dlaczego on to robi???

09.09.06, 11:33
Chłopak mnie rzucił 5 miesiecy temu,po jakims czasie stwierdził, ze moze
zrobimy sobie przerwe i zobaczymy co bedzie dalej (mielismy w tym czsie
niespotkac sie z innymi).Tłumaczył ze nie jest pewien swoich uczuc i chce
sprawdzic jak jest bezemnie,wyprowadziłam sie bo mieszkalismy razem,a potem i
to własnie jest takie dziwne pisał co jakis czas smsy chciał sie spotykac ale
zawsze powtarzal ze jeszce niewie co zrobic ,ja wiedzilam chcaiłm zeby wrócił
bo go kochałam,a on nie był pewny ale za kazdym razem powtarzał,ze niezniesie
mojego widoku z innym facetem zwyczajnie był zazdrosny...hmm...ale termin
naszej ostatecvzenej rozmowy juz min al a on milczy...wiec co niechc juz
zostawił mnie i tak jest oki bo wiecie boje sie ze on sie znowu zjawi jak
zaczne sobiue układac zycie z kim innym,...
    • Gość: hmmm Re: dlaczego on to robi??? IP: 81.210.114.* 09.09.06, 13:45
      Chyba powinnas go sobie odpuscic. Wiem, ze to strasznie trudne, bo go kochasz.
      Ale takie telepanie sie miedzy wersja "nie jestesmy razem" a "moze jednak
      jeszcze razem bedziemy" jest na dluzsza mete o wiele gorsze, bardziej
      wyniszcza, bo ani nie ulozysz sobie zycia od nowa, czekajac wciaz na niego, ani
      tak naprawde z nim nie bedziesz. Jakby chcial wrocic i gdyby ta przerwa
      uswadomila mu, ze jestes dla niego najwazniejsza i chce byc z toba, to by juz
      dawno wrocil. To brutalne, co napisze, ale jak ktos kocha, to nie potrzeba mu
      miesiecy, by to zrozumiec, bo po prostu to czuje.
      Moj eks tez tak zrobil, ze "musial sie zastanowic". Potem, kiedy podjal
      decyzje, ze odchodzi, co jakis czas smsowal albo dzwonil, ze "chce sie spotkac
      i pogadac", ale nie chodzilo mu o powrot do mnie, tylko "interesowal sie moim
      zyciem". Ja wciaz kochalam i cierpialam, a on raczyl mnie informacja, ze "co
      prawda tez teskni i decyzji o odejsciu nie jest pewien w 100%, ale jej nie
      zmieni". Faceci czasem sa co najmniej trudni do zrozumienia i szkoda czasu na
      takiego, ktory mial czas poczuc i zdecydowac, co do ciebie czuje, a mowi, ze
      wciaz nie wie. Sprobuj ulozyc sobie zycie z kims innym. Powodzenia ;)
      • martalek Re: dlaczego on to robi??? 09.09.06, 17:57
        ja bym sobie odpuscila go, a zwiazala z kims nowym.
    • lizzan Re: dlaczego on to robi??? 09.09.06, 18:56
      Jak byliscie dlugo razem to uczucie "zazdrosci" jeszcze jakis czas po rozstaniu
      istnieje - ale mija z czasem (ktory podobno leczy rany).
      Uklad pt "zobacze jak to jest bez ciebie" nie wrozy niczego dobrego.
      Grunt to sie ustawic --> jak mam potrzebe to ona przyjdzie, ale to nic
      zobowiazujacego etc
    • Gość: kc Re: dlaczego on to robi??? IP: *.pools.arcor-ip.net 09.09.06, 19:09
      To teraz musisz wziasc sie za siebie.
      I najwazniejsze - nie byc na jego zawolanie kiedy nagle mu sie przypomni ze
      istniejesz po jakims czasie.
      Wiecznie przeciez czekac nie bedziesz.
      Baw sie, wychodz, zadbaj o siebie, niech widzi ze nie jest pepkiem swiata i ze
      placzesz zamknieta w domu.
      • Gość: laura812 Re: dlaczego on to robi??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.06, 13:54
        Dziękuje Wam bardzo. hmmm... macie racje im szybciej dam sobie spokój tym lepiej
        dla mnie. W takim razie koniec karmienia sie złudzeniami na jednym facecie swiat
        sie nie konczy...moze jeszce spotkam miłosc zycia...pozdrawaim
    • zbuntowany_aniol2 Re: dlaczego on to robi??? 10.09.06, 17:16
      ja mialam taka sytuacje...zerwalismy...po 6 miesiacach sie
      odezwal...zaproponowal stosunki czysto kolezenskie...spotkalam sie z
      nim...nasze stosunki czysto kolezenskie yyy jakby to ujac nie
      przypominaly...wszystko odrzylo na nowo zarowno z jego strony jak i
      mojej...chociaz przyznam sie ze gdyby on zachowal sie inaczej to bym dala
      rade.Czasami trzeba od siebie odpoczac..tylko wkurza mnie takie glupie gadanie
Pełna wersja