko, że się zakocham a on się mną znudzi i zostawi :( Nie wiem co
robić... co o tym myślicie?
    • Gość: agucha Re: Jak mam to rozumieć? IP: *.marton.net.pl / *.marton.net.pl 10.06.06, 23:13
      hmm, mam bardzo podobny problem...tyle ze ja spedzilam z nim noc, a on traktuje
      mnie jak kolezanke...chyba musze z nim pogadac o tym co sie stalo i Tobie tez
      to radze...opowiedz mu o tym co czujesz i sprobuj jakos delikatnie dowiedziec
      sie jak on Cie traktuje...trzymam kciuki, a Ty trzymaj za mnie jutro...:)
      pozdrawiam:)
      • niebieskooki-aniolek Re: Jak mam to rozumieć? 10.06.06, 23:18
        Dzięki za odp i oczywiście będę trzymać kciuki :) Chyba rozmowa jest dobrym
        rozwiązaniem ale mam obawy, że on może poczuć jakąś presję, wystraszyć się że
        chcę go usidlić, pozbawić wolności...Trzymaj się jutro i również pozdrawiam :)
        • Gość: agucha heh IP: *.marton.net.pl / *.marton.net.pl 10.06.06, 23:24
          ja tez mam takie obawy...kurcze,wszyscy mi radza zebym pogadala, bo inaczej
          moze pomyslec ze to wlasnie ja to traktuje jak zabawe, a przeciez moze byc tak,
          ze on czeka na moj powazniejszy krok niz tylko usmiechy itp....
          straszna lipa z tymi chlopami :/
          tak sobie mysle, ze co nas nie zabije to nas wzmocni i jezeli koles powie zebym
          dala mu spokuj, to po prostu na drugi raz nie dam sie tak sciemnic facetowi,
          bede ostrozniejsza...podejdz do tego tak, ze przeciez nie ten to inny, a co on
          straci to juz jego sprawa, Ty jestes fantastyczna i mozesz miec kazdego skoro i
          on sie Toba zainteresowal...
          buziole
          • niebieskooki-aniolek Re: heh 10.06.06, 23:39
            Tak ja też myślę, że powinnaś z nim porozmawiać o tym co się stało i jak się
            teraz czujesz i czego byś chciała. A jeśli on potraktował to tylko jako zabawę
            to daj sobie spokój bo widocznie nie jest Ciebie wart. Trzymaj się ciepło :)
            • Gość: agucha Re: heh IP: *.marton.net.pl / *.marton.net.pl 12.06.06, 16:37
              rozmawiałam z nim wczoraj, powiedział,że przecież niczego mi nie obiecywał, że
              boi sie wiązać, ogólnie wyszło na to,że gość zabawił się i nara...rozmawiamy
              normalnie ze sobą, ja udaję,że wszystko jest ok...ale wiesz co?? nie żałuje
              nocy spędzonej z nim, bo było fantastycznie...i cieszę się, że pogadałam z nim
              o tej całej sytuacji, bo teraz chociaż wiem na czym stoję...na szczęście się
              nie zakochałam i jakoś to wszystko będzie...Tobie żeyczę więcej szczęścia niz
              ja sama miałam:)
              pozdrawiam
              • niebieskooki-aniolek Re: heh 12.06.06, 17:57
                Ech... szkoda że tak wyszło ale tacy właśnie są faceci :/ Dobrze przynajmniej,
                że się nie zakochałaś i masz racje zachowuj sie naturalnie :) A ja narazie nie
                mam o czym rozmawiać... za tydzień on wyjeżdza za granicę do pracy na całe
