kurcze...można się załamać:(((

03.11.06, 20:23
własnie skończyłam podsumowanie mojego 26 letniego życia i ...jak w
temacie.Moje życie jest beznadziejne, a kiedyś był tak fajnie. Miałam dużo
znajomych, ciągle nowych i fajnego faceta. A teraz wszystko sie posypało,
koniec kilkuletniego związku, kolejny fajnie sie zapowiadający skonczył sie
zanim sie zaczął i została garstka znajomych. Na studia wydałam mnóstwo kasy,
co z tego: jak pracuje za niewielkie pieniądze, bo nie moge nic lepszego
znaleźć. Nie mam kredytów, ale i tak mnie na nic nie stać. Mieszkanie mam
swoje i co z tego:siedze w nim sama.
Potem spojrzałam w lustro: oponki i kragłości tu i tam, nic z ładnego ciała i
smukłej figury mi prawie nie zostało. Cera taka sobie, włosy wypadają i też sa
takie sobie. Znalazłam jeszcze 9 mankamentów mojej urody, o których nawet tu
sie wstydzę pisać. Potem zajrzałam do szafy, a tam staroci i nic modnego, bo
mnie nie stać na nowe ubrania.
Wiem, użalam się nad sobą, ale chyba mam zimową depresję, życ mi sie
odechciewa, na nic nie mam ochoty. Nie potrafie docenić tego co mam i się z
tego cieszyć, z kolei też nie wiem jak to zmienić. Nidy nie czułam sie taka
bezsilna...mam wrażenie, że już jest wszystko za mną :o(
    • kornelka21 Re: kurcze...można się załamać:((( 03.11.06, 20:38
      Co Ty za głupoty chrzanisz!!!
      Każdy ma czasem takie beznadzijene dni,ale to przechodzi!Głowa do góry i nigdy
      nie myśl,a już napewno nie mów o sobię źle!!!!!!!
      Uśmiechnij się:-D
    • photoart Re: kurcze...można się załamać:((( 03.11.06, 20:38
      czaszka w górę. Nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej;) Pomyśl, że
      każda z osób mijanych na ulicy ma problemy. Nie jesteś wyjątkiem.
      Życie jest sinusoidą, dlatego, kiedy przychodzi szczęście warto pamiętać, że
      mogą być wkrótce gorsze dni i odwrotnie. Ogólnie, nie ma co wpadać w depresję.
      Każdy dzień przynosi ciekawe doświadczenia i trzeba podchodzić do wszystkiego z
      dystansem.
      Powodzenia;)
    • Gość: szmeksik Re: kurcze...można się załamać:((( IP: 87.204.65.* 03.11.06, 20:38
      dziewczyno masz 26 lat wiec wszytsko przed Toba.masz swoje mieszkanie wiec nie
      jest az tak zle a ciuchy przyjda z czasem:)o faceta sie nie martw ja tez nie
      mam i nic sobie z tego nie robie oni po prostu raz sa a raz ich nie ma.przeciez
      facet nie jest wyznacznikiem szczescia!!a mankamenty i kraglosci...ktora z nas
      nie ma kompleksow???ja mam nawet wiecej niz 9
    • bridget_07 Re: kurcze...można się załamać:((( 03.11.06, 20:40
      Co Ty pieprzysz???????????????????
      Sorr, ale zachowujesz sie jak jakas 90letnia babka, ktora mieszka w domu
      starcow i nikt jej nie odwiedza!!!Sorry ale musiałam!
      Na swiecie tyle tragedii, a Ty masz prace, chate paru znajomych i
      dddddddddddddddddddddddddddddddddddddddooooooooooooooooooooopppppppppppiiieeeeee
      errrrrrrrooooooooooooooooooooooooo 26lat!!!!!!!!!!!!!1
      • Gość: blue Re: kurcze...można się załamać:((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.06, 20:46
        no wlasnie co to jest 26 lat? nawet polowy ( zakladajac statystyczne 78 lat)
        sowjego zycia nie przeżyłaś.
        • Gość: bes Re: kurcze...można się załamać:((( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.06, 20:52
          26 lat - więc właściwie jesteś starą panną, biologicznie człowiek zaczyna się
          starzeć od 25 roku życia, krótko mówiąc zaczęłaś mieć z górki
          • Gość: blue Re: kurcze...można się załamać:((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.06, 14:34
            to nie wiesz ,ze czlowiek juz sie starzeje w chwili narodzin?
    • Gość: Królewna Re: kurcze...można się załamać:((( IP: *.wyszkow.tnp.pl 03.11.06, 20:53
      ...doskonale Cię rozumiem. Mój kilkuletni związek też się rozpadł:( Były
      zaręczyny, ustalona data ślubu, plany na przyszłość i niestety nic z tego nie
      wyszło. Poznałam nowego mężczyznę. Jest świetny, ale niestety ma pewien
      problem, o którym tu nie napiszę bo juz na samą myśl chce mi się płakać.
      Najgorsze w tym wszystkim jest to, że kocham teraz dwóch facetów-mojego byłego
      i obecnego faceta:( Dla mnie to jest tragedia. Nie chce mi się żyć. Żałuję
      pewnych decyzji, ale z drugiej strony z tym nowym facetem jest bardzo dobrze...

