dlaczego swoją głupotą krzywdze innych ?

06.09.06, 20:58
Mam pewnien problem. Po 8 miesiącach bycia samotną kobetą poznałam chłopaka.
Na początku traktowalam go tylko jako kolegę, ale potem pomyslalam, że może
warto byłoby spróbowac stworzyc razem cos więcej. No i dałam mu to wyraźnie do
zrozumienia. On na początku miał wątpliwości, ale teraz coraz bardziej zaczyna
mi okazywać, że jestem dla niego kimś waznym, że zalezy mu na mnie. Tylko że
ja się zorientowałam, że wcale nie podoba mi sie to, co sie dzieje między
nami. Jako kumpel on był super, a jako chłopak w ogole mi nie odpowiada. Tylko
teraz nie wiem, co mam zrobić, bo to z mojej inicjatywy to wszystko sie stało.
Nie chcę go zranić, a jednocześnie czuję, że jeżeli będę to dalej ciągnąć, to
będę to robić wbrew sobie... i nie wiem co mam teraz bedzie :(
    • anka8329 Re: dlaczego swoją głupotą krzywdze innych ? 06.09.06, 21:32
      miałam tak samo...najperw pomyślałam "a co mi tam" a potem....chciałam uciec
      jak najdalej, cofnąć powiedziane słowa...tak jakby "mam cię,ale już cię nie
      chcę..."
      i w końcu powiedziałam, że to za szybko, sprowokowałam głupią kłótnię...znów
      byliśmy tylko kolegami...
      a po pewnym czasie i wielu perypetiach jesteśmy razem:))))już ponad 3 latka:)))
      i teraz żałuję,że go kiedyś spławiłam...choć dzięki temu doceniam co mam:)))
      przemyśl to jeszcze raz...może przystopujcie,powoli zmieniajcie relacje między
      sobą...a jak już nie widzisz szans zrób to delikatnie...
      pozdrawiam:))))
      • Gość: motylekk222 Re: dlaczego swoją głupotą krzywdze innych ? IP: 83.15.180.* 06.09.06, 21:52
        Ja juz sama nie wiem co mam myslec... z jednej strony mi sie podoba, jest bardzo
        dobry i miły, ale juz teraz jest wiele rzeczy które bardzo mnie irytuja w jego
        zachowaniu, np jak sie smieje. Takie głupie szczegóły, ale w sumie czuje, że
        jeśli będę ciągnąć tą sytuację to bedzie na siłę... nie chce go krzywdzić. Poza
        tym nawet jesli chodzi o bliskość - nie podoba mi sie sposób w jaki mnie dotyka
        czy caluje. może nie doceniam tego co mam :(
        • anka8329 Re: dlaczego swoją głupotą krzywdze innych ? 06.09.06, 22:13
          jakbym czytała swoją historię...naprawdę...ale napewno nic na siłę...powiedz mu
          że wiesz,że źle robisz itp ale chyab nie jesteś jeszcze gotowa na poważny
          związek, a innego w jego wypadku nawet pod uwagę nie bierzesz..że chcesz
          przystopować i poczekać...jeśli z tej perspektywy cię nie będzie pociągał...
          a mam pytanko-czy ktoś cię nie skrzywdził i przypadkiem nie boisz się że tak
          znów będzie???bo ja przez to (choć wtedy tak nie myślałam)doszukiwałam się w
          nim wad...
          • zbuntowany_aniol2 Re: dlaczego swoją głupotą krzywdze innych ? 07.09.06, 00:16
            o jak kiepsko caluje to kiła...
          • motylekk222 Re: dlaczego swoją głupotą krzywdze innych ? 07.09.06, 08:17
            Wcześniej byłam w długim związku, przez 1,5 roku zdązyłam pokochać a potem
            znienawidzić mojego byłego... teraz bardzo na wszystko zwracam uwagę, bo nie
            chce znowu przeżyć tego samego. Może dlatego, jak tylko mi cos nie pasuje, albo
            jakieś zachowania chłopaka są podobne do zachowań mojego byłego, od razu w
            głowie alarm, że znów będę się męczyć... Wiem, że to głupie, ale to jest poza
            moją kontrolą. To wszystko jest takie skomplikowane, że już sama nie wiem co
            zrobić, a musze szybko podjąć decyzję bo w sobotę sie spotykamy i chcę to
            wyjaśnić na dobre.
