dziewczyna mojego brata, cz.2

13.08.06, 18:28
mialam i mam taki problem
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=520&w=44369577&a=44369577 .dzis
wrocilam z do domu(bylam 2 dni w innym miescie) i nie mam juz polowy zelu do
twarzy. moj brat i jego dziewczyna doprowadzaja mnie do szalu-nie pomaga
chowanie kosmetykow-albo zuzywa mi je moj brat, albo ona kiedy mnie nie
ma:(dzis wykrzyczalam(puscily mi nerwy)co o tym mysle a oni..nic. o moim
problemie wie pol mojej rodziny..i nic.moj brat chodzi jak swieta krowa i nikt
nic na to nie mowi!cholera jasna!
    • cienmotyla Re: dziewczyna mojego brata, cz.2 13.08.06, 18:34
      Zdaje sobie sprawe. Też bym była wkurzona... Bardzo...a gadałaś z nią? Czego
      się boisz? to Twoje rzeczy nie jej i masz prawo je miec tylko dla siebie.albo
      daj jej numer i ja do niej zadzwonie i tak mam humorek ze nawet jej wpierdziele
      słowami:)
      • iron_wanienka Re: dziewczyna mojego brata, cz.2 13.08.06, 18:51
        ja uwazam dziewczyne mojego brata za zwykla przylepe, ktora ma zamiar wyluskac
        mojego brata z kasy(wydaje na nia 3/4 pensji).kiedy juz znajdzie lepszego
        kolesia, nie bedzie miala oporow, zeby sie z nim pozegnac.powtarzala klase w
        gimnazjum i nie ma znajomych(wcale sie nie dziwie).do tego jest taka bezczelna i
        nic do niej nie trafia!zal mi mojego brata, polowa kumpli odwrocila sie od
        niego, kiedy dowiedzieli sie z kim chodzi i do teraz kiedy z nimi rozmawiam,
        szczerze przyznaja, ze sa w szoku widzac, z kim moj brat sie zadaje(pomijam
        fakt, ze kilku z nich zdarzyla 'zaliczy bez zobowiazan', chociaz znala tylko ich
        ksywy), ale ok, mam to w d..., moze w koncu sie obudzi i przejrzy na oczy, moze
        ona go pusci kantem a on jej nie wybaczy-to nie moj problem! tak czy owak szlag
        mnie trafia majac swiadomosc, ze ten kretyn wydaje na nia kase a zuzywa moje
        kosmetyki!!!!sciagalnosc kasy za to co mi zabral jest praktycznie niemozliwa,
        chociaz jak sie wsciekne, to wystawie jego gitare na allegro zeby sobie odbic
        poniesione straty.tylko nie piszcie, ze ze mnie straszna materialistka, bo
        gdybyscie wy byli bez kasy a wasze rodzenstwo zuzywalo wszystko co macie na
        ludzi, ktorych macie ochote kopnac w cztery litery to tez byscie tak
        pisali.troche mnie ponioslo:(
        • Gość: satelitka Re: dziewczyna mojego brata, cz.2 IP: *.int.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.06, 19:10
          to opchnij Jego gitare, choc nie wiem jaki jest Twoj brat ale jak to zrobisz
          moze zaczac sie opuchanie i opuchanie na allegro "( czyli taka mala wojna,bo
          pewnie sie wscieknie i bedzie chcial "odbic piłeczke")
        • cienmotyla Re: dziewczyna mojego brata, cz.2 13.08.06, 19:30
          Ale nadal nie powiedziałaś czy z nią gadałas o tym. Wiesz jakby mi coś takiego
          sie przydarzyło to pierwsze, co to bym poleciała do brata. Jezeli to nic nie
          dało... Jak on się w ogóle tłumaczy? Co mówi?? Jeżeli to nic nie dało to przy
          pierwszej lepszej okazji zaciagnełabym te dziewczyne do pokoju i grzecznie
          powiedziała, że nie zycze sobie by ktoś bez pozwolenia brał moje rzeczy i co
          gorsza nie oddawał. Powiedz, ze wiesz o kzadym ruszonym ciuchu, kosmetyku itp.
          Powiedz ze ma spory dług u Ciebie i jak jeszcze raz cos takiego zrobi to nie
          chcesz jej widzieć w swoim domu i ma Ci oddać kase.
