Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki...

06.11.06, 14:23
Co o tym myślicie?? Opiszcie mi proszę swoje doświadczenia?? Zastanawiam się
nad pewną decyzją, ale boję się, może coś poradzicie.Dziękuję i pozdrawiam!
    • Gość: tygrysek0505 Re: Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki.. IP: 83.16.174.* 06.11.06, 15:31
      to zależy... po tyg chodzenia mój chłopak zdradził mnie całujac sie z inna.
      chciałam z nim zerwac. ale...starał sie , przepraszał... tak naprawde gdy
      uswiadomił sobie ze moze mnie stracic poczul co do mnie czuje. zauwazylam
      to...i dałam mu szanse. wiedzial ze i tak moge z nim zerwac. no i jestesmy juz
      ze soba ponad 1,5 roku i jest naprawde super.. nie zaluje ze dalam mu
      szanse.jestesmy ze soba szczesliwi. oczywiscie jest mysl czy nie zrobi tego
      znowu. zawsze tak mysle gdy gdzies wychodzi beze mnie , gdzie ona tam moze byc.
      ale to zwykla ku.. i wie ze on mnie nie zdradzi. jestem tego pewna. ale jednak
      ta mysl czasami przychodzi mi do glowy... zrob tak jak ci podpowiada twoje
      serce.
    • blueska3 Re: Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki.. 06.11.06, 16:01
      Na poczatku było super..myslałam, że to już będzie takie prawdziwe i na całe
      życie. Zostawił mnie. Pierwszy raz. Potem sie starał, chciał wrócić..wrócił. I
      znów było super. Odszedł po raz drugi. Obiecałam sobie, że już więcej nie
      pozwolę sobie na to. Przyszedł.. trzeci raz.. i co... byłam nieugięta. Razem nie
      jesteśmy i nigdy nie będziemy. Ale mimo wszystko szanuję go i jest moim
      przyjacielem. I mimo, że nie czuję nic poza sympatią i ogromną przyjaźnią -
      podaję mu teraz rękę, kiedy wszyscy się od niego odwrócili. Ech...Za miekka
      jestem. :)
      • Gość: kasiulekkk Re: Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki.. IP: *.toya.net.pl 06.11.06, 18:40
        Spotykałam siez fajnym facetem... moze nie na powaznie, ale bylo fajnie. Po
        roku okazalo sie, ze nie bylam jedyna, wiec dalismy temu spokoj. Jednak nie
        minelo pol roku jak zaczelismy sie spotykac znowu - tamten zwiazek podobno byl
        juz skonczony, wiec bajka zaczela sie od poczatku. Trwala jakies dwa lata...
        niedawno oswiadczyl mi, ze sie zeni - z nia!!!
    • Gość: E Re: Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki.. IP: 83.2.8.* 06.11.06, 19:52
      Miałam taką sytuację: 4 lata temu poznałam bardzo fajnego (tak mi się zdawało)
      chłopaka, starszego o 4lata ode mnie,więc wydawał się dorosły,odpowiedzialny
      itp.
      Byliśmy krótko ze sobą..Coś około 2 miesięcy.
      Zerwał.
      Po roku czasu - bez żadnego kontaktu z którejkolwiek ze stron - odezwałam się
      do niego. Za bardzo myślałam, tęskniłam..
      Odpisał. Znów zaczęło iskrzyć z każdej ze stron.
      Niestety - nie wiadomo dlaczego - zerwał kontakt..Wydawać mi się zaczeło to
      wszystko dziwne..
      Po ok. pół roku znów się odezwał..narobił mętliku w głowie..
      Jednak zauważyłam dziwne zachowania z jego strony..Potrafił na mnie nagle
      najeżdżać - bez jakiejkolwiek przyczyny..
      Wkurzyłam się ostro..
      Po 2 latach znów miałam z nim kontakt.
      Jednak już wiedziałam, że ten facet to krętacz, kłamca..i ma chyba rozdwojenie
      jaźni..