      Także nie Tobie jednej świat zawalił się na głowę...Wytrwałości życzę i głowa
      do góry.Może kiedyś będzie jednak lepiej...
      • Gość: venus_ka Re: kurcze...można się załamać:((( IP: *.chello.pl 03.11.06, 21:05
        dzięki :) tego mi było potrzeba. A tak naprawde to mój problem to nie chwilowe
        załamanie, to trwa już kilka miesiecy, cholera wydaje mi sie że wszyscy śa wokół
        mnie tacy szcześliwi, maja poukładane życie, no przynajmniej większość
        otaczających mnie ludzi. A ja jak spojrzę w przyszłość to..nic nie widze,
        totalna beznadzieja. Z pewnoscią macie rację ze jakos mi sie poukłada, bo jakoś
        musi, że nie zawsze jest dobrze bo czasem wpada się w dołek, tylko ja w tym
        dołku siedze już tyle czasu i nic, nie umiem z niego wyjść, nie wiem czego się
        już chwytać zeby wskoczyć na górę :(((
        • Gość: venus_ka Re: kurcze...można się załamać:((( IP: *.chello.pl 03.11.06, 21:06
          a z tą starą panną...to nawet tak nie żartuj :((
        • bridget_07 Re: kurcze...można się załamać:((( 04.11.06, 12:00
          Gość portalu: venus_ka napisał(a):


          >cholera wydaje mi sie że wszyscy śa wokół
          > mnie tacy szcześliwi, maja poukładane życie, no przynajmniej większość
          > otaczających mnie ludzi. A ja jak spojrzę w przyszłość to..nic nie widze,



          Eee tam chciałabys miec takie poukładane zycie i wszystko zaplanowane???!?!?!?
          Ja tam własnie nie znosze kiedy mam cos poukładane, kiedy wiem co mam zrobic za
          tydzien!
          Ja nawet nie lubie planowac wakacji wole wsiasc w pociag/samolot/samochod i
          jazda przed siebie...
          Moze to moj taki mały odchył:)
    • Gość: Królewna Re: kurcze...można się załamać:((( IP: *.wyszkow.tnp.pl 03.11.06, 21:14
      Słowo depresja nie jest mi niestety obce. Przez ponad roku czasu brałam leki,
      po których zaczeło mi się chcieć wstawać z łózka, zaczęło mi się chciec wogole
      jakoś wyglądać, poprostu coś zaczeło mi się chcieć...Ja do tego wszystkiego
      miałam ogromne problemy ze snem. Potrafiłam nie zasnąc przez dwa tygodnie.
      Wyobrażasz sobie nie zmrużyć oka przez 2 tygodnie?? Wyglądasz wtedy jak ściana,
      masz podkrązone oczy, wypadaja ci włosy, serce bije ci bardzo szybko, każdy
      ruch powoduje ze czujesz sie jakbys przebiegła maraton, aż wreszcie któregos
      dnia poprostu upadasz na ziemię bo nie masz już siły...Oby Cię to nigdy nie
      spotkało, a problemy sa po to by się z nimi mierzyć, by udowadniać sobie, że
      jestesmy silni, że damy radę...
    • titona Re: kurcze...można się załamać:((( 03.11.06, 22:27
      masz dopiero 26! i zapewne jestes przed okresem!!!!z tad te doly...!!!!zmienia
      sie...dojrzewamy...nie ktorych tracimy...przyjaciol!bo sie organizuja..i na tym
      rzecz polega!brak faceta to nie koniec swiata!!!! to ty jestes kowalem swojego
      zycia!mankamenty mamy wszystkie....i to wiele!tylko nie kazda sie katuje przed
      lustrem!bo co to zmieni?idz do fryzjera ,to poprawi ci humor i sprowadzi do
      lepszego samopoczucia! jesli potrafisz liczyc ,licz na siebie...i zrob cos z
      swoim zyciem! zastanow sie nad tym co ci sprawia przyjemnosc-typu hobbi?! i co
      ci pozwoli sie realizowac!-typu zajecie zyciowe-praca -tak aby dala ci
      satysfakcje z siebie samej!jezeli juz w pracy sie w miare realizujesz...to
      super!kursy dla rozrywki...typu
      taniec...malowankie...czytelnie...silownie..,zaleznie od tego co cie interesuje!
      jest to sposob na spedzenie milo wolnego czasu...i na poznanie...paru nowych
      ciekawych ludzi!!!
    • Gość: Andy Re: kurcze...można się załamać:((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.06, 22:29
      jak się czeka na księcia z bajki to czas się dłuży :-)
    • kaktusik69 Re: kurcze...można się załamać:((( 04.11.06, 12:23
      Nie zalamuj sie!Wiesz moze to banalne,ale w zyciu najwazniejsze jest
      zdrowie.Wiem cos o tym,bo lecze sie na pewna chorobe od 6 lat.I nic...I co z
      tego,ze mam dobrze platna prace,najlepszego pod sloncem chlopaka,super
      przyjaciol,jak czesto przez ta chorobe nie moge cieszyc sie tym co mam...Placze
      calymi dniami,bo juz nie mam sily.Jak nie masz zdrowia to nie masz nic, a jak
      masz zdrowie to wszysko mozesz miec.Tylko nie od razu.GLOWA DO GORY!!!!!Inni
      maja gorzej ,DOCEN TO CO MASZ!!!
    • Gość: Krawat Re: kurcze...można się załamać:((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.06, 13:22
      > Potem spojrzałam w lustro: oponki i kragłości tu i tam, nic z ładnego ciała i
      smukłej figury mi prawie nie zostało. Cera taka sobie, włosy wypadają i też sa
      takie sobie. Znalazłam jeszcze 9 mankamentów mojej urody, o których nawet tu
      sie wstydzę pisać.

