niesmialy271
04.10.06, 20:18
dzis znow dostalem kosza ,chyba, bo gdy w koncu sie przelamalem i zaczepilem
na ulicy kobiete ktora mi sie podobala,miala ok 20 lat ,powiedzialem:, "sory
ze cie zaczepiam ale czy dasz sie zaprosic na kawe" ona powiedziala:" sory
ale nie mam teraz czau"i i koniec:( odszedlem,czy mialem byc bardziej
natarczywy moze i np zapytac czy potem ma czas itp?? czy dostalem kosza bo
sam nie wiem? hm czy to moja wina? czy zly tekst powiedzialem? czy nie mialem
poprostu wplywu na jej decyzje?, kurde tak mi ciezko sie przelac a dostaje
odmowy same, to nie sprawiedliwe, mam coraz wieksza depresje i trace resztki
pewnosci siebie. no jestem przystojny,dobrze ubrany,zadbany,mily,oco tu
chodzi bo nie moge tego zrozumiec??wczesniej trafialem na niby majace juz
chlopakow itp,,kobiety wkoncu was znienawidze