Jak mam wytłumaczyć facetowi,ze to już koniec...

21.08.06, 19:12
Witajcie! Mam taki problem. Próbuje sie rozstać z facetem, ale do niego nie
dociera, że ja już nie chcę być z nim. On nadal ma złudzenia, że bedzie miedzy
nami tak jak dawniej,że ja bede z nim szczęśliwa, tylko muszę mu dac szansę.
On nie rozumie, że na siłę mnie nie zatrzyma, a to właśnie próbuje zrobić.
Problem w tym, że ja już mam dość i nie chcę się z nim męczyć kolejne pół
roku, bo wiem, że to co było nie wróci.On nie odpuszcza,proszę go: nie dzwoń,
nie przyjeżdżaj, a on tak jakby nie rozumiał co do niego mówię. Dziś znów
zadzwonił, mimo, że go prosiłam żeby tego nie robił, i powiedział,że bedzie mi
zatruwał życie dopóki mu nie dam szansy, nie pozwoli mi być z innym, bo jestem
jego. Ja już nie wiem jak mam się od niego uwolnić. Jak mam do niego dotrzeć,
żeby mi dał święty spokój. Może ktoś z Was miał podobne doświadczenia? Z
chęcią poczytam Wasze opinie.Z góry dziękuję. Pozdrawiam.
    • niunia9615 Re: Jak mam wytłumaczyć facetowi,ze to już konie 21.08.06, 19:27
      hmmm...no ja bym chyba przestala w ogole odbierac telefony, zablokowalabym go
      na gg,spotykając go przechodzilabym na druga stronę ulicy itd. Musisz pokazac
      mu ze to juz naprawde koniec, a prowadząc rozmowy ktore sie ciągną w
      nieskonczonosc nie ma sensu! Nie chcesz z nim byc i trzymaj sie tego.
      Przypadkiem niech ci nie strzeli do glowy jakas złudna litość i żal wobec niego
      bo to strata twojego i jego czasu. Po prostu zacznij go traktowac jak
      powietrze, powietrze które śmierdzi:) wtedy zrozumie! no mam nadzieje!!! brrrr
      jak ja nie lubie takich natrętnych typów...
      powodzenia!
      • slonko_23 Re: Jak mam wytłumaczyć facetowi,ze to już konie 21.08.06, 19:31
        Dzięki. Wiesz, już nie raz i nie dwa mówiłam mu, że nie chce go widzieć i
        słyszeć, ale on niestety jest uparty, do tego mi grozi,że beze mnie nie widzi
        sensu życia i że jeśli mu nie dam szansy, to sobie coś zrobi. Ja już po prostu
        nie mam siły, nie wiem co robic. Rada dla dziewczyn:
        • slonko_23 Re: Jak mam wytłumaczyć facetowi,ze to już konie 21.08.06, 19:39
          Rada dla dziewczyn: UNIKAJCIE JAK OGNIA WRAżLIWYCH FACETóW, bo to sie może
          kiedyś obrócić przeciwko wam...
      • slonko_23 Re: Jak mam wytłumaczyć facetowi,ze to już konie 21.08.06, 19:37
        Dzięki za wypowiedz. Wiesz, ja już naprawde nie wiem co robić, bo nie raz i nie
        dwa mu mowiłam,ze juz koniec miedzy nami i niech nie robi sobie nadziei i nie
        traci czasu na czekanie na mnie, ale to wszystko jak walenie głową w sciane. Nic
        to nie daje. Do tego,on mi mowi,ze jak mu nie dam tej ostatniej szansy, to on
        sobie coś zrobi, bo beze mnie nie widzi sensu dalej zyc...
