smutno,bo..?

05.09.06, 17:29
mam wspanialego chlopaka.. jestesmy razem ponad rok- bardzo sie
kochamy,ale .. od jakiegos czasu.. jest cos nie tak.. mam wrazenie ,ze on nie
okazuje juz tak tego uczucia.. nie potrafi sie poswiecic dla mnie.. rzucic
wszystko i pokazac jaka miloscia mnie kocha... strasznie mmi wtedy smutno..
ja bym dla niego wszytsko zrobila.. takie wrazenie jakbym czasem ja pchala
wszytsko do przodu, ja walczyla o spotkanie, by siebie uszczesliwic -nie jego:
( taki mi smutno, tak go kocham...a on czasem jakby nie wiem... no nie wiem
wlasnie dlatego pisze i prosze o pozytywne odpowiedzi, nie koniecznie te
mieszajace mnie z błotem. podkreslam,ze bardzo sie kochamy zalezy nam na
sobie,,a to copisze to tlyko moje odczucia o ktorych on nie wie.. choc daje
mu to do zrozumienia coraz czesciej,,
    • motylek831 Re: smutno,bo..? 05.09.06, 18:11
      Moim zdaniem nie ma powodów do zmartwień. Po pierwsze moze to tylko widzisz to
      co chcesz, a wiec te rzeczy, które ci przeszkadzają. Postaraj sie
      przeanalizować każdy nawet najdrobniejszy szczegół, to kiedy cię przytulił,
      pocałował, powiedział coś miłego, zabrał na spacer, romantyczną kolację, czy
      zrobił coś szalonego. Jak o tym pomyślisz napewno poczujesz się lepiej i twoje
      podejrzenia będą bezpodstawne. Po drugie moze już minęła początkowa fascynacja,
      kiedy zawsze robiliście wszystko spontanicznie, teraz każde szaleństwa macie
      przemyślone.Ja jestem ze swoim facetem 4 lata i tez kiedyś przeżywałam podobne
      zmartwienia co ty. I te dwa aspekty, o których ci napisałam sprawdziły się.
      Teraz jesteśmy zakochani i szcześliwi, chociaż to już nie jest to samo co na
      początku związku. Robimy szalone rzeczy, ale do większości spraw podchodzimy z
      dystansem i dojrzałością. Może i u ciebie tak będize.Pozdraiwam :)
      • Gość: blue Re: smutno,bo..? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.06, 18:54
        dystans i dojrzalosc ehh tak to powinno byc w zwiazku emerytow;D
    • doorciaa Re: smutno,bo..? 05.09.06, 19:10
      ROZMOWA :) najlepsza metoda na zmartwienia i niejasnosci. Nie neguje tego, ze
      pytasz ludzi na forum o zdanie, o rade, bo moze chces sie wyzalic i zaczerpnac
      czyjejs opinii. Moja wiec rada jest taka: powiedz chlopakowi o swoich
      uczuciach, co cie martwi, czego tobie brakuje. Ja z moim chlopakiem rozmawiamy
      o kazdych naszych niepewnosciach i doslownie o wszystkim i dlatego nie musze tu
      wylewac zali, bo na miejscu, moj kochany wyjasni mi (badz ja jemu) jak to
      wyglada z drugiej strony i wszystko wtedy staje sie klarowne :) porozmawiaj..:)
      Pozdrawiam
      • d.aga87 Re: smutno,bo..? 05.09.06, 22:41
        tez tak mialam :] po ok 10 miesiacach, teraz jest na prawde super. faceci juz
        tak maja, nie masz sie czym przejmowac :) Ja wtedy zaczelam panikowa i od razu
        naszly mnie mysli typu "pewnie mu sie znudzilam i szuka innej", chcialam o tym
        rozmawiac, naciskalam zeby mi to wyjasnil... a on sie tylko wkurzal bo nie
        wiedzial o co mi chodzi :] z czasem samo mu przeszlo, a ja niepotrzebnie sie
        przejmowalam i plakalam ;]
        • Gość: :) Re: smutno,bo..? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.06, 09:25
          Faceci już tak mają, ale ty mądra jesteś. Przeważnie jest w związku tak że
          któraś ze stron jest asertywna, nie ma idealnego, zawsze ktoś jest zimny, u
          kobiet też to jest niestey.
Pełna wersja