    • Gość: elwirka Re: dziewczyna mojego brata, cz.2 IP: *.u3d.net / 83.14.162.* 13.08.06, 20:14
      ja bym zalozyla zamek w drzwiach fakt troche poniesiesz straty ale gwarantauje
      ze to rozwiaze twoje problem i jak wyjezdzasz schowajswoje rzeczy z lazienki do
      pokoju. W koncu masz juz 22 lata i masz prawno do prywatnosci wiec rodzice nie
      powinni miec zadnych pretensji ani nic mowic. Ja bym jeszcze zaczela zuzywac
      jej kosmetki hehe powiedz ze sobie troszke porzyczylas watpie ze ona bymogla ci
      cos powiedziec:P pozdro buziole :P
      • iron_wanienka Re: dziewczyna mojego brata, cz.2 14.08.06, 08:14
        zamka nie moge wstawic tak, zeby dzwi zamykaly sie od zewnatrz:( co do
        kosmetykow, to zel mialam schowany w szafce za lakierem do wlosow, pudelkami z
        wkladkami i nikt go wczesniej nie widzial-po prostu moj brat szukal i
        zanlazl.dziewczyna mojego brata dokladnie slyszala co mowie, bo chyba po raz
        trzeci mowilam im obojgu, ze maja sie odpieprzyc od moich rzeczy(na jakis
        miesiac byl spokoj i prosze)widocznie po raz kolejny trzeba zostawic kartki z
        napisem:nie ruszac.trudno-pogrzebie w pokoju brata i znajde co
        potrzebuje(widzialam tam balsam i pomadke-wysmaryje tym cos)
    • li_lah Re: dziewczyna mojego brata, cz.2 14.08.06, 08:53
      to jest wogole jakas paranoja!!!!!!!!!!!nie pomagaja krzyki grozby
      prosby..sluchaj ta 18-letnia siksa albo jest tak TĘPA!!ALBO TAK BARDZO
      ZŁOŚLIWA!!! moze robi to z zazdrosci???zeby Ci w jakikolwiek sposob dokuczyc?
      watpie wogole ze jest tepa raczej jakis % inteligencji ma skoro ma takie
      pomysly..ja pie...rdole grzebie po szufladach bierze cudze rzeczy...jesuu..


      Sluchaj dam Ci rade od siebie:jesli jest choc troche kapowata i kojarzy jakies
      fakty. to pobaw sie w aktorke
      Moj sposob: dolacz sie kiedys do nich w kuchni np..i zacznij temat "medyczny"
      zeby podlapac watek to zejdz na choroby skory...ciezkie k.u.rwa pzrypadki...i
      powiedz ze cierpisz na ktoras z tych bardzo zarazliwych chorob...egzema
      luszczyca(nie jest zarazliwa-ale zalozmy ze jest tak glupia ze uwierzy,
      grzybica, tradzik ...wymysl sobie co chcesz..nadmien ze aby wytepic zarazek
      trzeba gotowac reczniki i ubrania,,a domownicy najlepiej zeby chodzili w
      kapciach a nie boso..moze zadziala...ale trzeba tu naprawde duzo wysilku zeby
      to dobrze odegrac..musisz troche odczekac az sytuacja sie uspokoi bo sie
      domysli ze to przekret. najlepiej trzasnij sie pokrzywa po rece(cel uswieca
      srodki) i pokaz jej rzekome ogniska chorobowe..hahaha efekt moze byc
      niezly..najlepiej to przypudrowac matowym rózem do twarzy.:D:D:D:D
      • aniiatka Re: dziewczyna mojego brata, cz.2 14.08.06, 10:05
        Chyba bym furii dostała,albo drzwi na klucz, albo jaka kolwiek szafka i tam
        wszytsko chowac. wstretne małolaty!!!
      • Gość: li_lah Re: dziewczyna mojego brata, cz.2 IP: *.sanok.biz / *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.06, 11:58
        wogole odnosze wrazenie ze ona buntuje twojego brata przeciwko tobie,,bo ma na
        niego wplyw wiadomo jaki. a on ma w dupie prywatnosc i wlasnosc siostry, zrobi
        wiec to co ona wymysli.skoro rodzina Ci nie pomoze,a widze ze tak jest,maja
        najwyraznie w d.upie twoje pretensje o to co czujesz, to zamek w drzwiach jest
        chyba najlepszym wyjsciem. a naprawa drzwi- inwestycja raz- ale na dlugi czas :)
    • souls_hunter Re: dziewczyna mojego brata, cz.2 14.08.06, 10:34
      Skoro nie potrafisz sama zalozyc zamka do drzwi, wezwij jakiegos fachowca (stolarza/slusarza) i niech ci zamontuje. Brata gitare sprzedaj w ramach pokrycia kosztow. Sikse wytrzaskaj po "paszczy", i/lub wklej w kudly gume do zucia moze to do niej dotrze. Poki co mozesz np domieszac jakiegos kleju, srodkow chemicznych nieszkodliwych a silnie barwiacych do zelu lub cos w tym stylu.
    • wredna.suka Re: dziewczyna mojego brata, cz.2 14.08.06, 10:46
      Mam prawie taki sam problem, rodzice siedza nad morzem,
      A ta gwiazda nocuje tu, je, korzysta ze wszystkiego.
      Wyjedli mi wszystko z lodówki.
      I tylko raz wyszyli przez tydzien do sklepu.
      Wrocili z jednym chlebem i serkiem topionym.
      • Gość: hahaha Re: dziewczyna mojego brata, cz.2 IP: 80.54.176.* 14.08.06, 20:23
        dobrze Ci iron! bardzo dobrze ;p;p;p;p
Inne wątki na temat:
Pełna wersja