                wakacje :( Zobaczymy czy kontakt urwie się całkowicie czy chociaż będziemy
                smsować i co bedzie po powrocie... wszystko się skomplikowało :( buziaki :*
                • Gość: agucha Re: heh IP: *.marton.net.pl / *.marton.net.pl 13.06.06, 17:14
                  wiesz,może to i lepiej że wyjeżdża...będziesz miała trochę czasu żeby wszysttko
                  przemyśleć i sprawdzić czy to jetw właśnie chłopak z którym chcesz być...jeżeli
                  poczekasz na niego to nie łudź się nadzieją, że on będzie tam sam...przez całe
                  wakacje...hmmm,to jest raczej niemozliwe...ten jego wyjazd chyba rozwiązuje
                  sprawę,ale mam jednak nadzieję,że nie mam racji i wszystko zakończy się dla
                  Ciebie fajnie:)
                  pozdrawiam
          • zbuntowany_aniol2 rozmowa go tylko sploszysz... 14.06.06, 22:37
            nie potrafisz rozkochac faceta w sobie?:P te piepszenie o tym ze nie chce miec
            laski to sciema...poprostu liczy na seks bez zobowiazan...nie badz glupia jak 1
            na 100 dziewczyn i nie popelniaj tego bledu...plakac tylko umiecie.Powiem
            wprost nie traktuje Cie powaznie bo by Ci nie mowil tk otwarcie ze nie che miec
            dziewczyny.Ale nie martw sie...zrob tak...powiedz mu ze ty tez nie planujesz
            stalego zwiazku bo sie zawiodlas...a potem zacznij go uwodzic...pozwalaj mu na
            wiele ale tak naprawde niewiele...pocalunki przytulanki ostre pieszczoty...nie
            oddawaj mu sie...to go skoluje i rozpali...bedzie chcaial cie zdobyc za wszelka
            a ty mu sie nie daj...badz zimna jak lod...to dziala mowie Ci...i nie mow mu o
            swoich uczuciac bo faceci hmmm.jakby to ujac...nie sa tacy jak my kobiety
            uczuciowi...jak go juz rozkochasz w sobie to bedziesz szczesliwa kobieta a nie
            wykorzystana i porzucona kolejna kobieta...ktora sie zali na forum...ale
            zrobisz jak zechcesz decyzja nalezy do ciebie ktora opce wybierzesz...ja zycze
            ci sukcesu trzymaj sie.do odp.na twoj watek sklonilo mnie to iz sama mialam
            podobna sytuacje.Oczywisie zakonczyla sie sukcesem tylko ze chyba go porzuce:P
            bo ja za mloda jestem na powazne zwiazki:)
        • Gość: katja Re: Jak mam to rozumieć? IP: *.e-data.net.pl 11.06.06, 13:04
          Nie chcę cię martwić,ale skoro otwarcie powiedział ci,że nie szuka stałego
          związku i lubi poznawać nowych ludzi, to chyba sprawa jest jasna...
          • niebieskooki-aniolek Re: Jak mam to rozumieć? 11.06.06, 13:17
            Nom tak powiedział, ale teraz zachowuje się zupełnie inaczej... często się
            spotykamy, codziennie rozmawiamy na gadu, wysyłamy sobie smsy... wątpię czy ma
            jeszcze czas na inne. Poza tym on często mówi, że kiedyś to zabierze mnie tam i
            tam, pokaże to i to. Uwzględnia mnie w swojej przyszłości tak jakby nie
            chodziło mu tylko o krótkotrwałą znajomość. Ale może to tylko moje złudzenia...