    • Gość: Nela*** Re: Jak mam wytłumaczyć facetowi,ze to już konie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.06, 19:30
      Zmień numer telefonu, numer gg i wszystko to, przez co może się z Tobą
      skontaktować.I najlepiej by było zmienić miejsce zamieszkania,ale to chyba
      narazie niemożliwe...hmmm to przynajmniej mu nie otwieraj drzwi,a jak otworzy
      Twoja siostra,/brat/rodzice to powiedz im,żeby też jemu nie otwierali.Może w
      końcu zrozumie,że jest niemile widzianym gościem...powodzenia ;)
      • slonko_23 Re: Jak mam wytłumaczyć facetowi,ze to już konie 21.08.06, 19:45
        Tak też zrobiłam, zmieniłam nr komórki, ale dzwoni na tel.domowy, nr gg też mam
        już inny, powiedziałam mu też,że być może wyjadę, jeśli nadal będzie mnie
        nachodził...Tylko,że on sobie nic z tego nie robi...Może jakbym umarła, to by mi
        dał spokój... )o;
        • bridget_07 Re: Jak mam wytłumaczyć facetowi,ze to już konie 21.08.06, 21:38
          Moja kolezanka była w podobnej sytuacji:(
          poprostu musisz byc:
          twarda
          nieugienta
          stanowcza
          i mocno trzymaj swojego zdania!Bron boze nie lituj sie, bo pozniej bedzie
          jeszcze gorzej!Nie zwracaj na niego uwagi i nie pokazuj, ze sie denerwujesz
          poprostu TOTALNA OLEWKA!
          • katja_24 Re: Jak mam wytłumaczyć facetowi,ze to już konie 22.08.06, 11:28
            Mialam identyczna sytuacje...Zrob to, co pisza dziewczyny. I dodatkowa rada -
            nie zaszkodziloby pokazac sie w kilku miejscach z innym facetem. Nawet kolega,
            ktorego on nie zna. Moj sie odwalil, jak sie zorientowal, ze mam innego:)
            • slonko_23 Re: Jak mam wytłumaczyć facetowi,ze to już konie 22.08.06, 13:19
              No nie wiem czy to dobry pomysł, pokazanie sie z innym facetem, bo obawiam sie,
              ze moj były wtedy by sie mscił, za to, ze zostawiłam go dla innego. Uprzykszałby
              zycie i mnie i jemu. Wiec jesli nawet poznam kogos, to szybko sie nie ujawnimy,
              bo naprawde nie wiem co jeszcze moze odbic mojemu eks.Nie chce
              ryzykować...Pozdrawiam.
        • niunia9615 Re: Jak mam wytłumaczyć facetowi,ze to już konie 22.08.06, 13:11
          moim zdaniem gosciu przesadza. Taaa teraz jeszcze moze będzie cie szantażowal
          ze sie zabije albo cos w tym stylu abus sie zlitowala i wrocila!! Bądz twarda!
          co to za facet?? to noie wrazliwosc tylko jakas obsesja!uważaj na niego!
    • Gość: litościwa magda a jeśli... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.06, 22:44
      wiem, że może coś sobie zrobić :|? Żałuje, że nie wiedziałam tego wiążąc się z
      nim! Ale teraz wiem, że jest inaczej. Co ja mam zrobić? Strach mnie oblatuje, bo
      ostatnio eks faceta mojej znajomej znaleziono 2 dni po tym, jak z nim sie
      rozstala :|...
      • zbuntowany_aniol2 Re: a jeśli... 21.08.06, 22:57
        trudna sytuacja..naprawde..moim zdaniem powinnas sie z nim rozstac ale
        powoli..nie powinnas traktowac go jak tredowatego:/wkoncu troche z nim
        przezylas i napewno byly to tez te piekne chwile...najlepsza bedzie rozmowa z
        kim szaufanym,psychologiem,poradz sie kogos co masz zrobic...moim zdaniem
        powinnas z nim rowniez porozmawiac bo jesli muwisz ze ma wrazliwy charakter to
        naprawde moze cos sobie zrobic..moze naprawde cie kocha..jestes jego miloscia
        zycia..dziwisz sie?a co by bylo gdyby bylo odwrotnie?wiem co mowie nie powinnas
        go tak traktowac:/ no ale nie mozesz z nim rowniez byc..ale delikatnie
        dziewczyno..zastanow sie trochce nad tym a nie podejmujesz pochopne decyzje
        jesli nie chcesz miec wyrzutow sumienia, zerwij z nim ale po ludzku..mowie
        psycholog by tu sie przydal..jakie to nasze spoleczenstwo chore:/
        • Gość: litościwa magda Re: a jeśli... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.06, 23:06
          Widzisz... 4 miesiące temu próbowałam odejść. To twardziel, tylko mi udało się
          odkryć, że jest też wrażliwym i dobrym człowiekiem. I wiem, że mnie kocha. Ale
          jesteśmy z różnych światów... Nasze poglądy, oczekiwania... Jest mi bardzo
          ciężko, boję się go zranić, boję się, że mogłoby być tak jak z tym eks, o którym
          wspomniałam :(. Ale boję się też tego, że będę z nim tylko dlatego, żeby żył i
          był szczęśliwy (bo ze mną jest). Ech!