            • Gość: anka8329 Re: dlaczego swoją głupotą krzywdze innych ? IP: *.sinus.one.pl 07.09.06, 09:26
              naprawde czytam swoja historię...radzę ci troche od tego odpocząć..powiedzz mu
              że już byłaś zraniona i bardzo się boisz, że znowu będziesz...i dlatego
              chciałabyś to zwolnić, dojrzeć do związku...ja tak w końcu zrobiłam i zaczekał
              aż byłam gotowa z nim być:))))
              to chyba naprawdę jest tak, że podświadomie szukaszw nim wad, żeby tylko mieć
              powód aby go "pogonić". ale jak sama piszezs trochę cię do niego ciągnie...
              widzisz tak to jest- 1 palant cię zrani i nie potrafisz zaufać innemu...
              powodzonka życzę:))))daj znać co zrobiłaś i jak poszło, może będę jeszcze
              umiała pomóc??
              • motylekk222 Re: dlaczego swoją głupotą krzywdze innych ? 07.09.06, 09:30
                Dzięki za wszystkie rady... W sobotę się spotkamy i wszystko sie wyjaśni i
                napisze co postanowiłam. Ale myślę, że będzie dobrze. pozdrówka.
    • Gość: Gabi Re: dlaczego swoją głupotą krzywdze innych ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 09:31
      Witam! Ja też miałam taką sytuacje 2 lata temu... Poznałam fajnego chłopaka,na
      początku kumplowaliśmy się,spędzaliśmy czas razem z naszymi wspólnymi
      znajomymi,potem coraz słodsze sms'ki bardzo mi się podobał jego charakter
      jednak nic do niego nie czułam-myślałam ze uczucie przyjdzie z czasem... i to
      był bląd-bo On się we mnie zakochał a ja po 3 m-cach wiedziałam już ze nic z
      tego nie będzie:( Męczyłam się w tym związku wkurzały mnie u niego najmniejsze
      szczegóły-niewiem dlaczego tak się działo? Zerwałam z nim ale nie miał mi tego
      za złe-wiedział że na siłe nie ma sensu... Teraz dalej się kumplujemy (mamy
      mniejszy kontakt ze sobą ale jest ok)Jest fajnym chłopakiem i zasługuje na
      kobiete która odwzajemni jego uczucia! (Sorki że się tak rozpisałam;))
      Pozdrawiam:*
      • zbuntowany_aniol2 Re: dlaczego swoją głupotą krzywdze innych ? 07.09.06, 13:14
        a ja mam taka sytuacje.najpierw szalalam za takim jednym ****Ł**** pozniej
        zerwalismy i przez jakis czas go nienawidzilam...a teraz
        jestesmy "przyjaciolmi"i znow zaczynam za nim przepadac...
    • Gość: motylekk222 Re: dlaczego swoją głupotą krzywdze innych ? IP: *.net 08.09.06, 12:02
      Chyba to wszystko nie wyjaśni się tak szybko, jak sądziłam... Dziś on do mnie
      zadzwonił i zaczął wypytywać czy chcę, żeby przyjechał, a potem powoli wydusiłam
      z niego, że nie bardzo ma ochote przyjezdzać, woli, żebym to ja do niego
      pojechała na weekend, bo moglibyśmy "porobić różne fajne rzeczy".... Grrr... Już
      mam dość. Chyba jednak moje wątpliwości nie wzieły się z powietrza. Myślę, że w
      tej sytuacji najlepszym wyjściem będzie zerwać. A co wy byście mi doradziły ??
    • zbuntowany_aniol2 Re: dlaczego swoją głupotą krzywdze innych ? 08.09.06, 13:33
      ja bym tam odrazu nie zrywala..:) ale to jest tylko moje skromniutkie
      zdanie........
      • Gość: motylekk222 Re: dlaczego swoją głupotą krzywdze innych ? IP: *.net 08.09.06, 13:42
        Sama nie wiem, z dnia na dzień mam coraz więcej wątpliwości, chcę jeszcze z nim
        porozmawiać, wtedy postanowię, co zrobić... Tylko wkurza mnie że nie wiem kiedy
        bedzie ta rozmowa. Mam nadzieje że warto poczekać.
        • Gość: motylekk222 Re: dlaczego swoją głupotą krzywdze innych ? IP: 83.15.180.* 10.09.06, 20:52
          Już wszystko się wyjasniło... spedziliśmy razem naprawde super weekend,
          porozmawialismy i on obiecal że zaczeka az będe gotowa naprawde sie zaangazować
          i nie bedzie na mnie naciskał. W dodatku poznałam go z moimi przyjaciółmi i
          wszyscy bardzo pozytywnie go ocenili. Myslę, że teraz może być tylko lepiej.
          Trzymajcie za mnie kciuki. Pozdrawiam.
          • anka8329 Re: dlaczego swoją głupotą krzywdze innych ? 10.09.06, 23:54
            no widzisz...warto było dać facetowi szansę:)))
            mam nadzieję, że trafiłaś na taki skarb jak ja:)))pozdrawiam i trzymam
            kciuki:)))
    • Gość: Wariat Żeby ta moja Magda miała taki problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.06, 12:57
      Zeby ta moja Magda wpadła na to że nie chcę być tylko jej najlepszym przyjacielem tylko kimś więcej, staram się jak mogę ale do niej to nie dociera, chyba muszę zrobić jeden wielki krok do przodu żeby wreszcie wpadła na to że chcę z nią BYĆ.
      Nie wiem ale niektóre dziewczyny mają chyba słaby wzrok żeby dojrzeć starającego się o nią faceta.
      • Gość: motylekk222 Re: Żeby ta moja Magda miała taki problem IP: *.net 11.09.06, 13:12
        Moim zdaniem powinieneś postawic wszystko na jedną kartę i szczerze z nią
        porozmawiać o tym co czujesz. Może ona po prostu nie wie o tym, że jest dla
        Ciebie kimś więcej niż przyjaciółką... Życze powodzenia :) i pozdrawiam. Motylekk222
      • zbuntowany_aniol2 Re: Żeby ta moja Magda miała taki problem 11.09.06, 16:06
        no np.JA jestem slepa na milosc..
        • Gość: motylekk222 Re: Żeby ta moja Magda miała taki problem IP: *.net 11.09.06, 16:25
          czasami tak bywa.... gorzej, kiedy doszukujesz się miłosci tam gdzie jej nie ma.
          Wtedy nagłe uswiadomienie prawdy bywa bardzo bolesne...
          • Gość: Wariat Re: Żeby ta moja Magda miała taki problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 20:29
            sorki ale nie doszukuję się miłości, poprostu ją KOCHAM a ona tego nie widzi, a co najgorsze zaczyna sie spotykać ze strasznym cymbałem który na dodatek lubi ostro powalczyć ;).
            Wcale nie jest mi do śmiechu
            • Gość: motylekk222 Re: Żeby ta moja Magda miała taki problem IP: *.net 14.09.06, 17:56
              moja wypowiedź o doszukiwaniu się miłości nie była akurat skierowana do Ciebie.
              Ale życzę Ci powodzenia i mam nadzieje że ta laska w końcu dostrzeże że ją
              Kochasz. pozdro
    • traj_kotka Re: dlaczego swoją głupotą krzywdze innych ? 11.09.06, 18:51
      chyba zranisz go jeszcze bardziej jak bedziesz dluzej oszukiwac...na tym chyba
      polega świadome i odpowiedzialne budowanie jakiejkolwiek relacji-trzeba
      odpowiadac za swoje bledy. kazdemu moze zdarzyc sie pomylka. im szybciej to
      wyjasnisz tym lepiej, moze uda sie jeszcze wrócic na stope przyjacielska..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja