klaustrofobia3
16.06.06, 00:37
jestem z facetem troche ponad 3 lata i widze, ze pomalu nastepuje ,zmeczenie
materialu", chociaz facet chce byc ze mna i sie spotykac to juz nie to samo,
co kiedys, zreszta nie trzeba wam tego tlumaczyc. Dzis powiedzial mi, kiedy
byl u mnie : ,,jestes taka zabawna, ze az zasypiam"!!! szlak mnie trafil i
smutek zarazem. Fakt, ze gdy sie spotykamy nie mamy 100tematow do rozmow na
minute i czasem tak po prostu sobie lezymy. Wkurza mnie to dlatego, ze on z
takimi haslami do mnie wyjezdza a sam np zeby cos zaproponowac to tez nic,
jak ja nie otworze geby z ciekawszym tematem to on sam rzadko kiedy to zrobi,
no ale on ma juz takie zdanie o mnie ze ja to nic nie robie a on wogole
przerasta mnie intelektualnie o glowe. W sumie nie wiem czego oczekuje od
was, moze po prostu cos napiszcie (nie wiem czemu, jak o tym mysle, chce mi
sie plakac troszke :/ co idiota sobie mysli wogole)