      Jestem szczęśliwa, że nie wróciłam do niego za żadnymz tych "razów"..
      Z mojej perspektywy wyglada to tak, że wolałabym chyba jednak nie ryzykować..
      Ale wiadomo - serce nie sługa ;-)
      I wyjątki od reguły też istnieją..:-)
      pozdrawiam
    • mroofka2 Re: Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki.. 06.11.06, 20:31
      nie zawsze tak jest, to zależy od wielu czynników..
      czasem warto zaryzykowac ponownie, choć sama bym tego nie zrobiła;)
    • Gość: kali Re: Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki.. IP: *.ztpnet.pl 06.11.06, 21:19
      Kilka razy wchodzilem do tej samej rzeki i sie nie utopilem.
      • dania_86 Re: Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki.. 07.11.06, 18:14
        Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki..to tylko powiedzenie...
        zrób to co uważasz za stosowne i odpowiednie dla siebie :)
      • libertine21 do kali 08.11.06, 13:55
        gratulujemy kali za twoje utopijne komentarze :-D
        • Gość: kali Re: do kali IP: *.ztpnet.pl 08.11.06, 16:07
          Spox sarenko.
    • Gość: wrrrrrrrrrrrrrrrrr Re: Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki.. IP: *.stk.vectranet.pl 07.11.06, 18:33
      wlazlam 3 razy do tej samej i jakos nie narzekam
    • eleni80 Re: Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki.. 07.11.06, 18:59
      Zależy od sytuacji....
      • eleni80 Re: Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki.. 07.11.06, 19:01
        Tak samo jak nie ma dwóch identycznych ludzi, to nie ma też identycznych
        związków...
        • mahora Re: Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki.. 07.11.06, 19:04
          ja bym odradzała
    • Gość: Airam_23 Re: Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki.. IP: 194.117.241.* 08.11.06, 14:13
      Czasem lepiej z róznych względów wejść 2 raz do tej samej rzeki, ale stanowczo
      odradzam... w większości przypadków jest to skazane na niepowodzenie...
    • zbuntowany_aniol2 Re: Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki.. 08.11.06, 22:17
      mysle ze nie powinnas mu dawac drugiej szansy!mial i spartolil to tyle pozdr
    • Gość: kicia Re: Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.06, 12:19
      Zastanow sie bardzo dobrze, zanim podejmiesz jakas decyzje. ja osobiscie uwazam
      ze jezeli raz wam nie wyszlo, to napewno z jakiegos powodu znow nie wyjdzie.
      wiec czasem lepiej przeczekac, porozmawiac, niz podjac pohopna decyzje.sama
      bylam kiedys w takiej sytuacji i na szczescie wybralam dobrze:) caly czas
      jestesmy razem, i jestesmy szczesliwi:)
    • bateria_sloneczna Re: Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki.. 09.11.06, 14:29
      Doswiadczenia nie mam, bo nie wchodze drugi raz do tej samej rzeki. Wystarczy
      juz na jeden raz. Odgrzewanych dań nie lubię.
    • makwa.lz Re: Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki.. 09.11.06, 14:44
      nie wierz w przesady i nie sluchaj ludzi - jednym sie udaje po raz drugi, innym
      nie. nie ma na to reguly - musisz sprawdzic sama. ja sprawdzilam i kompletnie
      nie zaluje, bo jest milion razy lepiej - pod kazdym wzgledem niz wczesniej.
      jak sie nie boisz to sprobuj
    • Gość: ada Re: Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.06, 15:25
      Tak naparwde nie wejdziesz do tej samej rzeki, a to dlatego ze my ludziki sie
      zmieniamy (dojrzewamy, wiemy czego chcemy itd) jak ta przysłowiowa rzeka .
      Tylko tzreba na to troszke czasu. Ja życze tobie dużo chwil szcześcia i
      powodzenia.
Pełna wersja