      No, ale wzok masz dobry!
      • Gość: Venus_ka Re: kurcze...można się załamać:((( IP: *.chello.pl 07.11.06, 19:52
        no tak racja..chociaż wzrok mam dobry :o)
        A tak bardzo bym chciała wziąc się w garść...zacząć żyć i nie mieć takich głupot
        w głowie. Nikt nigdy nie mówił, że będzie łatwo, ale żeby aż tak?? Niestety
        Wasze rady nie pomogły...podniosłam głowe do góry...proóbowałam myślec
        pozytywnie i nic. Pustka. Kiedy to minie? ja już nie chcę. Naprawde nie mam już
        siły, a chciałabym tyle..bawić się szaleć i cieszyć z źycia... :( Wyjeżdzam na
        weekend, a za tydzień ide z koleżankami na imprezę..zobaczymy:)
    • aniiatka Re: kurcze...można się załamać:((( 10.11.06, 00:14
      kazdy ma jakies powody do zalamania....
    • ewelinkowska Re: kurcze...można się załamać:((( 10.11.06, 00:27
      Posluchaj.. musisz w koncu cos zrobic..Rozczulanie nad soba nic nie pomoze..
      moze tak Ci jest lepiej ale z biegiem czasu depresja nasili sie jeszcze
      bardziej. zamiast lamentowac lepiej wyjdz na swiat!!! Przejdz sie do parku, umow
      sie z przyjaciolka idzcie do spa badz na zakupy.. ciesz sie zyciem.. jestes
      jeszcze taka mloda.. zycie przed Toba.. wiec po co zamykac sie w ponurym
      mieszkaniu. nie chcemy nastepnej Brigit Jones!!! wiec wez swoje zycie w garsc i
      otworz sie!!!!
      • Gość: olek Re: kurcze...można się załamać:((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.06, 07:37
        Nie radź Venusce terapi zakupami i wizyty w spa skoro ona pisze, że ledwie wiąże
        koniec z końcem. Raczej nich obejrzy się za dodatkową pracą, czy też w ogóle za
        nową pracą, zmianą środowiska.
    • nemo1968 Re: kurcze...można się załamać:((( 10.11.06, 08:30
      Nie wierze, zebys byla tak malo inteligentna, zebys nie miala zadnych
      zainteresowan. Masz jakieś hobby albo cos co cie ciekawi (poza uzalaniem sie
      nad sobą)?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja