" Najwieksze wadych naszych ex ... "

    • Gość: hela Re: " Najwieksze wadych naszych ex ... " IP: *.microchip.net.pl 29.01.07, 07:24
      Moj ex byl super ja teraz sobie przypominam jego wady to smiac mi sie
      chce:wiecznie spal,mial manie bajkopisarza chwalil sie miedzy znajomymi ze
      zarabia 3.000 a z ledwoscia wyciagnal 900 zl,jak udalo mu sie od kogos odkupic
      sprzet grajacy za 200 zl to sie chwalil ze dal za niego 1000,jak prowadzil z
      kims rozmowe to non stop mruzyl lub mial zamkniete oczy,jak zapraszal mnie do
      pubu na piwo to zamawial dwa piwa i szedl do wc siedzial tak dlugo az byl pewny
      ze ja za te piwa juz zaplacilam:Pjak poslalam go do sklepu po zakupy to reszty
      juz nie dostalam bo podobno tracil,z imprezy nie wyszedl dopoki ostatnia kropla
      alkoholu nie zostala wypita chociaz on juz chodzil na czterech,byl
      nieodpowiedzialny bo jak poprosilam go aby kiedy po mnie przyjechal do pracy
      (oczywiscie autobusem)gdyz pracowalam do 23.00 to oczywiscie przyjechal ale jak
      autobus otwarl drzwi to on tam bym nawalaony jak swinia pod siedzeniem fes(no
      coz intencje sie licza wazne ze byl)tak mi potem powiedzial.Jak mi sie cos
      jeszcze przypomni to dam znac
Pełna wersja