seks "po przyjacielsku"??

    • gwiazdka_na_niebie Re: seks "po przyjacielsku"?? 05.02.07, 14:30
      Rozwalają mnie ludzie, którzy zaciągają opinii w takich sprawach wśród obcych,
      nie wiadomo jakich ludzi... I może jeszcze na tej podstawie podejmiesz decyzje:
      puścić się z nim albo nie?
      • bupu Re: seks "po przyjacielsku"?? 05.02.07, 20:31
        Momont, moment, jak pełnoletnia kobieta stanu wolnego decyduje się uprawiać seks
        z równie pełnoletnim i wolnym facetem to się puszcza?
        • Gość: Adik Re: seks "po przyjacielsku"?? IP: *.dzi.vectranet.pl 06.02.07, 10:58
          Chyba wolnymi facetami, a to jest różnica! Pewnie, że się puszcza! Kobieta jest
          albo wierna albo puszczalska!
          • bupu Re: seks "po przyjacielsku"?? 06.02.07, 13:54
            Gratuluję binarnego widzenia świata. Tylko wiesz, między czernią a bielą jest
            wiele odcieni pośrednich...

            A poza tym... od ilu facetów kobieta jest już puszczalska? I jak wolna
            dziewczyna, bez stałego faceta, może być wierna? Komu?
      • gwiazdka_na_niebie Re: seks "po przyjacielsku"?? 06.02.07, 14:39
        przesadziłam z tym "puszczaniem się", ale to co napisałam wcześniej podtrzymuję ;)
    • Gość: kwiatek Re: seks "po przyjacielsku"?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 12:13
      Ja byłam w takiej sytuacji. Znam się z kolesiem od 8 lat. Niedawno coś się
      wydarzyło i trach... stało się. Byłam wtedy wolna. Trwało to miesiąc. Teraz nie
      mamy przwie wcale kontaktu. Wszystko się popsuło.Mam kogoś i jestem
      szczęśliwa.Ale przyjaźń z tamtym kolesiem chyba się skończyła. Mam wyrzuty
      sumienia że tak się stało i że wszystko się popsuło...
    • Gość: suzie Re: seks "po przyjacielsku"?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 11:24
      to zależy, ale do końca nie będzie to dobre... napewno przyniesie duzo szczęscia i radochy, ale może byc problem gdy któreś z Was wejdzie w to zbyt poważnie...
      Ja tak mam z moim bliskim przyjacielem - ustaliliśmy, że ma być "bez zobowiązań", dla zabawy bo mocno nas przyciąga wzajemnie - ale po tym jak spróbowaliśmy wspólnych zabaw on doszedł do wniosku że mnie kocha i zaczęły się kłopoty... Teraz twierdzi że jemu to nie przeszkadza chce sie cieszyć chwilą itd ale to jakos jednak boli czuję się troche nie fair że nie mogę mu dać tego co on mi oferuje - miłości... Choć w naszych relacjach nie zmieniło się dużo to jednak widze, że odczuwa zazdrośc itd =(
      dlatego trzeba uważać, przemyśleć skutki ale na pożadanie nic nie mozna poradzić :)
    • Gość: sss Re: seks "po przyjacielsku"?? IP: 213.199.198.* 25.02.07, 02:24
      sprobuj jak sie nie boisz stracić tej osoby... masz dwie opcje... stracisz na
      zawsze...lub Przezyjesz niezpomnmiane rozkoszne chwile... decyzja nalezy do
      Ciebie !
      jak bedzie ??????
    • Gość: Minako Re: seks "po przyjacielsku"?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 15:48
      jak najbardziej za:p sama to praktykuje z kumplem, gorzej bedzie jesli któreś z was zakoca sie, tego w rzadnym wypadku nie zycze....
      • erillzw Re: seks "po przyjacielsku"?? 25.02.07, 18:29
        NIE.
        Po pierwsze jestem pelna "podziwu" dla tych, ktorzy traktuja sex jako sport i to
        jeszcze sport uprwiany z kumplem. Ja bym nie mogla..
        Dla mnie sex jest scisle zwiazany ze stfera uczuciowa i nawet nie umiem pojsc do
        lozka z kim kto nie jest moim partnerem... musze miec najpierw pewnosc, ze chemy
        cos tworzyc, ze cos nas laczy. jakas wiez emocjonalna, zrozumienie chceci
        zglebienia siebie duchowo i cielesnie..
        PO drugie, nie wierze, zeby w ktorym momencie ktoras strona sie nie
        zaangazowala... Czasem dla samej tej strony ten fakt moze byc zaskoczeniem...

