wytrwala
02.11.06, 09:42
chlopak z tym dziadkiem nie byl blisko, odwiedzal go z rodzina od swieta do
swieta a wczoraj dziadek zmarl... chlopak pytal sie mnie czy pojade z nim na
pogrzeb ( do innego miasta - 200 km) odpowiedzialam grzecznie, ze nie, i
chyba on ma teraz male pretensje, ma za co? Jestem przeziebiona, kaszle, jego
dziadka widzialam raz w zyciu, nie lubie pogrzebow i nigdy na zadnym nie
bylam. Chamsko z mojej strony? mam ochote pojechac z nim dla niego samego,
ale z drugiej strony nie mam ochoty - pogrzeb, daleko, mam kaszel i katar.