    • sar.onno Re: Jak mam to rozumieć? 10.06.06, 23:41
      daj sobie z nim spokuj poki jeszcze sie nie zakochalas po uszy zawiedziesz sie
      i tyle to zimny dran niestety a tacy nas najbardziej pociagaja i co tu robic
    • Gość: enigma_20 Re: Jak mam to rozumieć? IP: *.e-data.net.pl 10.06.06, 23:53
      Musisz koniecznie z nim o ty pogadać i zapyt, czy masz byc "przygodą" czy
      faktycznie mu sie spodobałaś?? Jeśli sie spotykacie to pewnie jakiś fajny
      koleś, ale z uczuciami lepiej uważać. Wiec pogadaj, i jeśli to jednak nic
      konkretnego to wycofaj siew odpowiedni czasie i miej milutkie wspomnienia niż
      później rozpoamietywac o nim jak o swoim koszmarze..3maj się PA (ps. powodzenia)
    • Gość: owca z zagrody Re: Jak mam to rozumieć? IP: *.net.autocom.pl 11.06.06, 12:37
      wszystko zależy od tego czy Ty poznając faceta wierzysz w przyaźń damsko-męską
      czy liczysz na coś więcej - trzegba się zastanowić konkretnie - to wtedy będzie
      po problemie
      pzdr
      • Gość: owca z zagrody Re: Jak mam to rozumieć? IP: *.net.autocom.pl 11.06.06, 12:40
        i jak juz odpowiesz sobie na to pytanie i weźmiesz pod uwagę to co Ci on
        powiedział - to już powinno być wszystko jasne - nie da sie liczyć na coś co
        może nigdy nie nastąpić - nie snuj domysłów - wszystko jest jasne, jeśli Ty
        wiesz czego chcesz i jeśli on też wie (a widać wie, skoro jasno powiedział)
    • Gość: owca z zagrody i jeszcze taka rada IP: *.net.autocom.pl 11.06.06, 12:43
      jeśli zależy Ci na związku z nim - to daj sobie spokój - sam Ci przecież
      wyjaśnił swoje zachowanie i dobrze, że zrobił to od razu niż miałby Cię potem
      ranić ewentualnie

      a jeśli zależy Ci na czystej przyjaźni (na intymne tematy też się da rozmawiać -
      to nie musi od razu oznaczać czegoś więcej;-)) - to dbaj o nią, a nie
      wykraczaj nic ponad t , co możesz zaoferować w przyjaźni:)

      no chyba, że nie szukasz przyjaciela...
    • Gość: Waldek Re: Jak mam to rozumieć? IP: *.c241.petrotel.pl 11.06.06, 13:02
      Wydymaj go i zostaw ! :)
    • Gość: Don Re: Jak mam to rozumieć? IP: 80.48.101.* 12.06.06, 15:56
      tez tak mialem gdy dziewczyna mi sie podobala, ale nie bylem pewien czy chce z
      nia byc... facet zapewne boi sie ze straci swoja niezaleznosc z ktora mu teraz
      dobrze (znam to z autopsji)... porozmawiac mozesz, ale w zadnym wypadku nie
      naciskaj jesli Ci na nim zalezy i nie oczekuj jednoznacznej odpowiedzi... taka
      moja rada, pzdr
      • Gość: pati do Dona IP: *.azartsat.pl / *.azartsat.pl 13.06.06, 14:50
        Mam do Ciebie moze troche dziwne pytanie!Czy masz na imie Kamil??
        • Gość: Don Re: do Dona IP: 80.48.101.* 14.06.06, 09:53
          pytanie wcale mnie nie zdziwilo, bo to tylko potwierdza ze tez moglas miec
          podobna sytuacje, ale nie ze mna bo nie mam na imie Kamil
      • Gość: kwiatuszek Re: Jak mam to rozumieć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.06, 15:19
        do dona..
        ..potrzebuje rady..poznalam faceta...wziął ode mnie nr telefonu ..mielismy si
        espotkać...ale najpierw jemu cos wypadlo..póxniej mi...potem napisal mi ,ze
        jest zapracowany..i chyba mozemy liczyc tylko na przypadek...
        ...czy myslisz,ż eto koniec znajomości..czy jeszcze jest cien szansy,ze sie
        odezwie...
        • Gość: Don Re: Jak mam to rozumieć? IP: 80.48.101.* 14.06.06, 09:59
          mysle ze jesli wzial nr telefonu od Ciebie (a mniemam ze na sile go nie
          wciskalas;) to chce sie spotkac, jednak byc moze nie chce sie narzucac i jesli
          Ci zalezy czeka na maly, drobny krok z Twojej strony typu sms... przeciez nic
          do stracenia nie masz, jak nie odpowie to daj luz
    • rrose7 Re: Jak mam to rozumieć? 14.06.06, 12:30
      super
    • fly_or_die Re: Jak mam to rozumieć? 15.06.06, 17:46
      niestety chyba wychodzi na to ze jestes jedna z wielu ;( nie ma co sobiue
      zawracac glowy takimi facetami...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja