laura812
09.09.06, 11:33
Chłopak mnie rzucił 5 miesiecy temu,po jakims czasie stwierdził, ze moze
zrobimy sobie przerwe i zobaczymy co bedzie dalej (mielismy w tym czsie
niespotkac sie z innymi).Tłumaczył ze nie jest pewien swoich uczuc i chce
sprawdzic jak jest bezemnie,wyprowadziłam sie bo mieszkalismy razem,a potem i
to własnie jest takie dziwne pisał co jakis czas smsy chciał sie spotykac ale
zawsze powtarzal ze jeszce niewie co zrobic ,ja wiedzilam chcaiłm zeby wrócił
bo go kochałam,a on nie był pewny ale za kazdym razem powtarzał,ze niezniesie
mojego widoku z innym facetem zwyczajnie był zazdrosny...hmm...ale termin
naszej ostatecvzenej rozmowy juz min al a on milczy...wiec co niechc juz
zostawił mnie i tak jest oki bo wiecie boje sie ze on sie znowu zjawi jak
zaczne sobiue układac zycie z kim innym,...