zosiasamosia21
13.11.06, 18:35
Zaplanowaliśmy z chłopakiem wspólny wypad na andrzejki do domku w górach.
Okazało sie że jego koledzy z byłego klubu sportowego organizują męski wypad
andrzejkowy. On mi to dzisiaj napisał, co oni planują. Ja - głupia -
napisałam: jeśli chcesz - jedź, my pojedziemy w nastęny weekend. Jednak po
chwili namysłu uświadomiliśmy sobie, że z pewnych powodów nie mozemy jechać w
2. weekend grudnia, w 3. też nie. Powiedział mi że mam zadecydować czy
jedziemy razem, czy on może sobie jechać z kolegami.
I jestem w kropce. Z jednej strony bardzo chce z nim jechac, planowaliśmy od
dawna nasz wyjazd, ale z drugiej strony nie chce wyjśc na zołze że ma jechać
ze mną i już.
Jak mam sie zachować, żeby zachowac się w porządku?