monawrona
01.07.06, 14:07
Moj problem polega na tym, ze jestem okropnie zazdrosna i sama w glowie sobie
snuje, ze on moze nie jest tam gdzie mial byc a z jakas dziewczyna. Po prostu
boje sie o swoj zwiazek i nie chce stracic prawie 1,5 roku razem a przez ta
zazdrosc robie glupoty-pisze ze mi nie zalezy w smsach, bo wiem ze nie powinno
mi tak zalezec i robie mu wciaz wyrzuty. Kazde jego spotkanie ze znajomymi
jest dla mnie koszmarem.On mnie ograniczal na poczatku bo chcial mnie miec
tylki dla siebie.Nie mam teraz pracy, wiec tylko rozmyslam i pograzam sie. Czy
macie sposob na zazdrosc? Ona jest potrzebna, ale u mnie to za duza jest i zle
sie czuje, bo nie chce go stracic i boje sie ze w koncu zrobie cos glupiego:(