          Pozdrawiam! I dziękuję, że odpisujesz jak człowiek, nie oceniasz, nie wyśmiewasz :|!
          • zbuntowany_aniol2 Re: a jeśli... 21.08.06, 23:08
            od tego tu jestem...zeby pomoc..podejmij wlasciwa decyzje..
            • Gość: Litości laski Re: a jeśli... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.06, 11:29
              A wytłumaczyłaś mu dlaczego nie chcesz być już z nim, samo mówienie nie chce
              już być z tobą ( bo tak mi się podoba, bo ambicje mi urosły i stać mnie na
              lepszego ) nie wystarczy, to że się miedzy wami pogorszyło to pewnie nie tylko
              jego wina ale też i twoja, samo kocham nie wystarczy, trzeba o to uczucie
              walczyć, A ty pewnie nigdy go nie kochałaś i dlatego teraz tak jest, jak
              walczył i adorował to było super nie musiałaś się przemęczać, A jak przestał
              to ci już kiepsko, nie można się bawić uczuciami ludzi nam bliskich, zanim
              zaczniesz z kimś być na serio to wpierw przemyśl. Nie życzę ci żebyś stała się
              w takiej samej kiedyś sytuacji ale pomyśl że ciebie tak samo może spodkać.
              Musisz mu wytłumaczyć (nawet jak to nie będzie prawda skoro nie chcesz już z
              nim być) ze go nie kochasz i nigdy go tak naprawdę nie kochałaś że nie było
              nigdy i nie ma uczucia i sama jesteś zdziwiona dlaczego byłaś z nim, trochę
              musisz mu popsuć ambicję i honor
              • slonko_23 Re: a jeśli... 22.08.06, 13:27
                Ja juz mu nie raz tłumaczylam dlaczego sie musimy rozstac, tylko,ze do niego to
                nie dociera.A starac to on sie zaczał dopiero teraz, jak powiedziałam,ze
                odchodze. Kiedys na poczatku jeszcze było ok, ale to trwało krótko.Potem
                wazniejszy był telewizor, mecz,itd. zero zainteresowania mna... Mamy po prostu
                rózne oczekiwania i potrzeby. Tylko on tego nie chce przyjąć do wiadomości.A ja
                juz nie wiem jak mam mu to wytłumaczyc...
              • Gość: magda Re: a jeśli... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.06, 22:20
                nigdy, przenigdy nie bawiłam się uczuciami! NIGDY! rozumiesz????????????
      • Gość: cleo00 Re: a jeśli... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.06, 13:47
        Hej.Mam podobny problem!Poznałam faceta i po pierwszym spotkaniu już zaczął ludziom opowiadac że chodzimy ze sobą i takie tam.Jest w zasadzie fajnym gościem-przystojnym i ... przystojnym ;-D ale nie czuję tego czegoś.On twierdzi że się zakochał od pierwszego wejrzenia i spoać po nocach nie morze-jego koledzy też mi to mówią że jest INNY :-) no ale...co mam zrobić??najprościej znaleść INNEGO!Lub posymulować z kimś innym...to raczej działą-na początek jest widok jego załamanej miny ale w końcu koleś się z tym pogodzi.Jak dzwoni można dać telefon kumplowi by z nim "delikatnie-po męsku- porozmawiał".Jeśli pisze na gg pisać tak jak by właśnie przyłapał tą rozmoowę twój "aktualny facet"-możesz go udawać-przecież cię nie widzi i zwyczajnie opierdzielić by nie zawracał ci gitary.Jesli dzwoni na dom-uprzedzić żeby "cię z nim nie łączyli".A jak cię spotka na mieście ściema ze idziesz właśnie do swojego chłopaka bo umówiliście się do kina albo na romantyczną kolację ze śniadaniem ;-D
        TO DZIAŁA!!!
