najlepsza...i najgorsza....

03.11.06, 21:17
mam pytanie...jaka była najlepsza decyzja w waszym życiu,a jaka
najgorsza...oraz jaki był najlepszy dzień waszego życia a jaki
najgorszy,którego skutki do dziś odczuwacie...? macie jakieś przemyślenia na
ten temat?
    • Gość: bibis85 Re: najlepsza...i najgorsza.... IP: *.telnet.krakow.pl 03.11.06, 21:29
      nie wiem jaka byla najgorsza a jaka najlepsza, ale wiem jedno, podjelam w zyciu
      mnostwo decyzji i najwazniejsze jest to ze zadnej nie zaluje...
      • bateria_sloneczna Re: najlepsza...i najgorsza.... 14.11.06, 16:49
        i o to własnie chodzi:)
    • shila78 Re: najlepsza...i najgorsza.... 03.11.06, 21:30
      najlepsza decyzja...-nie pamiętam takich...,najgorsza?-wybór szkoły po
      podstawówce,najlepszy dzień-jak zdałam mature,najgorszy,gdy przyłapałam
      partnera na zdradzie...zresztą,tych najgorszych dni było duzo...
    • Gość: E Re: najlepsza...i najgorsza.... IP: 83.2.8.* 04.11.06, 11:10
      Najlepsza decyzja..hmh..Nie ma jakiejś jednej jedynej naj...Może to, że za
      namową Pani Promotor przystąpiłam do magosterki (obrony) w wyznaczonym terminie
      (chciałam przedłużyć, ze względu na nieciekawe wydarzenie..) - no i zdałam
      egzamin.
      Najgorsza - to tak samo jak z tą najlepszą...Ale może ta, że postanowiłam
      wynająć na studiach pokój z koleżanką, która była niesamowitym cholerykiem i
      niezbyt dobrze na tym wyszłam..
      Najlepszy dzień mojego życia..? Zdanie magisterki (jeden z najlepszych)..
      Co do najgorszego nie mam wątpliwości - tragiczna śmierć mojago brata - prawie
      pół roku temu...
    • Gość: aga Re: najlepsza...i najgorsza.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.06, 16:05
      najlelpsze co mnie spotkało to ze znalazłam 10.000 tys hiuhiuh
    • Gość: jowita Re: najlepsza...i najgorsza.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.06, 21:55
      najgorsza decyzja - glupia chec jak najszybszego stracenia dziewictwa z kims
      malo odpowiednim (czego nie moge sobie darowac do tej pory, bo kilka miesiecy
      po tym poznalam chlopaka z ktorym jestem do dzis i to on mogl byc moim
      pierwszym), najlepsza decyzja - jeszcze przede mna, najgorszy dzien - byly dwa -
      kiedy zmarl moj ukochany kilkunastoletni piesio, i kiedy dowiedzialam sie o
      tym ze chlopak mnie zdradzil, najlepszy dzien... nie pamietam
    • cienmotyla Re: najlepsza...i najgorsza.... 04.11.06, 22:42
      Najlepsza decyzja---> Skończyć coś
      Najgorsza decyzja---> Oszukać, zranić, rozkochać
      Najlepszy dzień---> 15.12.2004, 1.09.2003
      Najgorszy dzień---> Nie chce pamiętać.
    • alinka24 Re: najlepsza...i najgorsza.... 13.11.06, 22:11
      NAJLEPSZA... KIEDY PODJELAM OBECNA PRACE ..........A NAJGORSZA MAM NADZIEJE ZE
      NIE NADESZLA
    • lolitka251 Re: najlepsza...i najgorsza.... 13.11.06, 22:49
      Najgorszy dzien na swiecie-kiedy mi powiedzieli ze jest tylko 30% szansy ze moj
      syn sie zdrowy urodzi i przezyje.
      Najlepszy byl natomiast-kiedy sie urodzil zdrowy i zyl!
      Najlepsza decyzja bylo chyba to ze zostalam razem z moim obecnym mezem mimo
      wielu przeciwnosci.
      A najgorsza decyzja nie wiem ale chyba wyjazd z Polski...
    • bateria_sloneczna Re: najlepsza...i najgorsza.... 14.11.06, 16:48
      nie mam najgorszej, każda, która mialaby wydawać się najgorszą, jednak jest tą
      lepszą, bo...nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło
      człowiek uczy się na swoich błędach:)
      [mogę przytoczyć spotykanie się z pewnym osobnikiem płci męskiej, po którym
      uświadomiłam sobie, jak sie ma pewien gatunek facetów i wiem na przyszłość kogo
      o takim zbiorze cech, pogladów, stylu bycia (pokazał po sobie później, wiadomo,
      że na początku ma się atak zaćmienia umysłu -tzw, stan zauroczenia hehehhhee)
      jak tenże osobnik mam omijać z daleka...hyhyhy]
      • ewelinkowska Re: najlepsza...i najgorsza.... 14.11.06, 18:40
        Najlepsza- rozpoczecie studiow na wymarzonym kierunku a najgorsza- calowaniue
        sie z facetem ktorego po raz pierwszy widzialam na oczy.. ;) smieje sie-
        najgorsza to pozwolenie mojemu chlopakowi na wyjazd za granice...:(
        • aniiatka Re: najlepsza...i najgorsza.... 14.11.06, 19:50
          Najlepsza- zdecydowanie sie na zwiazek z kims z kim aktualnie żyje, pomimo
          roznych przeszkód.
          Najgorsza- nie powiem :]
    • zbuntowany_aniol2 Re: najlepsza...i najgorsza.... 14.11.06, 22:29
      najgorszy dzien w moim zyciu- moje narodziny
      najlepszy-trudno powiedziec bylo ich wiele..
      najlepsza decyzja- zerwanie z panem X
      najgorsza- trudno powiedziec bylo ich bardzo malo..
Pełna wersja