        W kazdym razie "uklad" dla mnie chory z zalozenia.
    • Gość: Kala Re: seks "po przyjacielsku"?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 21:20
      Moje doświadczenie: Przyjaźniłam się z kolesiem dłuższy czas. Ja byłam sama, On
      miał pannę od dłuższego czasu, ale nie sypiali ze sobą. Jednym słowem - oboje na
      głodzie. Kiedyś zaczęliśmy taki temat, że może sobie 'pomożemy', ale przez kilka
      miesięcy to były tylko słowa. Aż pewnego razu siedzieliśmy u mnie, troszke za
      dużo wypiliśmy - i stało się. Było nieźle, ale bez rewelacji. Wtedy to był
      ostatni raz, kiedy Go widziałam (jakieś 3msc. temu). Niby mamy kontakt (raz na
      kilka tyg. sms), ale to bez porównania z tym co było. Z jednej strony nie
      żałuję, bo w pewien sposób odmieniło to moje życie - teraz wiem, że warto czekać
      na faceta, którego się pokocha, bo to są zupełnie inne przeżycia. Wiem też, jak
      to jest i że więcej tego nie zrobię. Szkoda tylko, że musiałam się o tym
      przekonać kosztem fajnej znajomości... Pozdrawiam!
      • erillzw Re: seks "po przyjacielsku"?? 26.02.07, 21:47
        Kala.. chyba nie byla az tak fajna skoro "kolega" zwinal sie po tym jak pozbyl
        sie swoich frustracji.. Wybacz brutalnosc... Ale tak to wyglada.. z pozoru..
        Oczywiscie, moze byc tez tak, ze jest mu glupio.. to i tak jest tchorzem.
    • Gość: Uczestnik dyskusji Re: seks "po przyjacielsku"?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 11:12
      Przyjażń prawdziwa, długa, mająca również to coś szczególego, co wytwarza się
      między kobietą i mężczyzną ( pytanie o granicę między przyjażnią, zauroczeniem,
      oczarowaniem a miłością !!!)jeśli jest oparta o wzajemny szacunek może być
      okraszona nutą erotyki i zmysłowości - tony tej nuty muszą ustalić obie strony.
      Kobieta nie może odczuwać,że traktowana jest jak przedmiot, a mężczyzna winien
      dbać o dostarczanie kobiecie tego,co dla niej przyjemne ( i odwrotnie). Trudno
      nazwać przyjażnią stan, który trwa tylko do pierwszego intymnego kontaktu. Jak
      w kazdym układzie liczy się pewien styl i poziom - tak to widzę.
      • niebieska_sukienka Re: seks "po przyjacielsku"?? 27.02.07, 11:34
        Ładnie powiedziane:)
        • katakumby18 Re: seks "po przyjacielsku"?? 11.03.07, 16:05
          Czemu nie? :D Każdemu coś nalezy się. Z życia trzeba korzystać na tyle ile ma się ochotę i nie robi to krzywdy innym :D

          Pozdrawiam :)
    • Gość: abi79 Re: seks "po przyjacielsku"?? IP: 213.155.168.* 11.03.07, 17:59
      Właśnie to przechodzę. Miało być "po przyjacielsku", a okazało się, ze tak nie
      potrafie i ze tak naprawde to go kocham :(. A on ... jest zajęty :((((((((. A
      tak zawsze wierzyłam, ze mi się to nie przytrafi :)
      • erillzw Re: seks "po przyjacielsku"?? 11.03.07, 20:40
        zajety?????
        i Ty sie zgodzilas??
        matko.. co za paloant.. i egoista.. znalazl sobie naiwna.. wspolczucia dla Cie,
        zes taka gupia w sumie..
        • Gość: abi79 Re: seks "po przyjacielsku"?? IP: 213.155.168.* 12.03.07, 13:56
          Najgorsze, ze wiem, ze glupia jestem i naiwna :)))). A do tej pory bylam
          najrozsadniejsza osoba na swiecie. I chyba nadszedl czas, zeby do tego
          powrocic. Tylko to tak ciezko ... :(
    • ginusia Re: seks "po przyjacielsku"?? 12.03.07, 14:12
      Nie ma seksu " po przyjacielsku". W kazdym, nawet najdziwniejszym zwiazku
      miedzy dwoma istotami, istnieje ten ktory daje i ten ktory bierze. Nie ma
      rownowagi, wiec bierz :)).
    • Gość: lena Re: seks "po przyjacielsku"?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.07, 17:15
      dwa dni temu takowy miałam i było cudoenie:)Polecam
    • Gość: "Przyjaciółka":-) Re: seks "po przyjacielsku"?? IP: *.jgora.dialog.net.pl 14.03.07, 21:07
      Cóż mogę Ci powiedzieć na ten temat? Sama jestem obecnie w takiej sytuacji i
      przyznam,że zaczyna mnie ona powoli męczyć...Na początku było
      super,przyjaźniliśmy się,spotykaliśmy,dzwoniliśmy do siebie,on miał dziewczynę,a
      ja faceta.Jednak nasze związki sie rozpadły,a my zaczęliśmy w sobie szukać
      "pocieszenia".Zaczęłam nagle w nim dostrzegać nie tylko przyjaciela,ale również
      faceta...Spędziliśmy razem najpierw jedną noc i powiedzieliśmy sobie,ze już
      nigdy się to nie powtórzy...jednak było inaczej,każde nasze spotkanie kończyło
      się seksem.Dziś tego żałuje,bo straciłam osobę,z którą mogłam o wszystkim
      pogadać...Dziś już nie potrafimy ze sobą rozmawiać,unikamy się i olewamy,nie
      zależy nam już na tej znajomości,tak bardzo jak kiedyś...Dlatego zastanów
      się,czy warto poświecić przyjaźń dla jednej nocy,która wiele zmienia...niszczy
      przyjaźń...:-)
    • agrafk_aaa Re: seks "po przyjacielsku"?? 07.04.07, 16:03
      OK
Inne wątki na temat:
Pełna wersja