        • Gość: losie Re: a jeśli... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.06, 14:19
          jak bedziesz takie rady dawać to ona sie nigdy nie rozstanie, każdy facet jest
          inny, jak zacznie udawać to może na niego tak to podziałać ze zacznie jeszcze
          bardziej i fikcyjnemu facetowi bedzie chciał urwać łeb
        • slonko_23 Re: a jeśli... 22.08.06, 15:39
          Hej Cleo00! Ja niestety nie jestem taka odważna jak Ty. Pozdrawiam!!!
    • krokiecica Re: Jak mam wytłumaczyć facetowi,ze to już konie 22.08.06, 16:21
      No cóż, jeśli facet jest zbyt natrętny można postraszyć policją - na niektórych
      to działa. W końcu jest jakiś paragraf za natarczywe uprzykrzanie życia. Jeśli
      gość się nie przestraszy mozna faktycznie pójść na policję i zgłosić, że faceta
      trzeba przebadać, bo chce popełnić samobójstwo, że ciągle Cię nachodzi w domu,
      wydzwania i w ogóle nie daje Ci spokoju - fajnie jak się ma świadków. Ale to już
      skrajny przypadek natręctwa.

      Można też poszukać wśród znajomych dużego kolegi (najlepiej jakiegoś
      napakowanego - na facetów lepiej działa wizja:), który dobitnie, ale bez
      przemocy wytłumaczy Twemu byłemu, że już nie jesteś z nim:)
      • Gość: losie Re: Jak mam wytłumaczyć facetowi,ze to już konie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.06, 09:15
        Przeczytaj co ty piszesz i sie zastanów
    • pestka231 Re: Jak mam wytłumaczyć facetowi,ze to już konie 23.08.06, 08:03
      mysle ze powinnas doprowadzic do sytuacji w ktorej on zobaczy cie z innym
      facetem i nie koniecznie musi to byc twoj chlopak, moze popros jakiegos dobrego
      kolege o pomoc i zangazujcie spotkanie tam gdzie wiesz , ze na pewno pojawi sie
      twoj eks, i nie musiecie robic niczego zlego poprostu rozmawiajcie, smiejcie
      sie i udawajacie flirt a jesli i to nie podziala, to wtedy przejdziemy do
      dzialan ostatecznych
    • Gość: gość Re: Jak mam wytłumaczyć facetowi,ze to już konie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.06, 22:52
      Ja też miałam taki sam problem jak Ty.Chciałam zerwać z chłopakiem ale on mi
      obiecywał ze będzie wszysko dobrze i dałam mu 2 szansę a teraz nic nie jest
      dobrze.Straciłam tylko czas..a tak bym chciała się cofnąć w czasie...
      • Gość: Losie Re: Jak mam wytłumaczyć facetowi,ze to już konie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.06, 09:44
        Pewnie ci zależy na odzyskaniu cnoty, czasu nie dwrócisz, i w każdym momencie
        możesz zaczą naprawiać swoje błedy.
        • Gość: xxx Re: Jak mam wytłumaczyć facetowi,ze to już konie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.06, 16:54
          Porozmawiaj z nim jeszcze raz, wyjaśnij motywy a jak się nie odczepi pogroź
          policją. Jak to nic nmie da tio pójdź na policję i powiedz, że cię nęka -
          pogrożą mu to się może przestraszy.
          • kotek_vel_lol2 Re: Jak mam wytłumaczyć facetowi,ze to już konie 24.08.06, 16:55
            albo niech wysla na niego samego ziobro ...
            powinno pomoc ...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja